po 30 - rozwód nieunikniony?

07.03.08, 00:59
czy zauważyliście że po 30 liczba rozwodów gwałtownie rośnie? wśród wszystkich
moich znajomych małżeństw które razem wkroczyły w lata 30-ste do 40-stki
dotarła mniej niż połowa.
    • iguana1978 Re: po 30 - rozwód nieunikniony? 07.03.08, 08:35
      hmmm
      więć jestem w gronie ryzyka :P
      • mam_py_tanie1 Re: po 30 - rozwód nieunikniony? 07.03.08, 11:17
        Dark coś zlego sie dzieje???:)Tak jakoś wydaje mi sie ,ze spac nie mogleś:)
    • dotyk_wiatru Re: po 30 - rozwód nieunikniony? 07.03.08, 14:42
      dark29 napisał:

      > czy zauważyliście że po 30 liczba rozwodów gwałtownie rośnie?
      wśród wszystkich
      > moich znajomych małżeństw które razem wkroczyły w lata 30-ste do
      40-stki
      > dotarła mniej niż połowa.

      Przypadek? Zakazany owoc? Wypalenie żaru? Inny powód?
      Wszystko zależy od pary...od tego czy żyją jak partnerzy czy
      wzajemnie się ograniczają...czy mają pasje, wspólne 'pola' czy obok
      siebie...czy mają wspólne tematy do rozmów czy wolą milczeć...czy
      mają podobne podejście do życia czy każdy ciągnie w swoją
      stronę...etc. etc. etc.
      • t-rex33 Re: po 30 - rozwód nieunikniony? 07.03.08, 15:04
        hehe, najczesciej jednak zalezy od tego, czy maja dzieci i jak duy
        zdazyli zgromadzic majatek :) Prozaiczne, ale bardzo prawdziwe.
        • dotyk_wiatru Re: po 30 - rozwód nieunikniony? 07.03.08, 20:57
          t-rex33 napisał:

          > hehe, najczesciej jednak zalezy od tego, czy maja dzieci i jak duy
          > zdazyli zgromadzic majatek :) Prozaiczne, ale bardzo prawdziwe.

          :))
          Kombinowałam w innym kierunku :)
          To, co napisałeś...Dzieci niestety często są mniej istotne niż
          zgromadzony majątek...ale wtedy chyba para nie chce rozwodu? Chociaż
          z drugiej strony...why not?
    • misiaczek_39 Re: po 30 - rozwód nieunikniony? 07.03.08, 21:13
      hmmmm.... ja dochodzę powolutku do górnej strefy zagrożenia. Nie mam
      tego problemu, bo nie jestem w związku... I jeden plus mojego wieku,
      więcej potencjalnych partnerów, chociaż "po przejściach" ale zawsze
      to coś...
    • pat-i27 Re: po 30 - rozwód nieunikniony? 10.03.08, 22:05
      To mam jeszcze 3 lata ....:)
    • tini_1 Re: po 30 - rozwód nieunikniony? 10.03.08, 22:07
      Bo po siedmiu latach nastepuje kryzys, ktorego nie kazda para jest w stanie
      przezwyciezyc...jak to przetrzymaja.....to po 14 znowu jest szansa na rozstanie
      itd..
    • alex33_live Re: po 30 - rozwód nieunikniony? 10.03.08, 22:41
      Dark!!!!Czy ten sufit to za kare po tamtej imprezie???chyba sie nie dowiedziala
      calej prawdy????!!!
    • ada-24 Re: po 30 - rozwód nieunikniony? 11.03.08, 12:30
      Tez zauwazylam ze w tym wieku jest bardzo duzo rozwodow
      • azimkaitd Re: po 30 - rozwód nieunikniony? 11.03.08, 12:51
        czekałam z utęsknieniem kiedy skończę 40 lat i wezmę rozwód.W koncu ...wolnośc!
    • 4_sylwi Re: po 30 - rozwód nieunikniony? 11.03.08, 23:26
      Zmiescilam sie w tym przedziale
      Juz jestem po,niestety >Pozdrawiam
    • polam5 Re: po 30 - rozwód nieunikniony? 11.03.08, 23:34
      No bo sie zony ktore kiedys byly piekne i mlode postarzaly i mlodsza generacja
      dziewczynek przobrazila sie w 20paro letnie kobiety ktore chca przeskoczyc ten
      okres dorabiania sie i do tego nie pyskuja, so wyrozumiale, kreatuwne w lozku
      itd wiec wskakuja do lozek dojrzalym panom.....
      Nie ma na to rady..
      Ale sa na szczescie 40 - 50 lat panowie ktorzy przeszli juz ten cykl 2x i
      niestety pozostaly im tylko 30 latki...
      • 4_sylwi Re: po 30 - rozwód nieunikniony? 11.03.08, 23:36
        Amen:)
    • szefu13 Re: po 30 - rozwód nieunikniony? 11.03.08, 23:40
      Bo ludzie padają jak muchy rażone piorunem pod kołami ciężarówki. :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja