Niedzielne dzieci:)

11.10.08, 21:13
Moja mama zawsze mówiła ,że urodzeni w niedziele ,to leniuszki ,czy
to prawda?Ja urodziłam sie w srode ,a wy?
    • halina501 Re: Niedzielne dzieci:) 12.10.08, 09:14
      Nianiu ,oto co mówią gwiazdy o urodzonych w środę:))

      Urodzeni w środę:

      Na Was działa Merkury, symbol życiowej mądrości. Zręcznie łączycie uczucia z
      intelektem. Obdarzeni lotnym umysłem jesteście duszą towarzystwa. Uwielbiacie
      przemawiać, informować, prowadzić spory i być wszędzie tam, gdzie coś się
      dzieje. Macie niebywałą zdolność kompromisu, przewidywania i wyrozumiałości.
      Intuicja podpowiada Wam najlepsze rozwiązania. Tylko częściej jej słuchajcie.
      Negatywny wpływ Merkurego objawia się w formie próżności, nerwowości, a także
      skłonności do ciemnych interesów. Łatwo Was wciągnąć w złe towarzystwo, ponieważ
      ulegacie wpływom otoczenia.
      • halina501 Re: Niedzielne dzieci:) 12.10.08, 09:18
        Ja natomiast urodziłam się we wtorek.
        A co na to gwiazdy? :))

        Urodzeni we wtorek:

        Mars, mitologiczny bóg wojny, daje Wam siłę, odwagę i stanowczość. Jesteście
        bardzo żywotni i potrzebujecie przestrzeni, wolności w działaniu. Inteligentni i
        pewni siebie z radością pokonujecie przeszkody. Lubicie jasne sytuacje, unikacie
        krętactw i niedomówień. Jednak Mars obdarza Was również agresją, gwałtownością i
        rządzą władzy. Chęć dojścia do celu i zwalczanie przeciwności za wszelką cenę
        doprowadzić mogą do rozczarowań, a nawet sprowadzić niebezpieczeństwo. Bądźcie
        bardziej rozsądni i nie podejmujcie zbytniego ryzyka. W działaniu zważajcie na
        przeszkody i wybierajcie odpowiedni moment.


        Tyle wyczytane w gwiazdach.
        A jak jest naprawdę? :))
    • onlodz42 Re: Niedzielne dzieci:) 12.10.08, 09:35
      Urodziłem się w niedzielę, ale ani mnie to ziębi, ani parzy.
      Lenistwo jest w naturze człowieka. Dąży do komfortu, bezpieczeństwa,
      stabilizacji. Każdy. No, chyba, że jest niewolnikiem ADHD.
      • urszulka_ma Re: Niedzielne dzieci:) 12.10.08, 10:05
        onlodz42 napisał:
        > No, chyba, że jest niewolnikiem ADHD.

        ale takie niewolnictwo to chyba raczej "ruchliwość" zapowiada a
        bycie w ciągłym ruchu jest gwarantem pracowitości?

        PS. Witamy nową Osobę na forum, miło
        • onlodz42 Re: Niedzielne dzieci:) 13.10.08, 07:41
          Dziękuję pięknie za powitanie.

          urszulka_ma zaputała:
          "... a bycie w ciągłym ruchu jest gwarantem pracowitości?"

          Oczywiście, że nie jest, ale trudno osobę nadpobudliwą nazwać
          leniwą ;) To oczywiście był niewinny żart (z ADHD). Nawet bez tego
          syndromu i nie koniecznie ludzie urodzeni w niedzielę, doskonale
          markują swoje lenistwo i nigdy nie zapomną ponarzekać, jak to ciężko
          dziś pracowali. Cóż ludzie bywają leniwi i próżni.

          • urszulka_ma Re: Niedzielne dzieci:) 14.10.08, 10:21


            mogę sobie dziś poleniuchować?:)

            z tym narzekaniem, marudzeniem, się zgadzam,
            ale właściwie, dlaczego robi się ono takie powszechne?
    • urszulka_ma Witajcie niedzielnie... 12.10.08, 10:01
      dziś za oknem jest pięknie:)
      nie wiem,… czy ma jakiś związek dzień urodzin z leniuchowaniem
      w moim przypadku, z powodu dnia urodzin, musiałabym chyba leżeć
      całymi dniami na wybranym dowolnie boku, …a niestety jakoś ciągle
      mam dłonie pełne roboty...ech!
      urodzona o świcie z niedzieli na poniedziałek , 1 maja - w święto
      pracy!:)
      • halina501 Re: Witajcie niedzielnie... 12.10.08, 10:18
        Dla Urszulki:))


