dlugopisem
10.03.08, 01:27
Witam
Jestem prawnikiem i zarabiam sporo. Zostałem dyrektorem. Mam niezły samochód służbowy i prywatny. Jestem rozwodnikiem. Moja była żona wyszła za mnie dla kasy. Nie chciałem popełnić tego błędu jeszcze raz i szukając nowego związku. Poznałem świetną kandydatkę na dalsze życie. Nie przyznałem się jej o stanowisku, o samochodzie, o domu. Powiedziałem, że wynajmuję mieszkanie, pracuję jako kasjer w supermarkecie a na spotkania jeżdziłem starym polonezem szwagra.
Znajomość trwa od roku na stopniu towarzyskim. O rozwodzie powiedziałem. Dziś mam już pewność, że Ona nie leci na kasę. Jeszcze ze sobą nie spaliśmy, nic jej nie obiecywałem. Chcę jej przejść ze stopnia towarzyskiego-koleżeńskiego na bardziej przyjecielsko-wiecie jaki. Jak mam jej to powiedzieć? Niby zaskoczę ją czymś dobrym ale z drugiej strony to nadużyłem jej zaufania.