Brak kobiet innych niz szare myszy...

07.02.08, 16:46
Witam.
Jestem 26 letnim singlem.
Mój problem polega na tym że jeszcze nigdy sie nie zakochałem w żadnej
kobiecie/dziewczynie. Nie wiem czemu. Poznalem juz co`najmniej paredziesiat
kobiet i wszystkie z czasem mi sie nudzą.
Bylem w paru zwiazkach, ale troche tak na sile, zeby dać sobie odpowiedz na
pytanie, czy przypadkiem nie jest tak jak mowia moi znajomi ze jeszcze kobiety
nie poznam a juz z niej rezygnuje. To nie bylo to. Zawsze po jakims czasie
kontakty zaczynaja mnie meczyc, a spotkania nudzic.
Jestem atrakcyjny. Wysoki (190), w miare dobrze zbudowany, uprawiam sporty,
ukończylem 2 uczelnie, dobrze zarabiam, ale pracy sie nie poswiecam za duzo,
potrafie rozsmieszyc do lez.
Poznawanie kobiet nie stanowi dla mnie problemu. Problem stanowi znalezienie
takiej jaka chcialbym poznać.
Faktem jest ze mam wysokie wymagania bo lubie wysokie, ladne, ambitne
dziewczyny ale i takie spotkalem na swojej drodze zyciowej i jednak cos bylo
nie tak.
Wiem ze zlamalem bardzo duzo serc (nie po to pisze zeby sie tu lansowac) i
wiem ze wiekszosc kobiet moge poznac i sprawic ze bedzie chciala ze mna byc.
Ale ta wiekszosc kobiet jest nudna jak flaki z olejem.
Jesli chodzi o poczucie humoru to ogranicza sie u wiekszosci do smiania sie z
dowcipow ale z rzadka cos wlasnego sa w stanie stworzyc.
Zainteresowania u wiekszosci nie wykraczaja poza prace/szkole. Ewentualnie
"chcialabym podrozowac po swiecie".
Zero inwencji, pomyslow i jakiegos niestandardowego myslenia. Zapisalem sie
nawet na internetowy serwis randkowy. Wszyskie kobiety z nickami typu
"szara-myszka" "bardzo.zwyczajna.ania" czy "przecietna.gosia" odpadaja na
dzien dobry. Nastepnie jak juz cos o sobie napisze to "nie lubie chamstwa,
zdrady, oszukiwania i zawsitnych ludzi". Kur... co to ma byc? A kto lubi
zdrade? Moze troche wiecej fantazji?
Najbardziej zawodze sie zawsze jak mam do czynienia z dziewczyna inteligentna
i wyksztalcona (kiedys lubowalem sie w studentkach medycyny,) jak ja zapytam
co lubi robic poza szkola. Wiekszosc bedac przekonana o swojej
mega-atrakcyjnosci nie zdaje sobie sprawy z tego ze sa nudne bo nic poza
uczeniem sie nie potrafia.
Czesc z was moze pomyslec ze mam jakies skrzywienie.
Moze i tak jest. Skrzywienie zeby znalezc kobiete atrakcyjna, która chce zyc a
nie trwac. Ktora ma jakies wlasne pasje i zainteresowania ktorymi mi choc
troche zaimponuje. Niech to bedzie lepienie garnkow czy cokolwiek, nie musi mi
sie podobac. Bo do tej pory zawsze bylo tak ze ja mam jakies zainteresowania i
pomysly a JEJ (czy ICH) zainteresowaniem glownym i jedynym stawalem sie ja.
Najchetniej pewnie wisialaby na mojej szyi przewieszona i patrzyla sie w oczy.
Fajnie. Tak tez mozna. Ale w zyciu trzeba cos robic. Oczywiscie fajnie jest od
czasu do czasu zamulic sie przed telewizorem razem ale to tez raczej nie na
dlugo. To nie moze byc standard.
Dobra. I tak za duzo tego wyszlo.
Moze jest tam jakas kobieta w takiej samej sytuacji, zmeczona nudnymi
facetami? I tym ze co chwila musi komus "lamac serce".
Milego dnia.
Pozdrawiam
    • crimen Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 07.02.08, 18:36
      Spróbuj z facetami. Tu z pewnością wykażesz się fantazją:)
      • saqqara Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 07.02.08, 19:13
        Cukierek, cos czuje, ze dasz sie poderwac na te "fantazje"
        :D
        • crimen Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 07.02.08, 19:25
          Ujął mnie swoją desperacją;)
          • mama_anuszy Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 07.02.08, 19:33
            te.. trol...
            • crimen Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 07.02.08, 19:42
              Nie upieram się. Bierz go sobie:)
            • anilana12 Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 19:58
              ciekawe jaki ty jestes interesujący
          • saqqara Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 07.02.08, 19:39
            a Ty jak ta siostra Teresa z Kalkuty-pochylisz sie nad sierotka w
            potrzebie, za raczke potrzymasz..?
            :D
            • crimen Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 07.02.08, 19:41
              Może piwo postawi???;)
      • okularnica11 Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 30.03.08, 16:49
        crimen napisał:

        > Spróbuj z facetami. Tu z pewnością wykażesz się fantazją:)

        Crimen, jak zawsze ma ciekawą propozycję :)))
    • lusia501 Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 07.02.08, 19:37
      Nie jestem singielką, ale też nie przepadam za facetami dla których jedyną
      rozrywką jest wyjście na dyskotekę. A przecież wokół tyle się dzieje.
      • lusia501 Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 07.02.08, 19:38
        Co z tego że troll, skoro mówi do rzeczy.
        • toop.toop Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 00:41
          Ha! Tu lusia501 przyznam ci rację! Ba! On nie mówi do rzeczy,które
          wiszą w szafie, lecz mówi z sensem! Zawsze zastanawiałam się
          dlaczego idąc na imprezkę z koleżankami ( raczej jestem mało
          atrakcyjna fizycznie) JA mam ZAWSZE "powodzenie" a one raczej
          hmm... nie? Z czasem koleżanki przestały ze mną wychodzić,
          bo "podbierałam" im facetów, a one wracały zawidzione z pustymi
          rękami. Teraz facet wyjaśnił mi wszystko! Doznałam olsnienia w one
          second! Po prostu nie jestem pustakiem, który robi cokolwiek, byle
          robic cokolwiek, bo cokolwiek robić należy! Ha! Facet! Jeśli cię
          poznam, to ci przyrządzę taką jajecznicę na boczku, że nawet jeśli
          za nią nie przepadasz, to ją polubisz, bo będzie tak smaczna, bo od
          serca zrobiona, za to, że mnie olśniłeś!
    • elfi13 spróbuj dać cos z Siebie... 07.02.08, 20:00
      niegdys bylam w podobnej sytuacji jak Ty...ale po pewnym czasie pojęlam...że to
      nie tylko chodzi o te osoby...chodzi też o to żeby wydobyć z nich coś
      wspanialego twórczego...znależc w nich...magię...

      Wiele wymagalam ..ale nie w tym sens...bytowania..ale w tym by umieć trwać
      przy tej osobie mimo jej slabości.

      Zyczę Tobie powodzenia..

      I uwierz że są kobiety które wyrarastają za pewne ramy myślowe ale może z
      zlych miejscach szukasz;)
      pozdrawiam serdecznie..

      Eve
      • samanta1 Re: spróbuj dać cos z Siebie... 07.02.08, 20:51
        "Jestem atrakcyjny. Wysoki (190), w miare dobrze zbudowany, uprawiam sporty,
        ukończylem 2 uczelnie, dobrze zarabiam, ale pracy sie nie poswiecam za duzo,
        potrafie rozsmieszyc do lez."
        O k**** do ZOO albo muzeum Cie chlopcze oddac .Jedno zdanie napisales
        prawdziwe...rozsmieszyles mnie do lez .LOL
        • nietnic Re: spróbuj dać cos z Siebie... 07.02.08, 21:00
          Szare myszki, te ktore porzuciles, maja mezow, dzieci, graja w
          tenisa i tancza salse w Bieszczadach a ty nadal sam?
          • oona Re: spróbuj dać cos z Siebie... 07.02.08, 22:25
            Az cisnie sie na usta pewna piosenka...:)

            Nikt tego nie wie, jak ja kocham siebie
            O sobie tylko śnie!
            Nieważne dziewczyny, nieważne przyczyny
            Ja po prostu kocham się
            Na nikogo nie czekam, tylko sobie przyrzekam
            Z sobą tylko być

            Nigdy się nie pokłócę, nigdy się nie porzucę
            Nie rozdzieli mnie nic
            Nigdy z sobą się nie kłócę, nigdy siebie nie porzucę

            Całe noce, całe dnie, ja po prostu kocham się
            Całe noce, całe dnie, ja po prostu, ja po prostu kocham się

            Każda dziewczyna ma swego chłopaka, a ja tylko siebie
            I najlepiej się mam, sam ze sobą na sam
            Ze sobą sam na sam
            Swoje włosy uczesze, jeszcze raz się pocieszę
            Całusa sobie dam!
            Nie rozdzieli mnie nic
            Tylko z sobą chce być, bo ja tylko siebie mam

            Nigdy z sobą się nie kłócę kłócę, nigdy siebie nie porzucę
            Całe noce, całe dnie, ja po prostu kocham się





