smutno mi Boze...

15.12.01, 19:02
czy ktos porozmawia ze mna... jakos, czy skazana bede na samotnosc i wieczne
potepienie...?...
mr
    • kitek1 Re: smutno mi Boze... 15.12.01, 19:03
      nie badz smutna, Boza Mrowko,
      • Gość: Bizon Re: smutno mi Boze... IP: *.abo.wanadoo.fr 15.12.01, 19:06
        Wyprostuj czulki, Mroweczko i naprzod, do wielkich zadan wsobotni wieczor !
        Przy okazji: siema kitek z Opola
      • mroweczka1 Re: smutno mi Boze... 15.12.01, 19:06
        jest mi bardzo smutno teraz, lezki plyna po policzkach az wstyd.
        ..... przerwa.

        pojde po piwko..nastepne
        • Gość: Bizon Re: smutno mi Boze... IP: *.abo.wanadoo.fr 15.12.01, 19:08
          No prosze ! Juz lepiej ! Piweczko ! Tego trzeba mroweczkom ! A jakie pijesz,
          istoto pracowita ?
    • pan-z-listy Re: smutno mi Boze... 15.12.01, 19:05
      mroweczka1 napisał(a):

      > czy ktos porozmawia ze mna... jakos, czy skazana bede na samotnosc i wieczne
      > potepienie...?...
      > mr

      Ty, przestan - ja cie nie pociesze, bo beda ze mnie sie smiali ...
      A, tak z ciekawosci - dlaczego potepienie ?:)))

      • mroweczka1 Re: smutno mi Boze... 15.12.01, 19:10
        czulki swe wlocze po ..betonie. dlaczego potepienie?
        bo myslalam , ze ktos mnie lubi, a tu nikt tylko bali sie powiedziec ze maja
        mnie dosc.
        lapie lezki (za godzine-dwie zrobie recycling do kieliszka)
        • pan-z-listy Re: smutno mi Boze... 15.12.01, 19:12
          No, jak sie bali to z ciebie mrowa nie mroweczka - tak trzymaj


          mroweczka1 napisał(a):

          > czulki swe wlocze po ..betonie. dlaczego potepienie?
          > bo myslalam , ze ktos mnie lubi, a tu nikt tylko bali sie powiedziec ze maja
          > mnie dosc.
          > lapie lezki (za godzine-dwie zrobie recycling do kieliszka)

          • mario2 Re: Kurwa mac- to juz ktos napisal 16.12.01, 00:32
            mysle tak- chuj Wam w dupe- Hlaski i tak nie doscigniecie- pomimo plagiatow!
        • kitek1 mroweczka 15.12.01, 19:19
          to ja sie chetnie z Toba zakieliszkuje, jeszcze z mrowka nie pilem,
          • mroweczka1 Re: mroweczka 15.12.01, 21:31
            kitek1 napisał(a):

            > to ja sie chetnie z Toba zakieliszkuje, jeszcze z mrowka nie pilem,

            Kitku to napij sie ze mna- pije pilsner urquell...chociaz juz wiecej nie chce
            (dwa piwa tj 1l wypilam). troche mnie technicznie wytracilo bieganie po schodach
            do pani dozorczyni, poki co dziala, ale...nie o tym...

            Smutno jest mi bo widze .... bo wiem ze chce zacisnac zycie w garsci, zduscic je
            tak nieprzyzwoicie aby wysaczylo sie pomiedzy palcami i te krople...te pojedyncze
            krople zycia chcialabym zlizac delikatnie ze swoich lub nie-swoich palcow.
            Zachlysnac sie tak !! do konca cudem istnienia, czucia, tworzenia, kochania. tak
            jak wielu z was pragnie. stad ta piekielna tesknota palaca w ..krtani i duszy.
            Wiesz , ,mieszkam w mieszkaniu ktore zapaprane jest farba (drzwi i
            framugi ..tam). Mieszkal poprzednio w nim mlody tworca, malarz. Zapryskal obrazy,
            sciany, drzwi i sztukaterie (te odmalowalam), zapryskal dusze dragami i skonal na
            drewnianej podlodze w salonie "pomaranczowym" . Czasami mysle o nim gdy tule sie
            do snow i marzen i realnie do poduszki, nie dlatego ze postraszy tylko, ze
            samotnym byl malarz "moj"... w domu mym...

            wiec (pani psorka mowi- nie zaczynaj nigdy zdania od wiec) wiec .. smutno mi wciaz
            bo nie wygody emocjonalnej szukam i tego co latwiej , prosciej, bo nie wlasna
            glusze oszukuje i nie chce miec wszystkiego. Chce miec tylko odrobine, ale moja
            wlasne, taka malenka, gdy pewnego dnai bede umierac w spokoju, pod kolami
            rozpedzonego merca (na innego nie zgadzam sie!) lub wirujac w przestrzeni "jak na
            lotni zawieszony pietra dziesiatego" to che aby obrazy mego zycia jak na filmie
            biegnace z predkoscia ponad dzwiekowa (moze to jest predkosc absolutna...?)
            przemienily sie w barwy dzwieki, temperature, twarze... Nie domagam sie twarzy
            juz dzisiaj, nie domagam sie niczego, ale gdy bede umierac moi bliscy jesli
            blsicy winni sa na te ultra krotka sekunde dac mi twarz, ktora moglam skreslic
            wczesniej drzaca kreska. Mowia, ze mam talent, mowia, ze powinnam malowac, duzo
            mowia, Wszyscy mowia. To tyle w sprawie lielizskowania ze mna kitku. Chyba pojde
            po nastepna porcje. Milego wieczoru, jutro bede miec kaca emocjonalnego za
            zwierzenia.

            cieplutko mroweczka (bez poprawiania, czytania, nazywiol)
            • kitek1 Re: mroweczka 15.12.01, 21:46
              jeszcze nigdy tutaj takich pieknych rzeczy nie czytalem, chyba faktycznie
              wielkim artysta jestes, a to boli, ja dzisiaj bylem na pogrzebie samobojcy i
              tez, to jakos probuje przetrawic na trzezwo,
              • mroweczka1 Re: mroweczka 15.12.01, 22:22
                kitek1 napisał(a):

                > jeszcze nigdy tutaj takich pieknych rzeczy nie czytalem, chyba faktycznie
                > wielkim artysta jestes, a to boli, ja dzisiaj bylem na pogrzebie samobojcy i
                > tez, to jakos probuje przetrawic na trzezwo,
                czy to do mnie? jesli nie to przelkne, jesli tak to cieszy :))))))))

                kitku ja naprawde pragne nieduzo, naprawde malutko wrecz odrobinke. Chcialabym
                jednak poczuc ze ta odrobinka jest tylko dla mnie i nikogo wiecej, takie byle co,
                ale moje. to nie chodzi o to, ze ja nie widze nie doceniam co swiat daje. bo daje
                powietrze, daje slonce i ziemie, daje wode i chleb, ale nigdy przenigdy nie dal
                mnie tej malenkiej osobistej czastki tylko dla mnie. Dal a le wtedy jak wiem
                dzisiaj ta czastka nie pochodzila z jadra kosnosu tylko z obrzezy. Nie wiem czy
                rozumiesz o czym mowie.. Nie jestem kims wyjatkowym lecz zwyklym czlowiekiem, nie
                jestem madra, ani piekna (mam duze oczy..,)) jak na mrowke przystalo)nie
                oczekuje, nie zadam i wymagam. Kiedys nie rozumiejac tak czynilam. Stracilam
                wszystko ( nie wiem, wielce prawdopodobne)zatracilam siebie, bo nie rozumialam.
                Nadszedl dzien kiedy pojelam. Matka zrozumienia byl bol a ojcem czas. Odrodzilam
                sie, jestem wciaz tym samym czlowiekiem ale jednak nowym, ktory w zamknietym
                malym sercu ma duze okno dla bliskich i wielkich. Nie umiem dzis mowic o
                uczuciach, choc zdecydowanie latwiej gdy..pilsner..niedaleko. Znam swoje
                slabosci, nie wytykajcie jako i ja nie wytykam. Chodzi o cos malutkiego a
                jednak... o cos wiecej na pozor latwe wrecz niemozliwe do stworzenia. Nie wiem
                czy uda sie i nie w pytaniu problem ani w zadajacych. zaluje ze uwieziono mi
                jezyk, no ale skoro tak bedzie lepiej to dobrze. Kitku pojde juz, ja nie umiem
                bawic sie w wasze gry, ja nawet nie umiem czytac tych jedno-wielo-zdaniowcow. Nie
                zrozum mnie zle, ja ich nie neguje tylko chcialabym nauczyc sie rozsadniej
                wykorzystywac dany mnie czas. Nie chce sie przygladac czyjemus zyciu, chce w nim
                uczestniczyc. Jak uczestniczyc? to wlasnie pytanie ktore zadalam wczoraj ?.
                Chcialabym aby ono...to zycie choc prze ultra-sekunde pochylilo sie nad moimi
                potrzebami, bowiem pragne od niego naprawde tak niewiele lub tak nieskonczenie za
                duzo....ze nie do spelnienia...

                dobranoc

                mroweczka

                ps pije caly czas trzecie piwo, ale chyba jestem niezbyt skladna
                • kitek1 Re: mroweczka 16.12.01, 10:19


                  mam nadzieje, ze zdziebeczko skacowana, nadal jestes ta wielka mroweczka
                  wczorajsza, wyrozumiala dla ludzi i bezlitosna dla siebie, pelna nadzieji i
                  strachu, prawdziwe urokliwa na tym smutnym swiecie,
    • maryjo2 Re: smutno mi Boze... 15.12.01, 22:07
      Smutno mi Boze , gdy sie spac poloze,
      a krawdedzi lozka mego brzegiem trzy pluskwy ida szeregiem..

      A kiedy pomysle, ze kazda z nich mnie zjesc moze..
      Smutno mi Boze
      • mroweczka1 Re: smutno mi Boze... 15.12.01, 22:29
        :)))))))))))

        smutno mi Boze
        w porze o Niesporze
        smutno mi Boze
        gdy drwa nie doloze

        w ciemnosci czulkami
        jak dotyk wciaz z wami
        u stop twych zloze
        ja- twe.. nieboze.

        na predce dobranocnej sklecila mroweczka




        • maryjo2 Re: smutno mi Boze... 15.12.01, 22:31
          mroweczko :))))
      • mario2 Re: smutno mi Boze... 15.12.01, 22:30
        a ja cchcialbym by MENdy robaki moje cialo zjadly bez rzygania bo;
        Ty i ja teatry to sa dwa- ty i ja
        Ty ty prawdziwej nie uronisz lzy
        Ty najwyzej w gore wznosisz brwi,
        bo Ty grasz.
        Ja dusze na ramieniu ciagle mam
        caly zbudowany jestem z ran,
        lecz gdy ze mna smiejesz sie
        to ze mna tez - caly swiat



        Kurwa- w dupe jebana mac- rozumiecie ZAKOPANE???????
        • o+o-o Re: smutno mi Boze... 15.12.01, 22:40
          mario2 napisał(a):

          > a ja cchcialbym by MENdy robaki moje cialo zjadly bez rzygania bo;
          > Ty i ja teatry to sa dwa- ty i ja
          > Ty ty prawdziwej nie uronisz lzy
          > Ty najwyzej w gore wznosisz brwi,
          > bo Ty grasz.
          > Ja dusze na ramieniu ciagle mam
          > caly zbudowany jestem z ran,
          > lecz gdy ze mna smiejesz sie
          > to ze mna tez - caly swiat
          >
          >
          >
          > Kurwa- w dupe jebana mac- rozumiecie ZAKOPANE???????

          rozumiemy

          szczescie to soczysty owoc
          sok cieknie po brodzie
          z rozkosza
          dziecka

          o:)

        • mroweczka1 Re: smutno mi Boze... 15.12.01, 22:40
          Mario czy Maryjo przepraszam nie rozumiem w czym rzecz. Znam te piosenke nad
          wyraz dobrze, znam jej tembr i melodie od dawna. Czy dla mnie ja spiewasz abym
          w ciszy nocnej powtorzyla poraz kolejny sobie.

          juz dobranoc.

          Jestem robakiem , mrowka z czulkami ronakiem ktore te czulka wypuscza w w
          przestrzen jak slimak. Lubie slimaki, moj slimak caly czas wisi na scianie i
          codziennie na niego patrze. Jest moja osobista kpina.

          Czy moge Was pocalowac na dobranoc ?.... Byliscie kochali

          Calus od mroweczki...:o*

          :))))
          • vulpius Re: smutno mi Boze... 16.12.01, 00:04
            Silne skrzydła zastąpiły mu ramiona,
            Dusza wyrwała się z pęt cielesnych,
            Odszedł walcząc w ostatnim bastionie
            O człowieczeństwo wśród ciał nieszczęsnych.

            Był bezimienny i pragnął śmierci,
            Ostatni z dziesięciu tysięcy wiernych,
            Ręce mu mdlały, tarcza wypadła,
            A wokół bezduszny krajobraz czerni.

            Ojcowski miecz roztrzaskany
            Spoczął na ziemi od krwi błotnistej
            Niczym krzyż świadectwa prawdy
            Zwrócony ku niebu lśni srebrzyście.

            Poranione ciało oddaje z bólem
            Resztki ledwo tlącego się życia,
            On umiera z podniesioną głową
            Mając w pogardzie wrogów swych wycia.

            Kiedy padał w mrok zapomnienia
            Jęknęły skały i płakały drzewa,
            Rozdarta ziemia przyjęła swe dziecię,
            Smutnym westchnieniem wiatr prawdę niesie.

            Usta zastygły w ostatniej modlitwie
            A umysł osiągnął już nieskończoność,
            Już nie pokocha nigdy nikogo -
            Ta egzystencja została skończona.

            To samo niebo, te same chmury,
            Tysiąc lat jak ziarno piasku,
            Krzyż skargę niesie do góry,
            Wojownik umarł czy tylko zasnął?


            Przesyłam serdeczne pozdrowienia z otchłani
            • Gość: leziox Re: smutno mi Boze... IP: *.arcor-ip.net 16.12.01, 00:26
              Siemano Mrówko Monika,miło że czasami zaglądasz.
            • eros_psyche Re: smutno mi Boze... 16.12.01, 00:48
              czy ktos porozmawia ze mna... jakos, czy skazana bede na samotnosc i wieczne
              potepienie...?...
              m

              Usta zastygly , nie pokochaja nikogo ?

    • mario2 Re: smutno mi Boze... 16.12.01, 00:37
      z nim bedziesz szczesliwsza,
      duzo szczeslwsza bedziesz z nim
      ja - coz wloczega
      niespokojny duch
      ze mna mozna tylko
      pojsc na wrzosowisko
      i zapomniec wszystko
    • mroweczka1 niedzielnie 16.12.01, 11:20
      Dzien dobry!
      to ja
      Mroweczka....

      Dziekuje Wam ze wpisy i piekne mysli zrymowane. Nie moge pograzac sie w smutku
      bo jej glebia jest nieprzewidywalna albo inaczej na tyle w zasiegu reki ze
      potem nie bedzie juz odwrotu dla mnie.

      Urzadze sobie dzisiaj mily dzien czego i wam wszystkim zycze. Za oknem slonce ,
      iskrzacy snieg. Zaplanowalam- za chwile basen, potem sniadanie w przydroznej
      knajpce. POtem spacer do parku pokarmic kaczki (uzbieralam juz troche
      czerstwego pieczywa jest wiec z czym isc)potem...nie wiem..zajrze do
      Was...potem ide na kolacje do wloskiej restauracji (kurcze znow bede pic) a
      potem pojde spac, a potem poniedzialek i duzoooo pracy (czasami pracuje jak w
      zeszylm tygodniu do 22.00). w czwartek wyjezdzam do innego miasta i chce myslec
      juz o swietach, o choince, prezentach, prawdziwych swieczkach i cieplym winku.
      Czy chcecie mnie zebym do Was pisala czy tez mam sobie pojsc precz?..
      Nie kazcie mnie samej wybierac, nie chce w ogole wybierac. Chce trwac jak
      bombka na choince dopoki moze lub dopoki jej nikt nie stlucze.

      mroweczka

      PS do ludzi piszacych z Niemiec i Anglii. Uwazajcie na siebie. Bin Laden
      odgraza sie ze zaatakuje w weekend Niemcy a w Swieta Anglie. Mam nadzieje ze to
      glupie zarty! ale podaja w mediach.....
      • vulpius Re: niedzielnie 16.12.01, 14:18
        Mróweczko wybieram za Ciebie (choć nie powinienem) pisz do nas, dopóki wszyscy
        jak te bombki nie spadniemy z choinki lub ktoś nas pozdejmuje z drzewka. W
        Twoim pisaniu jest tyle ciepła :)

        Pozdrawiam serdecznie
        • mroweczka1 Re: niedzielnie 16.12.01, 20:36
          vulpius napisał(a):

          > Mróweczko wybieram za Ciebie (choć nie powinienem) pisz do nas, dopóki wszyscy
          > jak te bombki nie spadniemy z choinki lub ktoś nas pozdejmuje z drzewka. W
          > Twoim pisaniu jest tyle ciepła :)
          >
          > Pozdrawiam serdecznie

          To sprobuje :)))) Czasami beda to mysli poskrecane na korbie studzienniej
          zanurzone konuszkiem w zamulonej wodzie, czasem malenkie rozbiegane jak...mrowki
          w okolicy kopczyka, mysli zolte, czerwone, zielone, czarne i szare...Jesli ktos
          bedzie mial ochote na takie moje niesubordynowanie to chetnie postukam opuszkami
          w klawiature wiedzac ze ktos przeczyta a nawet odpisze :)))). Dziekuje

          mroweczka
          ps Mario2 prosim pieknie nie przeklinaj chociaz w moim watku. Bardzo prosim ja,
          znaczy sie
      • mario2 Re: niedzielnie 16.12.01, 14:58
        Mrroweczko- dzieki za ostrzezenie- juz spier.... na Swieta do Matuszki Polszy...
    • czarna_wdowka Re: smutno mi Boze... 16.12.01, 17:37
      mi tez bo kolejnego kochasia sobie niechcacy zjadlam
      • mario2 Re: smutno mi Boze... 16.12.01, 17:38
        Tomoze Modliszka jestes?
    • vulpius Re: smutno mi Boze... 16.12.01, 21:52
      Mróweczko jak było na kolacyjce? :)
    • Gość: swin pisz... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.01, 22:00
      ..ptakowie moi
      gdziekolwiek jestescie
      dobrze jestescie
      a ja jestem z wami..

      ...

      ..z usmiechow
      z bolu
      z swiatel
      z ksiezyca..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja