chciałabym się zakochać!!!

02.10.08, 23:46
chce się zakochać!!!ze wzalemnością!!!do tej pory byłam w związku z
facetem który uważał ze uczucie okazuje sie poprzez kupowanie tego
czego zapragne...nie wiem moze dla innych miałam wszystko ale nie
uczucie...on był dobrym człowiekiem,nie miałam na co narzekać, moje
koleżanki zazdrościły mi i mówiły ze nie doceniam go....nie wiem
moze to prawda ale, no właśnie ale gdzie ta miłość???
    • 444a Re: chciałabym się zakochać!!! 03.10.08, 05:53
      Hmm, sama w wątku niedaleko piszesz, że to zależy też trochę od nas.

      Miłość, to coś co się trudno definiuje, ale każdy wie o co chodzi.

      Sam bym się chciał zakochać z wzajemnością;) Powinno nam się udać:)
    • praptak2 Re: chciałabym się zakochać!!! 03.10.08, 10:48
      Odpowiadasz na:
      wiki744 napisała:

      > eeee to rzeczywiście Twój dzień sie świetnie zaczął;)
      > ja niestety sie nie wyspałam ale poprawił mi sie dzionek bo dostałam
      > od ukochanego pierogi z mięsem;) które uwielbiam!!!!
      > i odrazu mi sie polepszyło;)

      Z Twojego innego postu wnoszę, że masz ukochanego.
      Nic do niego nie czujesz, że chcesz się zakochać?
      • zorka888 Re: chciałabym się zakochać!!! 03.10.08, 11:33
        krazy wokol tematu..albo jest zwyczajna klamczucha.
        • wiki744 Re: chciałabym się zakochać!!! 03.10.08, 18:44
          nie jestem kłamczucha to po pierwsze. po drugie wczoraj dostałąm
          pierogi od ukochanego i poprawiły mi dzień bo on wie ze ja uwielbiam
          pierogi a ze on nie umie okazywac uczucia w zaden inny sposob jak
          poprzez kupowanie mi czegos to dlatego wreszcie chciałabym sie
          zakochać w kimś normalnym, kto będzie umiał powiedzieć ze mnie kocha
          i przytulić w tych momentach kiedy będe tego potrzebować....nadal
          jestem z nim ale nic do siebie nie czujemy, za to mamy psa;) i chyba
          ona nas trzyma przy sobie jeszcze....
          ot cała historia...
          • zakletawmarmur Re: chciałabym się zakochać!!! 03.10.08, 20:14
            Ja rozumiem Twojego chłopaka... Nie lubię wyrażenia "kocham Cię".
            Jest zbyt ogólne. Zdarza mi się mówić ale bardziej "nieświadomie" w
            niektórych sytuacjach. Wolę inne określenia tego stanu ducha...
            Jeśli chodzi o okazywanie uczuć, to zastanowiłabym się dlaczego Twój
            facet tak się zachowuje? Odpowiedź leży gdzieś w jego przeszłości.
            Może rodzice w taki sposób okazywali mu uczucia lub wręcz
            przeciwnie. Może zawsze mu tego brakowało i na Ciebie przerzuca
            swoje niespełnione marzenia? Postaraj się zrozumieć jego uczucia i
            to co miało na nie wpływ, wtedy łatwiej będzie Ci go zaakceptować.
            Ja na przykład okazuje miłość poprzez gotowanie. Jeśli na kimś mi
            zależy to lubię mu gotować... Ludzie okazują uczucia na tysiące
            sposobów, "kocham Cię" jest chyba najpopularniejsze, ale czy przy
            tym nie traci na atrakcyjności?

            Tak się zastanawiam, czy nie należysz do tych kobiet, które muszą
            kogoś mieć. Spotykasz się z jednym facetem a szukasz drugiego.
            Rozumiem, że czasami ludzie będący w związkach się zakochują i
            odchodzą od partnera. Ale nie rozumiem dlaczego będąc w związku z
            kimś, myśląc o rozstaniu, szuka się najpierw kogoś nowego? Chodzi o
            lęk przed samotnością? A może o to, że masz problem z podjęciem
            decyzji i szukasz kogoś, kto przejmie część odpowiedzialności? Nie
            krytykuje bynajmniej Twojego zachowania. Warto zastanowić się co za
            tym siedzi tak dla własnego dobra...
            • wiki744 Re: chciałabym się zakochać!!! 03.10.08, 22:57
              ale on nie umie w zaden sposób okazać uczucia, i nie chodzi tutaj
              nawet o słowo "kocham", to głupie ale całowaliśmy sie namiętnie na
              pierwszej randce a dodam ze jestem z nim 5 lat:)....za rękę lub
              przytuleni nigdy nie szliśmy, czasami mu sie zdarza jak wie ze
              jestem bardzo złą powiedzieć ze jest moim misiem....ja nie umiem go
              zmienic bo on sam nie chce sie zmienić,moja rozmowa to monolog
              czasami mowie mu ze ściana by mi prędzej odpowiedziała niz on....
              boli mnie to .....dla mnie to walenie glowa w mur, nie jestem w
              stanie nic zrobic ponad to co juz zrobilam....
              czy boje sie samotności???zdaje mi sie ze nie, gdybym chciała to bez
              problemu bym znalazła zastępce wśród znajomych....ale nie o to mi
              chodzi ja chciałabym sie zakochać, wiedzieć ze to ta osoba na która
              czekam całę zycie....
              • zakletawmarmur Re: chciałabym się zakochać!!! 03.10.08, 23:32
                Rozumiem Cię. Zaspokajanie potrzeby bliskości, czułości jest chyba
                najważniejszą funkcją związku. Rezygnowanie z Tego jest masochizmem.
                Współczuje że przez 5 lat nie było Ci to dane.
                Czuje też ogromne współczucie dla osób nie potrafiących okazywać
                uczuć... Zastanawiam się co mogło doprowadzić do tak skrajnej
                sytuacji. Często stoją za tym traumatyczne przeżycia. Jesteś z nim 5
                lat więc pewnie poznałaś już jego przeszłość.
                Jeśli faktycznie facet wycierpiał już swoje to postaraj się nie
                krzywdzić go bardziej niż jest to możliwe. Nie rzucaj go dla innego.
                Odejdź, niech wie dlaczego. Może będzie to dla niego jakiś impuls
                żeby coś przemyśleć, zmienić...
                • sokol75 Re: chciałabym się zakochać!!! 05.10.08, 15:11
                  Jesteś z nim 5
                  > lat więc pewnie poznałaś już jego przeszłość.
                  > Jeśli faktycznie facet wycierpiał już swoje to postaraj się nie
                  > krzywdzić go bardziej niż jest to możliwe. Nie rzucaj go dla
                  innego.
                  > Odejdź, niech wie dlaczego. Może będzie to dla niego jakiś impuls
                  > żeby coś przemyśleć, zmienić...
                  Przepraszam Cię, ale to Ona cierpi nie On,ja Wiki doskonale rozumiem
                  i wiem o co jej chodzi. Jestem pełen podziwu że wytrzymała 5lat, ja
                  dwa razy nie wytrzymałem roku. To ma być żebrakiem czułości,
                  bliskości, jak nie było Ci dane mówić do kogos jak do ściany, to nie
                  życzę Tobie tego i nigdy nie zrozumiesz, że są takie osoby.

                  • wiki744 Re: chciałabym się zakochać!!! 05.10.08, 17:24
                    dzięki Sokol:) chociaż Ty mnie rozumiesz:)
                    w gruncie rzeczy Wszytscy mają rację, no może po części...powinnam
                    go znać i poznać dogłębnie, ale on ze mna nie chce rozmawiać, to co
                    wiem to udało mi sie z niego wyciągnąć, moge tylko przypuszczać co
                    się stało ze taki jest...na początku znajomości łudziłam sie ze z
                    czasem sie zmieni, starałam sie jak głupia....ale przyszedł kres juz
                    nie mam złudzeń, nic sie nie zmieni...wczoraj sie rozstaliśmy, ja
                    wróciłam do swojego mieszkania on został w swoim, powiedziałam mu ze
                    poświęciłam mu 5 lat i przez ten okres nigdy nie czułam ze mnie
                    kocha...z jego strony nie było zadnej reakcji, nic!!!!
                    nie wrócę do niego, zakończyłam ten chory związek bez zadnej
                    przyszłośći....wiem ze stać mniena człowieka dlaktórego będę
                    wszystkim i który odwzajemni moje uczucie:)
                    • sokol75 Re: chciałabym się zakochać!!! 05.10.08, 20:03
                      Witam, sprawdź pocztę wysłałem maila do Ciebie.
                  • zakletawmarmur Re: chciałabym się zakochać!!! 06.10.08, 14:33
                    > życzę Tobie tego i nigdy nie zrozumiesz, że są takie osoby.

                    Że są takie osoby to ja dobrze wiem... Pod jednym dachem żyłam z
                    takim mężczyzną przez 16 lat. Gdybym miała wybór, to uwierz mi,
                    trwałby to krócej:-) Nie mam pretensji do dziewczyny, że chce
                    zakończyć ten związek. Uważam, że podjęła słuszną decyzje.

                    Czy próba zrozumienia drugiej strony oznacza brak zrozumienia dla
                    pierwszej?

                    Tu wszyscy są poszkodowani. Ona, bo przez 5 lat nie zaznała
                    czułości, on bo z jakiegoś powodu nie potrafi okazywać uczuć. A to,
                    że nie potrafi tego robić nie oznacza, że nie czuje:-)

                    Czy uważasz, że lepszym rozwiązaniem byłoby znalezienie sobie nowego
                    faceta w trakcie trwania związku i pomaltretowanie w ten sposób
                    byłego? Za karę?
                    • agusia75 Re: chciałabym się zakochać!!! 07.10.08, 11:25
                      Nie wiem na czym to polega ale jak widzę osoby uczuciowe wiążą się
                      często z osobami chłodnymi nie umiejącymi okazywać uczuć... to
                      naprawdę masochizm :(((
Pełna wersja