karambol45
13.11.08, 07:46
mam taki dylemat może smieszny może nie , nie długo obchodzę
urodziny i mąż chce zrobić mi niespodzianke więc zaprosił mnie do
stolicy do teatru czy kina / to tajemnica więc nie wiem do końca/ i
sęk w tym że jakoś tak się zasiedziałam w domu że mi się nie chce
ruszać , opieka nad chłopakami załatwiona a ja zamiast się cieszyć
to wymyślkam kolejne powody aby nie jechać
czy jestem chora psychicznie?
powiedzcie dziewczyny