Czy wstyd przyznać się facetowi......?

IP: *.chello.pl 16.07.01, 16:31
Zastanawiam się jak zacząć, by nie nastąpiły wątpliwości, że jestem kobietą, i
nie stosuję tu żadnej podpuchy. No cóż, upał i nic nie wymyśliłam.
Czy jak kobieta ma 27 lat i jest dziewicą, to powinna się wstydzić tego? Jak ma
o tym powiedzieć facetowi, gdy będzie miało dojść do inicjacji? Z postów panów
wynika, że reagują na to w różny sposób. Czy to w ogóle wypada być dziewicą w
tym wieku? A jeżeli ja jestem stereotypową kobietą i bez miłóści nie potrafię.
I na dodatek jestem monogamistką. To co mam przerąbane?
    • Gość: facet Re: Czy wstyd przyznać się facetowi......? IP: *.iservice.pl 16.07.01, 16:45
      spoko, jesli cię kocha to nie będzie mu to przeszkadzać a wręcz jest to dla
      niego plus że będziesz tylko jego( oby na zawsze), z drugiej strony to jak w
      takim porypanym świecie udało Ci się tak długo wytrwać w niewinności( ale to
      moje prywatne zdanie), a co do monogamistek to akurat są wielce poszukiwane,(
      ja nie znam Żadnej)
      pozdrawiam:-))))
      • Gość: Agis Re: Czy wstyd przyznać się facetowi......? IP: *.chello.pl 16.07.01, 16:56
        Wiesz, monogamia jest w mojej rodzinie sprawą dziedziczną. Jedna lub dwie
        miłości na całe życie i koniec.
        Ja swoją pierwszą przeżyłam jako nastolatka i długo nie mogłam potem dojść do
        siebie. Po tym zresztą najlepiej rozpoznaję czy jestem zakochana, czy tylko
        zauroczona. W dorosłym życiu jeszcze mi się to nie udało. Przeraża mnie myśl,
        że może się to juz nigdy nie stać.
    • Gość: netka Re: Czy wstyd przyznać się facetowi......? IP: 192.168.0.* / *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.07.01, 17:53
      Gość portalu: Agis napisał(a):

      > Zastanawiam się jak zacząć, by nie nastąpiły wątpliwości, że jestem kobietą, i
      > nie stosuję tu żadnej podpuchy. No cóż, upał i nic nie wymyśliłam.
      > Czy jak kobieta ma 27 lat i jest dziewicą, to powinna się wstydzić tego? Jak ma
      >
      > o tym powiedzieć facetowi, gdy będzie miało dojść do inicjacji? Z postów panów
      > wynika, że reagują na to w różny sposób. Czy to w ogóle wypada być dziewicą w
      > tym wieku? A jeżeli ja jestem stereotypową kobietą i bez miłóści nie potrafię.
      > I na dodatek jestem monogamistką. To co mam przerąbane?


      jesli " Twój pierwszy męzczyzna" nie pochamuje sie od jakichś
      komentarzy...odnosnie Twego dziewictwa......( tzn. niekoniecznie takich. które
      chciałabyś usłyszeć)....to znak, ze nie jest Ciebie wart.....
      takie jest moje zdanie
      pozdrawiam
      ps.
      a myslałam, ze monogamistek juz nie ma;-)
      bo jakos czułam sie dziwnie i nieswojo..wśród moich znajomych, bynajmniej nie
      monogamistów.
    • Gość: Dyzio Re: Czy wstyd przyznać się facetowi......? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.01, 18:49
      Prawdę mówiąc to nie ma poważnej i racjonalnej odpowiedzi. Ale gdybym ją wogóle
      próbował sformułować to nic by tam nie było o wstydzie. Na pewno NIC ...
      • Gość: Janek Do Agis IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.01, 00:14
        Agis, jesteś dziewicą, przecież to fantastyczne w dzisiejszym świecie. Nie
        powinnaś się wstydzić. Coś Ci powiem, zakochuję się rzadko (Ty też)i trudno
        byłoby mi na seks tak bez miłości.
        Pozdrowienia i głowa do góry!
    • Gość: Fun Re: Czy wstyd przyznać się facetowi......? IP: *.mst.gov.pl 17.07.01, 10:05
      Drogie Panie Monogamistki!

      Bardzo dziękuję za to, że... jesteście :-)

      Przywracacie mi wiarę w kobiety.
      Uważam, że nie macie się czego wstydzić, wręcz przeciwnie.
      Myśle, że Wasi partnerzy przyszli bądź teraźniejsi docenią to... tak jak ja
      doceniam, że moja żona była dziewicą...
      To świadczy tylko o Was... zapewniam, że nie jeden facet chciałby mieć taką
      żonę, a jak będą Wam mówić, że tak nie jest to nie wierzcie...

      Pozdrawiam
      • Gość: daragusi Re: Czy wstyd przyznać się facetowi......? IP: 192.168.1.* / *.atlas.com.pl 17.07.01, 11:09
        To nie jest wstyd być w tym wieku "jescze" dziewicą. Mój "pierwszy raz"
        przeżyłam tuż przed 23-mi urodzinami. Z facetem, w którym byłam zakochana (a
        przynajmniej tak mi się wydawało) i z którym byłam od 2 miesięcy i planowałam
        być do końca życia (na szczęście tak się nie stanie). Było to 7 miesięcy temu.
        Nie żałuję tego, że to zrobiłam. Żałuję natomiast, że zrobiłam to z nim a nie z
        człowiekiem, którego naprawdę kocham i z którym w tej chwili jestem w związku.
        Bo dopiero z nim odkryłam, że jak wspaniałe może kochanie się z drugą osobą i
        ile jest z tego radości. Więc nie spiesz się dopóki nie spotkasz tego jednego
        jedynego i nie wstydź się o tym mu powiedzieć. Bo jeśli to będzie właśnie ten
        to doceni, że czekałaś na niego i że będzie jedynym mężczyzna, który będzie się
        z tobą kochał.
        p.s. też jestem monogamistką i nie jestem w stanie iść z facetem do łóżka ot
        tak po prostu bez miłości.
        p.s.s. moi znajomi lubili mi dokuczać, żartując, że "podobno dinozaury dawno
        temu wyginęły..."
        pozdrawiam
        Agusia
    • Gość: wak Re: Czy wstyd przyznać się facetowi......? IP: 165.222.186.* 17.07.01, 15:16
      Na poczatek spytam (wcale nie chce byc ani odrobine zlosliwy): Jak Ty sie uchowalas przez tyle lat?
      Serio, w obecnym swiecie, gdzie do konsumpcji zwiazkow dochodzi bardzo szybko Twoj przypadek jest malym
      zaskoczeniem. W zadnym wypadku, natomiast, absolutnie (mowie to jako facet) nie jest to powod do
      jakiegokolwiek wstydu. Mysle, ze sam bym byl szczesliwy, kiedy kobieta ktora kocham i z ktora wiaze moja
      przyszlosc stracilaby dziewictwo wlasnie ze mna. Inna sprawa czy wytrzymalbym do slubu ;), ale to temat na
      inny watek.
      W tym miejscu chcialbym Ci zyczyc powodzenia, abys dowiozla swoj skarb caly i nietkniety dla tego
      jednego-jedynego.

