Dodaj do ulubionych

Sezon A.D. 2009 rozpoczęty

30.03.09, 08:35
Nie wiem jak u Was, ale u mnie juz tak :D
Z SeLeRem zjeździliśmy w sobotę okolicę Łodzi, nakręcając ok. 100km.
Jak na pierwsza naszą wspólną jazdę, było całkiem poprawnie. Poj.
650 to nie w kij dmuchał-ma kopa z dołu a po odkręceniu manetki przy
100 km/h czujesz, że toto żyje i ma ochotę na jeszcze. Podczas tej
podróży towarzyszyły mi pokora i respekt. I tak sobie myślę coby te
dwie nie opuszczały nas w tym sezonie-szerokości!!! :D
p.s. w wolnej chwili umieszczę na motofotoblogu foty z tej
przejażdżaki .
Obserwuj wątek
    • goha66 Re: Sezon A.D. 2009 rozpoczęty 30.03.09, 10:12
      MarzkaF ... jak to kurna jest? przysiadłam się na parking przed expo
      do takiej samej jak Twoja SLR-ki ... i mam efekt baletowy
      (musiałabym chyba w 10 cm szpilkach próbować, żeby "całą" nogą na
      asfalcie stać) ... a ty przecież jesteś ode mnie niższa. pozdrawiam
      (oczekując na rychłe i obszerne wyjasnienie mi owej zagadki) :)
      • zaciszanka30 Re: Sezon A.D. 2009 rozpoczęty 30.03.09, 11:07
        Nieśmiało, ale też mogę powiedzieć, że sezon rozpoczęty.
        Razem z Porzeczką i Kreciulą udało nam się wybrać na pierwszą
        przejażdżkę :) ( niestety skróconą przez lekki deszcz ).

        Zgadzam się z Marzką - pokora i respekt przez cały czas, a
        szczególnie po kilkumiesięcznej przerwie.
        Natomiast radość bezcenna :)

        P.S. Tutaj muszę wspomnieć i podziękować chłopakom z BS ( Darek-
        Gixer, Jaz ) za pomoc w uruchomieniu yamaszki po zimie. Tyle osób (
        MiD + BS + nowi znajomi ), co w sobotę po południu, to nigdy nie
        stało nad moją yamaszką ;)
      • marzkaf Re: Sezon A.D. 2009 rozpoczęty 30.03.09, 22:29
        Spieszę zatem z wyjaśnieniami:D
        Motocykl ma katalogowo umieszczone siedzienie na wyskości 845 mm.
        Zaraz po przymiarce miałam podobne do Twoich odczucia, jednak jego
        masa (161kg) nie poraziła mnie i byłam w stanie w miarę swobodnie
        manewrować nim na postoju. Siedzenie było lekko uszkodzone z boku i
        tak czy siak należało je oddać do naprawy, więc mój małż poprosił
        tapicera o wycięcie pewnego fragmentu (nie wiem dokładnie ile
        zostało wycięte, ale mogę sprawdzić, bo mam tę piankę;)). SeLeR
        został też na próbę obniżony na lagach i tylnym amortyzatorze.
        Jednak to już było przegięcie w drugą stonę i moto straciło na
        charakterze (za mały prześwit); czułam się "jak na psie". Dlatego
        wróciliśmy z lagami do pozycji wyjściowej. Amora już nie
        ruszaliśmy.
        I jeszcze jedna sprawa-jesienią zakupiłam sobie buciory
        enduro/cross, które mają grubą podeszwę. Jeżdżąc w nich czuję się
        ciut wyższa i wystarcza mi podparcie na palcach.
        Takim oto sposobem udało się obejść moją "niskorosłość" :)
    • meridiana7 Re: Sezon A.D. 2009 rozpoczęty 30.03.09, 11:39
      A ja mam dwa motocykle i nie mam czym jeździć :(. Fazer prawie
      sprzedany - czeka na przyjazd nowego właściciela, więc go nie
      dotykam, a CBR-ka też czeka... ale na rzeczoznawcę, więc jej też nie
      ruszam.
      To jest nie do wytrzymania...
        • arsinoe73 Re: Sezon A.D. 2009 rozpoczęty 03.04.09, 10:23
          NO!!!
          Wreszcie przestaniecie mi się przechwalać i drażnić moje ego!!
          I ja ruszyłam wreszcie w tany :D Ogier parsknął , zarżał radośnie i hajda na drogę !! Zrobiliśmy wczoraj w okolicach dwóch setek i spostrzeżenia nasunęły mi się następujące :

          po pierwsze primo - pupeńka mię po zimie zmiękła :( po stówie już czułam siodło w wyżej wymienionej... No chyba, że to siodło Ogierowe stwardniało od nieużywania?? hm....

          po drugie - po dwóch sezonów jeżdżenia w spodniach z szelkami stwierdzam wyższość tychże nad krótkimi , bo miałam wrażenie że mi po pleckach ciągnie i zmuszona byłam przeprosić się z pasem nerkowym..hmm...hm...hm...

          po trzecie - jazda wiosną ma jedną , niebywałą zaletę : mianowicie ...MAŁOMUCH!! Po powrocie uśmiałam się, że nikt mi w te dwie sety nie uwierzy, bo na kasku mam przylepione TRZY, dosłownie TRZY musze trupy i nic więcej :D:D:D

          po czwarte wreszcie.... zakwasy mam.....co za wstyd.... zakwasy... no tego to się po sobie nie spodziewałam....Z formy wyszłam czy jak???

          Tym niemniej było super :D Polecam :D I w ogóle pozdrawiam Was z urlopu :P:P
          • gosiasv Re: Sezon A.D. 2009 rozpoczęty 06.04.09, 18:57
            ja swój sezonik też uważam za rozpoczęty:))))))
            nowy akumulator, opłacone OC i w drogę do Lublina na MOTOSERCE
            imprezka debesciarska chociaż spóżniłam się na paradę, ale co tam .
            Mały lansik po mieście,nowy serwis HD -tam gril z przyjaciółmi i
            spowrotem na Plac Litewski, przymiarka do Valkyrie Rune, koncerty,
            o 22 wyjazd do domu i.... cholerne zimno, wszystko co miałam
            nałożyłam na siebie , aż cieżko mi było wgramolić się na motocykl,
            ale warto było :))))
            • dorotii3 Re: Sezon A.D. 2009 rozpoczęty 06.04.09, 22:03
              Wczoraj rozpoczęłam sezon na fazerze (150 km nakręcone). Nie dość, że siedzę wysokooo to zapier, jedzie jak wariat...Artur przede mną na maruderze (V-Stroma sprzedał ze 3 tygodnie temu), a ja z nim fazerem, goniłam go:D

              W Kołobrzegu przy wyjeździe z portu na brukowej uliczce, na skręconej kierownicy hamując przy prawie żadnej prędkości zaliczyłam glebę. Na szczęście crash pady uratowały moto przed połamaniem plastików. Ja się wyturlałam spod sprzęta, nawet usłyszałam jak kask uderzył o bruk. Postawiliśmy moto, sprawdziliśmy, odpaliłam i pojechałam dalej.

              Dziewczyny, crash pady albo gmole to podstawa, bo jak walnęło te 200 parę kg na ten bruk to taki huk poszedł, że... Mam nadzieję, że na ten sezon już limit "atrakcji" dla mnie się wyczerpał

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka