POROZMAWIAJMY: od kiedy "zimowanie" ?

10.10.08, 13:15
witajcie :)
ciekawi mnie, w którym momencie decydujecie, że czas uśpić motocykl
na zimę, czy zależy to od daty, od temperatury czy od czegos innego?

... u nas (ponieważ pierwszą przejeżdżkę wykonujemy gdy temperatura
w ciągu dnia osiągnie więcej niż +5) decyduje o końcu sezonu również
takie wskazanie :) ... bo wiecie ...wiecej swetrów pod kurtkę i
docieplaczy na tyłek pod skórzane spodnie nie da się wcisnąć i
przemarzłabym na kość :). pozdr.
    • sarawi POROZMAWIAJMY: od kiedy "zimowanie" ? 10.10.08, 13:33
      Przewiduje "uspic" mojego szerszenia pod koniec tego miesiaca - bo
      czeka go zimowa wizyta w SPA ;))) troche kosmetyki, masaz paru
      czesci ciala, zmiana koloru wlosow i dodatkowo pare nowych
      gadzetow ;) ale za to jaki piekny bedzie na wiosne! uhuhuuu
    • visha Re: POROZMAWIAJMY: od kiedy "zimowanie" ? 10.10.08, 13:56
      zimowanie jest w momencie gdy zamarzam na moto ;-) więc to zależy od
      temperatury ;-)
      • etita Re: POROZMAWIAJMY: od kiedy "zimowanie" ? 10.10.08, 14:13
        no ja właśnie mam teraz dylemat. Ecię także czeka odnowa biologiczna i z jednej
        strony już bym chciała zacząć dopieszczać, doczyszczać, polerować, malować,
        szkiełkować itp a z drugiej wciąż jest ciepło i można jeździć. Ecia zimuje u
        mojego znajomego w ogrzewanym pomieszczeniu, ale tam trzeba troszkę dojechać.
        Także co roku śledzę prognozy pogody, tak aby nie jechać w śniegu, ale żeby za
        długo też w zimnym wilgotnym garażu jesienią nie stała (jak ona wtedy pięknie
        rdzewieje...).
        A w ogóle to przy okazji opowiem wam co zmajstrowałam zeszłej zimy. Zakupiłam
        pokrowiec przeciwdeszczowy i postanowiłam bardzo szczelnie nim Ecie owinąć co by
        sie nie kurzyła. Wiosną prawie się rozpłakałam jak zobaczyłam jak koncertowo
        skorodowała. Wilgoć która została na motocyklu lub jakoś dostała się pod
        pokrowiec nie miała jak odparować. Ciężko było ją doczyścić. W tym roku, po
        zakończeniu remontu dostanie zwykły kocyk bawełniany ;-)
        • riders123 Re: POROZMAWIAJMY: od kiedy "zimowanie" ? 10.10.08, 14:22
          Ja miałam mojej Kawusi wymienić oczka z tyłu i ufarbować, bo nadal
          nosi ślady czerwcowej walki, ale wciąż ciepło, więc żal. Jeszcze
          trochę poczekam.
          • asiafoczka Re: POROZMAWIAJMY: od kiedy "zimowanie" ? 10.10.08, 14:37
            Ja póki co jeszcze zamierzam trochę pośmigać, muszę tylko jechać na przegląd, bo
            mi się skończył, a potem wioooo, dopóki temperatury nie spadną poniżej +5 stopni :-D
            • belgu1 Re: POROZMAWIAJMY: od kiedy "zimowanie" ? 10.10.08, 15:45
              Generalnie do temperatury ok. 0 st. Albo do czasu jak pogoda nie
              zacznie z nieba nawalac regularnie zabami i sniegiem...
              • masiwa Re: POROZMAWIAJMY: od kiedy "zimowanie" ? 10.10.08, 17:11
                a ja w tym roku przestanę jezdzic jak całkiem skończę bieznik, nawet ten z boku,
                bo pośrodku- jaki bieżnik?? a co to bieżnik??
                albo jak sprzedam kochanka
                albo jak mi w portfelu kasy braknie
                albo jak zaczne zamarzać, ale mam swietne ciuszki, wiec to moze długo potrwać
                albo - nie ma juz albo, jezdze i juz :D
    • yacey Re: POROZMAWIAJMY: od kiedy "zimowanie" ? 10.10.08, 18:19
      Motocykl idzie kimac, gdy zaczyna lac i wiac a dzien konczy sie nim
      zdaze wyjsc z pracy. W zimie nie jezdze, pozostawiam to Uckowi:))
      • grazyna1pl Re: POROZMAWIAJMY: od kiedy "zimowanie" ? 10.10.08, 19:58
        w sezonie jesienno - późno jesiennym jeżdżę zdecydowanie mniej - zależy od
        temperatury.
        całkowite zimowanie zarządzam jak spadnie śnieg i posypią drogi solą
        • badboy1001 Re: POROZMAWIAJMY: od kiedy "zimowanie" ? 10.10.08, 20:32
          Ja, póki co, jeżdżę i to jest najważniejsze :-)
          Nad zimowaniem zastanowię się (podobnie jak Goha) kiedy nie będę w
          stanie upchnąć wystarczającej ilości swetrów. A że jestem chudy jak
          patyk i wpychać pod kurtkę mogę w nieskończoność to i prędko nie
          zapadnę w sen zimowy :-)
    • brudny.ucek Re: POROZMAWIAJMY: od kiedy "zimowanie" ? 10.10.08, 21:06
      nie żeby to-tamto, ale wrzucam pod krytyczna rozwagę miłych,
      niemiłosiernie marznących państwa, pewną termoaktywną bieliznę.

