Może ktoś będzie wiedział co z tym zrobić

09.09.08, 08:32
Mam od paru miesięcy strasznie dużo stresów, wszystko się wali itp.
Ale zawsze można sobie wyszukać coś co odciąga uwagę od tej masakry.
Codziennie ćwiczę, bo skupienie się na ciele pomaga, często spotykam
z przyjaciółmi, ogólnie radzę sobie, nie muszę już zagłuszać tego
wszystkiego lekami uspokajającymi, zagłuszam za to masą różnych
zajęć. Wszystko jest ok, ale codziennie rano budzę się z dołem,
załamana, bolą mnie strasznie plecy i barki. To nie są zakwasy,
zresztą codziennie rozciagam te mięśnie, a efekt poranka wraca i
tak. Co mogę zrobić? Już jest ze mną źle, nie wiem, przeczekać to?
    • z_milo Re: Może ktoś będzie wiedział co z tym zrobić 09.09.08, 13:33
      ...bardzo chciałabym napisać Ci coś... ale tylko wiem, że nic nie wiem... może
      ktoś "uporany" z sobą coś napisze... moje ciało regularnie mi protestuje, gdy
      mówię i robię coś, czego nie chcę... albo blokują się okolice karku, albo spada
      mi odporność i łapię co popadnie...
      ...skoro dolegliwości wracają pomimo ćwiczeń - pewnie stres nie opuszcza
      głowy... ale to pewnie truizm, pozdrawiam Cię i życzę UPORANIA z bólami, a
      najbardziej żeby wokół się uspokoiło, dziękuję za ten wpis, jeśli masz ochotę,
      zapraszam do "postowania"
      • lisy Re: Może ktoś będzie wiedział co z tym zrobić 09.09.08, 13:43
        Tak to własnie jest, chyba kiedy śpię nie mogę kontrolować emocji, a
        one przecież nie znikają. Niby sen powinien pomagać, czyścić głowę
        ze złych myśli, tym bardziej że nie śnią mi się koszmary tylko
        zwykłe fajne sny. A tu taka dupa. Na teraz plan mam taki żeby
        ćwiczyć dwa razy więcej, wytyrać się tak żeby skupić się już tylko
        na zmęczeniu na jakiś czas. Zupełnie nie mam innych pomysłów,
        napisałam też o tym na forum o depresji, ale to nie jest depresja
        więc nie trafiłam. Będę wdzięczna za każdy pomysł, muszę coś
        zdziałać, jutro znowu będzie ranek :>
    • julia56 Re: Może ktoś będzie wiedział co z tym zrobić 09.09.08, 14:02
      Lisy, a co ćwiczysz, że tak banalnie zapytam? Bo może joge warto
      spróbować. Nie tylko mięśnie po niej bolą, ale i głowa odpoczywa.
      • z_milo Re: Może ktoś będzie wiedział co z tym zrobić 09.09.08, 15:59
        ...tak sobie kombinuję, że nawet jeśli wydaje nam się, że sobie z czymś
        poradziliśmy, wciąż może zalegać to w kieszonkach naszej podświadomości, a
        oczyszczanie tych rejonów, nie jest przecież łatwą sprawą...

        julia56 :) gdzieś Cię już spotkałam ;)
        • lisy Re: Może ktoś będzie wiedział co z tym zrobić 09.09.08, 16:35
          wszystko czym można się skatować: bieganie, rowerek, ciężarki; joga na
          zakończenie. W ciągu dnia pełen relaks, mięśnie rozciągnięte, a po wstaniu z
          łóżka bolą barki, czasem to coś z szyją kiedy nie można nią ruszać mi się robi.
          P-a-r-a-n-o-j-a :/ już się boję co będzie jutro.
    • ania.ania3 Re: Może ktoś będzie wiedział co z tym zrobić 10.09.08, 15:06
      Słyszałam kiedyś, że plecy, kark i barki bolą, jak się ktoś dużo martwi -
      zwłaszcza sprawami, na które nie ma wpływu, albo kiedy uznaje problemy,
      trudności innych osób za swoje. Mi bardzo pomogło zastanowienie się nad tym, co
      mnie tak martwi i zrobienie z tym porządku. Pozdrawiam :)
      • lisy Re: Może ktoś będzie wiedział co z tym zrobić 10.09.08, 20:48
        To prawda. Wiem co robię źle, wiem że niepotrzebnie się stresuję.
        Myślałam że jak spróbuję się zająć ćwiczeniami, to efekty przejdą na
        psychikę, samopoczucie. Kurcze coś mi to nie idzie
    • dynamitee Re: Może ktoś będzie wiedział co z tym zrobić 10.09.08, 20:47
      ciało daje ci wyraźny sygnał, że za dużo na twoich barkach, za duży
      ciężar na siebie bierzesz. coś cię przygniata, dlatego bolą cię
      plecy i barki. być może ćwiczenia fizyczne i "zagłuszanie" różnymi
      zajęciami trochę pomagają, ale jeżeli masz taką możliwość, spróbuj
      rozwiązać problem, który powoduje stres i przeciążenie. to chyba
      jedyne wyjście.
      • lisy Re: Może ktoś będzie wiedział co z tym zrobić 10.09.08, 20:55
        Już rozwiązałam to co mogłam, zostało jedno na co nie mam wpływu.
        Faktycznie nie mam wpływu. Myślę sobie o tym, analizuję i że tak
        powiem na poziomie racjonalnym wiem ze to już nie mój problem i ze
        nie ma tego problemu, ale stres nie puszcza. A faktycznie ciało
        czasem niesamowicie reaguje, wszystko się odbija, to że biorę za
        dużo na siebie to też prawda.Bez sensu, nigdy nie miałam kłopotu z
        wyluzowaniem się aż do tej pory. Dzięki za odpowiedzi, dają do
        myślenia.
        • neptus Re: Może ktoś będzie wiedział co z tym zrobić 21.09.08, 13:42
          Witam Wszystkich cieplutko. Jestem tu po raz pierwszy i dziwię się,
          że dopiero teraz to forum odkryłam. :)

          Lisy, znam to i sama z tym wojuję. Często łatwiej jest pokonać
          psychiką ciężką chorobę niż pozornie lekką dolegliwość. Ruch na
          pewno jest zdrowy ale czy nie jest tak, że nakładasz sobie
          tym "katowaniem" jeszcze jeden ciężar na barki? Może spróbuj sobie
          odpuścić? Zamiast na siłownię, idź na tańce, olej wszystko i pozwól
          sobie wyspać się do oporu albo zwyczajnie wyleniuchować? Wcale nie
          musisz być taka dzielna. Są sprawy, na które nie mamy wpływu i nie
          ma co walczyć z wiatrakami. Kiedy wróci lato, wentylator się jeszcze
          przyda. :) Wciąż walczysz, a skoro nie możesz walczyć z losem,
          walczysz ze sobą. Nałożyłaś sobie obowiązek wyluzowania. Ruch to nie
          zawsze zdrowie. Facet, który wymyślił i propagował jogging, dostał
          zawału w trakcie biegu i po nim - jedna z licznych ofiar nadmiaru
          ambicji. Ech, te głupie dzielne kobiety! Uff, nawymyślałam sobie
          przez Ciebie i zaraz mi się zrobiło lżej na plecach. ;)

          Nie wiem, czy znasz takie fajne ćwiczenie "złaź mi z pleców"?
          Spróbuj umiejscowić ten ciężar, gdzie on siedzi, złap ten worek na
          plecach (czy może personę?) wirtualnie za cokolwiek, co sobie
          potrafisz wyobrazić, najlepiej obydwoma rękami i ściągnij drania
          gwałtownym ruchem przez ramię z okrzykiem "złaź mi z pleców!". Jeśli
          mało, to spróbuj z drugiej strony. I tak do skutku, aż drania
          ściągniesz i Ci ulży. To śmieszne ale pomaga, często wystarczy jedna
          próba i już czujesz, jak Twoje brzemię leci na podłogę. A potem
          trzeba łobuza ściągać od razu przy każdej próbie włażenia na plecy,
          zanim się znowu dobrze usadowi.
          • lisy Re: Może ktoś będzie wiedział co z tym zrobić 23.09.08, 19:36
            Mądrze piszesz. Dzięki! Rady wprowadzę w życie.
          • ursa.bianka Re: Może ktoś będzie wiedział co z tym zrobić 26.09.08, 19:37
            ale to fajne ;)))
            • ursa.bianka Re: Może ktoś będzie wiedział co z tym zrobić 26.09.08, 19:38
              trudno radzić, jak się jest w innej skórze i w innym ciele, ale do mnie też to
              leniuchowanie i odpuszczenie sobie przemawia :) byłabym za tym:)
              • lisy Re: Może ktoś będzie wiedział co z tym zrobić 27.09.08, 10:33
                Mhm odpuściłam, stwierdziłam że p.. wszystko :) przecież bez mojej
                pomocy i tak się jakoś potoczy. Nie ćwiczę już tyle, opierniczam się
                straszliwie i pojawiła się taka pogodna beznadzieja :) a to zawsze
                lepsze niż stres. Faktycznie jest czasem taki okres w życiu kiedy
                nic nie mozna zmienić i trzeba zaakceptować to co się dzieje
                i "płynąć z nurtem". Zbyt często walczymy, a nie zawsze jest sens i
                potrzeba.
Pełna wersja