POROZMAWIAJMY: ubezpieczenie i zabezpieczenie 2oo

23.10.08, 20:18
Dla wielu nas zakup sprzęta wiązał się z wieloma wyrzeczeniami i gdy
już ten wymarzony motór pojawi się w garażu zaczyna się obawa, co
zrobić, żeby ktoś sobie go "nie pożyczył" bez pytania nas o zgodę ;)
Jakie zabezpieczenia stosujecie (blokady, alarm?) i czy korzystacie
z ubezpieczenia AC?
P.S.
Moja Zuzanna jest nadal bezbronna i może łatwo "dziewczę" wpaść w
niepowołane łapy ;)
    • sarawi POROZMAWIAJMY: ubezpieczenie i zabezpieczenie 23.10.08, 20:26

      Ja mam w swoim motocyklu alarm (Datatool) + blokada na tarcze
      (Magnum). Aczkolwiek, jesli zmienie motocykl, zastanowie sie nad AC,
      czasem jednak (odpukac!) sie przydaje.
    • goha66 Re: POROZMAWIAJMY: ubezpieczenie i zabezpieczenie 24.10.08, 07:05
      alut-ka71 napisała:
      > Jakie zabezpieczenia stosujecie (blokady, alarm?) i czy
      korzystacie z ubezpieczenia AC?

      ... z AC nie korzystamy (trzebaby chyba motóry sprzedać, żeby mieć
      na opłacenie takich końskich składek), natomiast posiadam
      na "stanie" łańcuch ze stali tytanowej, którym przypinam rumaka w
      miejscach moim zdaniem tego wymagających. w poprzednim motocyklu
      miałam jakis prosty alarm (nawzy firmy nie pomnę) i byłam z niego
      zadowolona. blokady na tarczę nie używam (przy mojej sklerozie
      mogłoby sie to nieciekawie kończyć). pozdr.
    • ewik_75 Re: POROZMAWIAJMY: ubezpieczenie i zabezpieczenie 24.10.08, 10:12
      Dziewczyny,

      a ile kosztuje taki alarm do motocykla? Tak od-do...
      Musze się finansowo przygotować, bo jak już kupować, to od razu
      z "ochroną"...
      I czy taki łańcuch tytanowy nie jest przypadkiem zbyt łatwą do
      pokonania dla złodzieja blokadą ? Jak sądzicie?
      • sarawi POROZMAWIAJMY: ubezpieczenie i zabezpieczenie 24.10.08, 10:37
        ah, zapomnialam o lancuchu! tez taki mialam, ale stosowalam go tylko
        pod domem, kiedy motocykl akurat stal na zewnatrz, bo niestety
        wozenie tego ze soba bylo nierealne - za duze, za ciezkie i
        niewiadomo gdzie to zmiescic - ani pod siodlem, ani na plecach. Ale
        na pewno jakos wykonania (bardzo dobra!) i grubosc mogla odstraszyc.

