Udawałem przed kobietą kogoś innego.

10.03.08, 01:27
Witam

Jestem prawnikiem i zarabiam sporo. Zostałem dyrektorem. Mam niezły samochód służbowy i prywatny. Jestem rozwodnikiem. Moja była żona wyszła za mnie dla kasy. Nie chciałem popełnić tego błędu jeszcze raz i szukając nowego związku. Poznałem świetną kandydatkę na dalsze życie. Nie przyznałem się jej o stanowisku, o samochodzie, o domu. Powiedziałem, że wynajmuję mieszkanie, pracuję jako kasjer w supermarkecie a na spotkania jeżdziłem starym polonezem szwagra.
Znajomość trwa od roku na stopniu towarzyskim. O rozwodzie powiedziałem. Dziś mam już pewność, że Ona nie leci na kasę. Jeszcze ze sobą nie spaliśmy, nic jej nie obiecywałem. Chcę jej przejść ze stopnia towarzyskiego-koleżeńskiego na bardziej przyjecielsko-wiecie jaki. Jak mam jej to powiedzieć? Niby zaskoczę ją czymś dobrym ale z drugiej strony to nadużyłem jej zaufania.
    • undo0 Re: Udawałem przed kobietą kogoś innego. 10.03.08, 01:58
      Witam
      Dlaczego sądziłeś że każda następna kobieta, po Twojej żonie, poleci
      na pieniądze ? Nie wszystkie takie jesteśmy...
      Szczerze , nie wiem jak masz jej to powiedzieć...
      Związek buduje się na wzajemnym zaufaniu i prawdzie.To są podstawy.
      Próbuj, od czegoś trzeba zaczac...

      • dlugopisem Re: Udawałem przed kobietą kogoś innego. 10.03.08, 08:08
        > Dlaczego sądziłeś że każda następna kobieta, po Twojej żonie, poleci
        > na pieniądze ?

        Jak się żeniłem po raz pierwszy to też myślałem, że to jest na zawsze i Ona jest super.
        Raz się pomyliłem to starczy. Nie twierdzę, że większość kobiet leci na kasę, po prostu musiałem to sprawidzić.
        • literka102 Re: Udawałem przed kobietą kogoś innego. 10.03.08, 08:22
          Powiedz jej prawdę - uczciwie.Ja bym się za prawdę nie obraziła.Może
          lekki żal tylko o to, że aby mnie poznać potrzebowałeś 12 miesięcy.
          • salsa13 Re: Udawałem przed kobietą kogoś innego. 10.03.08, 09:11
            Popieram Literkę
            w związku najważniejsza jest szczerość i zaufanie
            jak to jest, to wszytsko się uda:-)
            porozmawiaj z Nią szczerze i powiedz dlaczego tak Postąpiłeś,
            przecież to, że Bałeś się aby nie popełnić tego samego błędu nie
            jest zbrodnią...
            Powodzenia:-)))
    • pluskwaparszywka piekielnie przebiegle 10.03.08, 09:45
      żeś ją przetestował. gwarantuję, że będzie teraz czuła się nobilitowana
      osiągniętym zaliczeniem.
      pozdrawiam.
    • schizoo Re: Udawałem przed kobietą kogoś innego. 10.03.08, 09:52
      mała uwaga,jeśli szukasz żony to strategia dobra:)
      ja natomiast wyrywałem z czata ,też dla niepoznaki pożyczałem
      zdezolowany samochód,panny jakieś niechętne się robiły na bzykanko,
      gdy tylko zacząłem jeździć swoim,nawet nie musiałem prosić,same rozkładały nogi :)))
      cha cha cha !
    • tini_1 Re: Udawałem przed kobietą kogoś innego. 10.03.08, 13:01
      Rozumiem Twoje intencje, jednak moim zdaniem zbyt dlugo bawiles sie w te klocki.
      Nie dziw sie, kiedy ona od Ciebie odejdzie kiedy pozna prawde...ja bym tak zrobila.
    • michal_3miasto1 W czym problem? 10.03.08, 13:41
      Jeżeli chcesz kontynuować tę znajomość i tak musisz dziewczynie wszystko powiedzieć.Jak zareaguje?Zobaczysz.Według mnie za długo bawiłeś się w chowanego.To że dziewczyna akceptuje Twoje ubóstwo wcale nie świadczy o tym że nie wie kim naprawdę jesteś.Świat jest mały.
    • dotyk_wiatru Re: Udawałem przed kobietą kogoś innego. 10.03.08, 14:09
      To prawda, nadużyłeś zaufania tamtej Dziewczyny...Nie mam pojęcia
      jak to Jej powiesz, ale musisz to zrobić jeśli zależy Tobie na
      Niej...Bądź jednak przygotowany na to, że może być zszokowana, uzna,
      że nie zaufałeś Jej i nie będzie chciała Ciebie znać, przynajmniej
      na początku...bo może unieść się honorem...
      Co Tobie strzeliło do głowy, żeby Ją 'sprawdzać'? Twoje Ex to
      przeszłość...Nie wiem czemu pomyślałeś, żeby sprawdzić czy inna
      Kobieta 'poleci' na Ciebie dla pieniędzy......To nie był najlepszy
      pomysł...
      Powiedz Jej prawdę...w jakis subtelny sposób...Powodzenia!
      • dlugopisem Re: Udawałem przed kobietą kogoś innego. 10.03.08, 18:51
        Dlaczego tak póżno?
        Dlatego, że jeszcze miesiąc temu nie miałem w związku z nią rzadnych planów. Coś mi przemówiło do rozumu. Spotkaliśmy się dwa razy jak klega z koleżanką. Ten drugi raz to właśnie miesiąc temu. Jedyne co mogłem jej dać nadzieję, to raz powiedziałem, że jest miła i "dobrze czuję się w Twoim towarzystwie". Zdaję sobie sprawę, że sytuacja moja jest beznadziejna.

        Domyślam, się że lepiej będzie jak zrobię to osobiście. Ja jestem z Wrocławia a Ona z Elbląga. To jest jakieś 7godzin jazdy. Kupić jakieś kwiaty? Jakie? Powiedzieć jej na początku? Samochód wziąć swój. A może zadzwonić, napisać meila, to słabsze rozwiązanie ale będzie miała czas ochłonąć. Ja na paliwo i na kwiaty to nie będę żałował, ale jazda w to i z powrotem jest męcząca. No nic chyba trzeba pokutować.


        Wielkie dzięki za pomoc.
        • dotyk_wiatru Re: Udawałem przed kobietą kogoś innego. 10.03.08, 21:00
          To znaczy, że Twoje serce zareagowało:)
          I wiesz co? Nie zrób błędu i nie pisz Jej tego w mailu.. Takie
          sprawy załatwia się osobiście.. Przynajmniej dasz Jej do
          zrozumienia, że masz takie coś jak odwaga cywilna i potrafisz
          przyznać się patrząc Jej w oczy.. Odległość dzieląca Was jest spora,
          ale.. odpowiedz sam sobie.. warto według Ciebie? :) Może po prostu
          zadzwoń i powiedz, że chciałbyś poważnie z Nią porozmawiać.. Pojedź
          do Elbląga, kup kwiaty i.. do dzieła:)
          Niezłego piwa sobie nawarzyłeś, ale trzymam kciuki! :)
          Pozdrawiam!


          • pat-i27 Re: Udawałem przed kobietą kogoś innego. 10.03.08, 22:08
            Niezle namacileś:)
            Musisz sie przyznać ale jak kocha to wybaczy:)Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja