niska i gruba vs popularna i lubiana-wasze zdanie!

31.01.09, 23:23
Hej
studiuje ze mną na roku pewna dziewczyna.
ostatnio dłużej jej się przyglądałam-ma może ładną twarz, ale jest niska i okropnie gruba.
Ale-podoba się wielu facetom,
jest uwielbiana przez wszystkich wykładowców
i ma po prostu miliony znajomych i przyjaciół.
To nie jest kwestia zazdrości, bo ja również ją lubię.
Jednak zastanawiam się nad jej fenomenem???
    • viviene Re: niska i gruba vs popularna i lubiana-wasze zd 01.02.09, 00:00
      długonogie i powabne nie zawsze mają to " coś "
      • kanikua Re: niska i gruba vs popularna i lubiana-wasze zd 17.09.09, 07:52
        hehe podejście do zycia się liczy
    • poszerzenie-pola-walki Re: niska i gruba vs popularna i lubiana-wasze zd 01.02.09, 02:55
      gó... prawda
    • zdzisiamisia Re: niska i gruba vs popularna i lubiana-wasze zd 02.02.09, 16:28
      widocznie jest przesympatyczną dziewczyną.
    • petereczek Re: niska i gruba vs popularna i lubiana-wasze zd 03.02.09, 12:58
      ale bycie lubianym i przyjaciele w kółko nie oznacza powodzenia osobistego
      ktoś może być lubiany jako kumpel, przyjaciel, ale nie mieć powodzenia
      miłościowo-seksualnego
      jakby faceci mówili "chciałbym ja przelecieć" to wtedy możesz stwierdzić, że ona
      ma powodzenie, a jak mówią, "fajna jest, świetnie sie gada, super sie gada,
      zawsze sie pożartuje" to nie oznacza "czy byś chciał z nią spędzić życie"
      bo mam dokładnie ten sam problem, wiele moich randek, chodzeń kończy sie
      podobnie, tekstem zacytowanym z maila:

      "Strasznie sympatyczny z Ciebie facet i kolega na pewno przedni, ale...
      widzisz jakiegoś większego uczucia z naszej znajomości nie będzie. Po prostu
      tak już jest, że chemia musi być... Chemia sympatii jak najbardziej jest.
      Każdy niestety prędzej czy później trafia na coś takiego i ja też. Ja
      chciałam ten ktoś nie. A przecież go nie zmuszę... Taki lajf niestety:("

      pełno takich mam w skrzynce, albo "bardzo Ciebie lubie, nie chciała bym tracić
      kontaktu, bo sie nam naprawde super gada, ale każdy mój facet miał przynajmniej
      180, zrozum to, ale czemu nie możemy poprostu być przyjaciółmi"

      ja też byłem lubiany, znajomi, kupa śmichów, chichów, a jak co do czego... do
      łóżka nie chodziły :(
      więc wiesz, oficjalnie żarty, wesoło, uśmiech, a dusza wyje z bólu , wyje z bólu
      i zawiści i wściekłości, w pracy, wszędzie dookoła buduje otoczkę szczęśliwego,
      ściemniam , że mam panne, a mnie ból rozwala od 2 lat, że ciągle jest to samo
      10 kobiet może powiedzieć , że mnie lubi, ale do łóżka, żadna z nich nie pójdzie
      • luz.lu Re: niska i gruba vs popularna i lubiana-wasze zd 24.02.09, 00:46
        Petereczku Słoneczko!!!

        Skąd w Tobie takie rozgoryczenie? Może złą selekcje przeprowadzasz?
        A może za bradzo sie starasz?
        Ja mam 170cm wzrostu i nie zawsze trafiam na facetów powyżej 180,
        nie wzrost się liczy lecz dusza!!!
        Nie trać nadzieji...
        ;)
        • petereczek Re: niska i gruba vs popularna i lubiana-wasze zd 24.02.09, 10:28
          luz.lu napisała:

          > Petereczku Słoneczko!!!
          >
          > Skąd w Tobie takie rozgoryczenie? Może złą selekcje przeprowadzasz?
          > A może za bradzo sie starasz?
          > Ja mam 170cm wzrostu i nie zawsze trafiam na facetów powyżej 180,
          > nie wzrost się liczy lecz dusza!!!
          > Nie trać nadzieji...
          > ;)

          ta co mi to powiedziała to miała 160
          zaś co do nadzieji, to chyba już straciłem, bo ile można próbować bez efektu :/

          > nie wzrost się liczy lecz dusza!!!

          "sz" -> "d" , d u p a a nie dusza

          no chciałbym by dla kobiet tak było, ale jak pokazuje artykuł (link w innym
          topicu ) dla kobiet musi byc "wysoki silny cham drań" by zainteresował jako samiec

          kobieta.interia.pl/psychologia/ja-i-moj-swiat/news/amok-milosci,1256786,1655
          bo w końcu samo gadanie, lubienie to NIC, liczy sie żeby mieć sie do czego
          przytulić, poleżeć, spać z kimś
          wiec odnosząc sie do tego co temat dotyczy, to, że jakaś osoba jest "lubiana"
          towarzysko, to nie znaczy że jest szczęśliwa
          bo np. może być "lubiany" i "wesoły" osobnik ale bardzo ale to baaaardzo mu
          zależy na tym co inni mają na codzień - czyli łóżko i kobieta w nim gotowa - a
          tego nie ma
          ja mam w dupie czy mnie ktoś lubi, szanuje (choć tak jest w moim towarzystwie i
          pracy ), ważne jest dla mnie to by mieć to co chce i na co mam ochote, a tego
          nie mam
          na studiach też byłem lubiany i co ? i jak co do czego to było "zostańmy
          przyjaciółmi" a kumplom loda robiły
          a ja nie potrzebuje lubienia, ale ramion wokół szyi i ciała obok

          nie mów, że liczy sie dusza, gdyby tak było to żaden dres, kryminalista, skin
          nie miał by kobiety !!! a mają - i to często najładniejsze :/ zwłaszcza widać na
          zdjęciach z jakimi laskami sie np. znani gangsterzy obracali :/

          więc fenomen tej dziewczyny z topicu może być taki, że ona ma "pełno przyjaciół"
          ale nie ma kochanka i kogoś z kim zaśnie co wieczór
          a to jest to na czym mi najbardziej zależy, kogoś koło kogo sie położę, poczuję
          ciepło, czułość, dotyk, obejmę i zasnę
          • luz.lu Re: niska i gruba vs popularna i lubiana-wasze zd 24.02.09, 21:58
            hmm...
            link mówi prawdę ;) przynajmniej po części...
            każda kobieta pragnie być uwiedziona, wydaje mi się jednak, że z
            tymi draniami i gangsterami to jednak przesada. Niegrzeczny chłopiec
            jak najbardziej, ale najlepiej aby pod tą powłoką był prawdziwym
            dżentelmenem. Trudne do pogodzenia wiem! Utarte jest myślenie, że ci
            dobrzy i mili są nudni i przewidywalni :/, a życie u boku takiego
            osobnika będzie jak jedzenie codziennie chleba z masłem.
            Kobiety często popełniają błąd nie dając im szansy, ale to ich
            strata (więcej fajnych facetów dla mnie ;)). A co do fenomenu nad,
            którym się zastanawiamy, dziewcze ma po prostu charyzmę... Cecha do
            pozazdroszczenia.

            moja przewrotność, a nie brak moralności skłania mnie do dodania:

            ps. twoje komentarze są bardzo zabawne petereczku, w imię przyjaźni
            ja ci zrobię tego loda ;)

            • petereczek Re: niska i gruba vs popularna i lubiana-wasze zd 24.02.09, 22:58

              > hmm...
              > link mówi prawdę ;) przynajmniej po części...
              > każda kobieta pragnie być uwiedziona, wydaje mi się jednak, że z
              > tymi draniami i gangsterami to jednak przesada.

              mieszkam w takiej okolicy, że wiele mógłbym opowiedzieć... i wiele widziałem , kumple z policji też nieco mi opowiadają i widze jaka panna z nim idzie a od kumpla wiem co koleś ma w kartotece

              >Niegrzeczny chłopiec
              > jak najbardziej, ale najlepiej aby pod tą powłoką był prawdziwym
              > dżentelmenem. Trudne do pogodzenia wiem!

              prawa fizyki i logiki mówią, że jak coś jest dodatnie to nie jest ujemne, jak ciepłe to nie jest zimne, koniec kropka
              a dżentelmen napewno nie jest do pogodzenia z podrywaczem co za dupe łapie mimo sprzeciwu - a jak co do czego, to ten co łapie zaliczy a nie ten co sie stara "manierami zjednać"

              > Utarte jest myślenie, że ci
              > dobrzy i mili są nudni i przewidywalni :/, a życie u boku takiego
              > osobnika będzie jak jedzenie codziennie chleba z masłem.

              no i to jest głupie, a wogóle nie rozumiem co złego w powtarzalnośći, jak sie kocha jakiś park, miejsce to można tam iść i 1000 razy
              kobiety są głupie
              jak on idzie 10-ty raz do tego samego parku to jest nudny, więc biorą takiego co im sie jej dupa opatrzy po 10-tym razie i szuka odmiany i płaczą, że on zdradza
              no do cholery , jak sie coś lubi i jest sie stałym w gustach to nie ma "opatrzenia", więc skoro kogoś oskarżaja o nude, to niech z koleji nie oczekują wierności od tych co lubią zmiany
              a chleb z masłem super rzecz jadam codziennie :P
              tym babom brakuje adrenaliny, potem kończą na niebieskiej linii (część z nich), kiedyś mi było żal (bo matka mi głupot do łba nawsadzała) teraz sie śmieje z tych "biednych bitych żon" "zdradzanych żon" "żon alkoholika co przepił majątek" - dobrze sukom jak se wybrały "drania" , tylko ich dzieci szkoda :/

              > Kobiety często popełniają błąd nie dając im szansy, ale to ich
              > strata (więcej fajnych facetów dla mnie ;)).

              to dobrze że masz takie poglądy

              A co do fenomenu nad,
              > którym się zastanawiamy, dziewcze ma po prostu charyzmę... Cecha do
              > pozazdroszczenia.

              charyzma ... kulke w łeb i tyle

              > moja przewrotność, a nie brak moralności skłania mnie do dodania:
              >
              > ps. twoje komentarze są bardzo zabawne petereczku, w imię przyjaźni
              > ja ci zrobię tego loda ;)

              hał najs

              • luz.lu charyzma i już! 24.02.09, 23:30
                Słońce! Ja mieszkam w takiej okolicy, że opowiadać mogę całą noc!
                Jednak oszczędzę ci tego. Zdobąć swoje życie, a nie opieraj się na
                tym co widziałeś lub słyszałeś

                prawa logiki i fizyki bledną wobec miłości, namiętności czy
                pożądania. jak mnie mój facet w tyłek klepie to zawsze się
                sprzeciwiam, a pod nosem uśmiecham. a poza tym mylisz pojęcia bo
                klepanie po zadku z podrywaniem nie ma nic wspólnego (chyba że
                jesteś w podstawówce)

                nie wszystkie kobiety są złe! albo ty dokonujesz trefnych wyborów,
                albo z twoim nastawieniem do nich jest coś nie tak. moze dla odmiany
                przestań mierzyć nas swoimi prawami i przypasowywać do szablonów i
                spróbuj jakąś oczarować!

                zabierz się do roboty zamiast narzekać!

                ps u have no idea how nice
                • petereczek Re: charyzma i już! 24.02.09, 23:46
                  > prawa logiki i fizyki bledną wobec miłości, namiętności czy
                  > pożądania. jak mnie mój facet w tyłek klepie to zawsze się
                  > sprzeciwiam, a pod nosem uśmiecham.

                  i to jest chore, gdzie indziej zacytowałem panne co skwitowała gościa, który mówił, że nie pije alkoholu i nie ogląda meczy w TV (jak ja) bo panny narzekają, że ich faceci tylko mecz i piwko i "przynieś mi jedzenie a nie pomogą w zakupach"
                  i ta panna mu odpisała:

                  "... bo moze i
                  my narzekamy na facetow ktorzy pija piwo ogladajac mecz ale my takich lubimy"

                  przecież to jest ku... pojebane
                  po ch...a narzeka skoro lubi
                  ku... mać pojebana
                  jak ja nie lubie śledzi - to nie jem, a ona je i narzeka ?
                  zupełnie jak moja chora matka, co najpierw narzeka na niski poziom filmu, ale siedzi i go ogląda i narzeka
                  dla mnie to chore - jak film kiepski to po co go ogląda ? niech przełączy na inny kanał !
                  jak mi panna powie, że nie lubi czegoś co ja uwielbiam - to ja od razu z miejca wiem, że nie warto gadać z kimś kto będzie narzekał na coś
                  choć zauważyłem że te głupie *** lgną jak sie je odrzuca, to jest chore


                  jak panna narzeka że facet pije i ogląda mecze, to niech odejdzie do takiego co nie ogląda i nie pije
                  jak panna by mi sprzeciwiła sie, że klepie po tyłku to bym nie klepał więcej - bo skoro mówi NIE to NIE znaczy NIE

                  >

                  > zabierz się do roboty zamiast narzekać!

                  taaaaaaa od maja 2007 próbuje :/

                  > ps u have no idea how nice

                  ale nie uważam by moje texty były zabawne, raczej smutne że tak świat wrednie wygląda
                  • luz.lu ha ha ha 25.02.09, 01:16
                    mój świat tak nie wygląda, więc może ty z jakiejś innej planety
                    jesteś?

                    wiesz, że twoje posty to głównie cytaty? hmm...

                    kobiety są skomplikowane i nowość to nie jest. Niestety nie odkryłeś
                    tego pierwszy i Nobla nie otrzymasz. Ale skoro jest tylu mężczyzn,
                    którzy potrafią je zrozumieć, lub kamuflować brak zrozumienia i
                    dogadywać się ze swoimi partnerkami to znaczy, że jest to możliwe.
                    porzuć więc tą statystykę, cytaty, prawa i zasady. Jeżeli ty tym
                    swoim koleżankom wciskasz te bzdety na randkach, nic dziwnego że
                    kwitują cię tekstem: 'nie ma chemii' nawet gdyby jakaś była to po
                    trzecim zdaniu zmieniłaby się w chęć ucieczki...

                    serio musisz zmienić podejście do kobiet. w przeciwnym
                    wypadku...pustynia...

                    xoxo
                    • petereczek Re: ha ha ha 25.02.09, 09:51
                      luz.lu napisała:

                      > mój świat tak nie wygląda, więc może ty z jakiejś innej planety
                      > jesteś?
                      >
                      > wiesz, że twoje posty to głównie cytaty? hmm...
                      >
                      > kobiety są skomplikowane i nowość to nie jest. Niestety nie odkryłeś
                      > tego pierwszy i Nobla nie otrzymasz. Ale skoro jest tylu mężczyzn,
                      > którzy potrafią je zrozumieć, lub kamuflować brak zrozumienia i
                      > dogadywać się ze swoimi partnerkami to znaczy, że jest to możliwe.

                      nie, poprostu chcą poru... i "lekarz kazał przytakiwać" a potem obgadują
                      głupote swych panien przy piwie z kolegami i romansują w nadzieji na spotkanie
                      fajniejszej, a gardzą swoimi pannami, jak gardzą moi kumple , a są tylko z
                      powodu cipy między nogami, ale pogadać z taką panną nie ma o czym, jak dla niej
                      2+2 jest 5

                      > porzuć więc tą statystykę, cytaty, prawa i zasady. Jeżeli ty tym
                      > swoim koleżankom wciskasz te bzdety na randkach, nic dziwnego że
                      > kwitują cię tekstem: 'nie ma chemii' nawet gdyby jakaś była to po
                      > trzecim zdaniu zmieniłaby się w chęć ucieczki...
                      >
                      > serio musisz zmienić podejście do kobiet. w przeciwnym
                      > wypadku...pustynia...
                      >
                      > xoxo


                      jeśli ktoś ogląda film i narzeka, zamiast wyłaczyć, to dla mnie jest chory
                      jak sie narzeka na film - to sie go wyłącza
                      jak sie narzeka na jedzenie - to sie je co innego
                      jak panna narzeka że jej facet pije - to powinna zmienić na niepijącego
                      jak ktoś mówi że lubi to na co narzeka i to robi uparcie i dalej narzeka - to
                      dla mnie jest pojebany
                      • luz.lu ... 25.02.09, 20:54
                        Primo! Co studiowałeś? Matematycznie da się udowodnić, że 2+2=5!

                        Secundo! Ty zmień przyjaciół. Co to za kumple co 'gardzą swoimi
                        pannami' W jakim towarzystwie ty się obracasz?

                        Tertio! Czasem nie można zmienić tego co się ma, a człowiek jest
                        istotą słabą i narzekać sobie może jeśli sprawia to że czuje się
                        lepiej.

                        Quarto! Jak ty to Petereczku robisz? Każdą rozmowę i temat
                        skierujesz wcześniej czy później na swoją osobę i egzystencję.

                        Dziwczyna z postu, jest miła i lubiana. I zapewne nie spędza godzin
                        przed kompem narzekając na brak powodzenia u płci przeciwnej (jak
                        niektórzy z nas). Skąd więc u Ciebie myśli o jej samotności? Założe
                        się że ma super kochającego faceta, wiesz dlaczego? Bo ma życzliwe
                        usposobienie, a tak jak innych traktujemy tak jesteśmy sami
                        traktowani. Co mi teraz odpowiesz? Jeżeli to kolejna tyrada na temat
                        tego jakie życie jest okropne, a kobiety złe daruj sobie, przeczytam
                        te poprzednie jeszcze raz...
                        • petereczek Re: ... 26.02.09, 00:08
                          > Primo! Co studiowałeś? Matematycznie da się udowodnić, że 2+2=5!

                          polibuda warszawska

                          >
                          > Secundo! Ty zmień przyjaciół. Co to za kumple co 'gardzą swoimi
                          > pannami' W jakim towarzystwie ty się obracasz?

                          tacy kumple co zaliczyli i 20 lasek bo "wysocy i przystojni i dranie"
                          i nie dziwne że gardzą panną co widzą, że ona jest tylko mięsem lecącym na chemię

                          > Tertio! Czasem nie można zmienić tego co się ma, a człowiek jest
                          > istotą słabą i narzekać sobie może jeśli sprawia to że czuje się
                          > lepiej.

                          jak panna jest ładna i wolna i bez dzieci to może faceta zmienić w sekunde, zamiast jęczeć że on np. ogląda tv, pije i nigdy zakupów nie przyniósł


                          > Dziwczyna z postu, jest miła i lubiana. I zapewne nie spędza godzin
                          > przed kompem narzekając na brak powodzenia u płci przeciwnej (jak
                          > niektórzy z nas). Skąd więc u Ciebie myśli o jej samotności? Założe
                          > się że ma super kochającego faceta, wiesz dlaczego? Bo ma życzliwe
                          > usposobienie,

                          hahahahaha, od kiedy usposobienie a nie wygląd sie liczą ?
                          ja miałem bardzo przyjazne usposobienie, a potem usłyszałem "ale ja lubię obcasy" "ale każdy mój miał conajmniej 180" "ale nie masz ciemnych oczu"


                          >a tak jak innych traktujemy tak jesteśmy sami
                          > traktowani.

                          co za kretynizm
                          jak ja latałem za pannami to one mnie olewały, jak ja olewałem to one sie starały
                          te same obserwacje mają inni - jak sie pokaże komuś że sie starasz to ta osoba ucieka , jak sie pokaże dobro i ciepło to sie usłyszy "ciepłe kluchy", jak sie pokaże chamstwo to "ach och jaki mężczyzna fascynujący"
                          jakby tak było jak piszesz, to panny by sie nie zrażały, że ktoś "za często dzwoni" "za bardzo sie stara, tak nie można"

                          cytat:

                          "Bede szczera. Jesli do wyboru miałabym tylko i wylacznie wrednego ***** i pana kluseczka, który na moje pytania/pomysły/prosby odpowiada : "dobrze Asiu", "jak uważasz Asiu", "oczywiscie Asiu" , "masz racje Asiu" . Bylabym całym jego zyciem byłby przylepiony do mnie całą dobę , moje zdanie byłoby dla niego najwazniejsze to... wolałabym juz takiego co odpowie mi "s********j" , albo "po*******iło Cie" "

                          no i coooo ?
                          gó... prawde piszesz
                          nie ma tak, że jak kogoś traktujemy przyjaźnie to on też
                          jest wręcz na odwrót często

                          gdyby tak było jak piszesz
                          nie było by np. zdradzonych żon zostawionych z dzieckiem , co oddawały sie całe mężowi, podawały mu obiadki a on poszedł do innej
                          nie było by kobiet co leją na miłych facetów, co pokażą, że sie starają , nie było by kobiet co mówią tak jak tamte
                          • luz.lu Re: ... 26.02.09, 08:48
                            Masz rację! Nie wiem, o czym myślałam pisząc te posty! Otworzyłeś mi
                            oczy na nową prawdę, daj mi pare dni na przyswojenie jej, bo burzy
                            ona cały mój ład i nie wiem czy sobie poradze z odnalezieniem się w
                            tej nowej rzeczywistości!
                            A ty 'Mój Drogi' wykorzystaj te dni na poszukiwania dobrego
                            psychoanalityka.

                            ps1.jeżeli wartość kumpli liczy się ilością lasek 'zaliczonych' to
                            ja muszę zmienić przyjaciół ;/
                            ps2.jak miałeś miłe usposobienie to co z nim zrobiłeś? bo ja go nie
                            widzę... ja ci mówię one uciekają przez te twoje farmazony, a wątek
                            niskiego wzrostu to przykrywka ;)

                            • petereczek Re: ... 26.02.09, 15:45
                              > A ty 'Mój Drogi' wykorzystaj te dni na poszukiwania dobrego
                              > psychoanalityka.

                              a ty nie zaprzeczaj rzeczywistości, bo to co opisuje to fakty
                              kobiety co piszą że narzekaja na coś i to coś je denerwuje, ale to lubią... są
                              chore, inaczej by mówiły, że nie lubią i chcą to coś wyeliminować, tak jak sie
                              nie je tego co nie smakuje, tak samo narzekajac na faceta co tylko mecz i piwko
                              - powinno sie go zmienić na "żadne mecze, zero piwka"

                              > ps1.jeżeli wartość kumpli liczy się ilością lasek 'zaliczonych' to
                              > ja muszę zmienić przyjaciół ;/

                              to te kobiety im przypisały tą wartość oddając sie im jedna po drugiej, to te
                              kobiety w tym czasie olewały innych
                              jak suka nie da - pies nie weźmie , stara zasada
                              skoro kolesie co tak traktują zaliczyli 20 panien, to znaczy, że te 20 panien
                              uznało ich za super

                              > ps2.jak miałeś miłe usposobienie to co z nim zrobiłeś? bo ja go nie
                              > widzę... ja ci mówię one uciekają przez te twoje farmazony, a wątek
                              > niskiego wzrostu to przykrywka ;)

                              nie prawda, jak mnie osobiście nie poznałaś "na randce" to sie nie wypowiadaj,
                              ja zawsze byłem miły i sympatyczny a w zamian słyszałem o obcasach, o wzroście,
                              o nie takim kolorze oczu, o tym, że jak ktoś nie pije to nudny itp. nasłuchałem
                              sie textów w stylu "ach mój ex miał 2 metry ale mnie zostawił i zdradzał"
                              to ja sie nasłuchałem textów "ach gdybyś miał taki uśmiech i takie ramiona jak
                              on..." to mi ostatnio jedna dość otwarcie powiedziała "nie masz takich ramion i
                              uśmiechu jak on, więc wiem że nic z tego nie bedzie"
                              • bugmenot2008_2 Re: ... 05.03.09, 19:45
                                to nie mozesz zamienic sie w takiego bad boya? tylko jestes ciepla ciotą..
                  • wilkolak555 Re: charyzma i już! 27.03.09, 12:18
                    Ok, trzeba chyba zabrać głoś w dyskusji. Sądzę że wiem na czym
                    polega twór problem. Kierujesz się blędnymi oglądami na temat kobiet
                    które zaplikowało Ci społeczeństwo. Bądź szarmancki, kulturalny itd.
                    Zostaw te bzdety. Kobiety tak nie rozumują. Tak jak nami rządzi
                    testosteon tak nimi również rządzą pierwotne instynky tylko inne. A
                    mianowicie biorą tego któ jest dominującym samcem w stadzie i kto
                    przyniesie do domu więcej mięsa rozumiesz? Musisz być samcem alf a
                    wstadzie. Cechy samca alfa to:
                    5 Cech samca Alfa:
                    1. Pewność siebie
                    2. Uśmiech
                    3. Poczucie humoru
                    4. Bycie zadbanym i kontaktowym
                    5. Bycie postrzeganym jako dusza towarzystwa.

                    Naucz się uwodzenia i jego regół. Góru uwodzicieli Nail Strauss
                    alias Style ma 168 cm wzrostu a bajeruje laski niemiłosiernie!
                    Zapisz się na kur uwodzenia. Musisz odpowiednio wyglądać,
                    odpowiednio się zachowywać, znać dynamiki zachowań społecznych,
                    podstawy psychologii społęcznej itp. ale warto się nauczyć bo efekty
                    wielkie. Sykces z konbietami zaczyna się w Twoje głowie. Musisz mieć
                    odpowiednią postawę-wiarę w siebie i nastawienie zwycięzscy.
                    Pełna sekwencja uwodzenia od poznania do łóżka wygląda np tak:
                    Pełna TEORETYCZNA sekwencja:
                    1. Gdy zaczynasz rozmawiać z grupa ludzi, używasz najpierw
                    zegarynki, czyli
                    mówisz im przyłączając się do stada: “Mam tylko chwilę” lub “Muszę
                    zaraz wracać
                    do przyjaciół” w celu zneutralizowania u nich myśli typu: “Koleś nie
                    odczepi się do
                    końca wieczoru, trzeba go jakoś spławić.”
                    2. W trakcie interakcji ze stadem koncentrujesz się na osobach,
                    które mogą chcieć Cię
                    wymrozić – zazdrośni mężczyźni, nadopiekuńcze przyjaciółki.
                    Sprawiasz, by dobrze
                    się bawili, podczas gdy Ty droczysz się ze sztuką, drażnisz ją i
                    negujesz.
                    3. Jeżeli sztuka próbuje Ci przerwać mówisz: “Hej, spokojnie! Ona
                    zawsze taka
                    narowista? Jak Wy w ogóle sobie z nią radzicie? Jeśli po tym sztuka
                    jest w szoku,
                    możesz ją ocucić drobnym komplementem. To jest właśnie huśtawka –
                    trzymasz ją w
                    niepewności, co pewien czas odpychając a potem przyciągając jeszcze
                    bliżej.
                    4. Gdy juz zebrałeś pomysły na psie imiona (Otwieracz na imiona
                    psów),
                    demonstrując wartość.
                    5. Przeprowadzasz test najlepszej przyjaciółki, uczysz truizmu o ich
                    mowie ciała,
                    analizujesz charakter pisma.
                    6. Potem udajesz, że musisz wracać do znajomych.
                    7. Jeżeli dobrze je wyplażowałeś/przebiłeś się, to nie chcą w tym
                    momencie abyś
                    odchodził, bo jesteś najciekawszą osobą w towarzystwie. Teraz możesz
                    odprężyć się,
                    posłuchać tego co mają do powiedzenia o sobie, nawiązać autentyczną
                    więź.
                    8. Możesz zabrać teraz sztukę lub stado na błyskawi-randkę do innego
                    lokalu, klubu,
                    baru itp. Teraz jesteś już częścią stada.
                    9. Możesz się odprężyć, podroczyć, pobawić lub wzmocnić więź ze
                    sztuką, której się
                    coraz bardziej podobasz, po tym jak ją znegowałeś i zdominowałeś
                    stado.
                    10. Kiedy spotkanie dobiegło końca poinformuj stado, że zgubiłeś
                    gdzieś znajomych i
                    chciałbyś aby ktoś podwiózł Cię do domu. To stworzy kobiecie
                    możliwość bycia z
                    Tobą sam na sam bez ryzyka, że znajomi się zorientują, że chce się z
                    Tobą przespać.
                    11. Jeżeli logistyka jest niekorzystna, weź jej numer i umów się na
                    spotkanie jeszcze
                    w tym tygodniu.
                    12. Kiedy podwiezie Cię do domu lub będziecie szli wspólnie do domu,
                    zaproś ją
                    żeby pokazać jej coś o czym rozmawialiście (stronę internetową,
                    piosenkę, książkę,
                    fragment filmu koszulę, kulę do gry w kręgle, cokolwiek).
                    13. Najpierw uruchom kolejna zegarynkę na niby: “Możesz wpaść tylko
                    na kwadrans,
                    potem będę Cię musiał wyprosić”.
                    14. W tym miejscu obydwoje wiecie, że będziecie uprawiać seks, ale w
                    dalszym ciągu
                    musisz trzymać się rozgrywki właściwej, tak żeby sztuka mogła to
                    sobie później
                    wytłumaczyć, że to się tak jakoś samo stało.
                    15. Oprowadź ja po mieszkaniu, zrób jej drinka. Powiedz, że musi
                    zobaczyć naprawdę
                    zabawny pięciominutowy film. Niestety telewizor w salonie jest
                    popsuty, ale masz
                    drugi w sypialni.
                    16. Oczywiście w sypialnie nie ma krzeseł, jest za to łóżko. Kiedy
                    na nim usiądzie,
                    ustaw się jak najdalej od niej. Niech poczuje się swobodnie, może
                    być nawet trochę
                    zdziwiona, że nie próbujesz się do niej dobierać.
                    17. Przechodząc obok, dotknij ją znacząco, ale potem odejdź.
                    Zastosuj kombinację
                    zegarynek i huśtawki, żeby wzmocnić jej zainteresowanie. Przez cały
                    czas powtarzaj,
                    że zaraz będzie musiała iść.
                    18. Następnie kiedy uznasz za stosowne powiedz jej, że ładnie
                    pachnie. Wąchaj ja
                    powoli od nasady szyi do koniuszka ucha.
                    19. Tym samym uruchom sekwencję Ewolucyjnego Zjazdu Na Pobocze:
                    powąchaj ją,
                    ugryź w ramię, pozwól sie ugryźć w szyję, ugryź ją w szyję, a potem
                    pocałuj.
                    20. Jeżeli na taką eskalację nie zareaguje atakiem pożądania, nie
                    przestawaj mówić,
                    żeby zająć jej umysł i odsuwaj się, zanim poczuje się zagrożona. To
                    Ty powinieneś
                    mieć zastrzeżenia – kradzież rzeczywistości.
                    21. Twoim celem jest ją podniecić, ale tak żeby nie czuła presji ani
                    niepokoju, że
                    zostanie wykorzystana.
                    22. Pieszczoty w toku. Zdejmujesz jej koszulę, ona zdejmuje Twoją.
                    Rozpinasz stanik.
                    Być może nie będzie Ci chciała na to pozwolić – Ostatni Ruch Oporu
                    (OROP). Zatem
                    dwa kroki w tył i z powrotem do przodu. I tak do skutku. To nie
                    prawdziwy opór, to
                    tylko “obrona niby dziewicza” (OND) – ona nie chce abyś sobie
                    pomyślał, że jest
                    łatwa.
                    23. Tak więc tulicie sie i rozmawiacie. Zadaje Ci kretyńskie pytania
                    typu ile masz
                    rodzeństwa. Po Twojej szczerej odpowiedzi zaczyna sie czuć odprężona
                    a Ty wracasz
                    do samego początku.
                    24. Zaczynasz rozpinać jej stanik. Tym razem Ci pozwala. Ssiesz jej
                    sutki. Wygina ją
                    do tyłu. Jest podniecona. Siada na Tobie i zaczyna się ocierać.
                    25. Zdejmujesz ją z siebie i zaczynasz rozpinać jej spodnie. Odsuwa
                    Twoją dłoń.
                    Mówisz: “Masz rację, to bardzo niedobre – zgadzasz się dysząc jej do
                    ucha – nie
                    powinniśmy tego robić.”
                    26. Pieszczot ciąg dalszy. Znowu sięgasz do rozporka. Aż do skutku.
                    Ona znowu Cię
                    powstrzymuje.
                    27. Ty zdmuchujesz świeczki, włączasz światło, wyłączasz muzykę i
                    rujnujesz
                    atmosferę. Potem siadasz do kompa i sprawdzasz maile a ona leży na
                    łóżku
                    zdezorientowana – CHŁODNIK! Jeszcze przed chwilą czuła się dobrze,
                    delektowała
                    się Twoim zainteresowaniem, Twoim dotykiem i intymnością otoczenia a
                    teraz to
                    wszystko jej zabrałeś.
                    28. Przysuwa się i zaczyna całować Twój tors, chce wciągnąć Cię z
                    powrotem.
                    Odkładasz komputer, wyłączasz światło, odwzajemniasz pieszczoty.
                    Sięgasz w stronę
                    spodni. Ona Cie powstrzymuje, mówi, że “Dopiero się poznaliście”.
                    Odpowiadasz, że
                    ją rozumiesz. Włączasz światło.
                    29. Ona pyta: “Co robisz?”. Wyjaśniasz, że kiedy kobieta mówi NIE,
                    to ty szanujesz
                    jej decyzję, ale odmowa działa na Ciebie jak kubeł zimnej wody. Nie
                    masz jej tego za
                    złe. Informujesz ja o tym neutralnym głosem.
                    30. Ona wdrapuje się na Ciebie i przedrzeźnia cię
                    żartobliwie: “NIE”. Ona chce to
                    zrobić, chce mieć również pewność, że później do niej zadzwonisz,
                    tak żeby nie miała
                    z tego powodu wyrzutów sumienia – nawet jeśli jej na Tobie nie
                    zależy. Dajesz jej tę
                    pewność.
                    31.Mówisz jej: “Zdejmij spodnie”. Zdejmuje. Przez całą noc świetnie
                    się bawicie. A
                    gdy kiedyś zapyta z iloma byłeś kobietami, to jest jedyny moment
                    kiedy masz
                    prawo skłamać.

                    KObiety lubia sprzczności w facetach, np kulturalny a jednocześnie
                    zawiadiacki. Szarmancki a jednocześnie męski. Te najpiękniejsze nie
                    lubią komplementów bo dobrze wiedzą, że są piękne. Wolą negatywne
                    komplementy np "masz fajne dłonie, takie torchę męskie". Rozbawisz
                    ją tym i zwrócisz na siebie uwagę. Pokarzesz, że nie boisz się jej
                    urody. Skończ z byciem "miłym facetem"!
                    Nie szukaj w tym logoki i nie próbuje tego zrozumieć! NIe da się!
                    Tak jak kobiety nas nie rozumieją cześto tak
    • robsonrobson Re: niska i gruba vs popularna i lubiana-wasze zd 16.09.09, 22:15
      Cześć !
      Nie potrafię sobie tego wytłumaczyć, ale opiszę pewną historię z moich studiów.
      Jestem absolwentem Wydziału Nauk Społecznych. Jeden z wykładowców prowadził
      jakieś badania nad patologiami społecznymi , w tym nad prostytucją. I opowiadał
      nam, że jedna z tych pań, też otyła, niezbyt atrakcyjna wizualnie i może jako
      kobieta ustępowała urodą innym paniom, ale ona jedyna... miała zeszyt z
      terminami i do niej trzeba było się zapisać kilka dni wcześniej - tylu miała
      klientów !!! Trudno takie zjawiska wytłumaczyć. Chyba to jakiś dziwny zespół cech.
      Coś niesamowitego.
      Pozdr.
      bob
      robroy61@tlen.pl
Pełna wersja