prawdziwy facet odchodzi bez słowa,

30.08.07, 22:42
by dać jej czas na myślenie, że zrobiła Coś niewybaczalnie złego, coś nie tak;
by przemyślała, co da się naprawić, za co przeprosić, a którego nie da się
nigdy wybaczyć. Dobranoc ']
    • lacido Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 30.08.07, 22:45
      co za herezja
      nie podejrzewałam Cię o to
      Prawdziwy mężczyzna ma odwagę powiedzieć kobiecie ze odchodzi i to nie smsem czy
      przez gg ale prosto w twarz.
      • ginger43 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 30.08.07, 23:02
        Wygląda na to, że chyba będzie się mścić na jakiejś, co popełniła
        czyn niewybaczalny... Ale to nie jest w stylu prawdziwego faceta :(
        Pomyśl o tym Okki,
        Spokojnych snów :)
        • lacido Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 30.08.07, 23:28
          e mścić, to nie w jego stylu
          • ginger43 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 30.08.07, 23:40
            A jak inaczej nazwać takie odejście cichaczem?
            • grzech_o_1 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 07:58
              Zmyć się po angielsku.
              Pozdro...:)))
      • rudkaaa Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 30.08.07, 23:11
        Jeśli w związku jest prawdziwe uczucie i zalezy mężczyznie na
        kobiecie..to wybacza
        nie trzaska się drzwiami ot tak.
        To, co opisałes nie ma nic wspólnego z prawdziwym mężczyzną.
        • floo77 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 30.08.07, 23:13
          może nie wybaczać, ale powinien powiedzieć, że to koniec, po prostu,
          a nie - milczeć
          • rudkaaa Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 30.08.07, 23:19
            Floo może i nie wybaczyć,ale to odejście bez słowa nazwałabym
            szczeniackim zachowaniem...
    • floo77 bez słowa odchodzi ktoś kto się boi 30.08.07, 23:04
      Nie zostawia się otwartych spraw, drzwi. Mówisz, że to koniec, więc
      koniec. Czego tu się obawiać? Że wcześniej miałeś do czynienia z
      wariatkami, które łaziły za Tobą mimo słowa koniec, nie znaczy, że
      ta, z którą aktualnie zrywasz zrobi to samo. Tym bardziej, że kiedyś
      powiedziała, że jeśli się jej coś powie, to... wierzy i nie jest
      kobietą bluszczem, odejdzie.

      Mężczyzna chce odejść bez słowa, bo tak jest łatwiej i prościej -
      tak mu się zdaje, a to najgorsze co można zrobić kobiecie, która
      kiedyś była przecież ważna... Bo kobieta będzie myślała, że coś się
      stało, będzie czekała z nadzieją, będzie w zawieszeniu. Zrobiła coś
      złego? Więc wyjaśnij z nią to, bo może znasz jakąś inną wersję, a
      jeśli wiesz jak było, to powiedz jej - odechodzę, bo zrobiłaś to i
      to. Koniec i kropka.

      A może.. jesteś zwolennikiem odchodzenia bez słowa, i powrotu po
      roku [dokładnie po roku]ze słowami - zasłużyłaś na milczenie, a
      teraz wróciłem. Zasłużyłaś, bo rozmawiałaś z kobietą, którą on
      akurat podrywał. Ona wiedziała o Twoim istnieniu, ale Ty o niej
      wcale. Ona przyszła do Ciebie porozmawiać, była bardzo miła, ale
      przyszła w określonym celu, a Ty nie wiedziałaś... i mimo że nie
      użyłaś imienia, nie podałaś szczegółów, ona zorientowała się, że
      nadal masz z nim kontakt, chociaż on zapewniał, że tak nie jest.
      Więc zasłużyłaś, bo nie byłaś jasnowidzem, bo nie pozwoliłaś się
      zrobić w konia i to.. zupełnie przypadkiem, nie specjalnie, nie z
      premedytacją. Potem kiedy się dowiedziałaś zrobiłąś z siebie idiotkę
      przed nią, mówiąc, że.. to było.. wymyślone, że nic nie znaczyło, że
      to był akt miłosierdzia z jego strony, że Ty prosiłaś o spotkanie..
      kłamałaś, bo miałaś nadzieję, że on znajdzie to czego szukał, że
      między nimi się znowu ułoży. Ale zasłużyłaś, bo gość zaplątał się w
      podrywach, które uskuteczniał na lewo i prawo. Więc miał prawo Cię
      ukarać milczeniem, a może i jakimś złym słowem, żebyś miała o czym
      myśleć. Nie zrobiłaś nic złego? Hm.. zrobiłaś - jesteś i to
      największa wina. Fajnie? Fajnie...

