A gdyby tak znaleźć kochanka...

18.10.08, 16:44
Wiadomo, że w życiu różnie się układa. Nie chcę tu przytaczać swojej
historii zaniedbanej żony, jakich wiele można znaleźć. Ale może mi
kroś powie, gdzie szukać kochanka? Kogoś kto zdecydowałby się na
romans, a nie jednorazową przygodę. Mam 31 lat. Jestem z W-wy, niby
sporo tu miejsc, ale chyba bywam w nie takich ;-/ Ktoś coś podpowie?
    • tomian Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 18.10.08, 18:13
      ashlea napisała:

      > Ktoś coś podpowie?

      To bywa bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia..

      pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Zaucha_(piosenkarz)
      Paskudna historia.............
      • gocha033 Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 19.10.08, 16:31
        Zaucha to wyjatek, ktory potwierdza tylko regule.

        A regula mowi, ze romans latwiej skonczyc, niz malzenstwo :)
        • tomian Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 19.10.08, 19:40
          gocha033 napisała:

          > Zaucha to wyjatek, ktory potwierdza tylko regule.
          >
          > A regula mowi, ze romans latwiej skonczyc, niz malzenstwo :)

          Może i łatwiej :) , ale TEN przypadek pokazuje jak to może być trudne
          tragicznie trudne!
    • mike1982r Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 19.10.08, 14:16
      może spróbuj z męzem ponownie...
      chyba w wawie nie ma takich miejsc
    • kacper777777 Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 19.10.08, 19:03
      Zadbaj o Siebie.
    • clooney_g Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 19.10.08, 19:27
      ashlea napisała:

      > Ale może mi
      > kroś powie, gdzie szukać kochanka? Kogoś kto zdecydowałby się na
      > romans, Mam 31 lat. Jestem z W-wy,

      Jestem do dyspozycji...
    • mateusz2000m Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 19.10.08, 22:31
      Jesli interesuje Cie kawa, tak, by na poczatek pogadac, to daj mi
      prosze znac. mateusz2000@yahoo.com
      • ashlea Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 20.10.08, 10:56
        Może i niebezpieczne. Ale czasem nie ma się już wiele do stracenia,
        a można tylko zyskać ;-)
    • teletoobis Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 20.10.08, 12:32
      po prostu napisz :)
      • ashlea Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 20.10.08, 16:21
        Napisać, że szukam? Czy napisać do Ciebie ;-P
        • calama Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 20.10.08, 16:23
          a chciałabyś mieć kochanka teletubisia? ;)))
          • viviene Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 20.10.08, 16:37
            kurcze,podrzuccie jakiegos,jak Wam zbywa:)
            • calama Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 20.10.08, 16:57
              viviene napisała:

              > kurcze,podrzuccie jakiegos,jak Wam zbywa:)

              hehehe
              nie mam kochanka to i nie podrzucę
              mam męża, zapakować? ;)
              • teletoobis Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 21.10.08, 17:28
                Teletoobis nie jest znow taki zly...:)
        • milan37 Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 21.10.08, 08:01
          Ashlea, podaj maila, chetnie sie przedstawie
    • kon.kredka Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 21.10.08, 11:05
      Ja szukałam przez sieć i nic. A chciałam znaleźć tajemniczego,
      wysokiego przystojniaka, który otoczy mnie swym silnym ramieniem ...
      Będzie chemia, motylki w żołądku ... a tymczasem nic ;-/
      • milan37 Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 21.10.08, 12:07
        chetnie was poznam, podajcie swoje adresy, jestem zonaty, moge sie
        spotkac chocby jutro, szukam od dluzeszgo czasu
        • edipolo1 Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 21.10.08, 19:53
          widzę,że trudno sie znależc tym chetnym na ...romans:)Mnie również to tyczy.A
          jakby co to jestem z Poznania ;)
    • jarus1111111111 Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 22.10.08, 20:37
      Witam mam 28l i takze mam podobny problem z zona..szukam fanej dluzszej
      znajomosci,jesli jestes zainteresowana-napisz
    • vega123 Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 25.10.08, 23:25
      O Matko Bosko to chyba pierwszy wątek gdzie kobieta szuka kochanka :)

      Jestem chętny na dłuższy romans
      mam 33 lata, żonaty, Warszawa
      z chęcią spotkam się już jutro na kawie :)

      pozdr
    • gapuchna Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 26.10.08, 10:47
      Ale czemu tylu panów żonatych musi szukać kochanki. Ja tego zwyczajnie nie
      rozumiem??? Po cholerę się żenili?
      • obrotowy Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 26.10.08, 16:20
        to zrozumiesz :)

        - bo im odbilo i dostali zaslepienia umyslu
        - bo partnerka byla (w niechcianej) ciazy

        i jeszcze pare innych powodow.
        • gapuchna Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 26.10.08, 17:44
          Tylko tyle? A to nie lepiej własnej jęczeć o seks, niż po forach się użalać i
          prosić?

          Ja tam uważam, że swoje brudy powinno się prac w swoim domu (czytaj: z własną żoną)
    • clooney_g Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 26.10.08, 13:28
      O!
      • gapuchna Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 26.10.08, 13:36
        Prawda! No przyznaj mi racje - ty w każdym razie powinieneś! :DDD
    • sacrum3791 Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 26.10.08, 17:10
      Hej, mamy trochę wspólnego, ja szukam przyjaźni zażyłości i również tak jak Ty w
      tym mieście nie mogę trafić na kobietę która tez tego chce, wiec jeśli Ty dalej
      szukasz to proponuje sie spotkać.
      warszawiak35555@znajomi.pl
    • mlodzieniec88 Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 26.10.08, 17:37
      Mogę poradzić cierpliwość i przeglądanie oraz udzielania się na
      różnych forach internetowych ;) Mógłby to być jakiś chat, ale...
      musisz się przygotować na całą masę głupich ludzi tam
      przebywających, piszących "z kad jestes" albo "bladynka" ;) masa
      ludzie podszywających się pod kogoś kim w rzeczywistości nie są, ale
      na szczęście łatwo to wyczuć.
      Naprawdę można poznać ciekawe osoby :)
      Oczywiście wychodzenie do pubów, barów czy jakiś dyskotek jest chyba
      najlepszym sposobem bo możesz sobie wybrać tego faceta, który Ci się
      spodoba, ale czasami brakuje odwagii
    • narcyzen A może zadbać o stosunki z mężem? 27.10.08, 15:29
      ashlea...nie chcę CIę oceniać. Nie znam Ciebie i Twojej sytuacji, ale wydaje mi
      się, że musisz coś w sobie mieć z lafiryndy. Nie potrafię wyobrazić sobie
      sytuacji, żeby nie dało się wybrnąć z problemów łóżkowych w związku. Szukanie
      kochanka jest po prostu pójściem na łatwiznę. Zastanów się co robisz. Zastanów
      się co będą myślały sobie o Tobie Twoje dzieci (jeśli je masz), zastanów się czy
      jesteś w stanie żyć sama jeśli Cię rzuci mąż za zdradę. Zastanów się czym to się
      skończy.
      Narcyz N.
      • lawirant Re: A może zadbać o stosunki z mężem? 27.10.08, 15:38
        Ty za to masz cos z debila...
        romanse są zajebiste... ić się lecz


        narcyzen napisał:

        > ashlea...nie chcę CIę oceniać. Nie znam Ciebie i Twojej sytuacji,
        ale wydaje mi
        > się, że musisz coś w sobie mieć z lafiryndy. Nie potrafię
        wyobrazić sobie
        > sytuacji, żeby nie dało się wybrnąć z problemów łóżkowych w
        związku. Szukanie
        > kochanka jest po prostu pójściem na łatwiznę. Zastanów się co
        robisz. Zastanów
        > się co będą myślały sobie o Tobie Twoje dzieci (jeśli je masz),
        zastanów się cz
        > y
        > jesteś w stanie żyć sama jeśli Cię rzuci mąż za zdradę. Zastanów
        się czym to si
        > ę
        > skończy.
        >
        Narcyz
        N.
      • lawirant Re: A może zadbać o stosunki z mężem? 27.10.08, 15:39
        puki czas mosz eszcze zdonszysz wyjść na lódzia

        narcyzen napisał:

        > ashlea...nie chcę CIę oceniać. Nie znam Ciebie i Twojej sytuacji,
        ale wydaje mi
        > się, że musisz coś w sobie mieć z lafiryndy. Nie potrafię
        wyobrazić sobie
        > sytuacji, żeby nie dało się wybrnąć z problemów łóżkowych w
        związku. Szukanie
        > kochanka jest po prostu pójściem na łatwiznę. Zastanów się co
        robisz. Zastanów
        > się co będą myślały sobie o Tobie Twoje dzieci (jeśli je masz),
        zastanów się cz
        > y
        > jesteś w stanie żyć sama jeśli Cię rzuci mąż za zdradę. Zastanów
        się czym to si
        > ę
        > skończy.
        >
        Narcyz
        N.
        • melaniamil Re: A może zadbać o stosunki z mężem? 27.10.08, 15:45
          wspolczuje twoejmu mezowi jak sie dowie, albo znajdzi to ogloszenie. to
          prawdziwy cios dla sooby ktora sie mialo kochac i z ktora sie zawarlo slub
          • opiskliwy Re: A może zadbać o stosunki z mężem? 27.10.08, 15:56
            eeee...gucio prawda! Jak się nie układa w związku w sferze seksu to się go szuka
            po budelach albo kolegach i tyle:/
            • italiannobonno Re: A może zadbać o stosunki z mężem? 27.10.08, 16:17
              Narcyzie (naprawdę tak masz na imię?:P ) ja jestem sobie w stanie wyobrazić taką
              sytuację bardzo łatwo. Poprostu mu nie staje. Jak mu się fallus do niczego nie
              nadaje, to nawet jakby pogadali to gucio by to dało. Ot co.
              • narcyzen Re: A może zadbać o stosunki z mężem? 28.10.08, 10:11
                italiannobonno...nie to nie moje imię. Co do reszty to nie zgodzę się z Tobą. Z
                każdego problemu da się wyjść. Jeśli zależy nam na tej drugiej osobie to zawsze
                jest wyjście. Można udać się do seksuologa. Można pójść do lekarza i kupić na
                przykład maxigrę, jeśli są jakieś problemy ze wzwodem. Naprawdę, z każdej
                sytuacji można wyjść. Jak ma bóle głowy są leki, jak ma stres to jest to
                najlepsze narzędzie do pozbycia się go, jak ma problemy w pracy to można
                pogadać, przeczekać. Nie ma takich sytuacji. Jak się kogoś kocha to się zaradzi
                wszystkiemu.
                Narcyz N.
                • opiskliwy Re: A może zadbać o stosunki z mężem? 28.10.08, 11:08
                  tjaaa.... narcyz, zapomniales tylko dodac jak nie ma seksu to sie zdradza:P:P:P
          • lawirant Re: A może zadbać o stosunki z mężem? 29.10.08, 13:19
            dlaczego współczujesz mężowi skoro go nie znasz?
            zaniedbuje Żonę !!!
            ślub się bierze... miliony ludzi biorą... i co z tego.
            Czy w związku z tym, że wzięliśmy kiedyś ślub trzeba żyć w udręce i
            skazać się na to, że nie przeżyje się juz nic cudownego?


            melaniamil napisał:

            > wspolczuje twoejmu mezowi jak sie dowie, albo znajdzi to
            ogloszenie. to
            > prawdziwy cios dla sooby ktora sie mialo kochac i z ktora sie
            zawarlo slub
    • mikolaus Re: A gdyby tak znaleźć kochanka... 28.10.08, 12:55
      Pochodz sobie po kawiarniach, zagadaj do jakiegos przystojniaka w
      ksiegarni,pojdz do klubu z kolezankami.Mozliwosci jest wiele, tylko
      czy na pewno tego chcesz?
Pełna wersja