Na marginesie wyborów w Stanach

04.11.08, 21:49
Czytam relację z wyborów w Stanach i parę ciekawych sytatów znalazłem:

"Europejscy obserwatorzy OBWE przebywający na Florydzie skarżą się na
utrudnienia. Pozwolono im odwiedzić tylko jeden lokal wyborczy i to wybrany
przez władze amerykańskie."

Łukaszenko by się nie powstydził :D

"Podczas tegorocznych wyborów prezydenckich oczekuje się największej w
historii kraju frekwencji wyborczej, znacznie przewyższającej średnią 50-55
procent w kilku poprzednich wyborach."

A mówią, że u nas mało ludzi głosuje...
    • lynx.rufus Re: Na marginesie wyborów w Stanach 05.11.08, 00:14
      grzespelc napisał:

      > Łukaszenko by się nie powstydził :D

      Wot, sawietskij cieławiek!
      Поздравляю,

      > "Podczas tegorocznych wyborów prezydenckich oczekuje się największej w
      > historii kraju frekwencji wyborczej, znacznie przewyższającej średnią 50-55
      > procent w kilku poprzednich wyborach."
      >
      > A mówią, że u nas mało ludzi głosuje...
    • diabollo Co się stało w Ameryce? 05.11.08, 17:02
      ...szersze omówienie w linkowanym artykule, a spłaszczając temat to zabobon
      przegrał z ekonomicznie trudną rzeczywistością.

      A tak w ogóle to gratulacje i brawa dla Amerykanów.

      Kłaniam się nisko

      www.polityka.pl/co-sie-stalo-w-ameryce/Lead33,1694,272638,18/
Pełna wersja