        Natomiast co do alarmu - mozesz kupic "zwykly", ceny zaczynaja sie
        od 100 zl - jest tego mnostwo na allegro - albo "niezwykly" - i tu
        ceny zaczynaja sie od kilkuset zl. Ja posiadam alarm z wyzszej polki
        (mialam szczescie, bo byl juz zainstalowany w moim motocyklu w
        momencie zakupu) i musze przyznac, ze jest niesamowity - reaguje na
        najmniejszy, najdelikatniejszy dotyk motocykla, wielokrotnie do tej
        pory jestem pod wrazeniem, ze alarm jest az tak czuly. Moge zmieniac
        ustawienia dzwieku, glosnosci, po powrocie do motocykla zawsze wiem
        czy ktos go dotykal (jest inny dzwiek przy wylaczaniu, jezeli
        wczesniej alarm dawal jakies oznaki "dotykania") i - wbrew opiniom -
        jego obecnosc pod siedzeniem nigdy nie wplynela na moj akumulator,
        tzn. nigdy nie mialam z nim problemow, ze sie rozladowal przez alarm.
        Natomiast te tansze, sa troszeczke slabsze jakosciowo, przynajmniej
        niektorzy z moich znajomych sie skarzyli. Ile w tym prawdy - nie
        wiem. Powiem Ci jedno - masz czy nie masz, jak sie ktos uprze, zeby
        ukrasc, to i tak mu sie to pewnie uda :( po prostu nigdy nie
        zostawiaj motocykla, tak, zebys go nie widziala (bedac gdzies na
        trasie, w miescie), natomiast pod domem - ja zawsze wprowadzam do
        garazu, nigdy nie stoi przed domem (stal, ale wtedy mieszkalam
        gdzies indziej i nie bylo innej mozliwosci).
      • yacey Re: POROZMAWIAJMY: ubezpieczenie i zabezpieczenie 24.10.08, 11:18
        Moim skromnym zdaniem alarm to tylko bajer nie dajcy zadnego
        zabezpieczenia. Jesli juz elekronika, to imobilajzer
        uniemozliwiajacy uruchomienie silnika. A najskuteczniejsza jest
        solidna blokada i lancuch na ktorego koncu przywiazemy pitbula :)
        • sarawi POROZMAWIAJMY: ubezpieczenie i zabezpieczenie 24.10.08, 11:35
          Masz duzo racji - alarm tak naprawde daje najmniejsze zabezpieczenie
          przed kradzieza, bo jak ktos bedzie chcial, to uwinie sie bardzo
          szybko z wsadzeniem motocykla na pake jakiegos samochodu dostawczego
          i do widzenia. Ale! - jezeli motocykl stoi pod Twoim domem, pod
          jakas kawiarnia, w ktorej akurat popijasz cappucino z kolezanka,
          albo jakims warzywniakiem, w ktorym akurat kupujesz produkty na
          ulubiona salatke, to przynajmniej uslyszysz, ze wlasnie ktos sie do
          Twojego "dziecka" dopiera, moze jeszcze zdazysz wybiec i dac
          chlopakom pare kopow w krok ;) albo jak jakis "fantastyczny" rodzic
          bedzie chcial posadzic swojego dzieciaka na motocyklu, tez uslyszyc
          i zdazysz go solidnie opieprzyc. Wiec - moze i pic na wode, ale
          jakis tam odstraszacz zawsze. A z tym lancuchem tak jak pisalam -
          wszystko pieknie, ale gdzie do cholery mamy go sobie wozic? na
          plecach 20 kg ?! - no chyba, ze ktos posiada kufer, albo jezdzi
          skuterem i moze sobie wsadzic pod siedzenie.
        • goha66 Re: POROZMAWIAJMY: ubezpieczenie i zabezpieczenie 25.10.08, 20:08
          yacey napisał:
          Jesli juz elekronika, to imobilajzer uniemozliwiajacy uruchomienie
          silnika

          ... w tym alarmie, który zamontowano do Honda miałam w pilocie taki
          dodatkowy guziczek do odcinania zapłonu ... nawet gdyby ktoś mnie z
          motocykla ściagnął i na nim uciekał do 100 m mogłam jeszcze
          powalczyć o moją własność. alarm kosztował 250 zł i był
          najfajniejszym prezentem jaki dostałam w życiu pod choinkę (nie
          licząc męża, którego sama se fundnęłam na Boże Narodzenie 1988 r) :D
    • motograss Re: POROZMAWIAJMY: ubezpieczenie i zabezpieczenie 24.10.08, 11:52

      Tak jak wspomniała Goha - AC raczej odpada, opłaty z kosmosu dla używek są,
      niestety. Chyba 90 procent używanych 2oo jeździ bez tego zresztą. A co do
      radzenia sobie inaczej z "jako takim" zabezpieczeniem - w trasę zabieraliśmy
      dość porządny łańcuch tytanowy i blokadę z alarmem, spięte dwa moto już
      zdecydowanie trudniej wrzucić dyskretnie na pakę dostawczaka.I zazwyczaj udawało
      się stawiać motocykle pod hotelami, motelami,itp. tuż przy samym wejściu, przy
      portierni/recepcji, była nawet mozliwość wprowadzenia do przedsionka:) Podczas
      zwiedzania parkingi strzeżone, w Koszycach 2oo obiecała mieć pod okiem straż
      miejska:) A generalnie zawsze na widoku i blisko - w pracy jest portier, na co
      dzień dobry garaż, na chwilę do domu - widzę z balkonu, w knajpce - tuż pod
      oknami. No innego wyjścia chyba nie ma - nie rozstawać się z motocyklem na długo
      i widzieć. Poza tym myślę, że nie jest źle - w wielu miastach i miasteczkach,
      gdy chcemy pokręcić się po rynkach i centrach, to udaje się wjechać moto tam,
      gdzie auta nie są mile widziane i zakaz. Mundurowi przymykają często oko. Moto
      to przecież nie tir, który stanie na jakiejś Starówce:)
      -------
      ===R6===
    • gad.forumowy Re: POROZMAWIAJMY: ubezpieczenie i zabezpieczenie 24.10.08, 12:27
      AC za moto o wartości nieco ponad 10 tyś. kosztuje 2,5 tyś. czyli 25% jego wartości. Na dodatek jest udział własny 10% którego nie da się wykupić. Także w razie kradzieży dostanę trochę ponad 9 tyś.
      Alarmu mi nie polecano, nawet drogiego, bo sprzedawca stwierdził że może załadować w środku miasta wyjący motocykl na pakę ;-) . Kupiłem sobie linkę zabezpieczającą, to tak żeby nikt go nie przestawił, bo uparty "profesjonalista" wszystkiemu da radę.
    • madera46 Re: POROZMAWIAJMY: ubezpieczenie i zabezpieczenie 24.10.08, 13:22
      na codzień maszyna stoi na parkingu strzeżonym z założoną blokadą na
      tarczy (xena), kiedy jadę do pracy- jest na parkingu wewnętrznym
      gdzie nikt obcy nie wejdzie ale i tak zostawiam blokade. zimą jest w
      garażu u rodziny, z blokadą i spuszczanym na noc psem :) w trasie,
      (jak dotąd - ZAWSZE) moja maszyna ma najmniejszą wartość i jest
      najstarsza, więc uznałam że prędzej zwiną jakiś inny niż mój hehe...
      ale blokade zakładam. co do AC to brak, nie myślałam o tym wcale,
      pewnie gdybym kupiła jakiegoś nowego sprzęta zastanowiłabym się.
      tak to wygląda u mnie :)
    • qgel600 Re: POROZMAWIAJMY: ubezpieczenie i zabezpieczenie 24.10.08, 14:27
      rzeczywiście AC jest nieopłacalne (biorąc pod uwagę relację ceny
      ubezpieczenia do wartości moto i ryzyka) ja blokadę na tarczę
      zakładałem przez pierwszy m-c (a moto był nówka :)
      koledze ukradli moto ale policja znalazła dziuplę, więc jestem
      pozytywnie nastawiony, chyba spadła też liczba skradzionych moto
      (ryzyko większe niż zarobek - zwłaszcza, że info o kradzieży w
      naszym świecie roznosi się błyskawicznie :)
    • riders123 Re: POROZMAWIAJMY: ubezpieczenie i zabezpieczenie 25.10.08, 18:50
      ja mam AC w alliansie i taką szeklę na tarczę. AC jest cholerycznie
      drogie, ale myślę że warto je mieć - bardziej może na wypadek
      kolizji, ale i kradzieży. w poprzednim moto miałam alarm i chyba w
      tym jednak też założę, bo mimo wszystko nie chciałabym, aby ktoś
      obcy ujeżdżał moją Kawusię:)
      Aga, ZX-6R
    • lula666 Re: POROZMAWIAJMY: ubezpieczenie i zabezpieczenie 26.10.08, 21:44
      Ja też mam AC. Wiele towarzystw nie chce ubezpieczac motocykli, więc
      stąd te kosmiczne ceny. Allianz i PZU cenowo są najmożliwsze-choć
      tanio też nie jest. Do tego mam fabrycznie zamontowany alarm i
      blokadę na tarczę - dokupiłam sobie do niej jaskrawą żyłkę, którą
      zaczepia się na kierownicy więc nie sposób zapomnieć i ruszyć z
      blokadą. Polecam taki zestaw. Blokada z żyłką - wychodzi jakieś
      100zł.
Pełna wersja