      Mam taką (wersja lekka - duży zakres tolerownym temperatur, pomykłam
      w niej jak było koło 30st i koło 5 st i mnie nie pogięło)
      www.allegro.pl/item448923058_bielizna_termoaktywna_brubeck_dost_free_krakow_m.html

      a że jestem z niej SUPER zadowolona (ciepło nawet jak bardzo mokro,
      a nawet jak mokro, to jednak nie mokro, bo odprowadza od skóry :-)
      no i nie capię jak męska przebieralnia rugby nawet po kilku
      godzinach katowania się.. co ma rónież niemałe znaczenie.. ;-D i
      bardzo fajnie się w niej wygląda - niezależnie od gabarytów i płci),
      no więc wracając - jestem z niej bardzo zadowolona, a że sezon
      gwiazdkowy się zbliża, zaczynam pisać list do Mikołaja o taką
      (wersja na największe super mrozy)
      www.allegro.pl/item451865651_bielizna_temoaktywna_brubeck_thermo_soft_m_women.html
      • vidlak77 Re: POROZMAWIAJMY: od kiedy "zimowanie" ? 10.10.08, 21:34
        wlasciwie to nie zimowalismy. w zeszlym roku skonczylam pozna
        jesienia, a zaczelam w tym roku w lutym :). Przerwy byl moze
        kwartal... A w tym roku zimowac zaczelam na poczatku sezonu :(( i
        jeszcze troche to potrwa... Odpowiadajac serio na pytanie postawione
        w temacie watku: zimowanie, jego dlugosc i termin, zalezy tylko i
        wylacznie od pogody i stanu nawierzchni.
    • gad.forumowy Re: POROZMAWIAJMY: od kiedy "zimowanie" ? 16.10.08, 19:15
      Próbowałyście jeździć w lekkie mrozy przy słonecznej pogodzie i suchej nawierzchni?
      • riders123 Re: POROZMAWIAJMY: od kiedy "zimowanie" ? 16.10.08, 21:42
        Oj nie i chyba miałabym lekkiego pietra.... Ale rozumiem, że jest
        czadowo...
        • gad.forumowy Re: POROZMAWIAJMY: od kiedy "zimowanie" ? 16.10.08, 23:53
          Lodowato!
    • doktor.hab Re: POROZMAWIAJMY: od kiedy "zimowanie" ? 17.10.08, 11:44
      Ja już rozpoczęłam "zimowanie". Zaliczyłam glebę i mam usztywnioną
      rękę. Jak poobijana jestem to nie wspomnę. Cóż... do wiosny??!
      Joanna
      • asiafoczka Asia-co sie stało??? 17.10.08, 12:58
        A jak do tego doszło, że zaliczyłaś glebę ???

        Życzę szybkiego powrotu do zdrowia, trzymaj się Asia!!!

        Ps. Ja ostatnio wyjeżdżając z ulicy gdzie garażuję, wywaliłabym się na liściu,
        na szczęście miałam niewielką prędkość i jakoś udało mi się wyprostować moją DIverę.

        Pozdrawiam i jeszcze póki co śmigam ;-)))
        AsiA

        Uważajcie wszyscy na siebie kochani
        • doktor.hab Re: Asia-co sie stało??? 17.10.08, 13:12
          NIedziela, popołudnie droga z Bielska do Katowic!!! Miliony
          kierowców i jeden z palantów zajeżdza mi drogę. Ostre hamowanie,
          wydupka i lecę z motorem. To w skrócie. Trampek przygniótł mi nogę i
          to obecnie jest problem ale... byłam w nowych butach. DAYTONA for
          ever. Myślę, że kostkę i środstopie mam całe dzieki nim.
          Podsumowując...happy end!
          Joanna
          • majca1971 Re: Asia-co sie stało??? 20.10.08, 00:02
            Ja tam katuje Kawe do pierwszych mrozów. Oby nie padało i nie wiało
            jednocześnie. Jeżdzę i ciesze sie że jest tak ładnie jeszcze.
            Pozdrawiam Brudnego Ucka dla którego -30 to też frajda. ;)
          • grazyna1pl Re: Asia-co sie stało??? 20.10.08, 22:51
            hej
            mam dobrego (naprawdę!) ortopedę w Bytomiu. Jak coś to się odezwij - nr tel masz.
            pozdrawiam i trzymaj się
          • goha66 Re: Asia-co sie stało??? 21.10.08, 07:42
            doktor.hab napisała:
            Trampek przygniótł mi nogę i to obecnie jest problem ale...

            ...jak zakładam Wojtek Cię teraz na rękach nosi (jeżeli nie to
            niniejszym nakładamy na niego takowy obowiązek) :). szybkiego
            powrotu do zdrowia Asiu :)
            • avocado67 Re: Asia-co sie stało??? 21.10.08, 15:13
              No kurde Aśka ściskam mocno i życzę szybkiego powrotu do pełnej sprawności...
              nie takie numery żeśmy ze szwagrem w Pułtusku odstawiali ;)
      • riders123 Re: POROZMAWIAJMY: od kiedy "zimowanie" ? 21.10.08, 18:05
        Asia! Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i aby do wiosny!!!
        Aga, ZX-6R
    • donerkasia Re: POROZMAWIAJMY: od kiedy "zimowanie" ? 21.10.08, 06:52
      jakie zimowanie? łańcuchy na koła i do przodu :PPPP

      ja na początek pooglądałam sobie wczoraj spodnie i kurtkę na motocykl...
      piękne! już zachorowałam...tylko dlaczego same portki kosztują prawie 900zł????
    • motograss Re: POROZMAWIAJMY: od kiedy "zimowanie" ? 21.10.08, 10:38

      W tym roku chyba ominie przeciąganie do ostateczności, bo mam plany co do
      "popierdółki", a to już wiażące terminy (żeby potem się nie okazało, że początek
      sezonu, a prace daleko w polu;))Moje "fabryczne" 2oo daję do malowania (i teraz
      troszkę babskie zastanawianie się, czy zostawić niebieski, czy walnąć na
      czarno...a zamiast naklejek napisy aerografem - białe lub srebrne i jakieś może
      "Grass" gdzieś;))), poza tym amor skrętu by się przydał, stalowy oplot,inne
      kierunki,crashpady na wszelki wypadek;)), wydech byłby już fanaberią chyba...Te
      finanse...zobaczymy, ile z tych planów wyjdzie:) plus oczywiście standardowo
      zimowo przegląd i zmiana płynów. Tak więc zima będzie na lifting siedmiolatki:D
      A póki co - jazda, głownie wieczorno-nocna. I chyba te kilkustopniowe
      temperatury uodparniają na przeziębienia,żadnego kichania i dreszczy:)
      p.s. Wszystkim latającym jeszcze - pogody i szerokości, a doktor.hab powrotu
      szybciutkiego do pełnej kondycji, buziaki! ;*
      -------
      ===R6===
      • avocado67 Re: POROZMAWIAJMY: od kiedy "zimowanie" ? 21.10.08, 15:05
        Za mnie w tym roku zadecydowali złodzieje, którzy buchnęli mi auto. Po
        przywiezieniu od Niemca nowego (dla mnie, dla niego nie :) auta moto powędrowało
        do zaprzyjaźnionego garażu jakieś 20 minut drogi od mojego i postoi tam do
        wiosny, a mój garaż znowu - po długiej przerwie - ogląda samochód. Nie chce mi
        się łazić do tamtego drugiego garażu;)))


        ...a mówię to z takim spokojem, bo w przyszłym roku będę miała potężny garaż,
        zmieści mi się moto, dwa samochody, wszystkie klamoty świata i niech mnie wtedy
        wszyscy złodzieje pocałują w cokolwiek. :)
Pełna wersja