grzespelc
04.11.08, 21:49
Czytam relację z wyborów w Stanach i parę ciekawych sytatów znalazłem:
"Europejscy obserwatorzy OBWE przebywający na Florydzie skarżą się na
utrudnienia. Pozwolono im odwiedzić tylko jeden lokal wyborczy i to wybrany
przez władze amerykańskie."
Łukaszenko by się nie powstydził :D
"Podczas tegorocznych wyborów prezydenckich oczekuje się największej w
historii kraju frekwencji wyborczej, znacznie przewyższającej średnią 50-55
procent w kilku poprzednich wyborach."
A mówią, że u nas mało ludzi głosuje...