    • rawpower Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 01:18
      Specjalnie sie zapisalem na gazeta.pl przed chwila liczac ze tutaj wiekszosc
      ludzi jak juz zdecyduje sie cos napisac to nie po to jedynie zeby sie odezwac
      tylko zeby cos chociaz pol-madrego dodac od siebie. Tak sie jednak zachowala
      mniejszosc.
      Nie jestem narcyzem ale swoja wartość znam.
      Nie spuszczam sie z radosci sam na siebie jak sobie pomysle jaki jestem fajny i
      ze babeczki na mnie leca. Nie nacieram sie wlasnymi zdjeciami przed snem.
      Ale jestem facetem "pochytanym". Z zainteresowaniami i z poczuciem humoru. To ze
      jestem w stanie napisac ze mam IQ 137 (co i tak niewiele znaczy) i ze bardzo
      dobrze plywam, znam sie na zeglarstwie, czy ze w pewnym sporcie zajalem 3miejsce
      na studenkich mistrzostwach Polszy, nie znaczy ze sie chce tu lansowac przed
      wami. Nie o to mi chodzi. Jesli kogos zazdrosc zzera i o ludziach ktorzy cos
      osiagneli musza cos zlego napisac to szkoda mi takich malych zawistnych
      ludzikow. Za duzo czasu poswiecilem zeby to osiagnac zeby teraz czas marnowac na
      takie rozgrywki.
      Za duzo postow na tym forum nie przeczytalem. Po tytulach widze ze wiekszosc to
      biadolenie w stylu "zostawil mnie chlopak/dziewczyna" "nikt mnie nie chce" "czy
      ktos mnie w koncu polubi". Ja jestem z tej drugiej strony. To ja co jakis czas
      zawodze czyjąś nadzieje i lamie serca. Nie chce. Nie mam do siebie pretensji bo
      szukam i chce znalezc ale zawsze czegos brak.
      Nie boje sie zwiazku. Szukam go.
      Nie narzekam na zycie. Jestem z niego zadowolony. Jestem sam ale nie samotny.
      Tylko czasem jak zwolnie tempo widze ze znajomi dookola maja zony/mezow i
      dzieci. A moze wlasnie dlatego mam tyle zajec zeby tego nie widziec? i zeby w
      koncu moze gdzies trafic na wlasciwa kobiete.
      Nie wiem.
      Moze jutro JĄ znajde.
      Kolorowych
      • crimen Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 08:32
        Inteligencja jest pochodną poczucia humoru, a ty Ptysiu jesteś
        ponury, jak noc listopadowa. Przerost formy nad treścią:)
        • romano_gie Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 09:05
          od pewnego czasu, poraża mnie głębia twoich jednozdaniowych myśli,
          aż korci, by wydrukować co celniejsze i powiesić w klopie

          ałaaaa; już drżę ze strachu przed ripostą, zastanawiam sie nad orężem

          • crimen Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 09:09
            Prawdopodobnie temu porażeniu zawdzięczasz własną blokadę myślową.
            Popracuj nad tym. Pomyśl, a może Ci się spodoba.
            • romano_gie Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 09:16
              ach, och... wiedziałem, wiedziałem - poraziło mnie,
              "miszcz" wydalił z siebie - idę do klasztoru, zgłębiać tę prawdę...

              czy na sali jest lekarz? - pomóżcie mu
              • crimen Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 09:31
                Zacznij od zgłębiania swoich tekstów. Masz szansę zrozumieć maksymę
                Kartezjusza, choć niewielką, przyznaję:)
                • romano_gie Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 09:36
                  baw dalej, moralizując z mchu i paproci - wsłuchane w twoje słowa -
                  zakompleksione umysłowo, pasztety
                  • crimen Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 09:39
                    No wreszcie wyzwoliłeś się z okowów poprawności. Kontynuuj
                    prostaczku:)
                    • arkusz.plano Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 09:44
                      Crimen, przesan gadac sam ze soba i sie popisywac swoja eleokwencja,
                      albo nie pij tak duzo od rana
                      :D
                      • crimen Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 09:50
                        Już skończyłem. Idę po flaszkę.
                    • romano_gie Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 09:45
                      odniosłeś kolejne zwycięstwo, kolejny liść laurowy do wieńca sławy

                      jam unicestwiony, jakże mi już wszystko jedno

                      a ty nadal nie żyjesz...
                      • crimen Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 09:49
                        Nie podniecaj się. Skopać zero, to nie powód do chwały:)
                        • romano_gie Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 09:51
                          zaznacz, kopiuj, wklej, drukuj...

                          wieszając nad klopem - będę myslał o tobie miszczu
                          • crimen Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 17:15
                            No to skup się teraz i oddaj temu, co ci najlepiej wychodzi:)))
                            • romano_gie Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 19:54
                              zaznacz, kopiuj, wklej, drukuj...

                              dalej już wiesz
                              • crimen Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 20:31
                                Wiem, w sraczu ci najlepiej. Siedź tam sobie. Nie mój problem i nie
                                mój smród.
                                • romano_gie Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 20:38
                                  znaną ci metodą: zaznacz, kopiuj, wklej, itd...

                                  "No wreszcie wyzwoliłeś się z okowów poprawności. Kontynuuj
                                  prostaczku:)"
      • tini_1 Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 08:59
        Hej Rawpower!
        Czy Ty myslisz, ze jakas mmadra dziewczyna zalapie sie na Twoje lamanie
        serc?....no tak, chyba tylko biedne desperatki....

        Z takim podejsciem prorokuje Ci nikla szanse na znalezienie wartosciowej
        dziewczyny:( .......popraw sie!
    • kookardka Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 09:34
      No wiele racji . Większość kobiet jest taka jak je opisałeś,uwiesić
      się na facecie, założyć mu smycz i kaganiec i trzymać krótko.
      Po pracy wracają do domu siadają na kanapie i gapią się w seriale.
      Jakikolwiek wysiłek typu wyprawa rowerowa, czy spływ kajakowy czy
      ot taka po prostu eskapada w góry albo nad morze to zbyt dużo dla
      ich rozlazłych tyłków. Na wyjazdach integracyjnych, takich szkołach
      przetrwania marudzą i martwią się o swoje tipsy ... masakra.
      • debi_bebi Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 10:27
        Ja tam nie wiem, o co tu tyle hałasu.
        Rawpower po prostu nie trafił jeszcze na tę swoją pierwszą, i tyle.
        Jak ją znajdzie, co prędzej czy później nastąpi, znikną jego dylematy i rozterki :)
        • marijola1 Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 11:26
          Warto mu życzyć,żeby któraś w końcu jemu złamała serce???
          Nieeeeee,nie warto!!!!!!! Masz Debi rację,niech jak najszybciej na
          swoją trafi :))))
          A tak na koniec: naprawdę teraz są takie kobiety? Bo ja nie znam
          osobiście tego typu :)))
          • kookardka Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 11:39
            Jakie kobiety ?
          • agnes.g Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 11.02.08, 19:03
            ...mnie również ten typ kobiet jest obcy. Zatem jest nas więcej:) To gdzie się
            ten facet obraca:P
        • kookardka Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 11:38
          Pewnie tak, ale powiem Ci, że wśród facetów też ciężko znaleźć
          takiego, który lubi pochasać a nie tylko siedzieć na tyłku
          w czterech ścianach i gapić się w telewizor ... J atez to czasem
          lubię wiadomo, że każdy potrzebuje odpocząć ale non stop ?
          Każdy związek w takich warunkach się szybko wypali ...
    • pola782 No proszę 08.02.08, 11:32
      Nareszcie jakiś facet szukający przysłowiowego "księcia z
      bajki/księżniczki". Myślałam, że to dla kobiet zarezerwowane.
      Nie najerzdżajcie tak na niego. W sumie to go rozumiem z
      perspektywy.. hym... chyba tej kobiety - myszy. Sie chłopak wykszta
      łcił, rozrywek sobie nawymyślał i teraz mu się nudzi. Tylko jak ty
      rodzinkę założysz i z bobaskiem na spływ kajakowy się wybierzesz to
      bym chciała wiedzieć.
      I tu mamy podstawową różnicę płci. Kobieta szuka oparcia i
      stabilizacji a facet rozrywki.
      • kookardka Re: No proszę 08.02.08, 11:36
        szczerze powiem, ze nie rozumiem czemu dziecko kogokolwiek miałoby
        w czymkolwiek ograniczać. No spływ kajakowy z bobaskiem odpada,
        ale zawsze można uraczyć bobaskiem dziadków i wyskoczyć we dwoje ;)
        Dziecko to nie kamien u szyi i kłopot tylko również mały kompan
        do miłego spędzania czasu :) Ja też szukam oparcia i stabilizacji,
        duchowej a nie objawiającej się zamknięciem w czterech ścianach.
        Oszalałabym :))
        • t1000m Re: No proszę 08.02.08, 11:57
          rawpower to wg mnie pesymista, poprostu musi skoncentrowac
          poszukiwania - rozrywkowe chodza do klubow/szkol tanca, sportowe
          kobiety na splywach kajakowych, fitness itp, zdefiniuj klucz
          poszukiwania i juz... nie jest to gwar. sukcesu, ale zwieksza
          szanse... tylko ze malo takich kobiet (ladnych i madrych, przy tym
          milych, aktywnych itd) i tez maja swoje oczekiwania
          powodzenia
          • marijola1 Re: No proszę 08.02.08, 13:31
            Łoj ciężko mu będzie,ciężkooooooo:(((((Ale życie to nie je bajka,do
            wszystiego trzeba dorosnąć :)))
            • kookardka Re: No proszę 08.02.08, 14:57
              dorosnąć ? mam nadzieję, że ja nigdy tak nie dorosnę :)) kochana,
              to chyba jest jednak kwestia temperamentu :) są kobiety, które
              wolą siedzieć na kanapie a są i takie, które lubią spędzać wolny
              czas w ruchu :)) panowie mają dokładnie tak samo ... kwestia
              spędzania wolnego czasu to wybór każdego z nas. To, że jedni lubią
              w ruchu inni na kanapie nie oznacza, że któryś sposób jest gorszy.
              Gorzej, gdy dobiorą się ze sobą ludzie skrajnie rózni pod tym
              względem, wtedy zaczynają się problemy.
              • kookardka Re: No proszę 08.02.08, 14:59
                poza tym, autorowi chodziło chyba o to, że kobietom brak pasji,
                zainteresowań, że jedyną ich pasją jest on - ja nie widzę w tym
                narcyzmu, sama lubię przebywać z ludźmi, którzy mają coś ciekawego
                do powiedzenia, albo zajmują się czymś o czym lubię słuchać :))
                • marijola1 Re: No proszę 08.02.08, 15:36
                  Tak Kokardeczko,wiem o co facetowi chodzilo:) I pisząc o dorośnieciu
                  nie miałam na mysli zmiany na siłę swojej natury.Tylko
                  widzisz,sposób w jaki autor to wszystko opisuje jakoś wybitnie mi
                  sie nie spodobał.Wyczuwam tu coś niefajnego.A dorośnięcie do pewnych
                  rzeczy to własnie umiejętnośc dostrzeżenia,że może jadnak z nami
                  jest coś nie tak,skoro na tyle prób żadna sie nie powiodła.Nie wiem
                  zresztą,nie znam człowieka,ciężko go więc oceniać.W każdym razie
                  życze mu jak nalepiej,czyli niech trafi swój na swego:)))
                  • kookardka Re: No proszę 09.02.08, 10:52
                    Czasem z nami a czasem po prostu nie tych ludzi nie w tym czasie
                    spotykamy :))) ja jestem daleka od ocen, bo dobór słów każdy
                    ma inny tak samo jest z odbiorem - mi też zdarza się
                    nadinterpretować czyjeś słowa wedle swojego odbioru ...
                    To normalne w komunikacji, szczególnie gdy jest tylko tekst :)
                    Też mu życzę, by znalazł to czego szuka ;) szkoda, że nie jestem
                    młodsza :)))
    • nie.mam.tipsow Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 14:01
      Jak zauważyła moja przedmówczyni, na faceta z poczuciem humoru to ty
      nie wyglądasz.Po Twoim postach wnoszę,że raczej jesteś wiecznie nie
      zadowolonym i pełnym pretensji facetem, który sam nie wie, czego tak
      naprawdę chce.Zastanowiłeś się nad tym,że dla dziewczyny, która
      spełnia Twoje oczekiwania Ty możesz być nudziarzem? (zwłaszcza,że na
      pewno nie jesteś zabawny).I wydajesz się być próżny (żeby nie
      powiedzieć pusty), bo w życiu nie chodzi tylko o dobrą zabawę i
      spędzanie wolnego czasu gdzies tam robiąc coś tam szalonego, tylko o
      to,żeby dostrzec to, co jest wartościowe w drugim człowieku.Z tego
      głównie rodzi się miłosć( a nie ze wspólnego nurkowania czy skoku na
      bungee).Przychodzi mi na myśl,że ucieczka z zacisza domowego jest
      dla Ciebie dobrym sposobem na to,by uniknąć rozmów, które nie tyle
      zdradzą prawdziwy charakter parnerki,co Twój.A nie zakochałeś się w
      nikim pewnie dlatego,że miłości starcza Ci tylko dla siebie. Bywają
      takie przypadki. Wcale nie jest mi Ciebie żal, bo uważam,że problem
      leży w Tobie i wcale nie jest Ci z tym źle.
      A polotu sam nie masz, bo taka "szara myszka" z portalu randkowego,
      którą bez słowa odrzucasz, mogłaby Cię pozytywnie zaskoczyć. No,ale
      jako człowiek bez wyobraźni nie widzisz dalej niż ponad to,co
      podsuwa Ci rzeczywistość.
      A co do Twojego szybkiego nudzenia się kobietami-pamiętaj,że stan
      ten często ma swoja przyczynę w nas samych.
      Lepiej przemyśleć swoją postawę,a potem wypowiadać się na forum
      trzymając się swojego stanowiska, jakie by ono nie było, niż myśleć
      co innego o sobie,a co innego pisać, bo to i tak wyjdzie na jaw.To
      tyle z mojej strony na temat młodego singielka z zapędami
      narcystycznymi:-)
    • debi_bebi Słówko do krytykantów i krytykantek. 08.02.08, 15:17
      Moi drodzy, o co wam właściwie chodzi, że tak naskakujecie na autora?
      On tylko opisał swoje doświadczenia i przemyślenia, dodał oczekiwania, to chyba
      każdemu wolno?
      (W dodatku zrobił to polszczyzną, której niejeden mógłby mu pozazdrościć - to
      już moja złośliwa uwaga na marginesie).
      A jak nie wolno, to popatrzcie sobie na analogiczne posty pań, gdzie aż roi się
      od pobożnych życzeń odnośnie tego, jaki powinien być mężczyzna, którego szukają.
      A kiedy już się znalazł jeden taki, to trzeba go zmieść z powierzchni ziemi,
      tak? Ciekawe za co? Za to, że się nie zakochał, bo jeszcze nie miał w kim? A wy
      się zakochujecie w pierwszym/ej lepszym/ej niby? Nie? Ale dziwne!
      No więc czy ktoś zechce mi wytłumaczyć LOGICZNIE, skąd te ataki czepialstwa?

