Dodaj do ulubionych

Donos do Maas!!!Starykonia,gero,wrew,flash-back!!!

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.02, 03:50
Wszyscy brzydzimy sie donosami... ale ta filozofia mesjanistyczno- okupacyjna, w ktorej jest wladza:
adresat donosow (tu admin a szerzej GW, Adam Michnik) lud (tu forum) i judasz-donosiciel (tu x,)oraz
Jezus- meczennik(tu mario i samanta)i nawet Piłat(tu Maas)w swym infantylizmie nijak nie pasuje do
realiow:!!!!!! Toz to czysta egzaltacja, marzenia malego Mario o bohaterskich, wirtualnych czynach.
Spojrzmy prawdzie w oczy wyglądajacej zgoła inaczej:
1)na forum od dawna toczy sie spor, czy wrecz walka miedzy Panem P.(mario2) i grupą jego poplecznikow
( czort, samanta, men,onlyania itd ) w liczbie ok. 8-10 osob a grupa (mackie, wrew, starykon, gero,
lilly)probujacymi na rozne sposoby powstrzymac terror inwektyw i chamstwa i agresji, a
reprezentujacymi w istocie ogromna wiekszosc uczestnikow i niemych obserwatorow forum, ktorzy badz to
nie chca badz nie maja czasu na wojenki, grubianstwa i przepychanki
2) nie chodzi wiec tu o ograniczenie swobody biednej Samanty, tylko o uswiadomienie nielicznym
koniecznosci samoograniczenia i przestrzegania norm spolecznych...i... ( nie wpiexxalania sie w kazdy
watek niezaleznie od tego czy ma czy sie nie ma cos do powiedzenia, o nie ograniczanie tym samym innym
ich wolnosci!!!!! )
3) nie ma wiec tu mowy o donosie,bo to nie wiezienie,ani wladza totalitarna. to forum na ktore wplyw
mamy wszyscy, a wlascicielem jest gazeta, powolujaca do tego specjalne kanaly komunikacji..forum o
forum, jest natomiast spor, bo wszystkie posty sa jawne i jakie sa kazdy( i Admin) widzi je wszystkie,
jest spor i problem:jakie to forum ma byc!!!!????i czy forum jest w stanie sie samoregulowac czy nie
4)MOJA ODPOWIEDZ BRZMI - NIE, NIE JEST w STANIE !!!!\OSTATNIE WYDARZENIA - POSZUKIWANIE "ZDRAJCY"
DALSZE INWEKTYWY,BLUZGI, w WYKONANIU MARIO,MECZENSTWO SAMANTY,ATAKi na starykonia,wrew dowodza tylko
jednego: Mario i jego grupa uwazaja to forum za swoja wlasnosc i miejsce gdzie oni dyktuja prawa. a
samozwanczy prezes rozdaje kary i nagrody.
5)WNOSZE WIEC O :STWORZENIE NOWEGO FORUM PT." MARIO2"albo HYDE PARK przeznaczonego dla tej grupy osob,
ktore identyfikuja sie z jego postawa oraz o pozostawienie TEGO FORUM JAKO TOWARZYSKIE z ZABLOKOWANIEM
OSTATECZNYM DOSTEPU DO FORUM TOWARZYSKIEGO MARIO I SAMANTY, i wszystkich, ktorzy nie przestrzegaja
regulaminu.WNOSZE, BY GAZETA PRZESTRZEGALA WLASNEGO REGULAMINU,JESLI NIE DLA SZACUNKU DO SAMEJ SIEBIE
TO W IMIE DOBRA OGOLU !!!!!!

Rozstrzygniecie nalezy do Gazety Wyborczej, ktora tu reprezentuje Maas, zajmujaca niestety bardzo
ostrozne, wrecz tchorzliwe stanowisko.... a pytanie jest proste czy gazete stac na utrzymywanie Forum
na ktorym bawi sie? w najlepsze 10 osob (Nota bene grozacych ze odejdzie do NIE) kosztem TYSIĘCY
osob zwabionych logo i renoma Gazety Wyborczej, a szukajacych kontaktu, ciekawych znajomosci a nie
pragnacych zaangazowania w jalowe, infantylne czesto antysemickie slowne przepychanki na poziomie
rynsztoka.

