Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ?

23.05.08, 15:30
Pytam serio.
Jest tradycja zwyczajów związanych z oświadczynami, zaręczynami czy
samymi ceremoniami ślubnymi. Wszystko w miarę ładnie opisane,
przetestowane, wiedza jest ogólnie dostępna.

A co z rozwodem? Jak powiedzieć albo w jakich okolicznościach
poinformować o tym zamiarze żonę? Wieczorem w łóżku przed snem, przy
kolacji ze świecami, w drodze do pracy rano - zamiast buziaka, no
pojęcia nie mam :(

Proszę pomóżcie. Jak ktoś chce pożartować, to też nie ma sprawy, ale
oczekuję raczej poważniejszych porad, bo to mój cel na ten weekend...

mietek
    • girl_32 Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 23.05.08, 15:38
      Powiedz,że kogos masz i sama Cię wyrzuci;)
      • tetlian W jakich jesteście relacjach? 24.05.08, 17:59
        A w jakich jesteście relacjach? Czy nienawidzicie się, czy po prostu Ty czujesz,
        że już jej nie kochasz, natomiast ona Ciebie nadal tak?
        • tetlian Re: W jakich jesteście relacjach? 24.05.08, 18:03
          tetlian napisał:

          > A w jakich jesteście relacjach? Czy nienawidzicie się, czy po prostu Ty czujesz
          > ,
          > że już jej nie kochasz, natomiast ona Ciebie nadal tak?
          >

          Jeśli to pierwsze, to raczej nie powinieneś się wahać i powiedzieć wieczorem
          prosto z mostu, że nie pasujecie do siebie i chyba czas to zakończyć.

          Jeśli natomiast to drugie, to radziłbym Ci się wstrzymać i przemyśleć poważnie
          całą sprawę. Dać sobie jakieś kilka miesięcy (jak nie więcej). Skoro ona Cie
          kocha, to czy jest sens odrzucać jej uczucie? Może to, że jej nie kochasz to
          jakiś przejściowy kryzys? Może za parę miesięcy będzie inaczej, i gdybyś
          poprosił o rozwód żałowałbyś, że wszystko zepsułeś, a do tego zraniłeś bliską Ci
          osobę.
          • madziczek1 To se ne da 24.05.08, 21:17
            Moim zdaniem nie ma czegos takiego jak rozwod z kultura i nie mozna
            porownywac tego do zareczyn czy oswiadczyn. To porownanie jest w
            ogole nieadekwatne, nie mozna radosnego i pelnego planow na
            przyszlosc wydarzenia porownywac z rozstaniem, ktore z natury
            zawiera w sobie zal osoby porzucanej, a najczęsciej zal obu osob o
            zmarnowany czas i nieumiejetnosc porozumienia.
            Jesli ona kocha Ciebie a Ty ją nie, to mozesz byc pewien, ze bardzo
            ja zranisz i ze nie da sie tego zrobic "spokojnie", "na zimno" itp.
            Nie dlatego, zebym byla zwolenniczka rzucania talerzami, czy karania
            niewiernych mezow chlosta, nie - ale tego, jak bardzo ja zranisz,
            nie da sie w prosty sposob zalagodzic.
            • uyu Re: To se ne da 28.05.08, 22:55
              Madziaczku,
              bardzo mocno sie mylisz co do rozwodu z kultura. Takie istnieja
              czego przykladem jest moj wlasny rozwod.
              Rzecz w tym, ze to czy rozwod bedzie z kultura zalezy do kultury
              rozwodzacych sie :))
    • schizoo Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 23.05.08, 15:48
      wyślij sms-a ,no i oczywiście w pozwie żądaj zwrotu kosztów tego połączenia;
      pomysł z kolacją ,to przegięcie, szkoda kasy nie inwestuje się
      w złomy;)
      • pan.mietek Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 23.05.08, 17:10
        Dzięki, dzięki...

        Umówmy się co do jednego. Ja chcę to zrobić z klasą czy jak wolicie
        z godnością, a nie jak tchórz, cham czy prostak...

        mietek
        • absit Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 23.05.08, 19:56
          to moze ja powiem jak ja bym chciala cos takiego uslyszec - w jakims spokojnym miejscu ale nie w kawiarni czy restauracji ( nie mozna przewidziec reakcji kobiety wiec lepiej niech nie robi z siebie widowiska ) wiec moze w domu - popros ja zeby usiadla, zrob kawe, herbate, nalej lampke wina i powiedz ze chcesz z nia powaznie porozmawiac... zacznij i... powodzenia.
        • madziczek1 Z klasa da sie to zrobic jezeli ona na Ciebie leje 24.05.08, 21:21
          Tylko jezeli ludziom obojgu na sobie nie zalezy i byli ze soba np.
          dla kasy, seksu czy dla wygody, po czym juz nie maja tej potrzeby -
          tylko wtedy da sie to zrobic "z kultura".

          Chocby byla nie wiadomo jak wyrozumiala, jesli Cie kocha - licz sie
          z placzem. To nie do pogodzenia dla kobiecej psychiki, ze porzuca ja
          facet, ktorego kocha.
        • veroy Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 25.05.08, 10:00
          powiedz jej ,ze chcialbys powaznie porozmawiac (sygnal - normalnie
          raczej prawdopodobnie nie uzywasz takiego sformulowania) i powiedz
          wprost "chce rozwodu".
          Dla dobra malzonki lepiej zrob to jakos przy weekendzie - jesli jej
          reakcja bedzie gwaltowna bedzie miala czas spokojnie dojsc do siebie
          i nie martwic sie praca.
    • obrotowy nie ma takiej metody... 23.05.08, 17:23
      doradze Ci jednak...
      w zadnym razie jakies kochanki - to zguba.

      najlepsza metoda - to
      - naduzywanie alkoholu
      - nie mycie nog
      - zaniedbywanie obowiazkow domowych
      - ogolny upadek intelektualny i moralny

      PS. Alimenty czekaja Cie w kazdym wypadku.
      Problem, by tesciowa nie miala do corki zalu.

      • optimistic Re: nie ma takiej metody... 24.05.08, 17:36
        No alimenty to jedynie w przypadku jeśli są dzieci.
        Ja swojej byłej zrobiłem "prezent" na Boże Narodzenie.. Z tym, że
        nie planowałem tego, samo wyszło. Akurat tamte Święta przelały czarę
        goryczy, nie wytrzymałem i powiedziałem, że to koniec.. No i się
        jakoś potoczyło..
        Trzymaj się!!
        • annajustyna Re: nie ma takiej metody... 25.05.08, 13:56
          Nie tylko - takze zona moze je uzyskac
          • phalaphael Re: nie ma takiej metody... 26.05.08, 10:42
            A mąż to niby co? Nie może? Jakoś tak się utarło że to facet ma bulić kasę na kobiety. Macie rónouprawnienie i same płaćcie.
    • czina58 Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 23.05.08, 19:56
      A po co prosić. Składasz wniosek w sądzie, przychodzi powiadomienie
      i po sprawie. Po wszystkim możesz zaprosić na kawę w pobliskiej
      kafejce.
    • iliketrains Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 24.05.08, 17:20
      zdecydowanie posłuchaj rady absit,
      żadnych kolacji, kawiarni, restauracji,
      po prostu poproś ją, żeby usiadła przy stole, zrób herbatę,
      nie wymyślaj żadnych wymówek, tylko powiedz prawdę
      - i raczej nie mów tego przed snem (a tym bardziej w łóżku),
      jeśli ona się tego nie spodziewa to musi miec czas na przemyślenie
      zanim pójdzie spać...
      • a_lucka Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 24.05.08, 18:01
        A ja proponuje kurs komunikacji, np zapisanie sie na Trening
        Skutecznego Rodzica metoda Thomasa Gordona (www.gordon.edu.pl) ktory
        uczy jak sie pozytywnie komunikowac z ludzmi (nie tylko dziecmi).
        Mysle, ze psycholog tez moglby pomoc.
        • iliketrains Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 24.05.08, 18:05
          po co się wyzłośliwiasz?
          to, że człowiek nie bardzo wie jak zachować się w sytuacji,
          w której nigdy wcześniej nie był, to nic dziwnego...

          a poza tym autor wątku nie pisze, że nie wie co ma żonie powiedzieć,
          tylko, że nie wie jak zaaranżować sytuacje
          • wania46 Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 24.05.08, 18:18
            Mieciu teraz o to pytasz...Przeciez juz mi powiedziales zebym sie odp******ła:-)No chyba,ze Ty nie jestes ten Miecio)))
            • ind-ja Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 24.05.08, 18:41
              o Mietek,jesli to ty,to juz zrobiles to z pelna klasa.
            • olpc Stary, ale wpadka. 25.05.08, 23:02
              Wybacz, zapomnieliśmy Ci napisać, żebyś najpierw przestał pracić za Internet.
              Ale wpadka chłopie, szkoda gadać.
      • tanczacy.z.myslami Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 26.05.08, 11:33
        iliketrains napisała:

        > po prostu poproś ją, żeby usiadła przy stole, zrób herbatę,

        Nie rób herbaty, bo cię nią obleje. Raczej usuń z zasięgu ręki ostre i ciężkie
        przedmioty.

        > nie mów tego przed snem (a tym bardziej w łóżku),
        > jeśli ona się tego nie spodziewa to musi miec czas na przemyślenie
        > zanim pójdzie spać...

        Jeśli powie jej rano, to zepsuje jej cały dzień, jeżeli wieczorem, to zepsuje
        tylko resztę wieczoru...
        • eeela Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 27.05.08, 00:47
          >
          > Jeśli powie jej rano, to zepsuje jej cały dzień, jeżeli wieczorem, to zepsuje
          > tylko resztę wieczoru...

          oraz noc zarwaną.
    • frank.west Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 24.05.08, 18:29
      wychodząc do pracy, zostaw jej wiadomość na lodówce
    • naprawdetrzezwy Najlepiej tak: 24.05.08, 19:07
      pan.mietek napisał:
      > w jakich okolicznościach
      > poinformować o tym zamiarze żonę? Wieczorem w łóżku przed snem,


      "...możesz nie połykać, bo chcę się rozwieść..."
      Tak będzie najlepiej.
      ;>
      • ksiezycowa_zmora Re: Najlepiej tak: 24.05.08, 19:55
        eee...zaloze sie ze to byl "spiryt od ruslich":))))
    • xnw4 Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 24.05.08, 20:01
      Nie wiem na pewno, ale
      w US (moze zalezy od stanu),
      nalezy wreczyc pozew osobiscie.
    • dorota622 Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 24.05.08, 20:04
      jestem po rozwodzie, mój mąż po prostu napisał pozew, wcześniej informując mnie
      o takim zamiarze (uzasadnienie głupie nie umiem prać, gotować sprzątać co
      dostrzegł po 12 latach, a ponadto jestem nadopiekuńcza w stosunku do córki i
      oczywiście ani słowa o kochance od 2 lat)
      • annajustyna Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 25.05.08, 13:58
        Mam nadzieje, ze dokonalas odpowiednich wyjasnien w sadzie?
    • mynia_pynia Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 24.05.08, 20:14
      Wysyłasz złe sygnały.
      Jeśli między wami nie jest oki, to, dlaczego śpisz z żoną w jednym
      łóżku, dajesz buziaka na dowidzenia???
      Nie szanujesz się??? Ty ździrze ;)

      Pozdrawiam. Po prostu jej powiedz.
      • madziczek1 a moze pan Mietek wymyslil ten watek 24.05.08, 21:46
        w celach prowokacyjnych?
        bo jakos mi sie nie chce wierzyc ze spi z zona i daje jej buziaka na
        dobranoc a mysli o rozwodzie...
        no chyba, ze jest strasznym hipokryta.
        albo ma problemy z komunikacja, skoro jedynym sposobem powiedzenia
        zonie, ze cos w zwiazku nie tak, jest zazadanie rozwodu?
        • 737ng Re: a moze pan Mietek wymyslil ten watek 27.05.08, 08:31
          Roznie bywa, sypialem aktywnie z moja byla zona jeszcze kilka miesiecy po
          ustaleniu, ze sie rozwodzimy. Nawet wtedy nam sie seks polepszyl, w tej koncowej
          fazie.

          K.
    • nocdzien Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 24.05.08, 21:52
      Kup 0,75 l dobrej szkockiej, wypij dobrą połóweczkę – tak na wszelki
      wypadek, jakby ci przeszło następnego dnia, zaczniesz pałać uczuciem
      do Żony.

      Odradzam podawania żonie napojów gorących i w szkle – mogą być
      ofiary w ludziach, w związku z powyższym, pijany zawsze będzie miał
      przerąbany w sądzie karnym.


      Żonę przywitaj z dyplomatyczną elegancją zimnej wojny.
      Powiedz, że ma brudne buty i wizerunkowo do siebie nie przystajecie,
      że nie do końca konweniuje to z twoją wizją kochających się ludzi.
      Uważasz, że rozwód to jest jakieś rozwiązanie.

      Tu wysłuchasz soczystą replikę.
      Dlatego proponowałem pozostawić część alkoholu.

    • dewitalizacja [...] 24.05.08, 21:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • po.reinkarnacji Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 24.05.08, 23:41
      mieciu, daj sobie spokój z tym rozwodem...to żona nauczyła cię żyć, dzięki niej
      wyszedłeś na ludzi, gdyby nie ona to już dawno zasilił byś kręgi bezdomnych na
      dworcu PKP...i ty po tym wszystkim kwilisz o rozwodzie??? lepiej ucałuj ją na
      dzień dobry przytul na dobranoc i czasami szepnij coś miłego do uszka bo ona na
      to czeka...ale nie myśl że będzie czekała całą wieczność, bo jak się w końcu
      wkurzy to wystawi ci walizy za drzwi i wywali na zbity pysk...wtedy dopiero
      będzie płacz i zgrzytanie zębów, a tobie pozostanie dworzec albo noclegownia, bo
      nie masz dokąd pójść...opamiętania życzę...
    • morekac Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 25.05.08, 08:59
      Powiedz, że jej nie kochasz i natychmiast się wyprowadź - żeby nie
      musiała ma ciebie patrzeć. Będzie jej łatwiej? Jeśli masz kochankę,
      nie mów, że to żony wina, tylko że twoja. Wyłącznie. Jeśli się wam
      po prostu nie układa, też powiedz, że to - przynajmniej po części -
      twoja wina. Albo może idźcie na terapię, zanim do końca się
      rozstaniecie... Jeśli są dzieci i nie ma osób trzecich, przynajmniej
      będziecie wiedzieli, że zrobiliście wszystko dla ratowania waszego
      małżeństwa.
      Mój mąż zaczął o rozwodzie jakieś 4 tygodnie temu (oczywiście ja
      byłam wyłącznie winna), po tygodniu dowiedziałam się, że miał
      kochankę przez ostatnie dwa lata. I niestety, gdyby powiedział 2
      lata temu, że już nie może żyć ze mną - dramatyzowałabym. Teraz
      czuję się oszukana i zrobiona w bambuko, i niestety, wyciągnę
      wszystkie brudy (no bo jak można darować to, że pozwolił się krowie
      myć w wannie, którą ja myłam?!)
    • wuetend zupelnie serio 25.05.08, 10:16
      miales jaja, zeby bawic sie (kosztem malzonki?) w glowe rodziny, to nie
      powinienes problemow i szukac rady zeby te zabawe zakonczyc.
      jesli nie masz jaj, to zadne zyczliwe rady i tak ci nie pomoga.


      pan.mietek napisał:

      > Pytam serio.
      > Jest tradycja zwyczajów związanych z oświadczynami, zaręczynami czy
      > samymi ceremoniami ślubnymi. Wszystko w miarę ładnie opisane,
      > przetestowane, wiedza jest ogólnie dostępna.
      >
      > A co z rozwodem? Jak powiedzieć albo w jakich okolicznościach
      > poinformować o tym zamiarze żonę? Wieczorem w łóżku przed snem, przy
      > kolacji ze świecami, w drodze do pracy rano - zamiast buziaka, no
      > pojęcia nie mam :(
      >
      > Proszę pomóżcie. Jak ktoś chce pożartować, to też nie ma sprawy, ale
      > oczekuję raczej poważniejszych porad, bo to mój cel na ten weekend...
      >
      > mietek
      • madziczek1 Re: zupelnie serio 25.05.08, 10:25
        nie lubie oceniac, zwlaszcza na meskim forum, ale widze, ze inni tez
        to dostrzegaja: ten pan mietek to chyba wyjatkowy dupek
    • loosia Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 25.05.08, 10:34
      Może spróbuj metody mojego ex małżonka. Zrób to w sobotę. Nic nie
      mów, rano zrób śniadanie i wyprowadź się, jak żona na 2 godziny
      wyjdzie z domu(np. na zakupy). Następnie nie odbieraj telefonu. Jak
      w końcu odbierzesz po kilku godzinach, niczego nie tłumacz tylko po
      prostu powiedz szczerze, że od dziś mieszkasz gdzie indziej.Pozew
      wyślij pół roku później.

      Z perspektywy czasu dochodze do wniosku,że to był nawet sprytny
      sposób. Uniknął nie do uniknięcia w takiej sytuacji pytań, histerii
      i pretensji. Ale jest i druga strona medalu. Taka kumulowana
      nienawiść odzywa się na sali sądowej ( z pomocą dobrego adwokata)-
      przy podziale majątku. Niczego nie dostał.
      • jacek226315 Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 25.05.08, 11:09
        loosia,ale jest i druga strona medalu. Ja kiedys racowalem z kobieta
        od ktorej maz odszedl ot tak po prostu poszedl kupic papierosy i juz
        go nie widziala.A wszyscy mowili :"a to dobra musiala byc"
      • osv Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 25.05.08, 12:56
        Napisz list:

        "
        .....,

        Wiem, ze oczekujesz na moj list i dzieci rowniez.
        Czuje to, o czym myslisz / potrafie sobie wyobrazic to, o czym
        chcialabys ze mna porozmawiac/ ...jest tak wiele mysli.

        Bylem dzisiaj u moich Rodzicow, aby Mamie zlozyc zyczenia, kupilem
        jej kwiaty, Rodzice przekazali, ze dzwonilas. Odebralem Twoje dwa
        listy. Bardzo Ci dziekuje, list ...eczki bardzo mnie wzruszyl.

        Ale Ty przeciez musisz wiedziec, ze niezaleznie od wszystkiego,
        kocham dzieci i mysle, ze nie musisz mi pisac, ze kiedys je docenie.
        "Doceniam" je dzisiaj tak samo, jak bede docenial je kiedys.

        Dziekuje Ci za Twoje slowa pociechy, ktore przesylasz mi w liscie i
        za Twoje staranie wewnetrzne, ktore czuje poprzez Twoje kreslone
        slowa. To taki paradoks, bo sa mi obecnie bardzo potrzebne.

        Gdzies jestem, znajduje sie w bardzo zlej predyspozycji psychicznej
        / moze nie powinienem Ci o tym pisac/, zlozylo sie na to wiele,
        bardzo wiele...
        A ostatnio kilka wydarzen, czy raczej obrazow, zespol zjawisk, ktore
        tworza zdarzenia.
        Po pierwsze, widzialem sie z L.w ......./ specjalnie dla niego tam
        pojechalem - 500 km w jedna strone/ Spotkanie malo tworcze, gdzies w
        srodku mnie niesmak bardzo gleboki - a jego warunki platnicze to 1000
        ..... miesiecznie do placenia, a caly dlug to 60.000....., nie
        dyskutuje, nie chce tego nawet komentowac, zastanawiac sie/
        Dzwonilem do C, ale jego zona bezczelnie odklada sluchawke, wiec
        nawet szkoda pieniedzy na telefon.

        Po drugie, przez cale ostatnie poltora tygodnia bylem
        chory /zaziebienie, temperatura - a do pracy codziennie /
        W pracy u A. " nastroje", ktore powoduja, ze czasami trudno to
        przeskoczyc. Klopoty ze znalezieniem mieszkania, klopoty finansowe i
        tysiace spraw negatywnych, pomimo, ze wszystko pozornie jest OK.

        Po trzecie: moje aktualne mieszkanie u E. z robactwem, brakiem
        cieplej wody, zmeczeniem, oplatami za parking strzezony na
        wariackich, " drogich" ukladach / choc to moze nie jest istotne /.

        Po czwarte: inercja wewnatrz mnie i bardzo duze psychiczne zmeczenie-
        - nie umiem Ci o tym pisac.

        Po piate: zalegle sprawy w ....... podatek, Sad i co tam jeszcze,
        wezwanie do urzedu podatkowego w W, bo w ostatnich miesiacach nie
        mialem przychodu, od trzech miesiecy ksiegowej / bo nie zamknela by
        sie moja platnicza wydolnosc /

        Po szoste: to, co jest miedzy nami, to co sie stalo... i moj olbrzymi
        psychiczny dol.
        Moze wystarczy.

        Nie umiem Ci pisac o tym, co czuje. Czuje to, ze oczekiwalabys mojego
        "pogodnego nastawienia", "usmiechu", listu ode mnie wczesniej,
        telefonu i o wiele, wiele wiecej. Ja to wiem i czuje.

        Jestem ....., tak jakby mnie nie bylo. Na bodajze wszystkich planach.
        / Nie chce Ci przypominac mojej Matki, ktora ciagle narzeka/
        Moge Cie prosic jedynie o wybaczenie, ze sam ze soba nie radze sobie
        psychicznie. Przepraszam.

        I jest rowniez tak, ze nie oczekuje na to, ze sie otworzysz w
        listach. Jest jak jest. Ja nie mam do Ciebie pretensji, mam ja do
        siebie, bo to ja stworzylem to tlo...
        Mam do siebie pretensje o moj do Ciebie stosunek, moje wszystkie nie
        zalatwione sprawy, przegrane, finanase, ktore nie poukladaly sie
        tak, jak chcialem, brak czasu dla ....uni, ...i co jeszcze?

        Nie chce, abys mnie pocieszala, bo ja nie umialem tego zrobic w
        stosunku do Ciebie, ani razu, wtedy, kiedy tego oczekiwalas.
        Nie umialem siebie poskladac, przeskoczyc, gdzies w we mnie, w mojej
        nieudanej glowie.

        Pisalas do mnie tak wiele stron, zapisanych Twoja reka i tak
        usilowalas zrozumiec, dobic sie do "rozumienia" do mnie.
        Ja rozumiem, co czulas, kiedy chcialas z siebie wyjac to, co bolalo,
        co bylo nie do zrozumienia, poskladania w sobie.
        Ja , rozumiem co czulas .....,
        Ale nigdy nie potrafilem Ci o tym powiedziec, nie mowiac juz o tym,
        aby w jakikolwiek sposob - choc odrobine - Ci to wynagrodzic.

        Ja sobie nie radze sam ze soba i to jest moj problem, to naturalne,
        ze czesto chcialbym, aby ktos mi pomogl - ale to nie jest mozliwe.

        Chcialbym, abys bardzo mocno utulila ode mnie ....unie i ucaluj ja
        ode mnie najmocniej, jak potrafisz.
        ..tka, moj promyk - caluje bardzo jej malutkie raczki z dlugopisem
        malujacym list do mnie.
        ...ilce, spokoju i Twoich przespanych nocy.

        A Tobie, ....., nie chce przynosic smutkow, choc czasem mysle, ze
        tak sie wlasnie dzieje, bo ja nie umiem sobie radzic.
        Nie chce Ci pisac o sobie i nie chce, abys odczuwala, ze nosisz na
        barkach zbyt duzo. Postaraj sie oderwac myslami - jesli potrafisz -
        i chociaz Ty badz pogodna, nos w sobie usmiech, bo dzieci sa tego
        warte - bo sa wspaniale i to jest Twoja zasluga.


        Pozdrawiam Cie, choc trudno mi sie usmiechnac...
        ....., "


        Zniknij na wiele lat.
        Nie wracaj na grob ojca.
        Nie daj sie odnalezc na pogrzeb matki.
        A potem powiedz, ze masz AIDS, ze zarazila Cie Twoja druga zona...


        Ona zrozumie i wybaczy.
        I bedzie walczyc z zyciem, bo ma dla kogo zyc...
        ...i bedzie wierzyc w ***** bo nic nie jest niemozliwe.

        Powodzenia
        osv











      • xnw4 Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 25.05.08, 15:07
        Uper, wszystko co bylo we
        wspolnym domu z pewnoscia
        nalezalo wylacznie do Ciebie?
    • d234 Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 25.05.08, 11:13
      Też miałam z tym problem, bo chciałam na spokojnie, bez nerwów, myślałam też
      żeby tylko nie ucierpiały przy tym dzieci. Powód jego alkohol, łamanie obietnic
      itd.
      Na forum "rozwód ..i co dalej" przeczytałam,żeby powiedzieć rano, na spokojnie,
      przygotować wcześniej argumenty, i bez nerwów prosić o wyprowadzkę,późniejszy
      rozwód.
      A czy tak u mnie było? Argumentów zapomniałam, trochę łez się wylało, jednak w
      sumie trzymałam się ustalonego wcześniej planu. No i od miesiąca jestem sama,
      leczę duszę i nie jest tak źle.
      Trzymaj się
    • the.gypsy Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 25.05.08, 12:15
      mowilem, mowie i beda mowil: faceci nie zencie sie. wolnosc jest
      wspaniala. wspanialsza jest milosc ale nie w malzenstwie.
      • dziunia25 Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 25.05.08, 17:42
        a wy kobiety nie wychodźcie za mąż- bez garba w życiu łatwiej,
        skarpetek mniej do prania i obiad nie codziennie być musi
        • phalaphael Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 26.05.08, 10:52
          dziunia25 napisała:

          > a wy kobiety nie wychodźcie za mąż- bez garba w życiu łatwiej,
          > skarpetek mniej do prania i obiad nie codziennie być musi

          A teraz, droga dziuniu, wyobraź sobie siebie za 40 lat. Starą, samotną, za to z życiem poświęconym tylko sobie. Nie zmarnowanym na jakiśtam facetów.
          • dziunia25 Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 27.05.08, 16:34
            phalaphael napisał:
            > A teraz, droga dziuniu, wyobraź sobie siebie za 40 lat. Starą,
            samotną, za to z
            > życiem poświęconym tylko sobie. Nie zmarnowanym na jakiśtam
            facetów.

            ja nawet za 40 lat nie będę mogła być samotna, a mając trójkę
            dzieci, to ja nie kojarzę co to znaczy czas poświęcać tylko sobie
            Ale argument ten wytaczam kilkorgu moich znajomych, którzy
            zdecydowanie są przeciwni już jakimkolwiek kontaktom z płcią
            przeciwną.
            Mój post był skierowany jako riposta do postu wyżej
    • nuende Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 25.05.08, 20:24
      najlepiej to chyba młotkiem... ale za to sie siedzi:/
    • comrade A pamiętacie Total Recall? 25.05.08, 22:02
      Pamiętacie Arnolda Schwarzenegera w "Pamięci Absolutnej"? Jedna z najlepszych
      kwestii w całym filmie:

      "Consider it a divorce"

      He he he.... :)
    • olpc Powiedz żonie tak. 25.05.08, 22:52
      Najlepiej przed wyjściem do pracy, na przykład przy śniadaniu. Wtedy problemy w
      dnia przygłuszą temat. Żona zacznie się radzić tak zwanych przyjaciółek i będzie
      dobrze.
      Nich żona ma na imię Kasia.
      "
      Ty: Zjesz coś jeszcze?
      Kasia: Nie, dziękuję.
      Ty: Posłuchaj Kasia. Wiem, że miałaś nadzieję, że jakoś rozwiążemy nasze
      problemy, ale widzę, że to niemożliwe.
      Kasia: Spojrzenie i milczenie
      Ty: Mówiąc poważnie, wygląda na to, że najlepszym wyjściem będzie rozwód. Teraz
      muszę już wyjść. Jeśli znajdziesz wieczorem czas, porozmawiamy o tym dłużej.

      A do wieczora Pani Kasia zostanie już przeszkolona przez wszystkie koleżanki i
      całą rodzinę, więc nie będziesz już musiał wiele mówić, jedynie, jeśli będzie
      taka możliwość, przedstawisz swoje formalne propozycje, jak by to miało wyglądać.
      • olpc Re: Powiedz żonie tak. 25.05.08, 23:00
        Szczerze, mamy takie czasy, że dla seksu nikt się już nie żeni ani nie wychodzi
        za mąż, więc skoro ktoś się żeni albo wychodzi za mąż, to jedynie bardzo rzadko
        powinno dochodzić do rozwodów, a niestety rozwody są względnie częste.
        Co się ludzie z wami dzieje? Myśleć w szkołach nie uczą?
    • macarthur ja myślę że rozwód nie zawsze jest dobrym wyjściem 26.05.08, 08:38
      i trzeba najpierw spróbować wszelkiech sposobów porozumienia
    • inkeri1980 Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 26.05.08, 08:55
      to bardzo bolesne i tylko ludzie bez serca to potrafią zrobic. Ja
      jestem ze swoim z tzw.litosci. Marzę - ale tylko w nocy.
      • morekac Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 26.05.08, 09:29
        Do Inkeri1980:
        ja też nie wywaliłam mijego chłopa 5 lat temu, jak zaczęły się jego
        kłopoty finansowe. No to 2 lata temu wziął sobie kochankę i jeszcze
        uslyszalam, że to moja wina- chyba największa, że przez tyle lat
        wszystko było na mojej głowie, a on miał za dużo wolnego czasu. Więc
        teraz go wyrzuciłam z domu - i tobie też radzę pozbyć się litości.
        • trisdom Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 26.05.08, 11:57
          Koniec z facetami bez jaj!
    • corret Re: Jak ładnie poprosić żonę o ROZWÓD ? 26.05.08, 16:50
      Powiedz jej tak: kochanie, umówiłem nas z notariuszem, bo mam zamiar przepisać
      na ciebie nasz dom, samochód, wszystkie ruchomości i nieruchomości, konta
      bankowe, plus dać ci darowiznę w wysokości 2 mln. zł i ustalić comiesięczną
      pensję w wysokości trzech średnich krajowych, a to wszystko Kotku dlatego, że
      chcę się z Tobą rozwieźć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja