4 lata zmarnowane na randki z netu

16.02.09, 15:07
A tymczasem wystarczy "powrocic do zrodel" czyli do normalnego
wyrywania na zywca. Wyniki, w dobie gdy 90% znajomosci zawiera sie
na necie- sa po prostu rewelacyjne.
Pluje sobie w brode ze zmarnowalem tyle czasu na lazenie na te
randki w ciemno, kiedy generalnie do konca nie wiadomo z kim sie
umawiasz, pozniej ( doswiadczenie!) od razu widzisz ze tej drugiej
osobie cos nie pasuje i tylko stracisz dwie godziny na bzdurna
konwersacje o niczym.
Fakt ze spotkalem kilka interesujacych osob z ktorymi mielismy
podobne zainteresowania i tematy i do dzis utrzymujemy kontakty,
ale coz, chemii nie bylo :)
Dodatkowo ja nie wygladam na swoj wiek,dbam o siebie itd. i gdy
pisze prawde nt. wieku to odpadaja dziewczyny w przedziale wiekowym,
ktory mnie interesuje. A z kobieta o wygladzie niemalze mej matki
spotykac sie nie chce.
Oczywiscie, jest kwestia - gdzie. Miejsca tradycyjne odpadaja, ale
jak dobrze trafisz z pomyslem, to dalaj juz normalnie jest "lowienie
ryb w beczce" :)


    • somekindofhope Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 16.02.09, 18:21
      Co do wieku to prawda. Też wyglądam znacznie młodziej, a jak się laska
      dowiaduje, ile wiosen mam naprawdę, to jest konsternacja. A sęk w tym, że
      kobiety w moim wieku miewają już swe najlepsze lata za sobą i zaczyna się u nich
      fizyczna równia pochyła. Interesują mnie 5-6 lat młodsze, a i te czasem już
      wyglądają "nieświeżo" :)
      • villa.nova Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 16.02.09, 18:50
        Mam wrazenie chlopcy, ze "wyrywacie" w zlych "beczkach".
        Wiek nie ma zupelnie znaczenia, jezeli lowca ma... >inne walory<.
      • maluszek800 Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 17.02.09, 23:48
        A jeśli wolno spytać to o jakim wieku Panowie mówicie ??? Oczywiście o ile to
        nie jest tajemnicą.
    • octojan Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 16.02.09, 21:57
      Taaa, a świstak siedzi i zawija... w innej beczce :)
    • dwagrosze Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 17.02.09, 20:06
      Ja mam 32l (wygladam na jakies 27-28) i zauwazylem, że najczęsciej przebywam z kobietami w wieku 23-26 lat. Starsze już są albo zajęte, albo są po takich przejściach, że nie interesują ich stałe związki. Chyba muszę poszerzyć pole poszukiwań...
      Netem się nigdy nie posiłkowałem, jakoś nie wierzę w szczerość poszukujących, zawsze jakoś tak naturalnie samo wychodziło...
      • martka.3 Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 18.02.09, 09:32
        Trochę Was nie rozumiem panowie. Przecież jak się z kimś rozmawia w necie, lub
        na żywo to jedno z pierwszych pytań to:ile masz lat, więc nie wiem czemu Wy
        potem jesteście rozczarowani wiekiem dziewczyn lub one Waszym. Ale z drugiej
        strony trochę Was rozumiem ja też wyglądam na o wiele młodszą niż jestem.pozdrawiam
        • petereczek Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 18.02.09, 17:42
          ja też mam 31 prawie i fakt, że wiele kobiet w tym wieku (zwłaszcza samotnych) to wygląda już ... to co napisali równia pochyła, i to one do netu zjechały, bo już na lokalnej dyskotece nikt ich nie rusza a dziecko sie ostało
          ja na net póki o 4 lat nie spędziłem, nie wyobrażam sobie tyle czasu, szybciej bym sie zabił niż bez kobiety i seksu tyle miał funkcjonować
          ja też wyglądam na studenta, bo nie pije, nie pale , mam w miare zdrowy tryb życia, a że 22 latki nie chcą rozmawiać "bo za duża różnica wieku"... to fakt :(
          potem jak kobieta używa dużo kosmetyków i solarium to nie ma pojęcia jak jej to niszczy cerę
          niektóre bez tej tapety to na 40 wyglądają

          a w necie 90% osób kłamie, to niemalże reguła, czasem dostajemy zdjęcie twarzy, dziewczyna pisze o sobie "filigranowa" na spotkaniu widać kogoś kto z 80 kilo ma
          albo nie paląca okazuje sie nałogowcem, albo niewierząca okazuje sie że 2 razy w tygoniu na mszy i "tabletek nie uznaję bo to szkodzi i potem dzieci mieć nie można" albo "lubiąca seks" okazuje sie, że lubi... 2 razy w miesiącu
          a ta co pisze o sobie kulturalna, spędza pół dnia na serialach najniższych lotów i czytaniu "życia gwiazd"
          wiem że faceci są nielepsi w tym, ale wypowiadać sie o doświadczeniach nie mogę :P
          wiem tylko, że kilka kobiet mówiło mi że ze mną sie milej koresponduje jak z innymi, bo inni chcą od razu seksu i są chamy
          kiedyś myślałem "no taaak"
          dziś wiem, że jak większość panien z netu okazuje sie chorymi związkofobkami ("boję sie spotkać, bo kiedyś z kimś byłam i mnie skrzywdził, to teraz się boję znów zaangażować" - po 2 miesiącach pisania i GG) albo po 3 miesiącach chodzenia panna mówi, że ona od początku szuka przyjaźni, to nie dziwię się, że faceci od razu chcą , bo inaczej gadanie z taką to strata czasu jak i tak nic z tego by nie było
          • petereczek Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 18.02.09, 17:46
            a i tak większość z panien "nie wie czego chce"
            zaprzeczają same sobie i i tak chodzi im o romans z harlekina, chyba za dużo bajek i seriali im mózgi zorało
            • martka.3 Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 18.02.09, 22:22
              Petereczek, no pewnie że kobietom się marzy piękna miłość, a Tobie nie? Ale to
              nie jest tak, że kobiety nie wiedzą czego chcą. Wiedzą aż za dobrze. Przykro mi,
              że Twoje randki to niewypały, ale może wcale nie jesteś idealny i może nie tylko
              Ty miałeś o tych kobietach mieszane zdanie.Może one po randce z Tobą też nie
              były zachwycone.I nie narzekaj, że się okazuje, że niepaląca-pali,
              kulturalna-ogląda seriale. Kobiety są zmienne. Ja chodzę regularnie do teatru,
              ale seriale też czasami oglądam, nie pije duże alkoholu, ale czasami lubię
              zaszaleć i nie widzę w tym nic dziwnego.
              • petereczek Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 20.02.09, 23:32
                > Petereczek, no pewnie że kobietom się marzy piękna miłość, a Tobie nie? Ale to
                > nie jest tak, że kobiety nie wiedzą czego chcą. Wiedzą aż za dobrze. Przykro mi

                nie wiedzą co chcą, jak ktoś mówi "zimnego i ciepłego" "dobrego i złego" < prawa fizyki i logiki mówią, że nie może być coś jednocześnie dodatnie i ujemne
              • petereczek Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 21.02.09, 14:28
                > że Twoje randki to niewypały, ale może wcale nie jesteś idealny i może nie tylk
                > o
                > Ty miałeś o tych kobietach mieszane zdanie.Może one po randce z Tobą też nie
                > były zachwycone.I nie narzekaj, że się okazuje, że niepaląca-pali,

                co innego, że ktoś sie nie podoba, a co innego, że ktoś kłamie
                jak "filigranowa" ma 80 kilo to kłamie
                jak "nie paląca" pali - to kłamie
                a jak sie ktoś nie spodoba to nic w tym dziwnego
                nie myl kłamstwa /oszukiwania z brakiem zachwytu

                na naście kobiet z jakimi pisałem i z częścią doszło do spotkań większośc kłamała
                3 ukrywały dziecko
                jedna pisała że ma 26 lat a zdjęcie było nieaktualne, bo ona miała 37 lat, fakt, wyglądała młodo , ale ściemniała
                te co mówiły że są maleństwami filigranowymi okazywały się pączkami
                to chodzi o coś co sie nazywa "prawdą" - ja zawsze mówie prawde, o wzroście, o hobby, o zainteresowaniach
                a nie że panna co mi mówi, że jest metalówą co sie interesuje grafiką komputerową (myślałem że wreszcie pokrewna dusza), okazuje sie... no kiedyś słyszała rocka, choć woli disco, a od gier to ona woli oglądać seriale
                nieznosze ludzi co oszukują
                • haldor Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 24.02.09, 23:43
                  > a nie że panna co mi mówi, że jest metalówą co sie interesuje grafiką komputero
                  > wą (myślałem że wreszcie pokrewna dusza), okazuje sie... no kiedyś słyszała roc
                  > ka, choć woli disco, a od gier to ona woli oglądać seriale
                  > nieznosze ludzi co oszukują

                  "pokrewna dusza" bo interesuje sie GRAFIKA KOMPUTEROWA!! a tu ONA nie gra w gry. Masz racje ona jest ulomna! Szukaj dalej swojej polowki, ale marnie widze Twoje szanse...
    • lacido Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 19.02.09, 00:02
      przecież na podstawie zdjęcia można stwierdzić, na ile lat babka wygląda a jak
      jest obrobione no to jasne ze babeczka coś podretuszowała.
      Mnie ostatnio pani w sklepie pytała czy pantofelki, które chcę kupić to na
      studniówkę mają być ;))) na jesieni musiałam pokazać dowód w knajpie, żeby mi
      piwo sprzedali ale to nic, jak wieczorem podeszłam do auta kolegi to nie
      otworzył drzwi bo myślał że jakaś dwunastolatka chce che mu wleźć ;) (ale miałam
      kaptur na głowie więc się nie liczy)
      • villa.nova Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 19.02.09, 00:29
        Serio uwazacie, ze mloda, atrakcyjna kobieta bedzie swoje atuty
        rozdawala amatorom z internetu???
        • lacido Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 19.02.09, 00:30
          wniosek jest taki że tylko stare lampucery tak robią ;/
          • martka.3 Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 19.02.09, 09:01
            A mi się wydaje, że te młode atrakcyjne dziewczyny mogą tu znaleźć coś dla
            siebie,bo może chcą mieć kogoś do rozmowy, albo szukają miłości ale zanim się
            spotkają chcą taką osobę przebadać.Bo w rzeczywistości to na takie ładne
            dziewczyny polują przystojne typy, którym raczej nie chodzi tylko o rozmowę.
            • lacido Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 19.02.09, 12:37
              oczywiscie, że nie można jednoznacznie powiedzieć ze jak się poznaje w necie to
              ktoś jest dysfunkcyjny albo musi chodzić w torbie na głowie po ulicy żeby gębą
              nie straszyć :)
              • t-rex33 Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 21.02.09, 00:44
                ja pie..., ale wy głupie jestescie
                • lacido Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 21.02.09, 21:20
                  mądrala sie odezwał ;)
    • nommika Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 25.02.09, 00:26
      a ja wcale nie uważam, żeby internet był takim złym miejscem na poznanie kogoś
      fajnego - sama znam wiele par, które odnalazły się przez internet i tworzą
      szczęśliwy związek. moja siostra chociażby - w wieku ponad 30 lat znalazła
      fajnego faceta na portalu matrymonialnym mydwoje.pl, zakochali się, w sierpniu
      planują ślub. choć dzieliło ich wiele, bo chociażby odległość 300 km, to jednak
      uwierzyli, że było warto, no i zadziałała ta chemia..
      • petereczek Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 25.02.09, 00:40
        nommika napisała:

        > a ja wcale nie uważam, żeby internet był takim złym miejscem na poznanie kogoś
        > fajnego - sama znam wiele par, które odnalazły się przez internet i tworzą
        > szczęśliwy związek. moja siostra chociażby - w wieku ponad 30 lat znalazła
        > fajnego faceta na portalu matrymonialnym mydwoje.pl, zakochali się, w sierpniu
        > planują ślub. choć dzieliło ich wiele, bo chociażby odległość 300 km, to jednak
        > uwierzyli, że było warto, no i zadziałała ta chemia..


        bo net daje jedną przewage nad realem:
        zakładając że ktoś ma dobre zdjęcia i nie kłamie

        widać wypisane w rubryczkach poglądy
        bo na ulicy nie widzisz więcej niż wygląd
        a tu masz rubryczki różne i można dobierać na podstawie gustów, poglądów
        a chemia... no w sumie po zdjęciu widać czy będzie czy nie, choć kobiety niestety mają inaczej
        • nommika Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 25.02.09, 20:42
          no właśnie, chodziło mi między innymi o te rubryczki i o to, że w sieci nie
          wybierasz "kota w worku" tylko możesz od razu napisać czy określić kogo szukasz.
          moja siostra jest wysoka, więc jak szukała w tym mydwoje.pl faceta, to wpisała
          jaki wzrost preferuje, wybrała wiek, wykształcenie, religię - zęby mniej więcej
          na tych samych falach nadawać z facetem. w realu tego albo nie widać na pierwszy
          rzut oka, albo po prostu głupio zapytać. w sieci czasem wszystko jest prostsze :)
          • wiwinek Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 28.02.09, 23:02
            To prawda, o pewne rzeczy nie zapytasz na pierwszej randce, a przecież mogą być
            kluczowe, choćby np. czy facet lubi dzieci. Jeżeli lubi, super, jeżeli nie, a
            ktoś marzy o wielkiej rodzinie to po co tracić czas? Czy na tym portalu o którym
            piszesz też są takie osobiste, szczegółowe kryteria?
            • petereczek Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 01.03.09, 00:08
              wiwinek napisała:

              > To prawda, o pewne rzeczy nie zapytasz na pierwszej randce, a przecież mogą być
              > kluczowe, choćby np. czy facet lubi dzieci. Jeżeli lubi, super, jeżeli nie, a
              > ktoś marzy o wielkiej rodzinie to po co tracić czas? Czy na tym portalu o który
              > m
              > piszesz też są takie osobiste, szczegółowe kryteria?

              tak samo inne rzeczy są ważne o które sie nie zapyta od razu : antykoncepcja (tabletki), seks oralny do końca, czy lubi gotować coś okreslonego itp

              jakby ludzie od razu wiedzieli co chcą... ludzie... kobiety
              jakby kobiety od razu miały sztywne jasne i jednoznaczne kryteria to by można było z nimi jakoś gadać
              a tak sie tylko na wygląd dobiera
              • lacido Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 01.03.09, 01:21
                ej no jak by mnie facet na pierwszym spotkaniu zarzucił pytaniami z serii:L czy
                lubisz oral do końca, to wiedziałabym jakie sa jego priorytety, czyli jak dla
                mnie merci
    • info-tw Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 25.02.09, 22:47
      kalifaktor napisał:

      > Pluje sobie w brode ze zmarnowalem tyle czasu na lazenie na te
      > randki w ciemno, kiedy generalnie do konca nie wiadomo z kim sie
      > umawiasz,

      Lepiej późno niż wcale. Nie szuka się drugiej połówki w necie, 90% to oszuści/ki
      • lacido Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 25.02.09, 22:50
        a ska te statystyki, oszuści w jakim sensie?
        • info-tw Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 25.02.09, 23:05
          w takim jak już opisał założyciel wątku. A statystyki z obserwacji. Od paru lat
          tu siedzę i to co niektórzy piszą o sobie na forach rzadko jest zgodne z prawdą.
          Szybciej czy później dochodzi do spotkań czy wymiany fotek i rozczarowanie
          wielkie. Ale jak ktoś głupi to co zrobić ;)
          • lacido Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 26.02.09, 00:21
            ja jakoś nigdy nie spotkałam się z oszustwami, co prawda podkoloryzowanie u
            facetów: jestem czuły i empatyczny trzeba dzielić przez 100 i wychodzi ok
            • petereczek Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 26.02.09, 00:30
              lacido napisała:

              > ja jakoś nigdy nie spotkałam się z oszustwami, co prawda podkoloryzowanie u
              > facetów: jestem czuły i empatyczny trzeba dzielić przez 100 i wychodzi ok


              no bo faceci mniej kłamią
              ja za to spotkałem bardzo wiele oszustw w stylu:
              - zdjęcie mocno nie aktualne
              - ukrywanie dzieci
              - ukrywanie poważnych nałogów
              - ukrywanie wieku
              - ukrywanie tuszy i pisanie o innej figurze (zdjęcie twarzy)
              - ukrywanie, że ma sie kogoś "ekstra" do seksu i szuka przyjaźni "do pogadania", bo nie potrzebuje relacji normalnej
              - ukrywanie blacharstwa i odrzucanie po zadaniu pytania o pensje
              - robienie se jaj i umawianie bez przychodzenia, by odegrać sie na mężczyznach za to że jeden drań ją kiedyś zdradził, to ona sie mści na przypadkowych facetach (3 razy miałem takie umówienia gdzie panna nie przyszła a potem sie wyśmiewała w mailu lub na forum kobiecym, że faceci łatwowierni)

              • lacido Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 26.02.09, 01:01
                Oj faceci sciemniają tylko oni "na tę chwile" to czują a potem jakoś im to mija

                nie przykładam wagi do wyglądu i jeszcze nie zdarzyło mi się być rozczarowaną
                tym jak inni wyglądają, z resztą nie wymieniam się zdjęciami w celach
                matrymonialnych :) zanim ktoś do mnie napisze wie o tym jaka jest moja sytuacja
                bo z moich wypowiedzi np na forum to wynika.Najgorsze jest to, że tu wszyscy
                chyba są z Wawy ;///

                Jejku ale masz doświadczenia ;/// mnie tylko wkurza wzbudzanie zaufania i celowe
                pogrywanie na "biednego misia"
                • petereczek Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 26.02.09, 08:55
                  > Oj faceci sciemniają tylko oni "na tę chwile" to czują a potem jakoś im to mija

                  na jaką tę chwile ? sex ? no nie dziwne bo sex wywołuje uczucie i to normalne,
                  ja moje ex nie darzyłem wielką miłością, ale normalne że przy zbliżeniu słowa
                  "kochanie" "kocham cie" wychodzą z ust same i z serca, tak samo jak z każdą
                  inną , gdy jest zbliżenie fizyczne, to włącza się "serducho" i mówienie
                  komplementów , zdrobnień w stylu "słoneczko, koteczku" - dla mnie to normalne i
                  zrozumiałe
                  bo to powoduje bardzo duży wzrost uczuć nagle - gospodarka hormonalna tak
                  funkcjonuje, że sex kojarzony jest z miłością, a jak źle w łóżku to źle w
                  relacji między-osobowej


                  > nie przykładam wagi do wyglądu i jeszcze nie zdarzyło mi się być rozczarowaną
                  > tym jak inni wyglądają, z resztą nie wymieniam się zdjęciami w celach
                  > matrymonialnych :)

                  no to dziwne że sie nie zdarzyło, jak ja gadałem z tymi pannami to były takie co
                  mi mówiły, że kończyły randkę jak koleś miał źle dobraną kolorystycznie bluze do
                  spodni, one mówiły, że to obciach, że on sie nie umie umówić , jedna mi mówiła,
                  że skończyła randke bo koleś przyszedł w hip-hopowej bluzie "bulldog" i jasnych
                  adidasach do bojówek
                  3 inne mi zafundowały na randce text "myślałam że jesteś wyższy" i randki sie
                  kończyły po paru minutach rozmowy "nieee nic z tego nie będzie, przepraszam, cześć"
                  a inna to beszczelnie (niejaka "muzyczna28" napisała "zajrzyj w lustro pasztecie
                  zanim będziesz śmiał następnym razem zaczepić piękną kobietę") inna mi odpisała
                  "spadaj kurduplu, prawdziwe kobiety lubią obcasy i z takim kurduplem żadna
                  kobieta sie nie umówi" - nicka nie pamiętam, bo skasowałem wiadomość


                  > Jejku ale masz doświadczenia ;/// mnie tylko wkurza wzbudzanie zaufania i celow
                  > e
                  > pogrywanie na "biednego misia"

                  ad 1)
                  te co sie umawiały - to jedną z nich dzięki "kolegom i koleżankom" znalazłem ,
                  okazało sie że dziewczyne zna narzeczona kolegi (świat jest mały jak sie ma
                  nazwisko i imie osobniczki i znajomych policjantów, heheheh), okazało sie że
                  panna miałą poronienie, jej facet ją zostawił 2 lata temu, i ona sie mściła na
                  wrażliwych facetach tak ich umawiając, ponoć z Wawy wróciła do Gdańska do
                  rodziców , psychopatka normalna i tyle, wogóle karana sądownie za napady i
                  rabunki... "marteczka23"
                  kolejna panna co umówiła i nie przyszła - okazała sie dresiarą co tak robi z
                  "nie dresami" na portalach (też znalazłem, hehehehe) bo są panny dresiary co by
                  zabiły kogoś już za sam fakt że nie nosi adidasów, ale glany i skóre, bo w końcu
                  wojna subkultur trwa jakaś...
                  oczywiście portal randkowy miał na te panne troche skarg i poznałem 2 innych
                  metali i z administracją portalu sprawe załatwiłem (interia) co też z nią mieli
                  do czynienia za inne hece , panna zgrywała metalówe, umawiała w deszcz, złą
                  pogodę a potem ... był mail w stylu "ty śmieciu , frajerze" itp. , nickname
                  "magdamała"

                  a moje przed-ostatnie doświadczenie z panną z netu było takie, że chodziliśmy 4
                  razy na spacer, pannie niby zabrakło chwilowo na zakup bo niby zapomniała
                  portwela, więc "jutro sie spotkamy to ci oddam, pożycz 50 zeta" i znikła i numer
                  nie odbiera:/
                  uważałem, ze skoro 4 razy z kimś sie spotkałem, łaziliśmy cały dzień, to ufam,
                  że ktoś jest uczciwy i może zapomnieć portwela, każdemu sie zdarza skleroza, ale
                  tu nie było sklerozy
                  no ale też namierzona i ... z procentem sobie odbiorę, teraz ona mnie prosi
                  ładnie i przeprasza, hehehehe :)
                  a kichy jej narobiłem, bo jej znajomi teraz wiedzą jak sie zachowała, ona
                  oczywiście ściemnia że karte SIM zgubiła...

                  po za tymi 3 oszustkami to spotkałem panne kiedyś , co jak usłyszała co
                  trenowałem, to zaoferowała sex za pobicie własnej siostry (panna posługiwała sie
                  pseudonimem "bestyjka") jak jej uświadomiłem, że to jest przestępstwo i może
                  odpowiadać karnie - nawyzywała mnie od pedałów i poszła z pól mokotowskich

                  po za tymi hardcorowymi przypadkami to jeszcze spotkałem 2 co pisały
                  "filigranowa" "szczupła" , dały zdjęcie twarzy , a figure miały na 80 kilo przy
                  160, rozmiar spodni pewnie 44 :/

                  ad 2 ) biedne misie ? no sory, ale kobieta powinna być czuła, wrażliwa, i nie
                  powinno być okreslenia takiego z ust kobiety
                  • lacido Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 26.02.09, 23:48
                    mówiłam raczej o tym co do seksu prowadzi, wciskają kity jak to lubią rozmawiać,
                    o tym co czują itp (oczywiscie po seksie te czułostki jakiś cudem ulatują ;) -
                    dla mnie to ściema

                    Ty mówisz o randkowaniu a ja nie zakładam takiego celu znajomości, nigdy nie
                    spotkałam się z jakimiś wymaganiami czy oczekiwaniami ale widać nie spełniałam
                    wszystkich bo zdarzało się, że ktoś przestawał sie odzywać, tylko nie mówił
                    wprost co mu nie pasowało :)

                    Ale miałeś przejścia, dziwię się ze po takich doświadczeniach chce Ci się
                    jeszcze szukać ;/

                    Zarywanie na "biednego misia" to jest żerowanie na empatii kobiety, nie cierpię tego
                    • petereczek Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 27.02.09, 08:39
                      lacido napisała:

                      > Ale miałeś przejścia, dziwię się ze po takich doświadczeniach chce Ci się
                      > jeszcze szukać ;/

                      bo chce kobietę mieć - proste :]
                      • lacido Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 28.02.09, 16:25
                        biorąc pod uwagę, jakie kobiety spotkałeś to jakie są szanse na spotkanie
                        normalnej kobiety?
                • petereczek Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 26.02.09, 08:59
                  no i 3 razy już miałem tak, że panna pisze, gadamy ze sobą a potem ... "wybacz,
                  poznałam kogoś, nasze następne spotkanie nie ma sensu"
                  właśnie przed chwilą dostałem takiego sms od kogoś kto sam mnie zaczepił na
                  sympatii i przez kogo by odpisać musiałem opłacić cholerne 10 zł na sms :/ i za
                  długie rozmowy też kto mi zwróci :/
                  takie mam doświadczenia na randki z netu :/
                  panny piszą ku... miesiąc a potem jakiś "wysoki przystojniak" na przystanku sie
                  do niej uśmiechnie i "papa" :/
                  • villa.nova Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 26.02.09, 15:07
                    Petereczku, a nie przyszlo ci przypadkiem do glowy, ze tego kosza ciagle
                    dostajesz dlatego, ze jestes nudny. Szkoda zycia dla takiego faceta.
                    • petereczek Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 26.02.09, 15:29
                      villa.nova napisała:

                      > Petereczku, a nie przyszlo ci przypadkiem do glowy, ze tego kosza ciagle
                      > dostajesz dlatego, ze jestes nudny. Szkoda zycia dla takiego faceta.

                      no i właśnie kolejna co potwierdza teorie "dobry i spokojny i miły =uważany za
                      nudnego"

                      a to co tu piszesz "Serio uwazacie, ze mloda, atrakcyjna kobieta bedzie swoje atuty
                      rozdawala amatorom z internetu??? " świadczy o takim podejściu "co to ja za
                      księżniczka nie jestem"
                      bo co to znaczy rozdawać atuty ?
                      szukanie związku traktujesz jak sprzedaż towaru ? wiem, że wiele panien tak
                      samo-uprzedmiatawia sie robiąc z siebie "super towar za wysoką cene" a nie
                      miłość, związek, wiernośc, czułość, uczucia
                      i co to jest "amatorzy z internetu" ? że niby podludzie bo np. domatorzy ? :/
                      coraz bardziej nieznosze kobiety :/
                      i nie jestem nudny, znam sie na wielu rzeczach i wiele w życiu robiłem rzeczy
                      technicznych, nudny to jest koleś co ogląda mecz w TV bo to wtórne
                  • lacido Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 26.02.09, 15:45
                    :)))))))))))))))
                    wybacz, ale uśmiałam się, dzięki
                    to nie miało być złośliwe, że tez nie mam czasu Ci odpisać .. ;)
                    • petereczek Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 26.02.09, 15:51
                      lacido napisała:

                      > :)))))))))))))))
                      > wybacz, ale uśmiałam się, dzięki
                      > to nie miało być złośliwe, że tez nie mam czasu Ci odpisać .. ;)

                      z czego, z tego, że są tak źli ludzie co tak kłamią i oszukują innych ?
                      to raczej nie jest powód do śmiechu :(
                      • lacido Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 26.02.09, 23:37
                        powinieneś to potraktowac jako komplement, bo tak ironicznie to napisałeś,
                        bardzo mi sie ten styl spodobał tyle :)
              • tabakko Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 26.02.09, 23:55
                no właśnie, jak ktoś jest nienormalny to zamieszcza fałszywe informacje, a
                jeszcze ktoś inny się na nie nabiera. tylko, że jak się logują ludzie na jakichś
                portalach "krzak", co je w pięć minut można założyć a i w pięć minut swoje dane
                pozmieniać czy usunąć, to nie dziwota! ktoś tu pisał o tym serwisie mydwoje.pl -
                o nich nawet Newsweek ostatnio się rozpisywał, że uczciwi i skutecznie kojarzą
                pary - jak już w gazetach o nich piszą, to coś chyba musi być na rzeczy. z tymi
                serwisami randkowymi jest jak ze wszystkim w życiu: są po prostu portale i
                portale - jedne z prawdziwego zdarzenia, a inne do bani!
                • lacido Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 27.02.09, 00:07
                  Nic nie wiem na temat portali randkowych, wydaje mi się, że w takich miejscach
                  każdy chce się pokazać od najlepszej strony i jest jasno określony cel
                  poznawania innych.
                  trudno mi powiwdzieć dlaczego ludzie oszukują, przecież łatwo to zweryfikować z
                  czasem ;/
                • petereczek Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 27.02.09, 08:43
                  tabakko napisał:

                  > no właśnie, jak ktoś jest nienormalny to zamieszcza fałszywe informacje, a
                  > jeszcze ktoś inny się na nie nabiera. tylko, że jak się logują ludzie na jakich
                  > ś
                  > portalach "krzak", co je w pięć minut można założyć a i w pięć minut swoje dane
                  > pozmieniać czy usunąć, to nie dziwota! ktoś tu pisał o tym serwisie mydwoje.pl
                  > -
                  > o nich nawet Newsweek ostatnio się rozpisywał, że uczciwi i skutecznie kojarzą
                  > pary - jak już w gazetach o nich piszą, to coś chyba musi być na rzeczy. z tymi
                  > serwisami randkowymi jest jak ze wszystkim w życiu: są po prostu portale i
                  > portale - jedne z prawdziwego zdarzenia, a inne do bani!


                  człowieku !!! 60 złotych, kupa kasy za zalogowanie,
                  2 dni jedzenia, bilet miesięczny
                  za co ? jak nie widać bez tego zdjęć
                  w życiu nie zapłace takiej kasy, na łeb nie upadłem
                • petereczek Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 27.02.09, 09:01
                  to wogóle jakaś paranoja to co piszesz "my dwoje"
                  ja tam sie kieeedys na początku zalogowałem w 2007
                  i co ?
                  i te same 5 osób mi wyszukiwarka proponuje
                  z innych miast niż wawa
                  wyskakuje mi 5 kobiet
                  1 ma zdjęcie, ale by zobaczyć zdjęcie "wykup pakiet"

                  to oszustwo i żerowanie na biednych pragnących uczucia ludziach :/

                  co to jest, że na kryteria 21-32 lat, 155-165 cm, sylwetka : szczupła lub
                  normalna wyskakuje 5 panien z czego tylko 2 z warszawy
                  aha
                  i na dodatek 33, 34 lata
                  więc inny wiek niż wyszukiwałem

                  paranoja jakaś
                  • evelinee Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 27.02.09, 23:07
                    wiecie co, tak się rozpisujecie o tym mydwoje, że aż z ciekawości weszłam i się
                    zarejestrowałam. powiem wam, że ten test doboru partnerskiego - taki jakby test
                    psychologiczny jest bardzo fajny i warto go rozwiązać choćby dla samego siebie.
                    z niektórych rzeczy i swoich cech nawet człowiek sobie sprawy nie zdaje :)
                    • cus27 Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 28.02.09, 07:44
                      evelinee napisała:

                      > wiecie co, tak się rozpisujecie o tym mydwoje, że aż z ciekawości
                      weszłam i się
                      > zarejestrowałam. powiem wam, że ten test doboru partnerskiego -
                      taki jakby test
                      > psychologiczny jest bardzo fajny i warto go rozwiązać choćby dla
                      samego siebie.
                      > z niektórych rzeczy i swoich cech nawet człowiek sobie sprawy nie
                      zdaje :)Tak malo znasz Siebie?Przykre.
                  • tabakko Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 02.03.09, 20:58
                    człowieku, sam mówisz, że się na mydwoje na początku jego istnienia zalogowałeś,
                    to może zanim wygłosisz kolejne wessane z palca opinie, sprawdzisz, jak się ten
                    serwis zmienił od tego czasu. obudź się! mamy marzec 2009!świat idzie do przodu!
            • info-tw Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 26.02.09, 09:23
              lacido napisała:

              > ja jakoś nigdy nie spotkałam się z oszustwami,

              Ja też nie, gdyż widziałam "na żywo" tylko trzy osoby (kobiety), pisałam na
              podstawie opowiadań i obserwacji innych forumowiczów.

              P.S. Aha i nie wszyscy są z W-wy ;)
              • lacido Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 26.02.09, 23:39
                Może powinnaś kierować się własnymi doświadczeniami :)

                Ci którzy mnie zagadują są z Wawy ;/
    • jchlebowska Re: 4 lata zmarnowane na randki z netu 26.02.09, 23:40
      Nie patrz tak, to doswiadczenie
Pełna wersja