z powazasniem
mackie
Obserwuj wątek
    • men_ mackie 20.01.02, 04:21

      która przez normalnego chłopa dawno nie była bita ?:)
      Od Maas sie odpiernicz, bo, jak gadają w redakcji, to niezła Kobitka :)
      Z mario sie po chamsku napierniczaliśmy, ale się dogadaliśmy i wspólnie naciskamy
      przycisk spłówaczki w klopie !
      Wiem, Ty i twoi koledzy :w, Sy-k, tego nie rozumiecie -to nie wasza wina, tak was
      wyuczono) !!!
      A w ogole cos Ci sie popier.oliło - men zawsze miał, ma i będzie miał swoje
      zdanie, i to widacc w moich postcch !

      p.s.: a q ogole mam to wszystkoe w d .., i odpierdziel od panienek, które
      wymieniłeś, chyba, ze chcesz forumowej konfrontacji, hę ?

      odmeldowuje się

      Gość portalu: mackie napisał(a):

      > Wszyscy brzydzimy sie donosami... ale ta filozofia mesjanistyczno- okupacyjna,
      > w ktorej jest wladza:
      > adresat donosow (tu admin a szerzej GW, Adam Michnik) lud (tu forum) i judasz-d
      > onosiciel (tu x,)oraz
      > Jezus- meczennik(tu mario i samanta)i nawet Piłat(tu Maas)w swym infantylizmie
      > nijak nie pasuje do
      > realiow:!!!!!! Toz to czysta egzaltacja, marzenia malego Mario o bohaterskich,
      > wirtualnych czynach.
      > Spojrzmy prawdzie w oczy wyglądajacej zgoła inaczej:
      > 1)na forum od dawna toczy sie spor, czy wrecz walka miedzy Panem P.(mario2) i g
      > rupą jego poplecznikow
      > ( czort, samanta, men,onlyania itd ) w liczbie ok. 8-10 osob a grupa (mackie, w
      > rew, starykon, gero,
      > lilly)probujacymi na rozne sposoby powstrzymac terror inwektyw i chamstwa i agr
      > esji, a
      > reprezentujacymi w istocie ogromna wiekszosc uczestnikow i niemych obserwatorow
      > forum, ktorzy badz to
      > nie chca badz nie maja czasu na wojenki, grubianstwa i przepychanki
      > 2) nie chodzi wiec tu o ograniczenie swobody biednej Samanty, tylko o uswiadomi
      > enie nielicznym
      > koniecznosci samoograniczenia i przestrzegania norm spolecznych...i... ( nie wp
      > iexxalania sie w kazdy
      > watek niezaleznie od tego czy ma czy sie nie ma cos do powiedzenia, o nie ogran
      > iczanie tym samym innym
      > ich wolnosci!!!!! )
      > 3) nie ma wiec tu mowy o donosie,bo to nie wiezienie,ani wladza totalitarna. to
      > forum na ktore wplyw
      > mamy wszyscy, a wlascicielem jest gazeta, powolujaca do tego specjalne kanaly k
      > omunikacji..forum o
      > forum, jest natomiast spor, bo wszystkie posty sa jawne i jakie sa kazdy( i Adm
      > in) widzi je wszystkie,
      > jest spor i problem:jakie to forum ma byc!!!!????i czy forum jest w stanie sie
      > samoregulowac czy nie
      > 4)MOJA ODPOWIEDZ BRZMI - NIE, NIE JEST w STANIE !!!!\OSTATNIE WYDARZENIA - POSZ
      > UKIWANIE "ZDRAJCY"
      > DALSZE INWEKTYWY,BLUZGI, w WYKONANIU MARIO,MECZENSTWO SAMANTY,ATAKi na starykon
      > ia,wrew dowodza tylko
      > jednego: Mario i jego grupa uwazaja to forum za swoja wlasnosc i miejsce gdzie
      > oni dyktuja prawa. a
      > samozwanczy prezes rozdaje kary i nagrody.
      > 5)WNOSZE WIEC O :STWORZENIE NOWEGO FORUM PT." MARIO2"albo HYDE PARK przeznaczon
      > ego dla tej grupy osob,
      > ktore identyfikuja sie z jego postawa oraz o pozostawienie TEGO FORUM JAKO TOWA
      > RZYSKIE z ZABLOKOWANIEM
      > OSTATECZNYM DOSTEPU DO FORUM TOWARZYSKIEGO MARIO I SAMANTY, i wszystkich, ktorz
      > y nie przestrzegaja
      > regulaminu.WNOSZE, BY GAZETA PRZESTRZEGALA WLASNEGO REGULAMINU,JESLI NIE DLA SZ
      > ACUNKU DO SAMEJ SIEBIE
      > TO W IMIE DOBRA OGOLU !!!!!!
      >
      > Rozstrzygniecie nalezy do Gazety Wyborczej, ktora tu reprezentuje Maas, zajmuja
      > ca niestety bardzo
      > ostrozne, wrecz tchorzliwe stanowisko.... a pytanie jest proste czy gazete stac
      > na utrzymywanie Forum
      > na ktorym bawi sie? w najlepsze 10 osob (Nota bene grozacych ze odejdzie do NIE
      > ) kosztem TYSIĘCY
      > osob zwabionych logo i renoma Gazety Wyborczej, a szukajacych kontaktu, ciekawy
      > ch znajomosci a nie
      > pragnacych zaangazowania w jalowe, infantylne czesto antysemickie slowne przepy
      > chanki na poziomie
      > rynsztoka.
      >
      > z powazasniem
      > mackie

