Sponsoring: ukryta prostytucja?

19.10.08, 20:48
Wydawałoby się, że określenia utrzymanka czy kurtyzana dawno odeszły
do lamusa. Jak jednak nazwać proceder, który opanował strony
internetowe pod hasłem:„sponsoring"?. Znajdujemy na nich tysiące
ofert osób, które poszukują sponsora oferując w zamian za utrzymanie
własne wdzięki lub też ogłoszenia osób gotowych płacić w zamian za
usługi seksualne. Czy sponsoring to ukryta forma prostytucji czy
naturalny sposób rozwiązywania problemów materialnych?
O tym dyskutować będziemy w programie "Grzechy po polsku" - "Sponsor
potrzebny na gwałt", emisja w Programie 2 TVP, 30.10.08, godz.
23.50. A Państwa Internautów prosimy o wpisy n/t i pytania do
zaproszonych gości: kobiet i mężczyzn, którzy zajmują się tą formą
zarabiania pieniędzy.
Wybrane Państwa wypowiedzi znajdą się w programie.
    • 444a Re: Sponsoring: ukryta prostytucja? 19.10.08, 23:46
      A chodzić po ulicy z kamerą to nie łaska?
      • vidmo76 Re: Sponsoring: ukryta prostytucja? 20.10.08, 16:42
        Przyznam szczerze że dość wcześnie emitowany będzie ten program jak dla ludzi
        pracujących.Spora grupa osób która wcześnie wstaje na pewno skorzysta z emisji!
        Równie dobrze można było by wyemitować o 3:20.
        Pora dobra jak każda inna,mam czasem wrażenie że w TVP czas inaczej płynie.
    • hesse.1 Re: Sponsoring: ukryta prostytucja? 21.10.08, 19:39
      W normalnych i zdrowych relacjach partnerzy także
      wymieniają się dobrami materialnymi i nie tylko.Motyw
      jest jednak inny,i inaczej są akceptowane te
      transakcje.
      W ogłoszeniach na temat "sponsoringu",możemy
      odnaleźć odwrotność takich działań i powstaje
      pytanie,ile procent takiego "związku",jako swoisty
      podatek,przeradza sie w uczucia na poziomie
      partnersko-małżeńskim.
      Bo być może potencjalny sponsor,zainwestuje też
      uczuciowo w drugą osobę.Kolejność doboru-czy
      materializm,czy najpierw uczucia,stają sie
      w dzisiejszym świecie pojęciem bardzo względnym.
      Jeśli jednak mówimy tylko o czystych przypadkach
      wymiany pewnych atrybutów na pieniądze,to nie
      powiedziałbym,że jest to jakaś "ukryta"forma
      prostytucji..może różni sie ona od standardowego
      pojęcia,lecz jest oczywista.I jeszcze jedno:Prostytucja
      ma na celu osiąganie korzyści materialnych,więc na
      pytanie,czy jest naturalnym rozwiązaniem problemów np.
      finansowych należało by odpowiedzieć pod kątem
      moralności i przyjętych ogólnie zasad
      i praw,obowiązujących w danym systemie społecznym.
      Niejeden ustrój boryka sie z sytuacją materialną państwa,
      w którym obowiązuje,ale w każdym z takowych istniał najstarszy zawód świata,który rozwiązywał problemy materialne danej jednostki.Patrząc poprzez historyczny aspekt,mogę stwierdzić,że w formie nie podlegającej mojej moralności i czynnikom
      wychowawczo kulturowym bliskim mojemu duchowi,prostytucja jest czymś jak najbardziej naturalnym i oczywistym.
      Pzdr.. ;)
    • lorelei74 Re: Sponsoring: ukryta prostytucja? 21.10.08, 22:05
      Moim zdaniem - nie ma znaczenia nazwa. Takie proceder istniał, jak świat
      światem. I będzie funkcjonował dopóki będą istniały różnice materialne. A w
      dobie cywilizacji elektronicznej ogłoszenia takiej treści pojawiają się w
      internecie. A czy ona jest ukryta? Chyba nie skoro każdy może to przeczytać.
Pełna wersja