      • t-rex33 Re: Słówko do krytykantów i krytykantek. 08.02.08, 15:26
        no właśnie! ale od siebie dodam, ze jakby kolo troche pomyślał i
        kupił sobie jeszcze jaki motór, to wyrwane towary liczyłby w
        setkach, a nie w dziesiątkach. No i dopiero wtedy zrobilby wynik
        zasługujacy na uwagę.
      • marijola1 Re: Słówko do krytykantów i krytykantek. 08.02.08, 15:40
        A czy oprócz poprawnej polszczyzny nie zauważyłaś w tym poście
        czegoś jeszcze?
        • debi_bebi Re: Słówko do krytykantów i krytykantek. 08.02.08, 15:41
          Mianowicie?
          • marijola1 Re: Słówko do krytykantów i krytykantek. 08.02.08, 16:00
            Kurcze,trudno mi to będzie opisać,ale spróbuję.:)
            Zacznę od tego,że nie krytykuję tęsknoty autora do kobiet,które nie
            poprzestaną na roli wisiora na jego szyi,tudzież telemaniaka.Bo
            pewnie,że to nudne.Tylko ten sposób,w jaki autor to nam
            zapodaje.Mimo,że zapewnia,że on broń boże nie uprawia samochwalstwa
            i daleko mu do narcyza.Ale przeczytaj to jeszcze raz
            uwaznie.Wysoki,wysportowany,mądry,przystojny,inteligentny,
            wykształcony-może coś tam pominęłam.Kogo szuka? Nie chce mi sie
            pisać,przeczytaj:)
            Powiem tylko tak.26 lat dla faceta to bardzo mało.Bez urazy.Jeszcze
            wielu rzeczy się nauczy.I oby życie nie dało mu za bardzo w doopę.Ja
            mu naprawdę źle nie życzę.Dlatego napisałam,żeby trafił swój na
            swego.A czy to długo wytrzyma? Nie nam o tym sądzić:))
            • teletoobis Re: Słówko do krytykantów i krytykantek. 08.02.08, 16:05
              Jak trafi tak jak ja, to rozdziobia go kruki i wrony. Chlop jest bez
              szans, wobec podlosci jakie niesc moga z soba niektore kobiety. raz
              dwa odechce mu sie wszystkiego
            • debi_bebi Re: Słówko do krytykantów i krytykantek. 08.02.08, 16:57
              Masz na myśli, że o sobie pisze w samych superlatywach i bez słowa samokrytyki?
              Czy ja wiem, czy to dziwne? Weź pod uwagę, ze dzisiejsze młode pokolenie jest
              zupełnie inaczej wychowane, niż byłyśmy my. Oni mają zdecydowanie mniej
              wpojonych kompleksów, są śmiali i bardziej przebojowi. Patrzę np. na mojego syna
              i widzę, jak jest różny ode mnie, kiedy byłam w jego wieku.
              A że młody i jeszcze mało doświadczony? To też przywilej wieku :)
              • teletoobis Re: Słówko do krytykantów i krytykantek. 08.02.08, 17:02
                debi_bebi napisała:

                > A że młody i jeszcze mało doświadczony? To też przywilej wieku :)

                *** Jasne, zawsze znajdzie sie chetna, by nauki udzielic :)))))))
    • rawpower Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 17:40
      Do: nie.mam.tipsow : Twojego zdania za bardzo nie biore pod uwage. Nie żebym
      tutaj szukal jakichś rad życiowych od pozostałych postujacych. Zwyczajne
      poruszenie problemu.
      Nie po to pisze na tym forum żeby udowadniac ze mam poczucie humoru. Nie sadze
      żeby ktos wchodzil na forum o miłości żeby się pośmiać. Czy żądasz tez dowodow
      ze dobrze plywam? Albo zegluje?
      Twojego posta nie skomentuje, bo mi się zwyczajnie nie chce, i nie rozumiem
      czemu mnie atakujesz:
      „Po Twoim postach wnoszę,że raczej jesteś wiecznie nie zadowolonym i pełnym
      pretensji facetem, który sam nie wie, czego tak naprawdę chce”
      „dla dziewczyny, która spełnia Twoje oczekiwania Ty możesz być nudziarzem”
      „na pewno nie jesteś zabawny”
      „wydajesz się być próżny (żeby nie powiedzieć pusty)”
      „nie zakochałeś się w nikim pewnie dlatego,że miłości starcza Ci tylko dla siebie”
      „polotu sam nie masz”
      „jako człowiek bez wyobraźni nie widzisz dalej niż ponad to,co podsuwa Ci
      rzeczywistość”
      „To tyle z mojej strony na temat młodego singielka z zapędami narcystycznymi:-)”

      Skąd w Tobie tyle złości kobieto?
      Jedno co mogę Ci zaproponowac to zmien nicka z „nie.mam.tipsow” na „nie.mam.mozgu”.
      Jak widac mam tez wady – nie potrafilem sobie odmowic tej odpowiedzi.

      Do marijola1:
      „Wysoki, wysportowany, mądry, przystojny, inteligentny, wykształcony” -
      potwierdzam ze się za takiego uwazam.
      Baaa… nawet uwazam ze mógłbym jeszcze pare zalet wymienic tylko mi się nie chce.
      Jak już napisałem wczesniej wcale nie zalezy mi na tym żeby się tu wylansowac.
      Wady tez mam.
      Czy fakt ze staram się w zyciu duzo zrozumiec i osiągnać, automatycznie czyni
      mnie narcyzem?
      Czy na tym forum nie można napisac ze się cos w zyciu osiągnęło (wzrost dostalem
      za darmo)?
      Akurat w temacie miłości jestem kiepski bo nie potrafie się zakochac i nie wiem
      czemu. Dlatego napisałem na forum w tej sprawie. Może ktos cos takiego
      przechodzil. Szkoda ze czesc ludzi zobaczyla we mnie narcyza i postanowila sobie
      troche ulżyć.
      Tez uwazam ze 26 lat to malo i wiem ze się jeszcze wiele w moim zyciu zmieni.
      Mnie nie niepokoi fakt bycia samemu teraz. Problem polega na tym ze wszyscy moi
      samotni znajomi co najmniej raz w zyciu byli zaanagazowani w jakis związek. Oni
      wiedza ze potrafia kochac. Ja się obawiam ze nawet jak trafie na wspaniala
      kobiete to nic nie poczuje. Ja się nie boje ze będę niechciany, boje się ze nie
      trafie na taka której będę chciał.
      Nie miałem zlego dzieciństwa, nie mam problemow z erekcja żeby unikac kobiet,
      nie mam problemow psychicznych, nie sadze żebym podswiadomie sabotowal wlasne
      szczescie z nieznanych powodow. Zwyczajnie nigdy nawet się nie zauroczyłem. Nie
      wiem czemu. Nie mam znajomych w swoim wieku w takiej sytuacji.

      Co do moich wad:
      Drodzy czytający. Widze ze czesc, z was woli roztrząsać moje wady, zbijac się z
      zalet i nazywac mnie narcyzem. Czy Wy rozumiecie co czytacie? Jasne ze mam wady.
      Tylko ze one w tym poscie nie maja najmniejszego znaczenia. Nie chce mi się
      tutaj pisac wszystkiego o sobie żeby moc poruszyc temat dotyczący mojego
      nieudanego zycia miłosnego. Zalety napisałem żeby lekko nakreślić i
      uprawdopodobnic sytuacje ze poznawanie kobiet nie stanowi dla mnie problemu.
      Pisanie o wadach nie ma sensu ponieważ pomimo tego ze pare ich mam, to nie mam
      problemu z kobietami. Te które spotkałem akceptowaly je i to akurat w kontekście
      niespełnionych marzen o miłości nie stanowi najmniejszego problemu. Dlatego je
      pominąłem. A z faktu ze napisałem pare zalet widze wywiązał się niejako calkiem
      nowy temat rozmow.

      Wielkie dzieki dla wszystkich którzy cos tu od czasu do czasu pisza. Wszystkich.
      Czekam na jakies ciekawe odpowiedzi, wytyki itp

      Hej
      • nie.mam.tipsow Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 09.02.08, 16:31
        Hehehe. Fajny pomysł z tym nowym nickiem dla mnie. Jednak nie jesteś
        taki drętwy jak myślałam:-)Szkoda tylko,że troche krytyki wywołuje u
        Ciebie potrzebę odgryzienia się. Wiesz, tylko prawda obraża,więc
        Twoja reakcja potwierdza moje przypuszczenia co do Twojej osoby:-)
        Nie chcę żadnych dowodów, bo są mi one do niczego nie potrzebne.
        Jesli już piszesz na forum to licz się z tym,że ktoś skomentuje Twój
        post. Naucz sie też czytać dokładnie, bo z tego, co widzę dotarły do
        Ciebie tylko treści "obraźliwe" i te, które dewaluuja Twoja osobe.
        Nie moja wina,że być może(jak już pisałam)dla niektórych Ty możesz
        byc mało interesujący. Nie moja też wina, że nudzić się możesz
        kobietą nie dlatego,że ona jest nudna, tylko dlatego,że Tobie trudno
        dogodzić. "Gdy przy zderzeniu głowy i książki powstaje pusty dźwiek,
        nie zawsze jest to wina książki" :-) Pozdrawiam i życzę więcej
        dystansu do siebie:-)
    • gosiaes Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 22:05
      Witam...
      Nie czytałam całej dyskusji - kilka pierwszych wypowiedzi i Twój ostatni post. Czasem tylko uczestniczę w dyskusjach na forum i zaobserwowałam pewne zjawisko. Rzadko kiedy ludzie potrafią doradzać, wczuwać się w rolę autora wątku lub analizować problemy, zjawiska lub opisane sytuacje. Brak ludzkiego zrozumienia, ironiczne podteksty i dyskusje sprowadzające się do wytykania ludzkich wad, niedoskonałości i zwykłych słabostek powodują, że w człowieku rodzi się niechęć do ludzi i zwyczajnie brakuje zaufania.
      Napisałeś kilka zdań o sobie - pokusiłabym się o stwierdzenie - że po prostu znasz swoją wartość, a tu ze wszystkich stron posypały się ataki - np. nudziarz, mało zabawny, próżny, pusty, bez polotu...
      Mierzi mnie to, jak można na podstawie kilku zdań ocenić człowieka?!!!
      Powiem tak - stare przysłowie pszczół mówi "uderz w stół, a nożyce się odezwą". Wiesz czego szukasz, co Cię zadowoli i co sprawi, abyś był szczęśliwy. Jesteś jeszcze młodym człowiekiem i wierzę, że znajdziesz w swoim życiu wyjątkową kobietę, która na walentynki zrobi Ci kanapkę ze szczypiorkowym serduszkiem a jej pasje będą na tyle silne i niepospolite że zarazi Cię nimi do utraty tchu:)))
      Pozdrawiam i życzę Ci wszystkiego dobrego.
      • nezja Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 23:07
        Nie masz wrazenia, ze Twoj wątek uwłacza wiekszości kobiet?
        Przeciez to nie domena kobiet - bycie zwykłymi ludzmi , a
        wiekszości z nas.
        Przedstawiłeś swój problem w bardzo niegrzeczny sposób. Nie
        dziw się zatem , ze najzwyczajniej w świecie ludzie Ciebie
        zaatakowali, jednoczesnie nie do konca odnosząc sie do
        samego problemu. Nietuzinkowośc jest na wage złota , jeśli
        chcesz to zabaw sie w poławiacza " pereł" nie obrażając
        przy tym innych, masz do tego prawo .Wiecej pokory w
        sobie tez moze pomóc . Myśle, ze z wiekiem jej nabierzesz.
        Wszystko to o czym piszesz i w jaki sposób, jest domeną
        wieku . Jeszcze jesteś mało dojrzały do zycia . Tak naprawde
        to co w zyciu liczy sie naprawde jeszcze nie doswiadczasz
        własnie z braku dojrzałości .Uznając, ze wszystko to co inni
        mieli Tobie do zaoferowania jest nic nie warte jest co
        najmniej nie smaczne .Zwłaszcza sposób w jaki to
        przedstawiłes. Wydajesz sie niewidomy na wszystko bo z góry
        zakładasz, ze niczego w " zwyczajności" fajnego, znaleśc nie
        mozna .To jacy ludzie sa dla nas w duzej mierze zależy
        od nas samych .
        Mam w zyciu to szczeście , ze spotykając ludzi na swojej
        drodze zawsze staram sie brac to co najlepsze z nich ( ale i
        ich wad nie odrzucam - kazdy je ma ), niejednokrotnie oni sami
        wyzwalają we mnie cechy o których nigdy sama siebie nie
        podejrzewałam .Moze sporóbuj dawać z siebie to co najlepsze ,
        a i inni moze odwdzięczą sie tym samym ( moze nie do
        konca tego swiadomi ) Moze w tym szaleństwie znajdziesz
        metode na odnalezienie Tej jedynej ? Moze własnie w
        jakieś " szarej myszce" obudzisz " coś " o co Ona sama siebie
        nie podejrzewałaby ? Zycze Tobie tego .
        ps: przezyjesz cos co bedzie w Tobie potegowało złośc , to
        moze usiądziesz i wyciągniesz wnioski , ze z ludzmi trzeba
        delikatnie i z sercem .Zwłaszcza z Tymi wyjątkowymi, choc
        niejednokrotnie uznanymi za "szaraczków" Zawezając sobie
        horyzonty mozesz nigdy nie trafić na "swoja żyłe złota".
        Madrośc ponoć tkwi w szczegółach .
        Nie zgub po drodze cierpliwości i odwagi ( którą nie
        wątpliwe sie tu wykazałeś , narazając siebie na ataki - nie
        do konca nie z Twojego powodu )

        Pozdrawiam N.


        ps: multum błędów, a co mi tam ;-) Mam odwage je
        popełniac.Taki nieuk ze mnie :-))
    • saqqara Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 22:40
      "takie rzeczy to tylko w Erze" ;))
      poza tym, taki dzieciak jestes, ze majtki opadaja, a problemy masz
      jak staruszek, co juz nad grobem stoi i szuka spadkobiercy na gwalt.
      luzu troche. luzu;)
      • rybka.1 Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.02.08, 23:25
        skoro jestes taki przebojowy moze Twoj problem tkwi w tym, ze Ty
        wolisz zdobywac niz miec i cieszyc sie tym co masz. Kobieta
        interesuje Cie tylko wtedy gdy jeszcze jej nie znasz, gdy nie jest
        Twoja. A jak juz "uwiesi sie na szyji" przestaje byc interesujaca. A
        moze po prostu masz pecha....
        Nie bede Cie krytykowac dla odmiany. Moi znajomi tez czasem mowia o
        mnie "gdzie diabel nie moze..." :)) Kiedys tez lubilam sie bawic
        zawracaniem facetom w glowie, ale panicznie unikalam zobowiazan.
        Chcialam jeszcze wczesniej osiagnac pare rzeczy, skonczyc studia
        itp. Staly zwiazek = pieluchy i koniec marzen o podrozach i wielu
        innych rzeczach. Az oczywiscie trafilam w koncu na swego :) Bylismy
        ze soba kilka lat i w koncu doroslam. Nie przejmuj sie. Jestem pewna
        ze w koncu trafi kosa na kamien :) Moze zacznij szukac gdzies
        indziej, zwroc uwage nie na sliczne, wypicowane lale, w super
        modnych ciuchach, ale na te myszki ktore sa czesto bardziej
        interesujace i maja znacznie wiecej do powiedzenia i zoferowania.
        Choc moze nie sa az tak reprezentacyjne... Zycze powodzenia.
        • lusia501 Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 09.02.08, 00:57
          Mnie się wydaje, że po prostu nie masz szczęścia do kobiet,
          stąd taki wątek.
    • rawpower Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 09.02.08, 02:36
      Do nezja: Dziekuję że postanowilas cos napisac wiecej niz pare slow.
      Jednak na samym poczatku musze cos wyjasnic.
      To ze ja prowadze taki a nie inny styl zycia, mnie sie osobiscie podoba. Mam na
      mysli swoja aktywnosc. Nie uwazam ze jest to lepszy albo gorszy sposob bycia dla
      ogolu. Dla mnie tak. Dla kogos innego juz nie.
      To ze inni zyja po swojemu, mi nie przeszkadza. ja tylko probuje poruszyc pewien
      problem ktory mnie nurtuje.
      Mi sie wydaje ze to Ty obrazilas bardzo duzo kobiet i zachowalas sie bardzo
      niegrzecznie.
      Przeciez ja nikomu nie pisze jak kto powinien sie zachowywac. Kazdy robi tak jak
      wydaje mu sie ze bedzie dla niego najlepiej. Jak komus pasuje cisza i spokoj, i
      codziennie wieczor przy kominku to jego sprawa. Caly dzien przed TV? Prosze bardzo.
      Ja tylko napisalem ze ja bym tak nie chcial i nie chcialbym kobiety ktora tak
      widzi swoje zycie. Co wcale nie znaczy ze uwazam to za cos zlego. Kazdy zyje
      swoim zyciem. I jest pieknie.
      Z pierwszych slow Twojego postu wynika ze uwazasz iz zwyczajnosc jest
      okresleniem pejoratynym. Wedlug Ciebie, "zarzucajac" ludziom normalnosc ich
      obrazam. Wedlug mnie nie. Kazdy robi co chce i go uszczesliwia. Nie wkladaj
      prosze mi w usta slow ktorych nie powiedzialem.
      Moze "szara mysz" nie jest szczesliwym okresleniem ale funkcjonuje w jezyku.

      "Uznając, ze wszystko to co inni mieli Tobie do zaoferowania jest nic nie warte
      jest co najmniej nie smaczne"
      Kolejny zarzut ktory nie wiem na jakiej podstawie sie zrodzil.
      Skad taki wniosek?
      Zauwazylem ze czesc ludzi nie rozumie tego co czyta. Ty z kolei za to widzisz
      "wiecej niz autor mial na mysli".
      Ja nie twierdze ze kobiety ktore spotkalem w swoim zyciu nie byly wartosciowe i
      to co mi oferowaly bylo do niczego. Czesc z tych kobiet byla wspaniala. Ale co z
      tego? Mam sie z kims wiazac bo jest wartosciowym czlowiekiem?
      Mam udawac ze kocham bo ktos mnie kocha?

      -Kocham Cie
      -Wiem. Fajnie. Dzieki.

      Tak ma to wygladac?
      Bo jak sie nie odrzuci niechcianej milosci to tak to wyglada.


      "Mam w zyciu to szczeście , ze spotykając ludzi na swojej
      drodze zawsze staram sie brac to co najlepsze z nich ( ale i
      ich wad nie odrzucam - kazdy je ma )"
      Zastanowilas sie nad sensem tego co tu napisalas?
      Co znaczy "ich wad nie odrzucam"? Jak mozna w ogole odrzucic cudze wady? Bo
      rozumiem skoro piszesz ze Ty tego nie robisz, to jacys inni ludzie tak wlasnie
      postepuja.
      No i "branie z ludzi co najlepsze" - moj fawory calego posta(u?). Czyli
      zasadniczo co? Jak sie bierze z ludzi co najlepsze?

      "niejednokrotnie oni samiwyzwalają we mnie cechy o których nigdy sama siebie nie
      podejrzewałam"
      Bardzo Cie prosze podaj jakis przyklad jak mozesz.

      "ps: przezyjesz cos co bedzie w Tobie potegowało złośc"
      WTF?
      Ze niby mam byc zly bo ktos cos napisal o mnie nie tak jak bym sobie tego chcial?
      Tak dlugo jak nie jest to osoba ktora sie dla mnie liczy, i naktorej zdniu mi
      zalezy, tak długo jakos mnie to nie bardzo obchodzi.

      Madrośc ponoć tkwi w szczegółach .
      A nie diabeł?
      Z drugiej strony gdzie diabeł nie moze tam babe posle.
      Wiec moze i akurat w tym przypadku masz troche racji.

      Mam nadzieje, ze za bardzo sie nie zrazilas cala ta moja odpowiedzia na twoj
      post. Zwyczajnie postanowilem wypunktowac to co mi sie w nim nie do konca
      trzymalo ramy.

      Teraz juz do wszystkich (nie pod wplywem twojej wypowiedzi):
      Bardzo bym prosil, by kazdy piszacy, zanim wpadnie w samozachwyt swojej madrosci
      w udzielaniu rad zyciowych zastanowil sie czy faktycznie ma cos do powiedzenia,
      czy tylko probuje sam siebie dowartosciowac udajac przed soba samym ze jest
      osoba ktora faktycznie cos wie o zyciu i cos przezyla.

      I przed nacisnieciem "wyslij" prosze przeczytac choc raz na szybkosci to co sie
      napisalo.

      Kurcze.
      Widze ze tym calym postem tez sie bardzo oddalilem od poczatkowego zamyslu.

      Trudno.

      Hejjjj.
      • marijola1 Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 09.02.08, 09:30
        No dobrze,widzę,że nic tu po mnie! Powiem Ci tylko na koniec,że znam
        takiego chłopaka jak Ty.Pracuję z nim.Nie miałam zamiaru napadać na
        Ciebie,ale wiem mniej więcej jaki typ mężczyzny reprezentujesz.
        On znalazł swoją połówkę,mam nadzieję,że Tobie też się uda:)
        W tej chwili przypominasz mi też trochę mojego syna,choć odrobinę
        jestes od niego starszy:) Naprawdę życzę Ci powodzenia,choć nie
        ukrywam,szkoda mi tych "myszek",które się w Tobie zakochują:((((((
      • nezja Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 09.02.08, 11:44
        Czy ja mam wdawać się dalej w dyskusje z Tobą i
        tłumaczyć wczesniejszą moją wypowiedz?!

        Zadam jedno pytanie Tobie :-) Jak myślisz, dlaczego wiekszosc
        tych co odniesli sie do Twojego wątku nastawiło sie na atak?
        Dlaczego zostałeś niezbyt przychylnie odebrany?

        Jak dla mnie to za duzo w tym co napisałeś było
        niepotrzebnych i niewłaściwych słów .W odpowiedzi na moją
        wypowiedz juz innaczej ( w innym świetle )przedstawiłeś
        panie z którymi przyszło Tobie być ...i tak trzeba był na
        wstepie:-)

        Co do Twojego sposobu na zycie - gratuluje :-)Oby nie zgasł
        w Tobie taki pałer na zycie .

        Wiesz, kiedy przeczytałam pierwszy raz Twój wątek pomyślałam
        sobie ..." no prosze, no i mamy ...naszą polską DODE w męskim
        wydaniu " ale to ten wiek, wiekszosc z nas to przechodziła.
        ( miałam się ugryzc w jezyk - sory );-)

        A ja jednak uwazam, ze elminując z góry " szare myszki " nie
        wiesz co tracisz:-)

        " Brzydka Ona, brzydki Ona, a taka ładna Miłośc"

        Znajdziesz Ją ...z Twoją determinacją i parciem na
        życie ...musisz znaleśc . Trzymam kciuki :-)

        ps: No kurcze, chłopie ! Ja Ciebie nawet lubie ;-) , zwłaszcza
        ze " szczekaczka" sie Tobie nie zamyka:-)))


        Pozdrawiam
        N.
        • nie.mam.tipsow Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 09.02.08, 17:01
          Zgadzam się z nezją. Odebrałam jej wypowiedź tak, jak chciała byś Ty
          ją odebrał. Pisząc,że obrażasz kobiety miała na mysli to,że
          niewielki odsetek zwykłych nas tu zaglądających babek, żyje nie
          realizując WIELKICH PASJI. Jestem pewna,że mają swoje
          zainteresowania i ich własne małe pasje, które nadają ich życiu sens
          i to jest ważne, nawet jeśli nie jest spektakularne. Czytanie
          książek, pisanie wierszy do szuflady, czy fitness i basen klika razy
          wtygodniu też są zainteresowaniami wykraczającymi poza szkołę i
          pracę. Stąd też niektóre z nas mogły poczuć się jak te "szare
          myszki", których wartość podważa jakiś "idealny" facet.
          Niewątpliwie potraktowała Cię łagodniej niż ja,ale będę bronić
          swojego stanowiska. W ostatnim poście bronisz prawa innych ludzi do
          bycia soba i spędzania czasu w sposób, który im odpowiada. Z drugiej
          jednak strony kobieta, która woli TV nie ma u Ciebie szans. A może
          by to tak trochę wypośrodkować? Czasem trzeba się nagiąć, pójść na
          kompromis. Chcesz miłości i związku,ale takiego, w kórym kobieta
          dostosuje się do Ciebie. Kiepsko to wygląda. Raz, że stawia Cie w
          nieciekawym świetle jako partnera zyciowego, a dwa, że działa na
          Twoją niekorzyść, bo jak widać nadal jesteś sam. Podtrzymuję to, co
          napisałam wcześniej: problem leży w Tobie. Jeśli naprawdę chcesz się
          związać, ale nie potrafisz obniżysz poprzeczki, to dopóki nie
          spotkasz kobiety, która Ci bedzie odpowiadać-kiepsko to widzę.
          Dostrzegłam też, że trochę spuściłeś z tonu po "atakach"
          forumowiczek. Rzeczywiście, gdybyś od początku pokazał trochę serca
          i wrażliwości, zamiast ciała i osiągnięć, ten wątek przedstawiałby
          sie zupełnie inaczej.
          • rawpower Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 09.02.08, 17:21
            "Pisząc,że obrażasz kobiety miała na mysli to,że niewielki odsetek zwykłych nas
            tu zaglądających babek, żyje nie realizując WIELKICH PASJI."
            WTF?
            Jak mozna obrazic kogos mowiac ze nie realizuje wielkich pasji?
            "Marek nie lata balonem"
            Obraza?
            Czizys.

            Czy ja cos zlego napsialem z raz o innych ludziach?
            Bardzo prosze o jakis cytat z mojej wypowiedzi a nie wlasne nadinterpretacje.

            O co wy ludzie macie do mnie pretensje?

            Ja nie odmawiam nikomu prawa do zycia po swojemu. Moje zycie wcale nie musi sie
            tez nikomu podobac.

            Ja tylko mowie ze osoby ktore nie sa w stanie mi zaimponowac ani pokazac czegos
            czego nie znam mnie nie interesuja.

            Coraz mniej mi sie chce z wami pisac.

            Zreszta i tak wiekszosc odpowiedzi dotyczy zupelnie innego tematu.

            Hejjj
            • rybka.1 Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 09.02.08, 21:13
              Faktycznie zagubil sie gdzies glowny temat. Ale czego w sumie
              oczekiwales? Numerow telefonow lub adresow mailowych?
              Moze napisz z jakiego rejonu Polski jestes. Moze ktos sie zglosi:)
              Tak jak napislam wczesniej zycze powodzenia w poszukiwaniach
              • leziox Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 01:30
                To nic zlego jezeli facet ma o sobie dobre mniemanie.Jezeli jest atrakcyjny,to
                tez nic zlego,bo w koncu faceci potrafia tacy byc.Nie tylko lajzy,pijacy i
                damscy bokserzy.Stereotypy funkcjonuja niestety i nic z tym zrobic nie mozna.
                Co sie dzieje,jezeli facet powie ze jest atrakcyjny i lamie serca
                kobietom?Zostaje zakrzyczany na forum,ogloszony heretykiem,bo nie pasuje do
                mialkiej wiekszosci.
                A co to was,k..wa,obchodzi w sumie?Jezeli sie tak czuje to dobrze i basta.To nie
                te czasy,kiedy faceci lizali buty panienkom tylko po to zeby dostac laskawie
                dupci-nie te czasy i tyle!Moze facio byc nudziarzem,ale moze byc
                przebojowy,tylko troche
                w konspiracji,bo nie wie,czego ze strony jednej albo drugiej modliszki
                spodziewac sie moze.Ludzie,poj...lo was?Zyjcie i dajcie zyc innym.Niby jestescie
                tolerancyjna banda,ale chyba tylko do momentu,jak wam sie to podoba...Jezeli
                wychodzi to poza wasze granice pojmowania,to juz dobranoc-facet na stos.Wywalcie
                browarka,jeszcze raz przeczytajcie co czlowiek do powiedzenia ma i uspokojcie
                namietnosci.Zycie jest zbyt krotkie,aby je sobie az tak zatruwac.Kazdy ma prawo
                do wlasnego zdania.
                • nezja Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 12:37
                  Ja nie neguje tego Kim On jest. (Ja uwielbiam ciekawe
                  osobowości) a sposób w jaki nam to przedstawił .

                  LEZIOKU -IGNOR!...i spadaj!
                  • leziox Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 12:49
                    Sama sie zignoruj i spadnij.To byl MOJ poglad na ta sprawe,podobnie jak innych
                    tu 50 innych pogladow.
                    • nezja Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 13:01
                      Chetnie napisałabym bys mnie w 4-litery cmoknął ...ale w Twoim
                      przypadku ukarałabym tylko siebie


                      ( boshe , smac mi się chce );-)
                      • leziox Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 13:05
                        Twoja zyciowa tolerancja wrecz poraza.Rob tak dalej,bedziesz jeszcze bardziej
                        samotna wsrod tlumu.
                        • nezja Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 13:08
                          Wystarczy, ze Ty nie jestes samotny :-)
                          • leziox Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 13:10
                            Mnie wystarczy jak najbardziej,jakos nie narzekam.
                            • nezja Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 13:11
                              Ja narzekam, tak?
                              • leziox Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 13:17
                                A ja?Cos chyba ci sie pomylilo.Ale zawsze mozesz jeszcze wziac tabletki,zeby
                                poprawic sobie nastroj.
                                • nezja Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 13:18
                                  Własnych nie mam, zawsze Ty mi swoje pozyczałes .Zapomniałes?
                                  • leziox Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 13:21
                                    Ja ci proponowalem ich uzyczenie,ale w zwiazku z twoim trwalym ukrywaniem sie
                                    przed swiatem nie moglem ci ich wyslac.
                                    • nezja Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 13:32
                                      Łyknij sobie ze dwie , bo widze , ze cosik bredziesz!;-)
                                      • leziox Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 13:35
                                        Spojrz w swoje malenkie okragle lustrerko a zobaczysz kto tutaj bredzi juz od
                                        samego rana.
                                        • nezja Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 13:45
                                          Twoje lusterko cos mowi?
                                          Moje jakoś nie , mało tego nie spodziewam sie tego .
                                          ZMIEN LEKI;P;-)
                                          • leziox Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 13:47
                                            Ty sie wielu rzeczy nie spodziewasz a one nastepuja i nawet nie mozesz im
                                            powiedziec ze je ignorujesz.Nie uwazaj sie wiec za jakakolwiek wyrocznie.
                                            • nezja Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 14:18
                                              Uświadomiłeś mnie .Więcej pokory mi sie przyda?
                                              • leziox Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 14:34
                                                Badz mniej zgryzliwa to ci sie moze przyda.W sumie nie interesuje mnie zupelnie
                                                jak sobie zycie ukladasz,to twoja rzecz.Tylko potem nie napadaj na ludzi z ft
                                                tylko dlatego ze znowu przezywasz jakis zawod milosny.
                                                • nezja Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 14:38
                                                  Powalasz mnie swoją interpretacją mojego nastroju .Masz racje,
                                                  kolejna kobieta mnie zostawiła czy facet ? Bo juz nie wiem
                                                  sama ;ppp;-)Ty znasz mnie jak nikt:-)
                                                  Boshe :-)
                                                  • marijola1 Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 14:59
                                                    Podoba mi się:))) Czemu przstaliście? ;DDDDDD
                                                  • nezja Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 15:02
                                                    Tobie sie to podoba?
                                                    Juz Tobie uwierze;-)
                                                  • leziox Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 15:10
                                                    Zezryj moze torebke cukru to ci sie swiat zacznie moze bardziej podobac.Twoja
                                                    zgryzliwosc jest coraz bardziej do wyrzygania,nie mam pojecia co cie doprowadza
                                                    do takiego stanu,ale szczerze mowiac,mam to gdzies.Przypominam tylko panience ze
                                                    to panienka zaczela ta dyskusje swoim nieuprzejmym burknieciem,ale tego pewnie
                                                    nie zauwazyla nawet,ksiezna od siedmiu bolesci...
                                                  • marijola1 Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 15:10
                                                    Pewnie,że mi się podoba:))) Nie wiesz,że ja taki zbok jestem?:DDDDDD
                                                  • nezja Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 15:16
                                                    Zatem zostawiam Ciebie Leszku w zdrowszym towarzystwie:-)
                                                  • leziox Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 15:17
                                                    I nawzajem.
            • dagis124 Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 17.02.08, 13:54
              No cóż...jeśli ktos ma odwagę powiedzieć czego naprawdę szuka to
              zaraz wrzaski, krzyki...jakim prawem odrzucasz szare mychy...to
              przecież też kobiety wartosciowe ...ble....Ja osobiście znam wiele
              lekarek i stomatolożek... jeśli Ty w tym środowisku szukałeś
              ciekawych dziewczyny...no to naprawdę Ci gratuluję...nie znam
              dziewczyn bardziej ograniczonych...nie łapią dowcipów, przytków i
              nie mają o niczym pojecia(95% mi znajomych - a znam naprawdę wiele);
              Życzę Ci z całych sił bys znalazł taką kobietę....choć czasem i
              takie kobiety sie nudzą...wiem z własnego doswiadczenia..facet mnie
              zostawił po 4 latach (choć wcale nie o mnie tu chodzi)...zawsze
              powtarzał, że nigdy nie miął takiej dziweczyny....bo i nie miał...w
              skrócie: jestem atrakcyjna, wykształcona, mam szeroki
              zainteresowania, własne zdanie ipt.itd. ...ale i tak zostałam
              porzucona....(powiem Ci tylko, że wszyscy się pukali w czoło i
              mówili mu ,że jest głupi)...usłyszałam tylko, że może spotka go w
              życiu coś jeszcze lepszego i on musi spróbować...:) ...wiec widzisz
              nawet fajne dziweczyuny mogą sie znudzic....no cóż ja nie płączę
              (już)..wiem,że jestem fajna...tylko czy to gwarantuje, że znajdę
              kogos kto to doceni....nie wiem...wcześniej też wiele razy porzucałm
              facetów ( powód- nuda...)..aż w końcu sama zostałm porzucona...choć
              naprawdę nie mam sobie nic do zarzucenia....moze jednak faceci (tak
              naprawde) szukaja szarych myszek, bo kobiety głodne życia są
              bardziej wymagające...
    • sexowny_edek Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 10.02.08, 22:35

      Facet można miec mysz szarą na codzień a od święta słodkie myszki kolorowe,
      seksowne , młode ładne ciałka...jak masz kasę facio masz laseczki ;)


      rawpower napisał:

