martioshka
22.03.08, 21:42
historia przedstawia sie nastepujaco:
4lata temu poznalam na necie chlopaka, ktory akurat w tym czasie mial
dziewczyne /byl z nia juz wtedy 5lat/
mielismy krotki romans, kilka blizszych spotkan, troche czulosci itp.
kiedy zrozumialam, ze powoli zaczynam do niego czuc cos wiecej niz tylko
pociag fizyczny postanowilam sie wycofac (1)- w koncu to znajomosc z nikad !
zaraz po zerwaniu tej jakze krotkiej znajomosci wyjechalam z przyjaciolka w
gory zeby sie zrelaksowac i odpoczac od tego co sie stalo w przeciagu kilku
tygodni...
niestety ON napisal do mnie podczas mojej nieobecnosci w miescie, ze zerwal z
dziewczyna i chce sie ze mna koniecznie zobaczyc a ja glupia po przyjezdzie
nie dosc, ze sie z nim spotkalam to jeszcze zgodzilam sie zeby z nim byc.
(2) nie trwalo to dlugo bo ja nie wytrzymalam... nie wytrzymalam, ze ona jest
wciaz w jego glowie (przeciez byli ze soba tyle lat!) wiec zerwalam... nie
chcialam sie spotykac ale on nie dawal mi spokoju, ciagle pisal, martwil sie -
po prostu byl! ......... i w miedzyczasie wrocil do tej dziewczyny - a po
kilku miesiacach sie jej oswiadczyl i dzis sa malzenstwem z dwuletnim stazem.
kiedy jego sytuacja sie 'unormowala' ponownie zaczelismy sie spotykac,
spotykalismy sie glownie podczas nieobecnosci jego zony i nie wiedziec kiedy
zaczelismy ze soba sypiac. romans trwal do czasu kiedy on go nie przerwal. nie
dal sobie z tym rady, ja przez to tez. bylo nam ciezko bo okazalo sie, ze cala
sytuacja nas przerosla.
spotkalismy sie ponownie po pol roku, potem jeszcze jeden raz i postanowilam,
ze nie chce dluzej tego ciagnac, wariowalam i nie bylam w stanie normalnie
funkcjonowac. pozegnalismy sie (3) i ON tym razem tez nie dawal mi spokoju, na
wszystkie sposoby probowal mnie namowic na spotkanie i znowu uleglam!
widzielismy sie i czulam, ze nie wytrzymamy, calowalismy sie... i czuje, ze
znowu pakujemy sie w to samo.
czy taki nasz los? nie wiem w ogole co mam robic?
musze nadmienic, ze w calej tej historii wystepuje moj o niczym nie wiedzacy
mezczyzna :/
ech to jest zbyt skomplikowane