      Więc.. czy prawdziwy mężczyzna odchodzi w milczeniu? I interpretuje
      to milczenie jako karę...?
    • irmilka Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 07:42
      Prawdziwy tchórz odchodzi bez słowa.Normalny facet ,jeśli ma powód
      do odejścia,ale nie jest zdecydowany,-zostawia furtkę :"przemyśl to
      sobie".
      • grzech_o_1 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 07:50
        Ja odchodzę w poniedziałek. I nie mam zamiaru nic gadać po próżnicy.
        Ale zostawiam nie furtkę, ale całą bramę. Tylko jest w tej chwili
        zamknieta na sto kłódek. Znajdzie klucze, to ją otworzy.:)))
        • rudkaaa Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 07:58
          :)dlaczego w poniedziałek?!:)dawaj dyla już dziś:)
          prawdziwy facet odchodzi natychmiast:))))))
          :))))))))
          • grzech_o_1 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 08:07
            Natychmiast? Niem frajer. Walizki muszę kupić i spakować się. Ty
            wiesz, ile przez tyle lat nazbierało się majtek i skarpetek? O
            krawatach nawet nie wspomnę.:)))))

            Zanim się nie zagospodaruję, musisz mnie zakwaterować. Chałupa
            wielka a most blisko. A później się zobaczy. Jak sie najmę jako
            flisak, to zostanę u Ciebie na stałe. Wyrychtuj pokoik na pięterku.
            I pieska uprzedź, by mi nogawek nie poszarpał.
            • rudkaaa Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 08:21
              :)a trza Ci tych walizek nie wiem po co:)
              wrzucaj te gacie,skarpety i krawaty do poszwy i w drogę:)
              :)z nieba mi spadłeś:))))kran cieknie,komin(ten na dachu!!!:)..do
              czyszczenia:)))biorę Cię w ciemno...wikt zapewniony:)))
              pies przyjaznie nastawiony:)jeszcze się na wesele jutro załapię:))
              :)
              • ginger43 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 08:27
                rudkaaa napisała:
                > :)z nieba mi spadłeś:))))kran cieknie,komin(ten na dachu!!!:)..do
                > czyszczenia:)))biorę Cię w ciemno...

                A coś Ty Rudziku taka asekurantka, boisz się?, On chyba wie, gdzie
                jest komin, co boisz się, że się pomyli i nie ten wyczyści.. hi,hi,hi
                • rudkaaa Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 08:32
                  trochę się martwię,czy właściwy wycior do czyszczenia ma:)))))
                  :))))
                  • grzech_o_1 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 08:42
                    Trzy czwarte łokcia galicyjskiego.
                    I chyba się cieszy i nogami przebiera. Ale nie ze strachu?
                    • rudkaaa Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 08:50
                      ło matko:)co to za miara:)))to z długości czy szerokości??:)))
                      mam się bać??:)))
                      • grzech_o_1 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 09:13
                        Galicyjanka i nie wie co to łokieć galicyjski? Trochę się różni od
                        staja i wiorsty.:)))

                        Już córo dygotaj i nogi niechaj Ci się uginają, chociaż dużo nie
                        ważę. Tylko 69. Odchudzam się intensywnie, bo Pani już narzekała.
                        • rudkaaa Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 09:17
                          chyba jakies zaległości mam:))ja tylko w cm:)))bierz ten
                          wynalazek,co go tam w kanistrze masz i do ladaco na impreze
                          zasuwaj:)))ja ide popracować intensywnie:)))
                          buziak:))))
                          • grzech_o_1 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 09:19
                            No to pomyślności - w robocie.
                            Sursum corda!:)))
                • grzech_o_1 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 08:40
                  Różnie bywa. Życie lubi płatać psotne figle. A ja do komina
                  pierwszy, jak ten kocur dachowiec.
                  A na poważnie. Tak jest zawsze - trawnik skosić, kran naprawić,
                  komin na zimę przeczyścić, drew narąbać, wody ze studni nanosić,
                  płot naprawić, izby omalować... i dopiero pani może będzie łaskawa i
                  da co zjeść.
                  :))))))
                  • ginger43 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 08:53
                    grzech_o_1 napisał:

                    > płot naprawić, izby omalować... i dopiero pani może będzie łaskawa
                    i da co zjeść.

                    Mądra kobieta...
              • grzech_o_1 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 08:33
                No dobra. Załaduję w poszwę, ale sobie jeszcze wystrugam kosturek.
                Bo na piechty, gablota niestety nie moja a rowera nie mam.
                Dobrze, że powiedziałaś, zabiorę śrubokręt, obcęgi i francuza.
                :)))))))

                Wesele jutro o szesnastej. Nie spóźnij się, bo masz 200 km. Kwiaty
                ja załatwiam a Ty skocz jeszcze do fryzjera na ondul.
                • rudkaaa Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 08:48
                  ondul to mają Panie urzędniczki w ZUS-ie:)))jedna w jedną!:)
                  widziałam wczoraj:)teraz to się włosy prostownicą traktuje:))troszkę
                  się dymi,ale efekt znakomity:)gablote zabieraj,podział majątku musi
                  być:)
                  • grzech_o_1 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 09:17
                    Serdeńko. Taki byłem gupi 'mondry', że przez tyle lat, nic nie moje.
                    Tylko worek i kij. No i garb:)))

                    Co do wszelkich urzędniczek, masz rację. Nie wiem dlaczego wszystkie
                    takie wyfiokowane i liter lakieru na włosach?
    • grzech_o_1 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 07:48
      Odszedłeś?
      A tak niedyskretnie, z 'babskiej' ciekawości, jakie niecne Twe
      uczynki wyszły na jaw?
      • 49-m Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 09:34
        Wybaczac powinno sie zawsze .Chcialbyś zeby tobie ktoś nie wybaczył?Poz
    • jazo.1 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 14:30
      milczenie jest złotem , ja tak nie potrafię i ...nienawidzę jak, ktoś odchodzi
      bez słowa i ...jestem wtedy wściekła a nie skłonna do przemyśleń...
      • ta_tuu Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 20:07
        Pawdziwy facet [powinien wyjasnic sytuacje:) Pozdrawiam
    • ginger43 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 22:11
      Wiesz co Ci jeszcze powiem, że to jest po prostu podłe!
      • witaj_smutku Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 22:41
        no_okki_:)
        Nie!Tak nie można .Należy ..wysłuchać ....))
        Wysłuchać i postarać się ..zrozumieć...))
        Wysłuchać to nie znaczy opuszczać siebie ale pozostać przy swoim jednocześnie
        rozumiejąc co może się dziać i dzieje we wnętrzu Twojej partnerki.))Bo to sie
        absolutnie nie wyklucza......
        przecież miłość obejmuje ..Całość...))))
        Pozdrawiam:) Spokojnej Nocy:)
        • suzi45 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 22:47
          ale o co chodzi ?
          • witaj_smutku Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 22:56
            suzi45 napisała:

            > ale o co chodzi ?
            Jak nie wiadomo o co chodzi to z pewnością chodzi o ...Miłość:):):))))))
            Pozdrawiam:)
            Dobranoc
            • ines_easy Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 01.09.07, 18:16
              witaj_smutku napisała:

              > suzi45 napisała:
              >
              > > ale o co chodzi ?
              > Jak nie wiadomo o co chodzi to z pewnością chodzi
              o ...Miłość:):):))))))
              >

              No nie kazdemu chyba o milość Predzej bym powiedziala ze o seks
              Smutna!:)
              Szczegolnie facetom
              Pozdrawiam
              > Dobranoc
              >
              • witaj_smutku Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 02.09.07, 14:39
                ines_easy napisała:

                > witaj_smutku napisała:
                >
                > > suzi45 napisała:
                > >
                > > > ale o co chodzi ?
                > > Jak nie wiadomo o co chodzi to z pewnością chodzi
                > o ...Miłość:):):))))))
                > >
                >
                > No nie kazdemu chyba o milość Predzej bym powiedziala ze o seks
                > Smutna!:)
                > Szczegolnie facetom
                > Pozdrawiam
                > > Dobranoc
                > >

                Mężczyzni mają swoje zasady i potrafia łaczyc seks z uczuciem a nie tylko
                kierowac sie chucią. Jesli kochaja naprawdę kobietę to ją szanują i traktuja jak
                świętość a nie jak materiał do użycia i wyżycia sie.
                Pozdrawiam:)
    • spotkanie_z_diablem Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 31.08.07, 23:52
      z tym się zgadzam...prawdziwy facet odchodzi bez słowa...oczywiście że po
      uprzednim wyjaśnieniu, rozważeniu wszystkich za i przeciw i szczerej rozmowie, o
      ile to możliwe...??? odchodzi w milczeniu, nie odwracając się by wykrzyczeć z
      pogardą czegoś w stylu: ( ja ci jeszcze pokażę ty diabelskie nasienie, jeszcze
      mnie popamiętasz ty q...itp.) poprostu odchodzi w milczeniu bez słowa...hehe...
      • kaska-op Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 01.09.07, 00:15
        prawdziwy facet moze i tak ale nie diabel!
        diabel wlasnie tak sie zachowa mowiac:"( ja ci jeszcze pokażę ty diabelskie
        nasienie, jeszczemnie popamiętasz ty q...itp.)

        hahahah
        • kaska-op Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 01.09.07, 00:16
          a ty no_okki co narozrabiales ,ze cie zostawiala??? hahah
          • spotkanie_z_diablem Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 01.09.07, 00:21
            może ma problem ze wzwodem...??? hehe...
            • kaska-op Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 01.09.07, 00:25
              spotkanie_z_diablem napisał:

              > może ma problem ze wzwodem...??? hehe...
              Ale solidarnosc meska !!
              haha
              A ty nie masz problemow?? hah
              • spotkanie_z_diablem Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 01.09.07, 01:29
                kaska-op napisała:

                > spotkanie_z_diablem napisał:
                >
                > > może ma problem ze wzwodem...??? hehe...
                > A ty nie masz problemow?? hah

                oczywiście, że nie mam problemów...hehe...
        • spotkanie_z_diablem Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 01.09.07, 00:24
          kaska-op napisała:

          > prawdziwy facet moze i tak ale nie diabel!
          > diabel wlasnie tak sie zachowa mowiac:"( ja ci jeszcze pokażę ty diabelskie
          > nasienie, jeszczemnie popamiętasz ty q...itp.)

          diabeł by tak nie powiedział...diabeł, to honorowy gość...hehe...
          • kaska-op Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 01.09.07, 00:27
            spotkanie_z_diablem napisa
            >
            > diabeł by tak nie powiedział...diabeł, to honorowy gość...hehe...

            buhahahhahh zasmieje sie jak prawdziwa diablica buhahaha
            a w ktorym miejscu ma ten honor , buhahahaha
            • spotkanie_z_diablem Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 01.09.07, 00:43
              kaska-op napisała:

              > spotkanie_z_diablem napisa
              > >
              > > diabeł by tak nie powiedział...diabeł, to honorowy gość...hehe...
              >
              > buhahahhahh zasmieje sie jak prawdziwa diablica buhahaha
              > a w ktorym miejscu ma ten honor , buhahahaha

              andrzejku, ty nie pytaj diabła o honor...ty spójrz w lustro i jego zapytaj o
              honor ..hehe...żeby pod babskim nickiem pisać...hehe...
              • ala-38 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 04.09.07, 17:48
                a cpo ty mozesz wiedziec nookki jak nawet nie stales kolo prawdziwego faceta!
                • kaska-op Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 04.09.07, 18:37
                  ala-38 ty trollu wypadaj stad!
                • kaska-op Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 04.09.07, 18:38
                  ala-38wypad stad ty durna babo!
      • az.az Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 23.10.07, 12:20
        Coś wzięło mnie na sentymenty do starych wątków
        Czyżbyś był prawdziwym facetem bo odszedłeś bez słowa??????
        • az.az Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 23.10.07, 12:21
          do ciebie no_okki bo wpisalo mi sie nie tam gdzie miało być!!
        • viviene Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 23.10.07, 14:59
          az.az napisała:

          > Coś wzięło mnie na sentymenty do starych wątków
          > Czyżbyś był prawdziwym facetem bo odszedłeś bez słowa??????

          najwidoczniej:):)
          • kaska-to-ja Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 23.10.07, 15:06
            Tez bym chciala ujrzec tu no-okkiego.Pozdrawiam
    • facettt tak, ale :))) 04.09.07, 18:34
      wczesniej przepisuje (dyskretnie) mieszkanie na partnerke
      samochod zachowujac , rzecz jasna, dla siebie :)))
      • kaska-op Re: tak, ale :))) 07.09.07, 15:36
        nooki.WROC:)!!
        • wininia Re: tak, ale :))) 07.09.07, 17:34
          Odleciał z bocianami czy co:)
    • sigma.33 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 23.10.07, 17:08
      Gdzie Ty jesteś no_okki, miły człowieku!!???Pozdrawiam gorąco!
      • viviene Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 23.10.07, 19:05
        no to byłoby miłe:)
    • girlandy Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 24.10.07, 18:37
      Odejsc bez slowa jest najlatwiej. Ja tez mam takie pokusy czasem, bo wydaje mi
      sie, ze nie mam sily wchodzic w jakies awantury, wyciaganie brudow, dramaty i
      histerie (a jestem dziweczyna :)).
      Rozumialam taki tok myslenia (choc nie praktykowalam:))... dopoki ktos tak wobec
      mnie nie postapil. Swietne uczucie!

      Cokolwiek by ci ktos nie zrobil (nawet wielkie swinstwo) - zasluguje na
      wyjasnienie z twojej strony. Odejsc bez wyjasnienia to tchorzostwo i chowanie
      glowy w piasek. Nie wiem, czy OKKI po prostu chcial podrzucic nowy temat do
      dyskusji, czy zamierza to wprowadzic w zycie... Jesli to drugie to mam nadzieje,
      ze sie zastanowisz. Ona zasluguje na wyjasnienie. I nie przez telefon ani w
      smsesie, ale twarza w twarz!
    • rico-chorzow Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 24.10.07, 20:11
      no_okki napisał:

      > by dać jej czas na myślenie, że zrobiła Coś niewybaczalnie złego, coś nie tak;
      > by przemyślała, co da się naprawić, za co przeprosić, a którego nie da się
      > nigdy wybaczyć. Dobranoc ']

      Pewnie są sytuacje,gdzie słowa nie są potrzebne.
    • jekaterina27 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 24.10.07, 23:15
      ale kase zostawia!
      • rico-chorzow Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 24.10.07, 23:16
        Materialistka
        • c.nr.5 Re: prawdziwy facet odchodzi bez słowa, 28.10.07, 21:50
          Prawdziwy facet daje w dziób i wtedy odchodzi!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja