jak to jest z Wami, Panowie?

30.10.08, 23:41
od pewnego czasu znajomy z pracy usilnie probowal nawiazac ze mna kontakt.
niestey bylam bardzo gburowata i niemila. mialam trudne rozstanie za soba i
nie w glowie byly mi nowe znajomosci. facet probowal ciagle, ale w pewnym
moemncie cos peklo w nim i teraz po prostu mnie "zlewa"/ zaluje tego, po po
czasie widze ze to bardzo wartosciowy i przemily facet. ale glupi mi teraz
jakkolwiek cokolwiek probowac, bo boje sie ze zupelnie wypial sie na mnie, za
to jaka bylam wczesniej. pytanie do facetow: czy wy jezeli tak po prostu z
dnia na dzien dajecie sobie spokoj to czy nadal cos czujecie do tej dziewczyny
czy wam przechodzi> jak byscie zareagowali gdyby owa dziewczyna zaczela nagle
z wami nawiazywac znowu na nowo znajomosc? olalibyscie ja w imie tamtej zlewki?
    • netusek Re: jak to jest z Wami, Panowie? 31.10.08, 11:11
      zawsze warto spróbować raz jeszcze.... nie masz nic do stracenia.
      a z doświadczenia znam tylko zimne kobiety, które w takiej sytuacji
      strzeliłyby focha i byłoby pozamiatane...:(
      faceta zawsze można jakoś przekonać i urobić.. wystarczy odrobina
      zangażowania z twojej strony... pozaczepiaj go, pogadaj.. na nowo
      zwróć jego uwagę...
    • smutnycysio Re: jak to jest z Wami, Panowie? 03.11.08, 18:33
      Jak mialas za soba trudne rozstanie to trzeba bylo sie wyzyc na
      swoim eks, a nie na bogu ducha winnym gosciu. Dziwisz sie, ze dal
      sobie spokoj jak go pare razy splawilas ? Z drugiej strony, jesli
      teraz sprobujesz sie zblizyc do niego to bedzie swego rodzaju test:
      jak jest najarany na Ciebie to pusci w niepamiec, jak nie to to Ci
      jeszcze wygarnie. Probuj. Powodzenia.
      • petereczek Re: jak to jest z Wami, Panowie? 03.11.08, 18:49
        > Jak mialas za soba trudne rozstanie to trzeba bylo sie wyzyc na
        > swoim eks, a nie na bogu ducha winnym gosciu. Dziwisz sie, ze dal
        > sobie spokoj jak go pare razy splawilas ?

        bo baby są chore
        jak je przeleciał jakiś zaliczacz, który miał 30 innych, to one będą mówić następnemu miłemu i czułemu "jesteś taki sam" "każdy facet to świnia"

        z 10 facetów ona wybierze tego jednego złego, 9 innych oleje, a jak ten 1 ją zawiedzie to tym 9 różnym od niego powie "jesteście wszyscy tacy sami"
        :/ tak mają kobiety często

        ja kiedyś przeżyłem hardcorowy przypadek takiej

        pewna dziewczyna zaczęła ze mną korespondować, była bardzo miła korespondencja z miesiac, pół dnia spędzone na GG itp
        mieliśmy sie umówić
        ona powiedziała że ma zepsutą komórke , więc umówiliśmy sie przez GG, czekałem pod rotundą w deszczu pół godziny..
        na drugi dzień mail z przeprosinami że baaardzo przeprasza ale jej nagle pies zatruł sie
        ale powiedziała że mi wynagrodzi moje stanie w deszczu i czekanie, umówiliśmy sie drugi raz...
        znów jej nie ma, wkurzyłem sie
        dostałem maila że jak to ona przeprasza bardzo , jak jej przykro
        napisała że teraz jest w pracy i nie może rozmawiać, ale żebym zadzwonił po 18-tej jak wychodzi z pracy
        pogadaliśmy na tlenie, jakoś jej wybaczyłem te 2 stania na próżno

        dzwonie po 18-tej... warsztat samochodowy odebrał

        wkurzyłem sie bardzo, poruszyłem znajomego w policji od informatyki i ...
        znalazłem ją , na jakimś forum feministycznym z innymi "złymi kobietami" sie wymieniały doświadczeniami jak sie odegrać na "facetach" za to że zostały zdradzone

        Marta Sz. 28 lat, jakbym chciał jej ... to bym ją znalazł i ...
        ale taka szmata jeszcze paru tak potraktowała bo ją jakiś facet zdradził, to ona z innymi dziewczynami postanowiła kilku facetów tak potraktować, poumawiać ze sobą... takie forum "złych kobiet" mi pokazano gdzie taki piz.... sie umawiają

        takie są baby :/

        kolejny taki przykład sam miałem w domu, gdzie po rozwodzie matka sie na mnie wyżywała "bo łyżke trzymasz jak ojciec" "bo filiżanke trzymasz jak ojciec" "bo ojciec też lubi te szynke" "nie będę ci gotować tego co ojcie lubi, masz jeść to co on nie lubi"
        miałem w domu takie sceny że do końca życia nie zapomne z młodości

        takie są baby :/


        • an.bu1 Re: jak to jest z Wami, Panowie? 03.11.08, 19:57
          ty, załóż sobie blog i tam się wywnętrzaj, a nie w każdym nowym
          wątku opisujesz marną historię swojego życia. Każdy forumowicz ją
          juz zna, więc może już styknie? (pytanie retoryczne)

          P.S.
          NIE czekam na odpowiedź!!!
    • mariuszekidziemy Re: jak to jest z Wami, Panowie? 03.11.08, 20:00
      ja nie moge, to zalerzy o co mu chodziło, jesli jestes cud
      lassssseczka i po nocach albo dniach to tez zalerzy jak kto woli
      robił "sobie masaz" jednego z narządów zewnetrznych w tym samym
      momencie mając twoje komórkowe zdjecie przed sobą to masz 1000
      procentową pewność ze na kazde twoje "pójdziemy na kolacje" itp.
      odpowie tak, jasne czy co tam chcesz, ale jesli on cię tak
      normalnie, naprawde kochał to pewnie powie nie, albo spierdalaj bo
      co sie bedzie chłopak pierdolił
    • 444a Re: jak to jest z Wami, Panowie? 03.11.08, 21:20
      przecież gdyby był normalny to by cały czas marzył, żeby dostać jeszcze jedną
      zlewkę od kogoś kto nigdy w życiu nie zrobił "pierwszego kroku".
    • schroedingers_cat Re: jak to jest z Wami, Panowie? 05.11.08, 08:55
      Ja bym na miejscu tamtego faceta dał sobie na luz, niby dlaczego miałby próbować
      coś stworzyć z Tobą? Jest taki wybór, że z pewnością znajdzie sobie kogoś
      ciekawego tym bardziej, że reprezentuje coś sobą. Tak poza tym narzuca się
      pytanie - czy zawsze dopiero PO zauważacie, że ktoś jest wartościowy i przemiły?
Pełna wersja