Czy wypada urzadzać przyjęcie wychodząc drugi raz

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.03, 08:42
Mam pytanie i proszę o radę. Czy wypada urzadzac przyjęcie wychodząc za mąż
po raz drugi? Podzielcie się swoimi doświadczeniami w tym temacie. Z góry
dzieki
    • kitek1 wypada, ale ja preferuje przyjecia rozwodowe...... 02.09.03, 09:04
      wtedy naprawde,
      jest sie z czego cieszyc:)
      • Gość: only Re: wypada, ale ja preferuje przyjecia rozwodowe. IP: *.kabel.telenet.be 02.09.03, 09:08
        kitek preferuje przyjecia przedrozwodowe....
        zwlaszcza nieszczesliwych mezatek u siebie w gabinecie.....
        • kitek1 a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic............ 02.09.03, 09:16
          to takie weselisko wyprawie,
          ze niech sie te wszystkie,
          holiwodzkie schowaja:)))
          • Gość: Inka Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.03, 09:38
            a to sprawa oczywista, że rozwód trzeba uczcić, a w zasadzie to może i byłego
            zaprosic na to weselne? niech się napatrzy co stracił....hehe
            • Gość: maryjo2 Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 09:42
              Bardzo dobra myśl, zaproś go razem z narzeczoną :)
              • Gość: Inka Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.03, 10:20
                z narzeczoną to odpada, poza mną to żadna już go nie chciała i pewnie nie zechce
                • mawyr Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... 02.09.03, 10:23
                  Nie pocieszaj się, znajdzie się prędzej niż myślisz :))
                  • Gość: Inka Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.03, 10:47
                    A niechby sie i znalazła, z całego serca mu życze, moze wreszcie stanie sie
                    pogodniejszym człowiekiem i nie takim nerwusem
                    • mawyr Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... 02.09.03, 10:49
                      Mówisz, że jak przyczyna go zostawiła to może odżyje ;))
                      • Gość: Inka Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.03, 11:32
                        hehe...może i odzyje, ale swoją droga jakie te chłopy głupie, przyczyna sama
                        chciała odejść, a ten sie uczepił i puścic nie chciał, masochista jak babcię
                        kocham
                        • mawyr Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... 02.09.03, 11:43
                          Może nie mógł uwierzyć , że los się znowu do niego uśmiechnął
                          • Gość: Inka Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.03, 12:06
                            Widac nie mógł, widocznie zamiast usmiechu losu dostrzegł wizje głodu (bo kto
                            ugotuje biedaczkowi) i brudu (pralka narzędzie cholernie skomplikowane,każdy
                            wie), ale miejmy nadzieję, że w końcu i uśmiech losu dostrzeże ;)
                            • mawyr Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... 02.09.03, 12:12
                              Zerknij czy jakś Twoja przyjaciólka już nie czyta mu instrukcji z pralki i uczy
                              jak sie gotuje Goracy Kubek i nie tylko
                              • Gość: Inka Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.03, 12:20
                                ale czemuż miałabym go kontrolować, zwłaszcza podczas nauki, przeciez to jakby
                                nie było jest już eks-mąż i niech tak zostanie
                                • mawyr Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... 02.09.03, 12:28
                                  Bo coś mi sie zdaje, że wolała byś go zobaczyć głodnego, niedopranego,
                                  mazgajowatego i wybrałaś raczej twardą rękę :))będziesz robic to samo tylko pod
                                  rozkaz :)
                                  • Gość: Inka Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.03, 12:54
                                    I to zdanie sprawiło że mój nastrój awansował z kategorii "do dupy" do
                                    kategorii "doskonały" :) nie chce nikogo widzieć w niedopranych spodniach, a
                                    już na pewno nie wygłodzonego, a obecny partner ma wszystko z wyjątkiem twardej
                                    ręki:) No i umie włączyć pralkę a nawet wie gdzie się zanosi brudne naczynia i
                                    po co. I to m.in. w nim lubię
                                    • mawyr Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... 02.09.03, 12:57
                                      Tylko pogratulować i poradzić : pilnuj bo to łakomy kąsek :)))))))))
                                      • Gość: Inka Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.03, 13:07
                                        łakomy, oj łakomy, ale pilnować ? nieee...wszak wiadomo że facet pilnowany
                                        wcześniej czy później zacznie obmyślac plan ucieczki, a nie pilnowany sam
                                        wkrótce zacznie pilnowac i na tym się skupi ;)
                                        • mawyr Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... 02.09.03, 13:16
                                          może to i racja ale pańskie oko konia tuczy, jak mówił towarzysz Lenin: wierzyć
                                          trzeba ale sprawdzić należy ;))
                                          • Gość: Inka Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.03, 13:31
                                            "ufać znaczy kontrolować" ;)i stosujesz to w swoim związku? chetnie się czegos
                                            nowego nauczę, może głupio robię naiwnie ufając...;)
                                            • mawyr Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... 02.09.03, 13:42
                                              tylko tak dla pewności ;)))) stan konta :))))
                                              • Gość: Inka Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.03, 13:49
                                                no tak...
                                                • mawyr Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... 02.09.03, 14:09
                                                  A wracając do pytania, możesz mieć problem z lista gości, dla jednych to może
                                                  być nowość dla innych riplay :))
                                                  • Gość: Inka Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.03, 14:14
                                                    Cóż, skromna ilośc starych i sprawdzonych przyjaciół wystarczy, reszta jesli
                                                    przybedzie tylko poogladać i sie oburzyc sprawi mi tym ogromną przyjemność,
                                                    uwielbiam byc tematem plotek...;)
                                                  • mawyr Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... 02.09.03, 14:18
                                                    Byłych waszych czy Twoich przyjaciół, bo chyba jakaś część była wspólna
                                                  • Gość: Inka Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.03, 14:24
                                                    Szczęściem każdy miał grono swoich, tzn. ja przyjaciół on oblesnych kumpli, z
                                                    całym szacunkiem dla kumpli ;)
                                                  • makary0 Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... 03.09.03, 12:58
                                                    masz na myśli tych co sie na Twój widok slinili, obmacywali wzrokiem, w mysli
                                                    rozbierali i najchetniej to by trzymali ręce w Twoich majtkach ;)))
                                                  • Gość: Inka Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.03, 13:03
                                                    Ty swoje obleśne łapy trzymaj u siebie w kieszeni, zamiast wystukiwac nimi po
                                                    klawiaturze
                                                  • makary0 Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... 03.09.03, 13:09
                                                    Moja droga Inko przykro mi to powiedzieć ale nie jestem kolesiem Twego męza i
                                                    nie mam zamiaru udowadniać, że jestem lepszy od aktualnego, tak ze wybacz ale
                                                    nie dostaniesz moich rąk :))))
                                                  • Gość: Inka Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.03, 13:17
                                                    I jak ja z tym teraz będę żyć...
                                                  • makary0 Re: a jak sie bede z onlontkiem, rozwodzic....... 03.09.03, 13:24
                                                    No żal mi Cię, ale co ja poradzę ;)))
          • men_ Czekasz jeszcze z tym rozwodem.., 02.09.03, 10:22
            bo łudzisz się, że Onlontko jeszcze wróci do ciebie, hę ?:)

            kitek1 napisał:

            > to takie weselisko wyprawie,
            > ze niech sie te wszystkie,
            > holiwodzkie schowaja:)))
            • kitek1 zebys ty sie, nie ludzil, ze..................... 02.09.03, 15:42
              urzad skarbowy okiwasz,
              kuz i tam Wielki Brat jest:(

              To dobra rzecz – tak przedstawiciele urzędów skarbowych komentują nowe
              uprawnienia dla inspektorów podatkowych. Od wczoraj mogą oni bez zgody sądu
              podglądać, chodzić z bronią, szperać w mieszkaniach i samochodach i zakładać
              podsłuch w telefonach.


              Na tym nie koniec. Zgodnie z prawem, inspektorzy zyskali także prawo śledzenia
              i nagrywania prywatnych spotkań w miejscach publicznych. Agenci fiskusa mogą
              również kontrolować korespondencje, także pocztę elektroniczną. Słowem Wielki
              Brat czuwa!

              Sami inspektorzy są zadowoleni: Nie tyle cieszy, ale uważam, że to jest dobra
              rzecz. Obawiać się będzie ten, kto ma czego się obawiać. Tak naprawdę -
              przekonuje RMF inspektor podatkowy z departamentu windykacyjnego lubelskiego
              urzędu skarbowego.


              Fiskus jak Wielki Brat (23 października 2002)
              Seattle: Opodatkować... kawę z ekspresu (2 września 2003)

              Sprawa urzędników cieszy, pytanie tylko nie będą oni naużywali swoich
              uprawnień. To pomysł iście totalitarny. To przypomina rozwiązania policyjne
              systemów komunistycznych i faszystowskich - tak mówił Robert Gwiazdowski,
              prawnik z Centrum im. Adama Smitha, gdy w październiku ubiegłego roku pomysł
              Ministerstwa Skarbu po raz pierwszy ujrzał światło dzienne.

              Wtedy był to tylko projekt, dziś marzenie Wielkiego Brata stało się faktem.
              Gwiazdowski dodaje, że nowe prawo zrównuje właściwie uprawnienia wywiadu
              skarbowego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jeden z przepisów mówi, że
              konfidenci policji skarbowej mogą być całkowicie utajnieni. W związku z
              powyższym, jeżeli taki konfident zadzwoni do nas, żeby sobie porozmawiać, to
              możecie być nagrywani tylko i wyłącznie dlatego, że ten konfident zgodził się
              na taką rozmowę - dodaje dziś Gwiazdowski. Jest więc coraz gorzej...
    • men_ w temacie męskim ktoś mądry kiedys powiedział: 02.09.03, 10:12

      "Małżeństwo to zwyciestwo wyobraźni nad rozumem.
      Drugie małżeństwo to zwyciestwo nadziei nad doświadczeniem."

      :)
      • mawyr Re: w temacie męskim ktoś mądry kiedys powiedział 02.09.03, 10:16
        Trzecie małżeństwo to zycięstwo głupoty
        • men_ Re: w temacie męskim ktoś mądry kiedys powiedział 02.09.03, 10:23
          "Po pierwszym małżeństwie mężczyzna jest niekompletny,
          Po drugim dopiero jest naprawdę.., skończony"
          :)
          • mawyr Re: w temacie męskim ktoś mądry kiedys powiedział 02.09.03, 10:32
            Po trzecim .....wykończony
Inne wątki na temat:
Pełna wersja