dav_saturn
15.06.09, 19:59
Niestety amor tak strzałe posłał, że trafiło na nią. Na jej oczy, jej głos, tą
uśmiechniętą twarz kobietki,która niezrażona żadnymi hamulcami, tak
bezpruderyjnie handluje swoim ciałem. Nie ma w tym sensu, nie ma logiki, jest
ból, że ona tam teraz i ktoś inny na niej.
Wiem, że bez sensu, bez ładu, ale tak chciało by się być przy niej i widzieć
jak sączy kolejnego drinka, jak blask oczów pewnej swego kotki prześwituje na
wylot nieśmiałość naiwnego gościa. Tyle lat na karku, a tutaj taki odlot i w
takim kierunku? Dlaczego, kawaler nie wzdycha do sąsiadki, koleżanki z pracy,
tylko do panny, z którą płacąc ze seks, obok gotówki zapłacił sercem?