        • mackie Re: mario 21.01.02, 02:57
          ,,,aleś ty glupi,jak nie masz argumentow - czepiasz się drobiazgow a nie rozumiesz ze jak sie nie da
          ciebie zablokować to mozna skasować to forum w ogole, bo sluzy 10 osobom
    • wrew Do Mackie 20.01.02, 18:27
      Czy chcesz zaangażować się w to bardziej niż kiedykolwiek Ci się zdarzyło?
      Jeśli tak, to napisz do mnie maila.

      Pozdrawiam - wrew
        • mackie Re: Do Mario 21.01.02, 02:50
          mario,może i cos dobrze robisz,
          moze jajka ładnie zdobisz,
          moze dobrze Ci wychodzi
          dla zabawy innym szkodzić,
          ale wierszy nie pisz raczej
          bo rodzinka się zapłacze.

          • zabulija Re: Do mackie 21.01.02, 08:48
            Bardzo lubię tę piosenkę Gintrowskiego...
            ale ona ma ciąg dalszy, i dopiero w całości można ją dobrze zrozumieć...
            Natomiast co do treści wątku - nie lubię donosów. Wiem, że pewnych spraw jednak
            nie da się załatwić"polubownie", i dlatego mogą być arbitrzy - właśnie
            administratorzy forum w tym przypadku. Może jednak jest jakaś opcja?
            Założenie "Lydze" osobnego forum, albo nawet, niech i tak będzie, oddanie im
            tego w słuszne władanie, i samemu założenie NOWEGO FORUM TOWARZYSKIEGO - NFT
            (!!)
            Muszę przyznać, że po powrocie na F - a nie było mnie tu czas jakiś - nie mogę
            się odnaleźć przez kilku dominantów. Jakieś sprawki, o których nikt nie wie,
            jakieś imprzezki, monopol na prawdę i znajomości...Nie przeszkadza mi to,
            dobrze, że się ludzie spotykają i bawią i cieszą sobą nawzajem - ale buuu,
            gdzie ci inni fajni nowi, którzy też mogliby mieć coś do powiedzenia, ale się
            boją odezwać, nic nie rozumiejąc z tego, co się tu dzieje! A może jestem
            jedyna, która tak odczuwa?
            To taki osobisty wtręt, natomiast nie mam zapędów do wyrzucania kogokolwiek
            skądkolwiek, i dlatego wolałabym raczej rozwiązanie, o którym powyżej.
            Pozdrawiam
            • mario2 Re: Do 21.01.02, 08:54
              Uwazam, ze takie rozwiazanie nie jest konieczne. Nie przypominan sobie
              przypydku, by ktos nowy wchodzacy na forum zostal tutaj zaszczuty, czy a priori
              zanegowany. Popatrz sobie uwaznie. Masi mentorzy nie zakladaja watkow
              tematycznych, nie dyskutuja o interesujacych ich sprawach. Wiesz corobia?
              Wiecznie krytykuja wszystko i wszystkich, ostatecznie siegajac do ubeckich
              metod donosu. Egzystuja tylko i wylacznie jako pasozyty na czyims organizmie,
              sami z siebie nie zdolni do samodzielnego egzystowania.
              • kitek1 albo glosowanie....... 21.01.02, 08:58
                kazdego ostatniego dnia m-ca, jeden watek, gdzie kazdy zalogowany oddaje jeden
                glos na najbardziej upierdliwego forumowicza, moze da to cos czlowiekowi do
                myslenia i troszke sie zmieni,
              • Gość: wrew Re: Do IP: 10.0.4.* 21.01.02, 11:07
                mario2 napisał(a):

                > Uwazam, ze takie rozwiazanie nie jest konieczne. Nie przypominan sobie
                > przypydku, by ktos nowy wchodzacy na forum zostal tutaj zaszczuty, czy a priori
                >
                > zanegowany. Popatrz sobie uwaznie. Masi mentorzy nie zakladaja watkow
                > tematycznych, nie dyskutuja o interesujacych ich sprawach. Wiesz corobia?
                > Wiecznie krytykuja wszystko i wszystkich, ostatecznie siegajac do ubeckich
                > metod donosu. Egzystuja tylko i wylacznie jako pasozyty na czyims organizmie,
                > sami z siebie nie zdolni do samodzielnego egzystowania.

                Od początku do końca jest to NIEPRAWDA.
            • Gość: Jureek Re: Do zabulija IP: 62.8.156.* 23.01.02, 08:52
              zabulija napisał(a):

              > Muszę przyznać, że po powrocie na F - a nie było mnie tu czas jakiś - nie mogę
              > się odnaleźć przez kilku dominantów. Jakieś sprawki, o których nikt nie wie,
              > jakieś imprzezki, monopol na prawdę i znajomości...Nie przeszkadza mi to,
              > dobrze, że się ludzie spotykają i bawią i cieszą sobą nawzajem - ale buuu,
              > gdzie ci inni fajni nowi, którzy też mogliby mieć coś do powiedzenia, ale się
              > boją odezwać, nic nie rozumiejąc z tego, co się tu dzieje! A może jestem
              > jedyna, która tak odczuwa?

              Jestem nowy, ale tak tego nie odczuwam. Nikt nie witał mnie tu kwiatami, ale też wcale tego nie
              oczekiwałem, a i tak było sympatyczniej, niż się spodziewałem. Forum jest żywe, ciekawe, a jeśli czegoś
              nie wiem lub nie rozumiem, to przecież można spytać.
              Jurek
    • gero1 Re: Donos do Maas!!!Starykonia,gero,wrew,flash-back!!! 21.01.02, 11:53
      Nic mnie z wymienionymi nie łaczy. Nie naleze do zadnego towarzystwa wzajemnej
      adoracji. Wyrazenie opinii to jeszcze nie wstapienie do partii. Byla to moja
      opinia, jest mi to obojetne, czy ktos sie z nia zgadza, czy nie. A ze byla to
      opinia mniejszosciowa, tym lepiej. Im czesciej ludzie przytakuja, tym bardziej
      czuję, ze nie mam racji, jakby rzekł ulubiony Oskar Lilly.
      Do purysty jezykowego tez nic nie mam za caloksztalt, tylko za jedna wypowiedz.
      Nie laczy mnie wiec nawet wspolna niechec do m2
      Prosze mnie wiecej nie szufladkowac. Kreślę się. Gero




      • apf "mięsożerni i jarosze" 22.01.02, 09:03
        Na początek przemilczę wiele prawd banalnych, bowiem nie mam zamiaru nikogo
        uświadamiać.

        Jeśli więc widzisz, że ktoś ma usta pełne mięsa, a jesteś jaroszem, za
        chińskiego boga nie nauczysz go jeść trawy.

        Jeśli w knajpie przy sąsiednim stoliku gadają zbyt głośno, czy to jest powód by
        wykidajło wzywać?

        A z drugiej strony, krzyk i wulgarne słowo jest zawsze oznaką słabości, która
        jest niezależna od potencjału intelektualnego.

        I jeszcze z innej strony - wulgarny jezyk to nie tylko język rynsztoka, to
        również język policjantów, polityków i urzędników, etc.
        • starykon Re: apf 22.01.02, 09:21
          Witam Szanownego Pana. Moda na Harrego Pottera zapewne wywołuje tak intensywną
          i nieodpartą chęć występowania w wielu osobach. Pod wieloma postaciami. Proszę
          wszak zauważyć , że Harry P. nie jest prekursorem.
          O wulgarnym języku polityków proszę rozmawiać z politykami. O wulgarnym języku
          policjantów proszę rozmawiać z policjantami. To uwaga jałowa , że oni takiego
          języka używają. Jesli myśli Pan o Marszałku Zychu, to sprawa nie polega na
          używaniu , a przypadkowym trafie wychwyconym medialnie. To nie był ani nie
          jest , język codzienny tego Pana. Jesli Pan myśli o Marszałku Lepperze, to
          trudno jest wiązac te postać z polityką, mimo jej obecności w świecie tejże.

          Wykidajło.Mhm. Rzeczywiście głośne rozmowy przy sąsiednim stoliku nie
          uprawniaja jego interwencji. Zbyt głośne sygnalizują niższą klasę tego lokalu,
          natomiast głośne uwagi skierowane personalnie do osób przebywających tam
          również, a szczególnie jesli są obraźliwe w pojęciu ogólnie przyjętych zasad,
          powodują interwencję, bez sugestii obrażanego.
          Im wyższa kategoria lokalu , tym wcześniej nastąpi taka interwencja. Zdarzyć
          się może, że jeśli agresywny napastnik jest dobrze znany właścicielom czy
          szefom lokalu upomną Go dyskretnie i poproszą o zaniechanie ataków. Jeśli to
          będzie nieskuteczne w imię dobrego imienia lokalu, pozbędą się napastliwca .
          Chętnie w aurze skandaliku towarzyskiego. Zawsze to niekosztowna reklama.
          A chamstwo zwalcza się wszędzie.
          Więc jeśli napotka Pan już tego policjanta wulgarystę, to zapewniam Pana , moze
          mu Pan zwrócić uwagę o niestosowności jego poczynań w tym zakresie.
          Jest możliwe, że usiłuje Pan nawiązac do zwrotów jakich używają policjanci
          operacyjni w kontaktach służbowych z zatrzymanymi. Powiedzmy w trakcie
          przesłuchań. To co oglądał Pan pewnie w TV, to proszę Pana pewna stosowana
          technika. Nie jest piękna , ale bywa skuteczna.
          Nie ma się nijak do rozmów towarzyskich na Forum.
          Pozdrawiam. Witam jednocześnie miłego reprezentanta wąskiej rzeszy informatyków
          głównych.
          starykon
          • Gość: Jureek Re: apf IP: 62.8.156.* 22.01.02, 11:50
            starykon napisał(a):

            > Wykidajło.Mhm. Rzeczywiście głośne rozmowy przy sąsiednim stoliku nie
            > uprawniaja jego interwencji. Zbyt głośne sygnalizują niższą klasę tego lokalu,
            > natomiast głośne uwagi skierowane personalnie do osób przebywających tam
            > również, a szczególnie jesli są obraźliwe w pojęciu ogólnie przyjętych zasad,
            > powodują interwencję, bez sugestii obrażanego.
            > Im wyższa kategoria lokalu , tym wcześniej nastąpi taka interwencja. Zdarzyć
            > się może, że jeśli agresywny napastnik jest dobrze znany właścicielom czy
            > szefom lokalu upomną Go dyskretnie i poproszą o zaniechanie ataków. Jeśli to
            > będzie nieskuteczne w imię dobrego imienia lokalu, pozbędą się napastliwca .
            > Chętnie w aurze skandaliku towarzyskiego. Zawsze to niekosztowna reklama.

            Jeśli lokal w moim mniemaniu jest podły, jeśli jeszcze mnie w nim obrażają a wykidajlo nie reaguje, to
            po prostu zmieniam lokal, a nie biorę się za pouczanie moralne gości i wykidajły. No, ale cóż, niektórzy,
            jak widać, wielki mają zapał misyjny.
            Pozdrawiam
            Jurek
            • starykon Re: /// 22.01.02, 17:00
              Co do jakości lokalu zastrzeżeń nie mam. Wiesz doskonale,że takie operowanie
              argumentacja ma swoje miano. Moje zastrzeżenia ograniczone są do nielicznej
              grupy korzystajacych z lokalu. I przecież również nie w każdym przypadku.
              Należy zauważyć, że to spośród nich daja się słyszeć głosy i brzmiace jak
              pogróżka zapowiedzi przeniesienia się w towarzystwo właściwsze.
              Odpowiedniejsze. To jest takie gdzie nie tyle uchodzi ale jest wręcz norma
              spluwanie na współobecnych. Zabawa to rzecz znakomita. Zawsze wówczas jeśli nie
              odbywa się kosztem innych. Jeśli tak jest to przestaje być zabawą.
              Delikatna to sugestia ale czytelna i nie wydaje mi się Jureek, aby właśnbie
              Twoja osoba była powołana do czynienia takowych. Właśnie z uwagi na jakość
              lokalu staram się negatywnie reagować na prostackie zachowania. To nie
              mesjanizm ale dobre wychowanie. Sądzę ,że termin i zasady nie są Ci obce.
              starykon
              • forward Re: /// 22.01.02, 17:13
                Jak to pięknie powiedziałeś tak na okrągło, jestem pod wrażeniem. Może
                chciałbyś Starykoniu kandydować na prezydenta RP? Mówiąc wprost mówisz o języku
                lumpa spod sklepu w którym sprzedają wino za 5,50 zł.
              • Gość: Jureek Re: /// IP: 62.8.156.* 22.01.02, 20:11
                Tak jakoś zostałem wychowany, że nie lubię się czepiać czyjegoś dobrego wychowania, czy też jego
                braku, a to z tego powodu, że takie czepianie, jest czepianiem się tego kogoś rodziców, a po co ich
                tutaj jeszcze sprowadzać na forum.
                A co do mojego wychowania, to wychowano mnie, żeby nie pierdzić w towarzystwie, a gdy ktoś
                pierdnie głośno w towarzystwie, to nie należy głośno krzyczeć, że ktoś pierdnął, tylko opuścić na
                wstydliwe to wydarzenie zasłonę milczenia lub też zmienić towarzystwo, jeśli mi to pierdzenie nie
                odpowiada. Nie będę jednak zastępował rodziców pierdzącego i brał się za jego wychowanie, bo to
                nie moja sprawa.
                Jurek

                P.S. Zauważyłem pewną niekonsekwencję w Twoim rozumowaniu. Piszesz, że lokal Ci odpowiada,
                tylko goście czasami zachowują się nie tak. Chyba mamy inne definicje dobrego lokalu, bo dla mnie
                o jakości lokalu decyduje atmosfera, którą tworzą przede wszystkim jego goście, a dopiero na drugim
                planie jest wystrój, obsługa itd.
          • apf Re: apf 22.01.02, 19:15
            jaki z ciebie starykon jak do mnie, za przeproszeniem per Pan mówisz?
            Obyczajowość mam raczej amerykańską, czyli spoko, jak piszesz do mnie, to "pan"
            w myśli możesz sobie to powtarzać.

            Gdy zakładałem pierwsze swoje konto internetowe 10 lat temu nazwałem je właśnie
            apf@ i nie miało to żadnego związku z Harrym, zapewniam cię.

            Jeśliżem wspomiał, że wulgarny język, ten jawny objaw przywiązania do chwili
            obecnej, czyli teraźniejszości i braku refleksji - jest rzeczą pospolitą w
            rzeczypospolitej - i zwalczanie go jest "walką z wiatrakami" i lepper nie
            będzie, lol.

            Z drugiej strony Powszechna Deklaracja Praw Człowieka gwarantuje każdemu znas
            prawo do m.in. przeciwstawiania się i walki o swoje przekonania i poglądy.
            Jeśli więc żałośne pączkowanie umysłu wywołuje u innych nieodpartą chęć
            krytyki, no cóż, "życie to nieje bajka ...". Niedopieszczonym wstęp wzbroniony,
            trzeba mieć jaja do podłogi i rogi na głowie by wtrącać się w niektóre wątki,
            ot co.


    • phi_ Zdechło już prawdziwe słowo... 22.01.02, 02:38
      Szkalny ekran odbija centrum akcji. Śmiech na sali, nic więcej ! ! !
      Jak okiem sięgnąć ten sam odruch warunkowy -nazywam to odruchem wydzielania
      śliny przez psy Pawlowa.
      Cholera, sama już nie wiem, może to i dobrze, że zachowujecie jeszcze coś
      ludzkiego - tę śline.

      Dobra, zamykam usta i będę sie krzywić cynicznym uśmiechem...

      Adieu.
        • Gość: TAPPER WYRAZY UZNANIA MACKIE I WREW IP: *.telia.com 22.01.02, 11:38
          " BOHATEROWIE BLOKADY " & SPOLKA.........maja dobra pamiec bo KROTKA !
          Wygodnie jest nie pamietac wlasnych wystapien i slow.
          OBURZENIE czy zwykly NIESMAK , ktory wielu uczestnikow , badz obserwatorow FORUM odczuwalo
          tak czesto , sprowadzone zostalo do poziomu " DONOSU ".

          Samo uzycie tego slowa daje BOHATEROM posmak wyzszosci " etyczno-moralnej".....choc de facto to
          im zabraklo wewnetrznej oglady i UMIARU ludzi na poziomie.
          Wystarczyloby przypomniec pare wystapien COPONIEKTORTCH....dla zobrazowania stylu ich slownej
          agresji....
          Sa kraje , gdzie mobbnig w miejscu publicznym , czy miejscu pracy jest z mocy prawa karalny..... bo
          zastraszeniem i grozbami zajmuje sie juz policja.

          Najlepsze granice WOLNOSCI , to te , ktore umiemy sobie postawic SAMI.......
          ALE ....do tego potrzebny jest samokrytycyzm i osobista kultura.
          LEPPERYZM niektorych uczestnikow Forum , byc moze jest dla nich samych ich wewnetrznym
          folklorem, obnazajacym jednak pewne cechy ich osobowosci..... i podobnie jak ten politycznie
          oryginalny nie ma nic wspolnego z " pajacowaniem".
          Ogolnie szkodzi wszystkim ..... samym zainteresowanym rowniez.

          Odbieram bardzo pozytywnie Twoja i Wrew´a elegancje myslenia i argumentowania.
          Z powazaniem
          TAPPER.
          • mario2 Re: WYRAZY UZNANIA MACKIE I WREW 22.01.02, 17:47
            Co jest w/g ciebie argumentem?- jestem przeciw bo mi sie nie podoba? tak samo
            jak Wrewowi i innym nie podobaja sie niektore wypowiedzi, tak samo mnie nie
            musi sie podobac mentalnosc uczestnika szkolki niedzielnej! A donos jest zawsze
            donosem. Konfidenci to ludzie ze skaza charakteru, wlasnym poczuciem wielkosci
            przy jednoczesnym zakompleksieniu, ktory kaze im w miare ubytku argumentow
            uciekac sie do donoszenia. Jest li to dla Ciebie dopuszczalna norma zycia
            spoleczno- publicznego? Przejrzalem wypowiedzi Wrewa z ostatniego miesiaca-
            chociaz zygac mi sie od tego gowna chcialo. Wiesz co?- on od miesiaca nie
            napisal w jakimkolwiek innym stylu i temacie jak tylko ten. To obsesja. Leczyc
            sie juz tego nie da. Z tym bedzie sie musial meczyc do kresu dni swoich. Ale to
            juz jego problem!
            • Gość: TAPPER KRYTYKA... IP: *.telia.com 23.01.02, 12:10
              .....sa trzy rodzaje krytyki.....jedna wynikajaca z zazdrosci (zawisci) , z gleboko zakorzenionego
              poczucia malej wartosci wlasnej ............ oznacza to, ze osoba krytykujaca ma kompleks nizszosci ,
              dyskredytuje cie , bo nie moze ci dorownac ( poczuj sie dobrze , okaz wspanialomysnosc! )

              druga - jest calkowicie , obiektywnie nieuzasadnina , wtedy nalezy " otworzyc parasol " calkowitej
              obojetnosci .....( spokoj! )

              i trzecia , wynikajaca z sympatii , troski, czy nawet uczuc....bo komus zalezy , bo robisz zle , bo cos ci
              szkodzi , jest dyskretnym wskazaniem , ze nie widzisz bledu w sobie...
              do tego rodzaju krytyki nalezy rowniez reakcja ludzi , ktorzy stawiaja GRANICE , wlasnie ze wzgledu
              na szacunek do siebie , w chwili kiedy naruszyles ich WEWNETRZNE TERYTORIUM WOLNOSCI
              ... i GODNOSCI !
              ........... i tu potrzebna jest autorefleksja , a nawet samokrytycyzm..... nikt nie jest doskonaly...


              Twoja teoria " DONOSU " nie ma uzasadnienia w tym wypadku , bo nie sadze , aby ktos z " inaczej "
              myslacych, mial w stosunku do ciebie poczucie nizszosci.....
              Masz temperament publicysty, ale nie powinienes sprowadzac siebie do roli " chlopca do bicia....
              .... I NNYCH "....na umowe -zlecenie.....
              .... i z cala pewnoscia nie zaszkodzi ci troche tolerancji dla swiatopogladu innych....i nie mam tu na
              mysli spraw zwiazanych wylacznie z " blokada".......
              poza tym lojalnosc w przyjazni , to wspaniala cecha.....ale czasem najlepsze co mozna zrobic dla
              swojego przyjaciela , to powiedziec mu , ze zle robi.....KTOS juz to powiedzial , ze " mily jest mi.... X ,
              ....ale milsza jest mi PRAWDA."

              TAPPER
            • Gość: wrew Do Mario2 (choć nie powinienem) IP: 10.0.4.* 23.01.02, 18:46
              mario2 napisał(a):

              > A donos jest zawsze donosem. Konfidenci to ludzie ze skaza charakteru, wlasnym
              > poczuciem wielkosci
              > przy jednoczesnym zakompleksieniu, ktory kaze im w miare ubytku argumentow
              > uciekac sie do donoszenia. Jest li to dla Ciebie dopuszczalna norma zycia
              > spoleczno- publicznego?

              Zwrócę się do Ciebie bezpośrednio raz jeszcze, chociaż swoją postawą wciąż mnie
              do dialogu z sobą zniechęcasz. Pierwsze z cytowanych tu Twoich zdań jest
              tautologią i jako takiej zarzucić mu fałszu nie można. Gdybyś jednak zastanowił
              się nad znaczeniem tego słowa, to musiałbyś dojść do wniosku, że nie określa ono
              mojego działania. Istotną cechą działania donosicielskiego jest jego tajność.
              Może warto wreszcie publicznie powiedzieć, że od dnia 7 grudnia 2001 z
              korespondencji ze mną WIEDZIAŁEŚ o tym, że mogę wystąpić do administracji forum o
              zablokowanie Ci dostępu do niego. ZNAŁEŚ również powody takiego ewentualnego
              działania. Gdy rzeczywiście je podjąłem, to PRZED jego zakończeniem
              POINFORMOWAŁEM o tym publicznie, na forum. Działanie to jest w toku, bo NIE
              UKRYWAM tego, że pracuję nad tym, co jest niezbędne w kompletnym wniosku o
              zablokowanie komukolwiek dostępu na forum. Mam w związku z tym propozycję, abyś
              wiedząc to wszystko, zachowywał się po męsku. Skończ swoje obrzucanie mnie
              inwektywami typu "donosiciel", "kapuś", "ubek", "konfident"; przestań
              wykorzystywać do swoich agresywnych celów mój podpis (wrew). Swoimi inwektywami
              chcesz mnie obrazić i zdyskredytować w oczach pozostałych forumowiczów. I będzie
              Ci się to udawało - do czasu. Ale tak naprawdę, to pokrywasz nimi coś, co jest w
              Tobie głęboko. Nie będę tego rozwijał, bo mimo całego zła, jakie od dawna mi
              wyrządzasz, ja nie chcę Cię ani pognębić, ani zdyskredytować, ani nawet
              spowodować usunięcie Cię stąd. Zrozum wreszcie, że Twój los najbardziej zależy od
              Ciebie i jeżeli swoim postępowaniem zasługujesz na potraktowanie Cię w sposób
              dotkliwy, to nie miej o to żalu do innych. Raz jeszcze powtórzę: zachowuj się jak
              mężczyzna. I tym życeniem dla Ciebie zakończę.

              Z pozdrowieniami - wrew
    • apf Re: Donos do Maas!!!Starykonia,gero,wrew,flash-back!!! 22.01.02, 20:05
      powtarzam:
      jaki z ciebie starykon jak do mnie, za przeproszeniem per Pan mówisz?
      Obyczajowość mam raczej amerykańską, czyli spoko, jak piszesz do mnie, to "pan"
      w myśli możesz sobie powtarzać.

      Gdy zakładałem pierwsze swoje konto internetowe 10 lat temu nazwałem je właśnie
      apf@ i nie miało to żadnego związku z Harrym, zapewniam cię.

      Jeśliżem wspomiał, że wulgarny język, ten jawny objaw przywiązania do chwili
      obecnej, czyli teraźniejszości i braku refleksji - jest rzeczą pospolitą w
      rzeczypospolitej - i zwalczanie go jest "walką z wiatrakami" i lepper nie
      będzie, lol.

      Z drugiej strony Powszechna Deklaracja Praw Człowieka gwarantuje każdemu z nas
      prawo do m.in. przeciwstawiania się i walki o swoje przekonania i poglądy.
      Jeśli więc żałośne pączkowanie umysłu wywołuje u innych nieodpartą chęć
      krytyki, no cóż, "życie to nieje bajka ...". Niedopieszczonym wstęp wzbroniony,
      trzeba mieć jaja do podłogi i rogi na głowie by wtrącać się w niektóre wątki,
      ot co.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka