mój facet wyjeżdza na trzy miesiące

IP: *.acn.waw.pl 06.11.03, 15:27
hej,

mam do Was pytanie. mój chłopak postanowił zmienić pracę. znalazł fajną
ofertę w dużej znanej firmie, na dobrym stanowisku, nieźle płatną. na dzień
dzisiejszy przeszedł do III etapu rekrutacji.
wszystko fajnie, tylko jest kilka "ale" i nie wiem co o tym myśleć.
kilka miesięcy temu przeprowadziliśmy się do mieszkania, które należy do
moich rodziców. (wcześniej razem wynajmowaliśmy). początek był fajny, ale od
jakiś trzech miesięcy zaczęło się sypać między nami. do tego wszystkiego ja
straciłam pracę...jednak postanowiliśmy być ze sobą na dobre i na złe. wiem,
że on mnie bardzo kocha. jednak co mam myśleć o tym, że w takim kiepskim dla
mnie momencie postanawia wyjechać na tak długo....(?)problem polega dodatkowo
na tym, że ta jego praca niewiadomo od kiedy się zacznie, ludzie z tej firmy
strasznie zwlekają, rekrutacja jest wieloetapowa. mój facet zaś w między
czasie był na kilku innych spotkaniach i prawdopodobnie dostanie ofertę pracy
w innej firmie na odrobinę gorszych warunkach. zgadzam się z nim, że tamta
oferta jest lepsza, bardziej perspektywiczna, ale to jeszcze nic pewnego, że
dostanie te pracę. a my niedługo będziemy bez środków fainansowych do życia.
poza tym jak się wyjeżdża na tak długo, w nowe miejsce, do nowych ludzi
(będzie to albo Szwajcaria albo Stany), szuka się bliskiej osoby. czy mogę
wierzyć jego zapewnieniom w wierność... cholera, mam totalnego doła. czy
wszystko można kupić....


pozdrawiam
uma
    • wote Re: mój facet wyjeżdza na trzy miesiące 06.11.03, 15:36
      Kwestia jest prosta.
      Jeśli będzie chciał i sumienie pozwoli to Cię zdradzi.
      Jeśli jest wierny i Cię kocha to z pewnościa nawet przy rocznym rozstaniu
      wytrzyma...
      Oceń sama jaki jest i wtedy zacznij się bać..
      • Gość: uma Re: mój facet wyjeżdza na trzy miesiące IP: *.acn.waw.pl 06.11.03, 15:39
        wiesz to nawet nie jest kwestia tego czy mnie zdradzi. jasne, masz racje, jesli
        to zrobic to znaczy, ze nasz zwiazek nie byl wart przetrwania.
        tylko, ze ja bym nie potrafila wyjechac w momencie, kiedy on bylby bez pracy i
        kiedy tak naprawde mialabym szanse objecia takiego samego stanowiska w innej
        firmie...
    • awpel Re: mój facet wyjeżdza na trzy miesiące 12.11.03, 20:51
      Napiszę szczerze nigdy nie zostawibym swojej dziewczyny a teraz już żony dla
      pracy za granią. Ona mnie zostawiała wytrwałem ale to był koszmar a za komórę
      płaciłem ponad 1000zł przez trzy miesiące a Ona i tak nie krepowała się by się
      bawić iczerpać z życia radość tylko dlaczego przychodziło Jej to tak łatwo
      beze mnie???Mineło trzy lata jesteśmy po slubie i narazie jest spokoj ale
      dosłownie kazdego dnia czekam jak mi wypali że gdzies jest i Ona musi...
      Poprostu raz spróbuje to i zawsze bEdzie i drugi ale niestety nie wiadomo
      kiedy... Zdecyduj Sama. Powodzenia...
      • Gość: Joasia Re: mój facet wyjeżdza na trzy miesiące IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.03, 00:08
        Sądzę że niepowinnaś Go tak źle oceniać, faceci z reguły są mniej wrażliwie
        nastawieni na takie emocje damskie co wcale nie znaczy że ich uczucia są mniej
        warte (z doświadczenia), a może jego cichym planem byłoby Ci zrekompensować
        szybko wszelkie niedobory (kto ich tam wie tych facetów ale nie skreślajmy ich
        na wstępie , z tego może wyjść całkiem superancka relacja między wami
    • Gość: lukas Re: mój facet wyjeżdza na trzy miesiące IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 21:17
      daj sobie z nim spokój.
      żaden facet nie wierzy sam w słowa o wierności, szczególnie bedąc z dala od domu
      wiem ,bo sam skrzywdziłem kogoś w ten sposób......kiedyś...
      nie pozwól sie skrzywdzić...to boli....
      pozdrawiam
      • Gość: halen Re: mój facet wyjeżdza na trzy miesiące IP: 66.98.130.* 12.11.03, 23:39
        Tez mnie sie wydaje, ze albo wyjechac razem, albo po prostu wziasc pod uwage
        to, ze wiernosc u facetow dosc dziwnie wyglada i zdac sobie sprawe ze nie
        bedzie to taka wiernosc jakiej bys oczekiwala.
        • Gość: mario2 Re: mój facet wyjeżdza na trzy miesiące IP: 217.7.150.* 12.11.03, 23:44
          a jak wyglada wiernosc kobiet?
          I nie zarzekaj sie, bo doswiadczylem kiedys dawno tej slodyczy
          Boli do dzis, choc minelo lat prawie 15!
          • haleen Re: mój facet wyjeżdza na trzy miesiące 12.11.03, 23:52
            Nie mam zamiaru bronic kobiet, bo i u kobiet roznie to wyglada. Tyle ze u
            mezczyzn brak wiernosci bardziej ma powody czysto fizjologiczne, a u kobiet, no
            coz, przynajmniej wg mnie, czesciej wynika z glupoty.
            • Gość: mario2 Re: mój facet wyjeżdza na trzy miesiące IP: 217.7.150.* 12.11.03, 23:55
              na jedno wychodzi. zreszta nie niedoceniaj znaczenia i sily fizjologii kobiet!

              A gdyby bylo na serio tak jak mowisz, to faceci musieliby byc latwiej
              rozgrzeszani!
              • haleen Re: mój facet wyjeżdza na trzy miesiące 13.11.03, 00:20
                Moze jestem za bardzo staroswiecka i dlatego takie przekonania w stosunku do
                fizjologii kobiet. A to o facetach to wiem na pewno. To pierwsze wynika
                najprawdopodobniej z mojej zbytnio romantycznej osobowosci, i oczywiscie z tego
                ze jestem kobieta, a to drugie wynika ze zwyciestwa realistycznego nad
                romantycznym tokiem myslenia po przesledzeniu meskich zachowan.
    • Gość: beaataa Re: mój facet wyjeżdza na trzy miesiące IP: *.gw.ip.pl 14.11.03, 15:40
      podobny list ja też mogłabym napisać. Mój facet już trzeci raz (i oby ostatni)
      zmienił pracę. Za każdym razem przechodził kilkuetapowe rekrutacje. I dochodził
      do momentu, że powinien wybrać tę najlepszą dla siebie (dla nas) ofertę. Potem
      przeprowadzaliśmy się za nim do innego miasta i zaczynaliśmy nowe życie. Ale
      zazwyczaj przed podjęciem nowej pracy jest się wysyłanym na krótsze bądź
      dłuższe szkolenia zagraniczne. Właśnie dziś mąż wraca z kolejnego. Nie jest
      zbyt miło zostawać samej , zwłaszcza w nowym obcym miejscu, ale zapewniam Cię,
      że da to się przeżyć. Oczywiście potrzebny jest telefon, internet i b. dużo
      zaufania do partnera. Taki wirtualny związek na dłużej jest bzdurą, ale jeśli
      to czasowe, to można przeżyć z pożytkiem dla siebie również.
      Jeśli boisz się zdrady, to pomyśl, że w Polsce również może do niej dojść (nowe
      kontakty w nowej pracy np.). A takie wymuszone rozstania mogą być odświerzające
      dla związku. Zależy jak patrzy się na problem: mam szklankę do połowy pustą,
      czy do połowy pełną... Powodzenia. Sądzę, że musisz przemyśleć co jest dla
      Ciebie najważniejsze, i ile możesz poświęcić dla WAS. papatki
    • Gość: mara Re: mój facet wyjeżdza na trzy miesiące IP: *.icpnet.pl 15.11.03, 21:16
      jesli chodzi o zdrade to ja wyjechlam na 4 mis do usa i nie zdradzilam nawet
      mnie nie kusilo to on ktory zostal tutaj skakal w bok gzie i kiedy sie dalo.
      wiec niestety trudno odpowiedziec nie znajac was
Pełna wersja