      > Witam.
      > Jestem 26 letnim singlem.
      > Mój problem polega na tym że jeszcze nigdy sie nie zakochałem w żadnej
      > kobiecie/dziewczynie. Nie wiem czemu. Poznalem juz co`najmniej paredziesiat
      > kobiet i wszystkie z czasem mi sie nudzą.
      > Bylem w paru zwiazkach, ale troche tak na sile, zeby dać sobie odpowiedz na
      > pytanie, czy przypadkiem nie jest tak jak mowia moi znajomi ze jeszcze kobiety
      > nie poznam a juz z niej rezygnuje. To nie bylo to. Zawsze po jakims czasie
      • leziox Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 11.02.08, 14:26
        Ja i bez kasy mam laseczki,a kase wydaje na piekne dobra doczesne,hehehe.
    • kama.net Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 13.02.08, 13:17
      Jeden z ciekawszych postów na forum. Myślę, że chyba źle szukasz, raczej nie
      znajdziesz takiej kobiety o jaką Ci chodzi na portalach randkowych, powinieneś
      szukać raczej na jakiś forach hobbystycznych oczywiście jeżeli chodzi o internet
      bo na pewno lepiej w realu. Chodzi Ci o kobietę daleko odbiegającą od
      codzienności czyli coś raczej wyjątkowego to też w takich "wyjątkowych"
      miejscach musisz szukac. Interesujesz sie/uprawiasz sport więc może np. w
      klubach sportowych, żeby było niezwyklej to może sportów ekstremalnych ;. Swoją
      drogą obawiam się że niewiele wiesz o kobiecej naturze i pozwolę sobie wysnuć
      hipotezę, że byc moze nie jestes zdolny do związku w ogóle, istnieją tacy
      ludzie, mężczyźni głównie, którzy naprawdę szczęśliwi są tylko sami a kobieta to
      raczej na "dochodzącej" zasadzie, od czasu do czasu. Bo rozumiem że wina mogła
      leżeć po stronie tych kobiet ale skoro Ty jeszcze nigdy się nie zakochałeś (krew
      nie woda!) a byłes z kobietami głównie za zasadzie eksperymentu to jednak trochę
      dziwne i wskazywałoby na to, że może nie posiadasz takiej zdolności i żadna
      kobieta, nawet z pozoru bardzo interesująca, posiadająca niezwykłe pasje, nie
      byłaby dobra bo prędzej czy później i tak nudziłaby i męczyła Cię. Być może
      potrzebujesz zbyt silnych bodźców i "zwykła śmiertelniczka", którą mimo wszystko
      jest kobieta, nie może Ci ich dać.
    • marisse Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 14.02.08, 22:43
      Brak zainteresowań innych poza pracą i TV jest niestety bardzo
      powszechny i niezależny od płci. Mogłabym podpisać się pod 70%
      twojej wypowiedzi. Nie zgadza się płeć, wzrost i parę innych
      drobiazgów;). Ja też zawsze byłam tą osobą, która odchodziła,
      kończyła znajomość ku zdziwieniu otoczenia i samego
      zainteresowanego. Dla większości moich znajomych ważne
      jest "zahaczenie" faceta, zaciągnięcie go do ołtarza z nadzieją, że
      potem się ułoży. Potem się nie układa, tylko narastają konflikty
      właśnie z powodu braku wspólnych zainteresowań, poglądów i pomysłów
      na życie. Ja tak nie potrafię. I tkwię w tej mojej samotności już
      lata całe, ale wolę samotność w pojedynkę niż we dwoje.
      Pozdrawiam
    • 4nula Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 14.02.08, 23:08
      elo, pisze do ciebie, broń boże nie dlatego, że chce cie poznać,
      przekonać sie co to za przystojniak z ciebie...etc. ale dlatego, że
      rozbawiło mnie to co napiasałeś:-) Nie żebym nabijała sie z faktu,
      że jeteś sam, ale z tego jak szczerze napisałeś, jak wiele jest
      głupich, pustych, bezbarwnych bab. Nie dlatego głupich, że barak
      oleju w głowie...nie, nic z tych rzezczy. Poprostu zgadzam sie z
      Tobą że wiele dziewczyn/kobiet, nie zdaje sobie chyba sprawy, że
      użalając sie nad sobą, nad swoją samotnością...zniechęcają do
      siebie - serio. W życiu nie przyszłoby mi odpisać do gościa, który w
      ckliwy i żalosny sposób opowiedziałby w mniejszym czy większym
      skrócie jaki to on nie jest nieszczęśliwy..ble, ble, ble...kurna, na
      te tematy mozna pogadać z kimś kto nas zna. Oczywiście internet to
      fantastyczna sprawa żeby anonimowo poużalać się nad soba - a nóż
      widelec ktoś się nad nami zlituje i zagada. Też jestem sama i też
      brakuje mi czasami tej drugiej osoby - to chyba naturalne - ale
      jasna mać! Jak nie bedziemy szczęśliwi sami ze sobą to z nikim nie
      bedzie nam dobrze...kurna, miałam tylko napisać elo i że fajnie ci
      wyszedł ten twój wywód:-)) a tu proszę..kurde, kończe, bo boje się,
      że długo bym tak mogła. hej:-)
      ps. ja na przykład lubie książki fantasy, szybką jazdę samochodem,
      pikantne zapiekanki własnej roboty, piwo, wino i czipsy czosnkowo-
      ziołowe...i lubie sie zmęczyć;-)..duzo rzeczy lubie:-) żebyś nie
      myślał, że każda bab ma banalne i nudne zainteresowania! A i frytki
      uwielbiam;-)
      • mama_anuszy do 4nula 15.02.08, 19:16
        wino, piwo, frytki- kurde, ale oryginalna jesteś....no faktycznie
        • 4nula Re: do 4nula 15.02.08, 22:40
          nie, nie jestem oryginalna. Jestem NORMALNA! Nie lansuje sie na
          osobe oryginlną - tutakj faktycznie ludzie umiejętnie
          nadinterpretuja czyjeś wypowiedzi. Smutne. Ale śmiało, co jeszcze
          wyczytałaś iędzy wierszami?
        • 4nula Re: do 4nula 15.02.08, 22:55
          ...a ja myślałam, że tutaj można normalnie pogadać..ludzie, skąd w
          was tyle cynizmu, sarkazku i uszczypliwości. W dupie mam wymiane
          zdań z ludźmi, których cieszy kąśliwe komentowanie czyichś
          wypowiedzi..jednak to prawda..nie warto tracić czasu na czytanie
          wypowiedzi popaprańców
          ..ludzie, skąd w was tyle nienawiści ?( nie tykam wszystkich, ale
          niestety większości;-/ )
          pasuje..szkoda czasu...
          • leziox Re: do 4nula 15.02.08, 23:18
            Dobrze powiedziane.Dac jej wódki.
            • 4nula Re: do 4nula 15.02.08, 23:38
              dziex. mam!
              • mama_anuszy Re: do 4nula 16.02.08, 12:11
                że niby kto popapraniec?
    • fradza Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 19.02.08, 22:29
      moze Tobie by odpowiadał mężczyzna wysoki i inteligentny:) nie
      lubiący chamstwa, zdrady i takich tam :P
    • sophisticated_sky Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 22.02.08, 23:03
      ...tak sobie przegladam ta cala dyskusje i po pierwsze dziwia mnie
      ataki wszystkich kobiet na Ciebie, ale dziwi mnie rowniez to, ze tak
      zalezy Ci na tym by je odpierac. Skoro rzeczywiscie uwazasz sie za
      tak wspanialego dlaczego Twoja samoocena wydaje sie byc tak naprawde
      niska. Tez mam podobny problem, uwazam ze wiekszosc ludzi jest
      nudna, jestem wybredna i nikt nie wydaje mi sie byc
      wystarczajaco 'idealny' dla mnie, do pewnego momentu myslalam, ze
      nie jestem w stanie kochac, ale okazalo sie, ze potrafie.
      Mysle, ze poprostu nie spotkales odpowiedniej kobiety na swojej
      drodze, a powodow moze byc wiele, nie mam zamiaru gdybac i snuc
      jakichkolwiek teorii(choc pare przychodzi mi do glowy;), poniewaz
      Cie nie znam. Chce tylko pocieszyc?(mam nadzieje jakis dbry uczynek
      w koncu.!), ze nie tylko Ty tak masz i ze z czasem masz duze szanse
      sie zakochac, a gdzie bywaja ciekawi faceci powiedz..?
      • rawpower Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 25.02.08, 01:21
        zanim zalogowalem sie tutaj i umiescilem posta, nie przegladalem innych tematow.
        zazwyczaj postuje na innych forach. technicznych bardziej. gdzie pada pytanie a
        potem odpowiedz. i sie nawzajem rozwiazuje jakies problemy unikajac zbednych
        postow i durnych dogryzek.
        uznalem ze jak ktos cos napisal to wypadaloby to jakos skomentowac. ale z czasem
        zauwazylem ze niektorzy chyba sie po domach nudza i bez sensu szukaja dziury w
        calym i zasadniczo gowno ich obchodzi zeby odniesc sie do tematu a bardziej
        probuja jakies wlasne kompleksy leczyc, wyzyc sie troche czy przylansowac udajac
        ze maja poczucie humoru przyklepujac swoje megasmieszne wypowiedzi emotami na
        pol wiersza w stylu :DDDDDDD
        wiekszosc "odpowiedzi" nie dotyczy tematu i ma mniej znakow niz mozg dody zwojów.
        dlatego stwierdzilem ze moja aktywnosc na tym forum za bardzo nie ma saensu i
        juz tu prawie nie zagladam.
        a gdzie ciekawi faceci? nie wiem. do facetow nie mam wymagan i nie wiem czy sa
        fajni czy nie, Ci z mojego otoczeia. wystarczy ze sa i sie da dogadac. inne
        cechy mnie u nich z pewnoscia interesuja niz Ciebie. a ich glupie zachowania
        powoduja ze jest kolejny powod zeby podlac to piwem i smiechem a nie zeby
        zastanawiac sie czy aby on powaznie do zycia podchodzi.
        caly czas czekam...
        Hejjj
        • dynksdynks Re: Brak.. konkret na temat 25.02.08, 05:29
          hejki
          co do: jestem atrakcyjny.. chopie nie wychodz przed orkiestre
          -powiedziec szarym myszkom ze sa szare i dziwic sie ze sie pienią dobre dobre mi sie podoba:)kracz jak i one
          troche takich ludzi z pasją poznałem w zyciu, fakt nie jest to proste
          moze jestes po szkole technicznej niewiast tam niewiele
          da rade znalesc zalezy czego szukasz (jakie zainteresowania)i w jakim miescie zyjesz . polecam offowe zdarzenia typu muza sztuka przedstawienia
          nie jakis mainstream . zauwazylem ze takie "typki" maja swoje ulubione miejsca spotkań im mniejsza knajpka tym lepiej. jedną osobe poznasz potem jakoś leci. medycy to chyba mają wspolne zainteresowania z prawnikami.
          moze architektura sztuka teatr jakis dizajn. ktos tu juz pisał ze 70% siedzi przed telewizorami, 20% uprawia jogging, 10% inne pasje, połowa z tego to kobiety:)a połowa z tej połowy ma juz swoich fajnych facetow.
          troche zartuje oczywiście.
          tylko jest jeden feler jak juz znajdziesz takich ludzi nie kazda osoba z wielka pasją jest miłym człowiekiem .
          powodzenia
          ps
          nie karmic trolli
    • figa107 Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 26.02.08, 21:09
      Przeczytałam wszystkie powyższe posty i musze powiedzieć, że dziwi
      mnie fakt kompletnego niezrozumienie autora tematu przez prawie
      wszystkich odpowiadających forumowiczów. Nawet wywiązały
      się „kłótnie”. Sztuka jest stworzyć wątek na forum, który zaczyna
      żyć własnym życiem.

      Odnosząc się do treści głównej muszę powiedzieć, że w 100% rozumiem
      co rawpower chciał przekazać, swoją drogą wypowiada się jasno i
      logicznie. Zwrócił się do nas – forumowiczów z zapytaniem :
      <<Moze jest tam jakas kobieta w takiej samej sytuacji, zmeczona
      nudnymi facetami? I tym ze co chwila musi komus "lamac serce". >>
      I nie za bardzo dostał odpowiedź - na 110 postów zamieszczonych
      powyżej. Może takie kobiety nie maja czasu na czytanie forum?

      Mnie po przeczytaniu całego tematu przyszło kilka myśli do głowy:
      1. Rawpower spodziewał się raczej odpowiedzi od kobiet, które
      maja podobny „problem”, albo chociaż myślą, że go mają.
      2. Rawpower – moim skromnym zdaniem – oczekiwał, że będą
      odpowiedzi w stylu „nie jesteś skrzywiony, że szukasz kobiety
      atrakcyjnej, z pasjami i zainteresowaniami” itp. Swoją drogą myślę,
      że każdy człowiek marzy o poznaniu drugiej połówki, która jest
      wyjątkowa, jedyna w swoim rodzaju, ma ciekawe zainteresowania, nie
      jest nudna, jest inteligentna, ambitna …. – można by wymieniać dwie
      godziny. Nawet jeśli głośno się do tego nie przyznajecie głośno to
      wiem, że tak jest.
      3. Uważam, że rawpower za bardzo szuka – miłości nie da się
      znaleźć, to ona znajdzie Ciebie, a ciekawymi zainteresowaniami jedna
      osoba może zarazić drugą – mogą wzajemnie odkrywać własne pasje i
      czerpać z poznawania ich i przy okazji siebie, dużo satysfakcji

      Rawpower chcę Ci jeszcze powiedzieć, żebyś nie traktował tego o czym
      nam napisałeś jako problemu, strzała Amora dopadnie Cię w najmniej
      oczekiwanym momencie, kiedy się tego nie będziesz spodziewał –
      WIOSNA idzie!

      Na koniec chcę jeszcze dodać, że jeśli ktoś pisze/mówi o sobie, że
      szary czy bardzo zwyczajny to sam w to wierzy, mimo, że nie musi tak
      faktycznie być!

      Pozdrawiam ciepło :)
    • moniczkaw_85 Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.03.08, 12:12
      Witam. Wiesz, że czytałam Twój tekst ze dwa razy. Nie żebym nie
      mogła zapamiętać treście po prostu nie mogę się nadziwić. Ja mam 23
      lata i podobny do Twojego problem. Jest drobna różnica - ja jeszcze
      nigdy nie kochałam żadnego faceta. Powiem Ci dlaczego. Wszyscy,
      przynajmniej Ci których spotykałam do tej pory, są tak prosto
      skonstrouwani i przewidywalni, że szkoda mi nawet o tym
      pisać...Czyta się z ich umysłów jak z otwartej książki. Też złamałam
      kilka serc. Nie chciałam tego, ale zawsze jakoś tak mi wychodzi.
      Wiesz co myślę: nasz problem polega na tym, że w gruncie rzeczy
      bardzo bardzo chcemy, żeby ktoś Nas zaskoczył, umiał wpłynać tak jak
      my wpływamy na ta drugą osobę, ale wiemy, że to jest prawie
      niewykonalne. Pakując się w kolejne zwiazki mam nadzieję, że może
      coś się zmieni i ja będę musiała się troszkę wysilić, żeby zwrócić
      uwagę drugiej osoby, ale nic z tego. No i myślę sobie "facet jest
      inteligentny może czymś mnie zaskoczy". Niestety...Góra dwa miesiące
      i wyznaje mi miłość. Że już nie wspomnę o ograniczaniu mnie samej.
      Za każdym razem czuje się jak za jakąś szybką. Zero oddechu-
      dwanaście telefonów dziennie "co robisz kochnie?" Stwierdzam, że
      wolę być sama niż tkwić w związku bez przyszłości bo im dłużej on
      trwa tym bardziej koleś się wkręca i gorzej na tym wychodzi, a mi
      jest źle z tym, że znowu robie komuś krzywdę. Może gdzieś jest ktoś,
      kto mi się nie da...Powiedz - w gruncie rzeczy boisz się być sam,
      prawda...??? Fajnie wiedzieć, że gdzies tam jest znudzony laskami,
      tak samo ja facetami, 26'letni singiel. Pozdarawiam
      • figa107 Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 29.03.08, 00:46
        Czyżby przez moją opinię ten temat "umarł" :(
        • osv Kwintesencja niekonsekwencji... 29.03.08, 10:40
          " Mam 26 lat: ukonczylem dwie uczelnie!
          dobrze zarabiam!
          pracy sie nie poswiecam za duzo !
          zlamalem bardzo duzo serc!
          zapisalem sie nawet na serwis randkowy!
          kobieta, niech mi zaimponuje,
          nie musi mi sie podobac !

          ... w zyciu trzeba cos robic!!
          studentki medycyny poza uczeniem sie niczego
          nie potrafia!

          Kto lubi zdrade? - zlamalem bardzo wiele serc.
          Ktos moglby pomyslec, ze mam jakies skrzywienie ; ))


          Rawness to Twoja sila... i agresja calkiem "zwierzeca" ; )

          Arogancja, cynizm, znudzenie, brak empatii, chore EGO,
          pogarda, zarozumialstwo, brak perspektyw, uczuciowy marazm i brak
          wiedzy co dalej z Twoim zyciem....

          ... i zrzucenie odpowiedzialnosci za Twoje zle samopoczucie,
          depresje, zyciowa szarosc na kobiety / projekcja! /... to ONE sa
          szare!!...
          Ja jestem SUPERMENEM !!... to one sa winne, ze nie moge byc
          szczesliwy, uczciwy, radosny, pogodny, cieply i DOBRY!!...
          ...wobec nich i siebie....


          ...wiec, zjedz te wszystkie szare myszki KOCURZE / bo przeciez nie
          masz 26 lat, nieprawdaz? /
          ...ocalisz swiat przed szaroscia! ; ))


          Jeszcze wierzysz, ze wlasciwa kobieta upora sie z Twoja RAWPOWER.
          Zludzenie!
          Ta sila i tym nastawieniem skrzywdzisz ja, jak kazda inna...
          Z ta "zwierzeca sila" musisz uporac sie w sobie sam...
          ...moze wtedy odnajdzie Cie szare szczescie : ))

          Nie musi byc na pokaz!

          osv ; ))






    • dotyk_wiatru Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 29.03.08, 15:58
      Witaj!
      Nie będę Tobie niczego doradzać poza jednym...Żebyś kierował się
      sercem...Nie jesteś głupi więc na pewno zdajesz sobie sprawę z tego,
      że to nieco ryzykowne posunięcie, bo serce potrafi zwieść na
      manowce, ale...moze warto? A może stale się nim kierowałeś?
      Zastanawia mnie tylko jak to jest, że po jakimś czasie nudzisz się w
      związku...Czy to pech, że spotykasz atrakcyjne i tylko pozornie
      ciekawe Kobiety, czy...wina leży też w Tobie...Nie potrafię
      odpowiedzieć na postawione samej sobie pytanie tego
      rodzaju...Niemniej rozumiem, jak to jest łamać serca, bo Ktoś nie
      spełnia Twoich oczekiwań...
      Różnica jest taka, że ja nie szukam związku z pewnych względów a
      mimo to Mężczyźni nie odpuszczają...Staram się być miła, zabawna
      itd. ale tak można tylko do pewnego momentu...Poźniej to męczy...bo
      stale mam wrażenie, że jestem...kontrolowana...czy coś w tym
      stylu...Pomijam, że często mam wrażenie, że chodzi o
      tzw.'zaliczenie'...
      Szukam za to ciekawych osobowości...i o dziwo, najczęściej takowe
      tutaj spotykam...Ile jest podkolorowania, nie jestem w stanie
      stwierdzić dopóki znajomość jest wirtualna, ale...

      Za dużo piszę:) Lepiej zakończę, bo zaraz dostanę po głowie;)
      Pozdrawiam! i szczęścia życzę:))
    • bdronne Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 30.03.08, 00:34
      coz - mam podobne odczucia, wiekszosc moich kolezanek jest nudna.
      problem chyba w tym, ze tego sie niestety od kobiet oczekuje (ze beda ladne,
      usmiechniete, i szczebiotliwe).
      wnioskuje z tego, ze wiekszosc ludzi (i kobiet i mezczyzn) jest zaskoczona tym,
      ze w weekendy nurkuje, ze makijaz i wyglad nie jest podstawa mojego istnienia,
      ze tez potrafie rzucic blyskotliwa riposte, ze naprawde potrafie jezdzic, ze
      jestem pewna siebie, robie to co lubie... moze kryteria masz niewlasciwe - nie
      jestem wysoka
    • to.nieja Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 05.04.08, 22:16
      Hej, kolego, a może po prostu jest tak, że w pierwszej kolejności
      oceniasz dziewuchy po wyglądzie i odrzucasz mniej atrakcyjne? Stąd
      wybór masz mniejszy. Może dajesz od razu do zrozumienia, że
      interesujesz się tylko wysokimi, szczupłymi itd. laskami, więc te
      trochę mniej wysokie i szczupłe na wstępie rezygnują i nawet nie
      próbują oczarować Cię swoją fascynującą osobowością, albo nawet boją
      się, że je uznasz za szare myszki?
      Trudno jest udawać, że podoba Ci się ktoś, kto Ci się nie podoba,
      ale spróbuj może być bardziej wyrozumiały dla szarych myszek, to
      dostrzeżesz coś ciekawego? Nie wszyscy od pierwszej chwili
      opowiadają o swoim hobby, nie zawsze uprawianie sportu jest
      najbardziej interesującym hobby. Może one nawet nie zaczynają
      opowiadać Ci o skomplikowanych tematach, które je pasjonują, bo
      uważają Cię za sportsmena, przystojnego, ale płytkiego? Może mają w
      stosunku do Ciebie takie same uprzedzenia, jak Ty do nich, co nie
      pozwala Wam się bliżej poznać?
      A może gdy poznasz jakąś bardzo interesującą dziewczynę, to
      zafascynowany jej inteligencją zdasz sobie sprawę, że pociąga Cię
      też fizycznie? Może okaże się, że tak naprawdę kręcą Cię kobiety
      bardziej zaokrąglone, tylko nigdy nie chciałeś tego przyznać? Czy
      będziesz wtedy z nią, czy jednak poszukasz "reprezentacyjnej" laski?
      Piszesz, że lubisz kobiety ładne, wysokie, ambitne - to dosyć
      powierzchowny opis, ambicji nie widać na pierwszy rzut oka, widać za
      to pewność siebie. Spróbuj może poznać bliżej kogoś mniej
      przebojowego, może to wcale nie jest szara myszka, tylko się powoli
      rozkręca?
      To tylko hipoteza, nie musi wcale tak być, ja tylko próbuję pomóc :)
      • zlotykamyk Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 06.04.08, 13:00
        Dopiero dzisiaj przeczytałam tę dyskusję i widzę,że jest bardzo gorąca.
        Chciałam powiedzieć,że mam ten sam problem z facetami chociaż nie mam ponad 190
        cm wzrostu i nie uprawiam żeglarstwa :) nie będę się lansować. Niestety trafiam
        na dupków z pilotem tv w ręku albo takich przekonanych,że są świetni, przystojni
        i inteligentni a po godzinie z nimi patrzę na zegarek i ziewam.Widać ten problem
        dotyczy obu płci pewnie wynika z tego,że mówimy innym językiem chociaż używamy
        j. polskiego.Problem więc stary i nierozwiązywalny. Chyba trzeba zmienić warunki
        brzegowe i trochę poszerzyć krąg dopuszczalnych aberracji np. nich nosi pepegi
        jak lubi albo tipsy jak lubi. Może się bowiem okazać,że pod nimi jednak da sie
        znaleźć diament.
        • dotyk_wiatru Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 06.04.08, 13:58
          A gdyby tak pobawić się w odkrywcę diamentów? Wiele pozornie szarych
          myszek okazuje się być prawdziwymi diamentami...a wiele na pierwszy
          rzut oka diamentów okazuje się być niewiele wartym szkiełkiem
          imitującym blask diamentu....
          Warto patrzeć nieco głębiej niż tylko na look...Poza tym, można
          zmienić szarą myszkę w prawdziwy kwiat...Wystarczy odrobina wiary w
          Nią, czułości i pomoc w zmianie wizerunku, by zakwitła jak
          najpiękniejszy kwiat...
          • lily26 Re: Brak kobiet innych niz szare myszy... 08.04.08, 22:42
            O jak pieknie napisane! Nic dodac nic ujac;-)
    • awa87 "Znajdziesz jak ślepa kura ziarko" !!!!!!!!!!!!!! 25.04.08, 15:14
      Nie myślisz chyba, że całe życie będzie pełne szaleństw... kiedyś się chajtniesz
      , dzieci.... i nastąpi monotonia!! Twoim problem może jest to, że uporczywie
      szukasz atrakcji i jeśli jest trochę "spokoju" to już Twoim zdaniem jest nudno?!

      Daj się ponieś sponatnanu nie planuj zawiasków( jak mają wyglądać, co będziesz
      robić itp)

      Jak sie nie szuka, to sie znajduje! A gdy czekasz i selekcjonujesz to nic nie
      spełnia twoich oczekiwaniom! To jest właśnie życie nie doskonałe jak kobiety i
      mężczyźni wiec...
      powodzenia! :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja