Pozytywne wibracje czyli jak żyć by nie zwariować!

26.09.07, 17:21
Siemanko!Zaczynam życie na nowo i szukam fajnych ludzi,którzy
potrafią wprowadzić w pozytywny nastrój, by człowiek zaczął
zapominać o złych chwilach. Zapewne nie jedna,lub nie jeden z was ma
za sobą bagaż złych doświadczeń i myśli,że nic dobrego go nie
spotka...Ale właśnie-CO NAS NIE ZABIJE,TO NAS WZMOCNI...Mam 30 lat i
długoletni związek za sobą,zakończony fiaskiem.. Chciałam umrzeć;nie
czuć nic,nikogo o nic nie prosić-tym bardziej o MIŁOŚĆ... Ten
toksyczny związek zabijał najpierw to w co wierzyłam...a potem
mnie... Powiedziałam DOŚĆ i oto jestem -z podciętymi skrzydłami-ale
żyje... ńie jest łatwo ,ale nie poddam się... Stale dostaje nowego
kopa od życia,i myślę,że już więcej nie zniosę..ale potem przychodzi
refleksja-INNI MAJĄ GORZEJ. Mają większe problemy-ale wciąż wierzą w
lepsze jutro.. Dla mnie też zaświeci słońce.. Muszę tylko nauczyć
się cierpliwie czekać. Bo przecież życie nie kończy się na kłopotach-
a słońce świeci ponad nimi!
    • akkona Re: Pozytywne wibracje czyli jak żyć by nie zwari 26.09.07, 18:14
      Dość na dziś pracy! Na chate czmycham,ale jutro będe!
    • akkona Re: Pozytywne wibracje czyli jak żyć by nie zwari 26.09.07, 18:14
      Dość na dziś pracy! Na chate czmycham,ale jutro będe!
      • leziox Re: Pozytywne wibracje czyli jak żyć by nie zwari 27.09.07, 00:46
        Tez postanowilas dopisac sama do setki?No to powodzenia.A pozytywne
        wibracje?Wszedzie ich pelno.Piffko,techno,samochod na wysokich obrotach,mlot
        pneumatyczny.,.Rozejrzyj sie wkolo,zdziwisz sie ile tych wibracji mamy na codzien.
        • akkona Re: Pozytywne wibracje czyli jak żyć by nie zwari 28.09.07, 14:28
          Co dopisać sama do setki? Widzę,że jak ktoś napisze-POTRZEBUJE
          FACETA NA JEDNĄ NOC, lub SZUKAM KOCHANKA- to na forum jest jazda!
          Szanujmy się wzajemnie!Wibracje może i są-ale nie te co powinny!
    • malowana.lala Re: Pozytywne wibracje czyli jak żyć by nie zwari 28.09.07, 14:53
      jasne, najlepszego kopa daje mysl, ze inni maja gorzej
      juz wiadomo skad wziela sie ta trucizna w zwiazku
      • akkona Re: Pozytywne wibracje czyli jak żyć by nie zwari 28.09.07, 16:27
        Co masz na myśli?
      • emilka222 Re: Pozytywne wibracje czyli jak żyć by nie zwari 28.09.07, 16:35
        wszelkie doły biorą się z użalania nad sobą. Sorry, ze tak prosto z
        mostu, ale nie ma sytuacji bez wyjścia, a jak się wydaje, że nie ma
        wyjścia, to trzeba tę sytuację zaakceptować. Jednak taka pasywność
        dół pogłębia. Rad nikt tu Ci nie udzieli, bo nie ma recepty na
        życie. Za jakiś czas będziesz się śmiała ze swoich rozterek, bo
        znajdziesz wyjście na pewno. A wiem, to stąd, że użyłaś
        określenia: "co cię nie zabije, to cię wzmocni"Wbrew pozorom jesteś
        silna:))Trzymaj się
        • akkona Re: Pozytywne wibracje czyli jak żyć by nie zwari 28.09.07, 17:57
          Może i w jakiś sposób jestem silna..Może za szybko chce wszystko
          zmienić... Może za bardzo analizuje to co było-dlaczego tak było...
          Sama czasami siebie nie rozumiem... Przecież na wszystko przyjdzie
          czas ,trzeba tylko cierpliwie czekać.. No tak-tylko to czekanie jest
          najgorsze. Jak spotka mnie coś miłego-to cieszę się tym do
          przesady... Często płosząc osobę ,która to sprawiła..
          • linka.iv Re: Pozytywne wibracje czyli jak żyć by nie zwari 30.09.07, 16:13
            Cześć akkona, Ja mam podobną sytuacje do Ciebie. Też właśnie zostałam sama. Mam
            26 lat (wszyscy mówią, że jestem młoda i wszystko przede mną), ale jakoś tak
            ciężko się pozbierać. Miałam plany, marzenia i był w nich on! Teraz zostałam
            sama, moje marzenia sie rozwiały jak chmury i zaczynam wszystko od nowa! Cała
            moja energia wykorzystywana jest teraz do robienia "dobrej miny do złej gry".
            Mam wspaniałych przyjaciół, którzy chcą mnie podnieść na duchu, a ja udaje, że
            jestem dzielna, że będzie dobrze, że w to wierze!! Tak naprawdę zaciskam żeby,
            żeby nie poleciała mi łza jak mówię, że wszystko jest ok!! Gdzieś w głębi siebie
            czuje się jak mała porzucona dziewczynka, nad którą stoi druga starsza i każe
            się przestać "mazać", bo Świat stoi przed nią otworem. Tylko ta mała, po prostu
            nie ma na to siły by sie podnieść. Teraz szukam sobie nowego zajęcia. Kupiłam
            aparat. Może będę uwieczniała obrazy, które dają nadzieje... na lepsze jutro. A
            może właśnie będę szukała osób, miejsc, gdzie inni mają gorzej. Może tam właśnie
            znajdę te pozytywne wibracje!! Ja również potrzebuje siły... tak jak Ty. Może
            pomożemy sobie nawzajem? Jeśli masz ochotę, napisz do mnie: mieka@wp.pl. Chętnie
            poszukam pozytywnych wibracji razem z Tobą, może pomoże nam to podnieść głowy do
            nieba?! A może spotkamy się gdzieś na kawkę? Skąd jesteś? Pozdrawiam Cię
            cieplutko akkona!! Trzymam za Ciebie i za siebie kciuki! Oby czas był dla nas
            łaskawy i szybko zaleczył rany!!!
            • akkona Re: Pozytywne wibracje czyli jak żyć by nie zwari 03.10.07, 17:11
              Dzięki za adres maila-zaraz pisze. Niestety internet trochę ostatnio
              mam ograniczony:(.
    • cien111 Re: Pozytywne wibracje czyli jak żyć by nie zwari 30.09.07, 16:53
      jak wszyscy którzy przez to przeszli tak i ty zaleczysz to . to jak złamanie
      kości. z czasem się zrośnie a ze czasami boli... no cóż nikt nie obiecywał że
      przez życie da się przejść bez bólu. zarzuć sobie muzę z moulin rouge. mi trochę
      pomaga chociaż w mym sercu zima.jak chcesz sie wygadać i zrzucić jakiś ciężar to
      pisz na cien111@gazeta.pl
      • checkpoint_charlie5 Re: Pozytywne wibracje czyli jak żyć by nie zwari 30.09.07, 16:58
        j.w.
        • checkpoint_charlie5 Re: Pozytywne wibracje czyli jak żyć by nie zwari 30.09.07, 17:00
          sorry
          • leziox Re: Pozytywne wibracje czyli jak żyć by nie zwari 30.09.07, 23:04
            Akkona,spokojnie.Nie chodzilo mnie o dopisanie sobie do licznika stu partnerow
            seksualnych,tylko o samotne dopisywanie watka do stu wpisów,co aktualnie robie
            tez w watku o zielonych ludzikach.Najpierw przeczytac,potem pomyslec i jeszcze
            potem napisac.Bo na goraco to sie czlowiek przewaznie myli.
            • akkona Re: Pozytywne wibracje czyli jak żyć by nie zwari 03.10.07, 17:09
              No a już myślałam... Chyba chodzi Ci o Być kimś więcej...Bo tonący-
              no wiesz.. Chciałam jakoś sie pozbierać,po prostu...i nie mówie ,że
              nie-ale nie mam zamiaru zaczynać nowego wątka,chyba że niebo spadnie
              mi na głowe:).Jak narazie-co do pierwszej wersji-to jeden facet.
              Liczą się uczucia,a nie sport:). Pozdro.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja