nie takie tanie to nasze hobby ...

10.10.08, 13:06
cześć baby :)
ponieważ dopadł mnie (klasyczny w naszej rodzinie pod koniec
roku) "zawał" portfela, siadłam i podliczyłam mniej wiecej ile
kosztuje nas rocznie utrzymanie motocykla + wyjazdy ... potem
przemnożyłam razy 3 (z wiadomych względów) i wyszła mi kwota za
dwutygodniowe wczasy all inclusive dla człej rodziny (prawie) w
dowolnym zakątku świata .... tja ... a jak to jest u Was?
P.S.
chciałam dodać, że wolę motóra od samolota - jakby Bozia chciała
żebym latała, urodziłabym sie ze skrzydłami, no nie? ;)
    • sarawi nie takie tanie to nasze hobby ... 10.10.08, 13:31
      Ja nawet nie licze! :)))
      Nie podliczalam jeszcze nabitych km w tym roku, ale gdybym miala
      wziac pod uwage te z zeszlego roku, dodac do tego cene benzyny,
      chocby na dzien dzisiejszy, to nawet z pominieciem serwisu, wymian,
      czesci, za ktore tez musialam zaplacic plus paru wyjazdow, a do tego
      dochodzi jedzenie, nocleg, to ufff ... rzeczywiscie, prawie
      wycieczke dookola swiata moglabym sobie zafundowac :)))
    • giencia Re: nie takie tanie to nasze hobby ... 10.10.08, 13:51
      goha66 napisała:

      > cześć baby :)
      > ponieważ dopadł mnie (klasyczny w naszej rodzinie pod koniec
      > roku) "zawał" portfela, siadłam i podliczyłam mniej wiecej ile
      > kosztuje nas rocznie utrzymanie motocykla + wyjazdy ... potem
      > przemnożyłam razy 3 (z wiadomych względów) i wyszła mi kwota za
      > dwutygodniowe wczasy all inclusive dla człej rodziny (prawie) w
      > dowolnym zakątku świata .... tja ... a jak to jest u Was?


      Goha jakie masz straszne pomysły !!:) Czy to przez tą jesienną aurę??

      A po co to liczyc?? Liczenie nie zwróci wydanych pieniązków. A
      najważniejsze sa wspomnienia i przyjemności płynące z jazdy i
      spotkań towarzysko-jeżdżąco-alkoholowych ;) A na takich full wypas
      wakacjach jeszcze by Cie jacyś tubylcy porwali - no i po co Ci
      to :))))))))))

      Buziaczki:)
      • goha66 Re: nie takie tanie to nasze hobby ... 10.10.08, 13:53
        giencia napisała:
        > A po co to liczyc??

        ... chciałam wiedzieć gdzie się zdematerializowały pieniążki i po
        podliczeniu juz wiem, że napewno ich nie mam ;)
    • visha Re: nie takie tanie to nasze hobby ... 10.10.08, 13:55
      bez sensu takie liczenie. do niczego nie prowadzi tylko czas
      marnujesz ;-)) nudzi ci się czy jak?!
      • riders123 Re: nie takie tanie to nasze hobby ... 10.10.08, 14:25
        Po co to liczyć? U mnie chata nie skończona, ale motór musi być:DDD
      • belgu1 Re: nie takie tanie to nasze hobby ... 10.10.08, 15:47
        visha napisała:
        > bez sensu takie liczenie. do niczego nie prowadzi tylko czas
        > marnujesz ;-)) nudzi ci się czy jak?!

        zdecydowanie lepiej w tym czasie posmigac :)
        • masiwa Re: nie takie tanie to nasze hobby ... 10.10.08, 17:05
          ja liczę tylko kilometry z rogalem na gębie, gdybym miala przeliczać je na
          benzynę, to rogal zamieniłby sie w podkówke, po kiego, koniem nie jestem , wiec
          podkuta być nie musze, ale za to moge byc skuta na kolejnym zlocie, heheheh
    • yacey Re: nie takie tanie to nasze hobby ... 10.10.08, 18:14
      Poniewaz nasza kochana Goha zwraca sie z pytaniem do bab, to sie nie
      bede wypowiadal:))
    • vidlak77 Re: nie takie tanie to nasze hobby ... 10.10.08, 21:38
      hihihi jak sie sprzeda motocykl to sie nie ma wydatkow. Dzieki Goha!
      Wlasnie znalazlam jedyna zalete "niemania" moto.
    • brudny.ucek Re: nie takie tanie to nasze hobby ... 11.10.08, 01:04
      komplet opon na 2tyg w górach - 500 pln,
      paliwo na jeden weekend na nizinach - 160 pln,
      euforia, banan i wewnętrzne podskoki, gdy pomykasz na niuńku w siną
      dal - BEZCENNE! :-)))
      ..na resztę zarabiasz od pon-piątku, od stycznia do grudnia i oby to
      mogło wiecznie trwać ;-)
Pełna wersja