        Urodzeni w poniedziałek:

        Księżyc rządzący nastrojami i podświadomością obdarza Was wielką uczuciowością,
        intuicją, i bogatą wyobraźnią. Silnie przeżywacie wszelkie emocje i potraficie
        wczuwać się w położenie innych. Cechuje Was spokój i rozwaga. Brutalność,
        plotkarstwo i awanturnictwo są sprzeczne z Waszą naturą. Potraficie praktycznie
        wykorzystać swe twórcze zamiłowania i odnieść sukces. Pomogą w tym wytrwałość i
        ambicja. Złe wpływy Księżyca wywołują nadwrażliwość i brak zdecydowania.
        Pozostajecie wtedy w cieniu innych, bardziej zaradnych, a strach przed nieznanym
        każe Wam wycofać się z działania. Łatwo zmieniacie nastrój z radosnego w ponury.
        Grożą Wam nawet apatie i depresje psychiczne.


        :)))
        • urszulka_ma Re: Witajcie niedzielnie... 12.10.08, 10:35
          Wróżko Halinko,… trochę prawdy w tych horoskopach jest:)
          nawet te nastrojowe huśtawki, tak,
          ale mnie niewiele, kilka promieni słońca wystarczy,
          żeby uśmiech wywołać na mej smutnej twarzy:)
          • koza.podkuta Witajcie wieczornie 12.10.08, 19:31
            Powiesz Urszulko ma, dlaczego smutna Twa twarz?
            • urszulka_ma Witamy koziołka:) 14.10.08, 10:13
              w czasie,
              gdy to wtedy pisałam,
              do wróżki Halinki, się uśmiechałam
              wpis do horoskopu był przeznaczony,
              zmiennych nastrojów, komentarz,
              twarzy zasmuconej…
              ostatnie dni ,
              przyniosły mi ,
              uśmiechu wiele,
              sprawili to,
              przyjaciele
    • urszulka_ma kto może sobie pozwolić na leniuchowanie? 12.10.08, 10:54
      nie wiem, czy znacie dowcip o sowie, która sobie leniuchowała?


      Położyła się sowa na gałęzi, główkę skrzydełkiem podparła i
      powiedziała:
      - Dziś nic robić nie będę! tylko się będę obijała!
      Biegnie przez las zajączek, patrzy, sowa sobie leży, pyta:
      - Sowa co Ty robisz?
      sowa na to:
      - Nic obijam się
      - A ja też mogę? - pyta zajączek
      Pewnie, że możesz – odpowiedziała sowa
      Położył się zatem zajączek pod drzewem, łapką głowę podparł i leży…
      Biegnie drugi zajączek , patrzy sowa leży, zajączek leży, pyta:
      - Co wy dziś robicie?
      - A my nic, my się obijamy – odpowiedziała sowa
      - A ja też mogę? – zapytał
      - A pewnie, że możesz - odpowiedzieli
      Położył się więc zajączek obok drzewa i leży…
      Przez las biegł wilk, zobaczył zajączki leżące, złapał je i je zjadł!
      Patrzy do góry na drzewo i pyta:
      - Sowa, a Ty co tam robisz?
      - A ja, nic nie robię, obijam się - odpowiada sowa
      - A tych dwóch, też się dziś obijało? – pyta wilk
      - tak - odpowiedziała sowa
      A widzisz! sowa - powiedział wilk
      - tylko Ci na górze mogą się obijać!
      • halina501 Re: kto może sobie pozwolić na leniuchowanie? 12.10.08, 16:46
        :)))
        Kto mnie wyniósł na wyżyny?;)))

        Leniuchuję sobie i leniuchuję całkiem bezkarnie:))
        • urszulka_ma Re: kto może sobie pozwolić na leniuchowanie? 12.10.08, 17:21
          przyznaj się Halinka! jesteś mądrą, zasłużoną sową, która
          leniuchuje na górze:)
          • halina501 Re: kto może sobie pozwolić na leniuchowanie? 12.10.08, 18:49
            No cóż...przyznaję ;)))
            • nianiaa Re: kto może sobie pozwolić na leniuchowanie? 13.10.08, 20:28
              Ale sie temacik rozwinął:))Dzieki za horoskopa ,jest bardzo
              trafiony.Nie jestem z tego dumna ,ale faktycznie zdarzało mi sie
              padac ofiara innych ludzi,tzn.poddawałam sie ich wpływom i czasem za
              późno się orientowałam ,że to nie jest dla mnie dobre.Złe
              towarzystwo tez sie zdarzało ,ale mój Anioł Stróż pomagał mi z tego
              wychodzić bez szwanku. Po tych wszystkich doświadczeniach ,a takze z
              pomoca mojego męża, udało mi się zachować sympatie dla samej
              siebie,bo to bardzo ważne-trzeba najpierw siebie lubic i
              akceptowac ,zeby potem lubić innych.Staram sie z całych sił:)).
              Co do leniuchowania ,to mimo ,że urodzona w srode ,lubie sobie tez
              poleniuchowac,bo to jest czasem potrzebne.A potem mam takiego powera
              do pracy ,że wszystko nadrabiam:))
              • halina501 Re: kto może sobie pozwolić na leniuchowanie? 14.10.08, 08:46
                Witaj nianiu:))
                Cieszy mnie a zarazem szokuje (i,co tu dużo kryć,zazdroszczę Ci troszkę) Twoja
                szczerość i otwartość:)
                Mając tak otwartą i coraz wrażliwszą duszę -pisałaś o tkliwości i łatwości
                wzruszania się-dowodzisz tego,że nie boisz się wyrażania swoich i nie obawiasz
                się że Cię ktoś zrani.
                Wiesz,że masz kogoś,kto zawsze stanie w Twojej obronie i poda Ci rękę.
                Nianiu,taki mężczyzna to prawdziwy Skarb:))
                Pozdrawiam serdecznie:)
                • halina501 Re: kto może sobie pozwolić na leniuchowanie? 14.10.08, 08:47
                  "...i nie boisz się wyrażania swoich uczuć" :)
                  • nianiaa Re: kto może sobie pozwolić na leniuchowanie? 14.10.08, 09:41
                    Halinko ,no tak myslałam ,ze byłam ciut za szczera i spieszę ze
                    sprostowaniem ,że mająć na mysli złe towarzystwo ,mówiłam o
                    ludziach ,którzy wykrzywiali moje spojrzenie na swiat.A mój mąż
                    zawsze wierzył we mnie i dziś mu za to jestem wdzięczna.Nauczył mnie
                    że to nic złego być sobą,że nie trzeba nasladowac innych ludzi i
                    dzieki niemu lubie siebie .I ogromnie podoba mi sie byc dobrym
                    człowiekiem.Kurcze ,jakby tak nasi politycy zaczęli się kierować
                    szczerymi odczuciami ,to jaka piekna byłaby nasz Polska.

                    Znowu byłam szczera ,ale co mi tam .....pozdrawiam serdecznie:)))
              • urszulka_ma Re: kto może sobie pozwolić na leniuchowanie? 14.10.08, 10:25
                nianiaa napisała:


                > Co do leniuchowania ,to mimo ,że urodzona w srode ,lubie sobie tez
                > poleniuchowac,bo to jest czasem potrzebne.A potem mam takiego
                >powera do pracy ,że wszystko nadrabiam:))


                a w ajki sposob najczęściej leniuchujesz?
                • nianiaa Re: kto może sobie pozwolić na leniuchowanie? 15.10.08, 08:59
                  Najczęściej zdarza mi sie mieć lenia wtedy ,gdy mam ciekawą książke
                  do przeczytania .Przy końcówce prawie zawsze cała akcja juz sie
                  rozgrywa i nie moge sie doczekac zakończenia ,to wtedy sobie
                  odpuszczam wszelkie prace ,które zajęłyby mi mój
                  czas,np.prasowanie ,albo mycie okien ,albo generalne
                  porządki.Oczywiście wszystkie inne podstawowe prace robie ,bo
                  rodzina musi jesć i jakis porządek w domu musi być.Także to moje
                  leniuchowanie jest niegroxne:)
    • urszulka_ma no i sobie ponarzekam! 14.10.08, 15:34
      myślałam, że uda się dziś polenić
      wśród tych jesiennych żółcieni…

      dlaczego człek wymyślił telefon komórkowy,
      żeby był na każde wezwanie do pracy gotowy?
      • oldpiernik Re: no i sobie ponarzekam! 16.10.08, 14:31
        pomiędzy narzekaniami witam nowych gości

        co do urodzonych w niedzielę
        jak najbardziej wpisuję się na listę
        takoż i na listę leniuchów
        i na sporo innych, uogólniających list
        a w szczególności
        nieco siwiejących, sporo za grubych facetów, których nadwadze dorównuje jedynie
        rozdęte ego, a którzy świetnie wpisują się w standard wyobrażeń o gnuśnym samcu...

        URODZONYWNIEDZIELĘ
        :0)
        • urszulka_ma Re: no i sobie ponarzekam! 16.10.08, 20:30
          zapomniałeś dopisać, że jesteś też na liście - Ogrodników lubiących
          przesadzać:)
Pełna wersja