Seks bez miłości Co sądzicie ?

    • insani Re: Seks bez miłości Co sądzicie ? 15.11.07, 12:05
      Najwyższy czas obalić mit, że w sferze seksu my kobiety różnimy się od mężczyzn.
      My mamy takie same pragnienia i słabości co faceci, tyle że są one tłumione
      przez nas w wyniku presji społecznych typu "Kobiecie nie wypada", "Kobieta
      mająca dużo partnerów seksualnych to dzi...ka" itp.
      Gdy my kobiety w końcu dojrzewamy i zaczynamy być bardziej asertywne i nabieramy
      odwagi życiowej, że nikt nie ma prawa wtrącać się w nasze życie i nas
      krytykować, nie boimy sie tej krytyki, to zaczynamy żyć jak faceci i robić to na
      co mamy ochotę, a nie to co dyktują nam utarte społeczne stereotypy.

      Rozumiem missssi-3 i jej zachwyt seksem z kochankami.
      Kiedyś na tym forum napisałam, że seks z kochankiem jest bardziej pasjonujący,
      bo brak uczyć sprawia, że aby seks był fajny to trzeba ciągle coś nowego wymyślać.
      Teraz jestem nieco innego zdania.
      Że to nie kwestia uczuć, ale tego że kochanek ciągle się stara, a partner już
      nie. Że to kwestia tego, że od partnera trudniej odejść niż od kochanka, gdy coś
      zaczyna nam sie nie podobać.
      Uważam, że seks z ukochanym często staje się nudny, bo partner czuje sie tak
      bezpiecznie, wie że i tak będzie miał seks więc już się nie stara, zaczyna sie
      rozleniwiać, już nie zapala świczek, nie prawi komplementów, nie robi
      niespodzianek, a seks staje się rutyną, ciągle to samo...
      A kochanek z racji tego że jest tylko kochankiem i łatwo go zmienić, odejść,
      porzucić, to dwoi sie i troi by zatrzymać kochankę, więc dogadza jej w coraz to
      bardziej wymyślny sposób i dba aby kochanka się nim nie znudziła, bo jedynie
      seks ich łączy, a każde uchybienie w tej sferze spowoduje, że kochanka odejdzie.

      Panowie zapominają, że my kobiety lubimy, pragniemy być uwielbiane, wyróżniane
      itp nie tylko na początku związku, gdy niepewności panów co do naszych uczuć
      sprawia, że zasypywane jesteśmy kwiatami, smsami, ciągłym adorowaniem itp.
      W momencie gdy facet jest już pewny swej kobiety, to nagle te wcześniejsze
      adorowanie znika, bo po co sie wysilać gdy kobieta już jej jego i wtedy zaczyna
      sie nuda.
      I wcale się nie dziwie, że wtedy kobieta szuka tamtych adoracji u kochanka, tego
      dreszczyka emocji, który towarzyszy kolejnemu spotkaniu, niespodziance, itp.
      I to samo działa w druga stronę, kobiety też często zapominają o adorowaniu
      swego faceta, nie dbają już o siebie, wskakują w dresy i chcą być traktowane tak
      jak kiedyś, gdy swemu facetowi przedstawiały sie jak księżniczki.

      Gdyby każdy zachowywał sie tak jak na początku związku, tyle samo sie starał i
      kombinował by zaimponować partnerowi, zaskoczyć go czymś, to z pewnością mniej
      byłoby zdrad zarówno po stronie mężczyzn jak i kobiet.
      • tini_1 Re: Seks bez miłości Co sądzicie ? 15.11.07, 12:19
        No prosze...czy to nie przepis na wieczne szczescie?
        ...wystarcy sie tylko starac.....bez chwilki przerwy...czy to jest mozliwe? ok.
        60-70 lat... tylko sie starac?:))))
        • insani Re: Seks bez miłości Co sądzicie ? 15.11.07, 12:28
          Wiem, że to brzmi prawie jak utopia, ale po części jest to możliwe do
          zrealizowania.
          Wszelkie adoracje i niespodzianki dla partnera nie muszą być tak intensywne jak
          na początku związku, ale też nie mogą całkowicie zniknąć, tak jak to bywa w
          wielu przypadkach.
          Odrobina szaleństwa w stabilnym związku jest motorem do ponownego zachwycenia
          się partnerem.
          Przecież to nie takie trudne zaskoczyć czymś osobę, która sie dobrze zna i wie
          jakie ma upodobania i co lubi.
          Tylko, że niektórym już sie nie chce dawać, ale brać to i owszem.
          • tini_1 Re: Seks bez miłości Co sądzicie ? 15.11.07, 12:35
            No tak, moze to i byloby latwe gdyby nie to, ze w stosunkach miedzyludzkich
            istnieja nie tylko te piekne dni wzajemnej adoracji i obdrywania ale takze te
            ciemne, pelne niemilego zaskoczenia, zawiedzenia....moze padlo nieodpowiednie
            slowo w nieodpowiednim czasie i powstaje mur...mur, ktorego nie powinno
            byc....ale jedno i drugie oczekuje, ze ten drugi powinien go zwalic...bo
            przeciez to nie moja wina....nie rozmwiaja na ten temat ...bo mysla, ze On/ Ona
            to powinna wiedziec...przeciez jestesmy ze soba juz pare lat..itd...itd...
            i jak tu sie starac i nadal dawac, skoro nie czuje sie juz tej samej wiezi jak
            przed laty?...hmmm...ech to tak trudno wszystko wyslowic...co sie tak naprade
            czuje...nawet teraz wiem, ze to nie tak chcialam napisac....???

            Tutaj jest potrzebna cala gama kolorow wlasciwego postepowania w kazdej sytuacji
            zyciowej...ale czy ktos to potrafi w 100% ..watpie:)
            • insani Re: Seks bez miłości Co sądzicie ? 15.11.07, 12:46
              tini_1
              tak, to trudny temat i ciężko sie o nim pisze, żeby to zabrzmiało w odpowiedni
              sposób
              Masz rację, że wiele problemów w związku wynika z milczenia, ze stosowania
              zasady, że on/ona powinien to wiedzieć.
              Ale i czasami szczere wyznania nic nie dają.
              Ja otwarcie mówię mojemu partnerowi czego od niego oczekuję, czego mi brakuje,
              podpowiadam mu co ma zrobić żebym znów poczuła te motylki w brzuchu które były
              na początku związku.
              I co? Jak grochem o ścianę. Nie wiem czy to kwestia tego że jest tak pewny moich
              uczuć czy zwykłego zaparcia się, czy wstydu, że baba mu mówi co ma robić.
              Na tacy ma podany przepis jak mnie ponownie adorować, ale z jakiś przyczyn tego
              nie robi, a ja daje i daje z siebie wszystko.
              Może ta taca i to moje dawanie jest przyczyna jego braku odpowiedzi na moje
              prośby i uwagi...
              • tini_1 Re: Seks bez miłości Co sądzicie ? 15.11.07, 13:01
                Insani, chyba zeszlysmy z tematu watka?:)

                A nasz temat to i tak temat bez konca....nawet na koncu naszego zycia nie
                dowiemy sie, co bylo dobre a co zle w naszych czynach....bo juz bedziemy po tej
                drugiej stronie.....a tej drugiej drogi nie zna nikt, ale fajnie by bylo, gdyby
                chociaz tam wszystko byloby jasne:)
                • insani Re: Seks bez miłości Co sądzicie ? 15.11.07, 13:07
                  A właśnie że nie zeszłyśmy z tematu
                  bo nuda w związku i tęsknota za adoracją jest pierwszym krokiem do tego o czym
                  pisze autorka wątku - posiadanie kochanka
                • insani Re: Seks bez miłości Co sądzicie ? 15.11.07, 13:10
                  nie uważacie, że to dziwne, że dla kochanka/kochanki tak sie ludzie starają?
                  Do kochanka/kochanki słodziutkie smsy, nowe perfumy, kwiatki itp
                  a dla stałego partnera to już nie, bo po co...
                  Więc wcale się nie dziwię, że ludzie się zdradzają, że szukają nowych/starych
                  wrażeń i emocji...
    • aldona1949 Re: Seks bez miłości Co sądzicie ? 15.11.07, 14:39
      Nie wiem co zrobiłabym w konkretnej sytuacji. Może "zgrzeszyłabym"?
      Ale generalnie, gdybym miała wybór, wolałabym miłość bez seksu, niż
      seks bez miłości. Ale może to wynika z mojego wieku?
    • jestemn-ormalna Re: Seks bez miłości Co sądzicie ? 15.11.07, 22:22
      To jest to co kazda madra babka powinna zrobic! pozdrawiam misssi-3!!!!!!!
    • irmilkaa Re: Seks bez miłości Co sądzicie ? 18.11.07, 22:37
      Nie jestem robotem jakimś cybborgiem czy nie wiem czym ,żebym uprawiała seks
      bez milości!!!
      • 45elle Re: Seks bez miłości Co sądzicie ? 19.11.07, 18:05
        mam 45 lat,dobrze wyglądam, świetnie się czuję i miewam coraz
        młodszych partnerów seksualnych. Młodzi chłopcy marzą o starszej
        kochance a sex z nimi jest super. Pozdrawiam wszystkich lubiących
        sex, niekoniecznie związany z miłością.
    • 1bw Re: Seks bez miłości Co sądzicie ? 20.11.07, 21:26
      Jestem facetem ale uważam że masz racje. Też mam dziecko i
      przerabiaem to samo co ty. wszystko jest super, ale w końcu się wyda
      i tego bądź pewna. U mnie się wydało ale mi to nie przeszkadzało bo
      i tak nosiłem się z zamiarem rozstania z moją partnerką. Więc myślę
      że jest to miłe szczególnie dla tych co mają ten komfort co ja.
      Czyli i tak nie widzą przyszłości dla swoich związków. Bo niestety
      zawsze to wyjdzie na jaw. A i nie wierz koleżankom bo pewnie
      pierwsze cię sprzedadzą !!!!!!!!!!!!!!!!
    • absolwencina Re: Seks bez miłości Co sądzicie ? 25.11.07, 10:37
      o rany, może staromodny jestem, ale nie chciałbym mieć takiej
      żony/partnerki jak ty;
    • to.bezsensu Re: Seks bez miłości Co sądzicie ? 25.11.07, 12:07
      Bardzo smutne.Zaspakajamy swoje żądze,a zdrada zawsze wyjdzie na jaw. Po co się
      męczyć ze stałym partnerem? Wydaje mi się, że ciężko żyć jeśli ukrywamy coś
      przed sobą. Chyba,że to nas napędza.
    • kathi8 Skoro jest sie w stalym zwiazku po co seks z innym 02.12.07, 13:33
      Skoro jest sie w stalym zwiazku, to po co kochac sie z innymi facetami? :/
      Troche to dla mnie nielogiczne, no ale...
      Jesli sie nie ma feceta to czemu nie? Jesli dziewczyna lubi byc pozniej nawyzana
      "latwa" to czemu nie? Oczywiscie nie zawsze tak jest!!!
      Ale jak sie ma faceta to nie raozumiem po co szukac innych wrazen :/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja