Gość: uma
IP: *.acn.waw.pl
06.11.03, 15:27
hej,
mam do Was pytanie. mój chłopak postanowił zmienić pracę. znalazł fajną
ofertę w dużej znanej firmie, na dobrym stanowisku, nieźle płatną. na dzień
dzisiejszy przeszedł do III etapu rekrutacji.
wszystko fajnie, tylko jest kilka "ale" i nie wiem co o tym myśleć.
kilka miesięcy temu przeprowadziliśmy się do mieszkania, które należy do
moich rodziców. (wcześniej razem wynajmowaliśmy). początek był fajny, ale od
jakiś trzech miesięcy zaczęło się sypać między nami. do tego wszystkiego ja
straciłam pracę...jednak postanowiliśmy być ze sobą na dobre i na złe. wiem,
że on mnie bardzo kocha. jednak co mam myśleć o tym, że w takim kiepskim dla
mnie momencie postanawia wyjechać na tak długo....(?)problem polega dodatkowo
na tym, że ta jego praca niewiadomo od kiedy się zacznie, ludzie z tej firmy
strasznie zwlekają, rekrutacja jest wieloetapowa. mój facet zaś w między
czasie był na kilku innych spotkaniach i prawdopodobnie dostanie ofertę pracy
w innej firmie na odrobinę gorszych warunkach. zgadzam się z nim, że tamta
oferta jest lepsza, bardziej perspektywiczna, ale to jeszcze nic pewnego, że
dostanie te pracę. a my niedługo będziemy bez środków fainansowych do życia.
poza tym jak się wyjeżdża na tak długo, w nowe miejsce, do nowych ludzi
(będzie to albo Szwajcaria albo Stany), szuka się bliskiej osoby. czy mogę
wierzyć jego zapewnieniom w wierność... cholera, mam totalnego doła. czy
wszystko można kupić....
pozdrawiam
uma