      pozdrawiam
      • Gość: Agis Re: Czy wstyd przyznać się facetowi......? IP: *.chello.pl 17.07.01, 18:39
        Drogi Waku, w żaden sposób nie uraziłeś mnie swoją wypowiedzią. Nie zakochałam
        się, to i nie było seksu. Jak dla mnie nie wystarczy, że facet mi się podoba,
        inaczej nie wychodziłabym łóżka. Muszę jeszcze do niego coś czuć, i to nie
        byle co. Nigdy nie szłam z prądem, po najmniejszej linii oporu, tak jak
        wszyscy. Jestem taka sobie indywidualistka. Ja nie muszę dotrzymać cnoty do
        ślubu, chcę się przede wszystkim zakochać.
        • Gość: facet Re: Czy wstyd przyznać się facetowi......? IP: *.iservice.pl 18.07.01, 12:41
          nie tylko ty chcesz, ale to nie takie łatwe!!
          Widze że moje podejście do tematu potwierdza kilka osób ( nie ma się czego
          wstydziś i że monogamia o.k.) ale powiedzcie mi skąd myśmy się wzieli, cały
          świat jest inny, dziewczyna którą kochasz i ona tez podobno cię kocha , z którą
          planujęsz wspólne zycie wchodzi do łóżka pierwszego przystojniejszego i lepiej
          ubranego faceta niz np.ja po to aby ( UWAGA AUTENTYCZNA TYPOWIEDZ MOJEJ
          ZNAJOMEJ"sprawdzić czy sex bez miłośći jest taki sam" ) żałosne........
          Pozdrawiam Cię jeszcze raz i zycze szcześcia
        • Gość: WAK Re: Czy wstyd przyznać się facetowi......? IP: 165.222.186.* 18.07.01, 14:04
          Gość portalu: Agis napisał(a):

          > Drogi Waku, w żaden sposób nie uraziłeś mnie swoją
          wypowiedzią. Nie zakochałam
          > się, to i nie było seksu. Jak dla mnie nie wystarczy,
          że facet mi się podoba,
          > inaczej nie wychodziłabym łóżka. Muszę jeszcze do
          niego coś czuć, i to nie
          > byle co. Nigdy nie szłam z prądem, po najmniejszej
          linii oporu, tak jak
          > wszyscy. Jestem taka sobie indywidualistka. Ja nie
          muszę dotrzymać cnoty do
          > ślubu, chcę się przede wszystkim zakochać.


          Coz, przyjecie pozadku najpierw sex, potem milosc, lub
          odwrotnie nalezy juz do samych zainteresowanych. To ze Ty
          wybralas ta mniej uczeszczana sciezke w niczym Ci ujmy
          nie przynosi.
          Ale to juz przerabialem w poprzednim poscie, a chcialem
          teraz o czym innym.
          Piszesz, ze chcialabys sie zakochac. Czy to znaczy, ze
          nigdy wczesniej nie bylas? W jaki sposob wiedzialas, ze
          to byly tylko zwykle zauroczenia? OK zmierzam do
          ostatecznej konkluzji: Skoro nie udalo Ci sie zakochac
          bez sexu, moze wlasnie powinnas sprobowac ta druga droge,
          a sex okaze sie tym impulsem wyzwalajacym wielkie
          uczucie.

          pozdrawiam
        • Gość: WAK Re: Czy wstyd przyznać się facetowi......? IP: 165.222.186.* 18.07.01, 14:06
          Gość portalu: Agis napisał(a):

          > Drogi Waku, w żaden sposób nie uraziłeś mnie swoją
          wypowiedzią. Nie zakochałam
          > się, to i nie było seksu. Jak dla mnie nie wystarczy,
          że facet mi się podoba,
          > inaczej nie wychodziłabym łóżka. Muszę jeszcze do
          niego coś czuć, i to nie
          > byle co. Nigdy nie szłam z prądem, po najmniejszej
          linii oporu, tak jak
          > wszyscy. Jestem taka sobie indywidualistka. Ja nie
          muszę dotrzymać cnoty do
          > ślubu, chcę się przede wszystkim zakochać.


          Coz, przyjecie pozadku najpierw sex, potem milosc, lub
          odwrotnie nalezy juz do samych zainteresowanych. To ze Ty
          wybralas ta mniej uczeszczana sciezke w niczym Ci ujmy
          nie przynosi.
          Ale to juz przerabialem w poprzednim poscie, a chcialem
          teraz o czym innym.
          Piszesz, ze chcialabys sie zakochac. Czy to znaczy, ze
          nigdy wczesniej nie bylas? W jaki sposob wiedzialas, ze
          to byly tylko zwykle zauroczenia? OK zmierzam do
          ostatecznej konkluzji: Skoro nie udalo Ci sie zakochac
          bez sexu, moze wlasnie powinnas sprobowac ta druga droge,
          a sex okaze sie tym impulsem wyzwalajacym wielkie
          uczucie.

          pozdrawiam
          • Gość: Agis Re: Czy wstyd przyznać się facetowi......? Do Waka IP: *.chello.pl 18.07.01, 14:24
            Oooooooo, żeby to było takie proste.
            Zakochana byłam jako nastolatka, czyli wieki temu. A po czym poznaję, że to nie
            miłość? Zbyt szybko facet przestaje mnie interesować. Najczęściej zanim jeszcze
            go dobrze poznam, zauroczenie mija.
            A co do tego, najpierw seks, potem miłość, to nie dla mnie. Gdybym szła do
            łóżka z facetem niewiele go znając, szybko straciłabym szacunek do samej
            siebie. Od zwykłej dziwki różniłabym się jedynie nie braniem za to pieniędzy.
            A jak na razie żaden facet nie rzucił mnie swoją osobą na kolana, ani nie
            wywołał zwierzęcego pożądania.
            pzdr.
            • Gość: wak Re: Czy wstyd przyznać się facetowi......? Do Agis IP: 165.222.186.* 18.07.01, 15:13
              Teraz rozumiem dlaczego nikomu nie udalo sie rzucic Cie na kolana. Bruce Willis jest tylko jeden i malo
              prawdopodobne by Ci sie go udalo spotkac :)) (inny watek). Na pewno warto jeszcze troche poczekac, a
              szczescie sie usmiechnie do Ciebie. Moze troszeczke trzeba temu szczesciu pomoc.

              pozdrawiam
            • Gość: drwal Czy to wstyd ??? IP: *.scm.de 23.07.01, 10:15
              Miła Pani,
              Chciałbym nieco się z Paniš podroczyć i to bynajmniej nie w temacie zasadniczym, który uważam, za nieco nacišgany i "pod publikę", ale w kwestii szacunku.


              > Zakochana byłam jako nastolatka, czyli wieki temu. A po czym poznaję, że to nie
              >
              > miłość? Zbyt szybko facet przestaje mnie interesować. Najczęściej zanim jeszcze
              >
              > go dobrze poznam, zauroczenie mija.
              Znaczy się, że jeszcze nie była� zakochana.

              > A co do tego, najpierw seks, potem miłość, to nie dla mnie. Gdybym szła do
              > łóżka z facetem niewiele go znając, szybko straciłabym szacunek do samej
              > siebie. Od zwykłej dziwki różniłabym się jedynie nie braniem za to pieniędzy.

              Zastanów się, jak w tym momencie powinny się zachować kobiety, które w przeciwieństwie do Ciebie, poszły do łóżka z facetem niewiele go znajšc i w dodatku nie brały za to pieniędzy. Zastanów się miła... ?

              > A jak na razie żaden facet nie rzucił mnie swoją osobą na kolana, ani nie
              > wywołał zwierzęcego pożądania.
              > pzdr.

              Może to poprostu, to nie Ty nie pożšdała�, ale Ciebie nie pożšdano ??? Czy aby nie tłumaczysz się przed samš sobš?

              drwal <obrońca dziwek i męskich poparańców>
              • Gość: Agis Re: Czy to wstyd ??? IP: *.chello.pl 23.07.01, 10:54
                "Chciałbym nieco się z Paniš podroczyć i to bynajmniej nie w temacie
                zasadniczym, który uważam, za nieco nacišgany i "pod publikę", ale w kwestii
                szacunku"
                ^ może dla ciebie to jest naciagany temat, nie dla mnie, a zaświadczenie od
                ginekologa sobie daruję, nie tobie kolego Drwalu powinnam sie tłumaczyć

                "Znaczy się, że jeszcze nie była� zakochana."
                ^ byłam ,ale jako nastolatka

                "Zastanów się, jak w tym momencie powinny się zachować kobiety, które w
                przeciwieństwie do Ciebie, poszły do łóżka z facetem niewiele go znajšc i w
                dodatku nie brały za to pieniędzy. Zastanów się miła... ? "
                ^ to proste, są dziwki, które to robią tylko dla pieniedzy i takie, które
                oddaja się, bo uwielbiaja seks, pieniądze zarabiajac nie jako przy okazji(tzw.
                przyjemne z pożytecznym); sa też kobiety, których seks interesuje jako
                przeżycie czysto erotyczno-doznaniowe, i takie które dodaja do tego jeszcze
                swerę duchową, współzależność, głębsze uczucia itd. (wszystko, co potrzebne
                jest do trwałego, udanego związku opartego na przyjaźni i miłości)

                "Może to poprostu, to nie Ty nie pożšdała�, ale Ciebie nie pożšdano ??? Czy aby
                nie tłumaczysz się przed samš sobš? "
                ^ doszukujesz sie Drwalu jakichś ideologii, tam gdzie ichpo prostu nie ma. Dla
                mie to czysta matematyka:
                przyjaźń + miłość + zaufanie + odpowiedzialność = seks

                Coś jeszcze Słoneczko, w tym zachmurzonym dniu?



                • Gość: drwal Re: Czy to wstyd ??? IP: *.scm.de 23.07.01, 14:43
                  cd...



                  > "Chciałbym nieco się z Paniš podroczyć i to bynajmniej nie w temacie
                  > zasadniczym, który uważam, za nieco nacišgany i "pod publikę", ale w kwestii
                  > szacunku"
                  > ^ może dla ciebie to jest naciagany temat, nie dla mnie, a zaświadczenie od
                  > ginekologa sobie daruję, nie tobie kolego Drwalu powinnam sie tłumaczyć

                  OK, poddaję się, wierzę. proszę bez demonstracji...

                  >
                  > "Znaczy się, że jeszcze nie była� zakochana."
                  > ^ byłam ,ale jako nastolatka

                  była� zauroczona, je�li byłaby� zakochana, gotowa by� była do po�więceń i pewnie, zamiast teraz wymieniać poglšdy na temat swej cnoty, my�lałaby� co by tu zrobić dziecku na obiad po powrocie z pracy, albo odsšdzałaby� ród męski od czci i wiary z wszystko zło, co to Ci zrobił <a szczególnie ten jeden, co to wykorzystał i poszedł w diabły...>
                  Dla prawdziwej miło�ci nie ma żadnych ram!


                  >
                  > "Zastanów się, jak w tym momencie powinny się zachować kobiety, które w
                  > przeciwieństwie do Ciebie, poszły do łóżka z facetem niewiele go znajšc i w
                  > dodatku nie brały za to pieniędzy. Zastanów się miła... ? "
                  > ^ to proste, są dziwki, które to robią tylko dla pieniedzy i takie, które
                  > oddaja się, bo uwielbiaja seks, pieniądze zarabiajac nie jako przy okazji(tzw.
                  > przyjemne z pożytecznym)
                  Brak Ci szacunku dla ludzi, a kto� powiedział kiedy�: "kochaj bli�niego swego,...", jak widzać Ty jak do tej pory kochasz tylko siebie. Pamiętaj, że mówišc o takich kobietach per :"dziwki" dajesz im prawo mówić do siebie per: "zdewociała raszpla z pajęczynš między nogami"

                  ; sa też kobiety, których seks interesuje jako
                  > przeżycie czysto erotyczno-doznaniowe, i takie które dodaja do tego jeszcze
                  > swerę duchową, współzależność, głębsze uczucia itd. (wszystko, co potrzebne
                  > jest do trwałego, udanego związku opartego na przyjaźni i miłości)
                  a jak je odróżnić, gdzie jest cienka bariera pomiędzy, dziwkš, "a kobietš, którš seks interesuje jako... itd" Kto� kiedy� powiedział, że dziwka <ku...wa> to nie zawód, to charaker. Czy więc nie może być tak, że istniejš dziwki będšce cišgle dziewicami ???????????????


                  >
                  > "Może to poprostu, to nie Ty nie pożšdała�, ale Ciebie nie pożšdano ??? Czy aby
                  >
                  > nie tłumaczysz się przed samš sobš? "
                  > ^ doszukujesz sie Drwalu jakichś ideologii, tam gdzie ichpo prostu nie ma. Dla
                  > mie to czysta matematyka:
                  > przyjaźń + miłość + zaufanie + odpowiedzialność = seks

                  skšd wiesz, skoro jeste� dziewicš, a je�li jeste� dziewicš wyłacznie w ginekologicznym tego słowa znaczeniu, to po co to całe gadanie. Nie oszukuj siebie samej. Mnie nie oszukasz.


                  >
                  > Coś jeszcze Słoneczko, w tym zachmurzonym dniu?
                  >
                  nie wywołuj wilka z lasu...
                  drwal
    • Gość: yena Re: Czy wstyd przyznać się facetowi......? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.07.01, 00:59
      Jestem o rok młodsza od Ciebie ale problem (a może nie problem?) - ten sam.
      Witam zatem w klubie. Wierz mi, nie jesteś sama.
      Panowie się zastanawiają jak się można zachować cnotę w tym wieku i w tych
      czasach. Można. Zapewniam też wszystkich wnikliwych i
      analizujących "problem": "stare dziewice" nie są brzydkie, odrażające czy
      głupie, są całkiem NORMALNE PSYCHICZNIE I FIZYCZNIE :)))).
      • Gość: Janek Do Yeny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.01, 01:26
        Jestem w tym samym wieku co Ty i nie dziwi mnie, że Ta czy inna zachowała To. I
        powiem Ci jedno: nie wszyscy faceci są tacy strasznie obyci w Tych sprawach,
        często się tylko chwalą. Zwłaszcza gdy mówią o ilościach.

        "stare dziewice" nie są brzydkie, odrażające czy
        głupie, są całkiem NORMALNE PSYCHICZNIE I FIZYCZNIE"

        Chętnie taką poznam i mówię POWAŻNIE. Jeśli chcesz pogadać i nie tylko, daj
        znać, podam Ci mój e-mail za trzy dni, jak wrócę.
        Pozdrowienia dla wszystkich dziewic!
        • Gość: yena Re: Do J IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 25.07.01, 11:15
          Jestem zaskoczona Twoja propozycja. Nie wiem czy to dobrze zeby na samym
          poczatku znajomosci jedno wiedzialo o drugim, ze ma wianek :))))). Jesli kogos
          szukasz na stale to dziewictwo nie daje gwarancji jakiej chcesz uzyskac.
          Pozdrawiam.
    • Gość: Ines Re: Czy wstyd przyznać się facetowi......? IP: 213.77.44.* 24.07.01, 14:00
      Mieszkam w średniej wielkości mieście i obracam się wśród ludzi inteligentnych,
      kulturalnych, o szerokich horyzontach. Możecie mi wierzyć lub nie (ale po co
      bym zadawała sobie trud pisania, gdyby to nie była prawda), ale większość moich
      koleżanek ze szkoły, z pracy, sąsiadek, wyszło za swojego pierwszego faceta.
      Niektórzy chodzili ze sobą od podstawówki. Prawie wszystkie małżeństwa
      przetrwały, większość ma dzieci, i żyją szczęśliwie. Nie szukają łatwych
      podniet i nie uważają, że szczęście daje tylko okresowa zmiana partnerów, bo
      inaczej jest nudno. Nie słychać o zdradach - a miasto naprawdę nie jest duże,
      więc byłoby słychać. Myślę, że wszyscy odczuwają od czasu do czasu jakieś
      tęsknoty czy pokusy, ale nie ulegają im, bo za dużo byłoby do stracenia. W moim
      środowisku uważa się, że warto żyć zgodnie z zasadami. I nie myślcie, że
      opisuję tu Rodzinę Radia Maryja, bynajmniej! Ja i moi znajomi prezentujemy
      bardzo różny stopień religijności.
      Ja też nie jestem najmłodsza i też nie potrafię się oddać bez zakochania i też
      czekam na tego jedynego. I myślę, że dużo jest takich ludzi w całej Polsce, a
      to, co prezentuje "Cosmopolitan", to przesada i margines.
      • Gość: yena Re: Czy wstyd przyznać się facetowi......? IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 25.07.01, 11:09
        Popieram.
    • Gość: MAN do Agis IP: *.polkomtel.com.pl 25.07.01, 15:30
      Z tego co piszesz wynika, że jesteś świadoma własnej wartości. Tak też powinnaś
      podchodzić do sprawy poinformowania o tym ew. partnera. Jeśli będzie osobą
      podobną do Ciebie /a prawdopodobnie tak będzie/ przyjmie to naturalnie, z
      radością i doceni.
      To nie jest wstyd a wręcz zaleta w tym świecie.
      Wierz mi niektórzy mężczyźni przywiązują do tego nadal dużą wagę.
    • Gość: Dyzio Czy to wstyd ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.01, 18:35
      Coś mi się wydaje, że tu jednak ciut (no może pół ciuta) cosik się "plącze".
      Dyskutujące towarzystwo radośnie pomija iż: w naszym kęgu kulturowym niestety
      (a może stety ?) facet może (musi ?) się wyszumieć a kobieta ma mu dać
      w "posagu" "nietknięty wianek" [skąd brać te do "szalenia" a skąd te
      z "wiankem"]. Jest i druga strona medalu: jak się facet "pcha z łapami" to jest
      erotoman i myśli tylko o jednym a jak wręcz przeciwnie to jest dupa nie chłop !
      Żeby było jasne: dziewictwo (lub jego brak) to dla mnie nie jest absolutnie
      kategoria pt. wstyd a tylko wybór (choć częściej błąd czy "nacisk" chwili),
      który jest jednorazowy. I taka jest prawda ...
      • Gość: Janek Do Yeny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.01, 00:03
        "Nie wiem czy to dobrze zeby na samym poczatku znajomosci jedno wiedzialo o
        drugim, ze ma wianek. Jesli kogos szukasz na stale to dziewictwo nie daje
        gwarancji jakiej chcesz uzyskac"
        Piszesz, że nie wiesz czy to dobrze aby jedno wiedziało o drugim, że ma wianek.
        A czy Ty przypadkiem trochę się tego nie wstydzisz? A może masz po prostu
        dyskomfort, bo nie wiesz jaki ja jestem pod tym względem?
        Wiem, że dziewictwo nie daje gwarancji niczego. Nikt o zdrowych zmysłach nie
        uważa tego za coś co ma pomóc w związku. Ludzie muszą po prostu dobrze poznać
        się i nauczyć rozumieć.
        A gdyby facet, który zna Cię wiele lat, bo np.: chodził z Tobą do szkoły,
        wiedziałby na 95%, że jesteś dziewicą też nie miałby szans? Ścinasz mnie na
        samym wejściu, bo Coś mi powiedziałaś. To trochę niesprawiedliwe.
        Pozdrowienia

        • Gość: yena Re: Do J IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 27.07.01, 11:50
          Czy mozemy sie dalej sprzeczac wg. Twojej wczesniejszej propozycji? chyba, ze
          zostales juz sciety :)))
          Milego weekendu.
    • Gość: patison Re: Czy wstyd przyznać się facetowi......? IP: 172.17.17.* / *.icpnet.pl 26.07.01, 14:48
      Dziewczyno!!! I w czym Ty masz problem? Ale odpowiadając - to nie wstyd, a
      większość normalnych (czytaj: "doświadczonych") facetów będzie Cię cenić jak
      skarb. Chyba, że trafiasz ciągle na napaleńców, którzy "byle szybko i bez
      barier". Więcej wiary w siebie. Pozdrawiam...
      • Gość: Janek Re: Czy wstyd przyznać się facetowi......? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.01, 20:32
        Ufff! Centymetrów brakowało, a szyja no cóż...
        Czy uważasz zatem moją propozycję za wartą rozpatrzenia? Słowo "sprzeczać wg
        propozycji" jest dla mnie odrobinę niejasne. No cóż faceci nie rozumieją
        wszystkiego w mig (są przez to trochę uroczy). Mam nadzieję...
        Pozdrowienia
        • Gość: yena Re: Czy wstyd przyznać się facetowi......? IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.01, 08:25
          Gość portalu: Janek napisał(a):

          > Ufff! Centymetrów brakowało, a szyja no cóż...
          > Czy uważasz zatem moją propozycję za wartą rozpatrzenia? Słowo "sprzeczać wg
          > propozycji" jest dla mnie odrobinę niejasne. No cóż faceci nie rozumieją
          > wszystkiego w mig (są przez to trochę uroczy). Mam nadzieję...
          > Pozdrowienia

          Łapiesz mnie za słowa Panie Uroczy.
          • Gość: G Re: Czy wstyd przyznać się facetowi......? IP: 213.77.18.* 31.07.01, 19:43
            Cześć!
            Nie czytałem wcześniejszych wywodów, ale jesteś skarbem. Czarną perłą.
            Supernową świecącą na firmamencie nieba. Kroplą krystalicznej i chłodnej wody
            na spragnionych ustach. Możesz mu powiedzieć, jeśli go kochasz, że jesteś cała
            dla niego, że tak długo czekałaś...
    • Gość: tomek Re: Czy wstyd przyznać się facetowi......? IP: 10.30.133.* 30.07.01, 14:34
      nie mam takiej


      • Gość: Janek Do Yeny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 01:45
        A ja myślałem, że naprawdę jestem uroczy. A Ty tylko mnie zacytowałaś.
        Przeanalizujmy po kolei: czy mamy się sprzeczać, czy rozmawiać o propozycji
        spotkania.
        (Typowy facet, zaraz by chciał to drugie, zamiast się trochę podroczyć - pewnie
        myśli w tej chwili kobieta).
        No dobrze podroczymy się... A człowiek (wstrętny samiec) liczył na coś więcej.
        Na przykład na korespondencję pocztą elektroniczną... No dobrze chciałem
        jeszcze więcej. Patrz propozycja.
        Pozdrowienia
        • Gość: yena Re: Do Janka IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.01, 17:22
          Gość portalu: Janek napisał(a):

          > A ja myślałem, że naprawdę jestem uroczy. A Ty tylko mnie zacytowałaś.
          > Przeanalizujmy po kolei: czy mamy się sprzeczać, czy rozmawiać o propozycji
          > spotkania.
          > (Typowy facet, zaraz by chciał to drugie, zamiast się trochę podroczyć - pewnie
          >
          > myśli w tej chwili kobieta).
          > No dobrze podroczymy się... A człowiek (wstrętny samiec) liczył na coś więcej.
          > Na przykład na korespondencję pocztą elektroniczną... No dobrze chciałem
          > jeszcze więcej. Patrz propozycja.
          > Pozdrowienia

          Proponuję mały kompromis: podroczmy się przez pocztę elektroniczną.
          Na więcej dziś nie licz uroczy mężczyzno!

          • Gość: Janek Do Yeny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.01, 18:22
            Mój adres:
            ja_nek@poczta.arena.pl

            Pozdrowienia
Pełna wersja