Moralnosc pana Dupek.

03.02.02, 18:56
"- "Dupska" spadła, bo zdaniem dyrektora sztuka tak prowadzona prowokuje
młodych do seksu przedmałżeńskiego.
    • kario Re: Moralnosc pana Dupek. 03.02.02, 19:14
      Dulskiej moralnosci to mam dość. Do sexu zachęca co innego.
      • szmarta Re: Moralnosc pana Dupek. 03.02.02, 19:21
        Horror. Trzeba uciekać z miasta, w którym lektura szkolna zachęca do seksu.


        • kario Re: Moralnosc pana Dupek. 03.02.02, 19:25
          Po takiej reklamie to "Dupską" wszyscy uczniowie przeczytają. Z zapartym tchem
          i wypiekami na policzkach będą się wczytywać w którym to miejscu o tym seksie...

          • szmarta Re: Moralnosc pana Dupek. 03.02.02, 19:32
            Niezbyt miła perspektywa , jeżeli tak się stanie . Kilkuset nowych bezrobotnych
            w regionie , nie mówiąc już o niedogodnościach dla pacjentów.Myślę ,że jednak
            do tego nie dojdzie.


            • kario Re: Moralnosc pana Dupek. 03.02.02, 19:41
              Dług powstał już za czasów pana i pani dyrektor, którzy podarowali bogate
              kontrakty. Obecny zespół 6 dyrektorów tylko pogłębił dług a teraz ten sam
              zespół plus radni mają opracować plan wyjścia z kryzysu. To chyba totalna
              bzdura.


              • kario Re: Moralnosc pana Dupek. 03.02.02, 19:47
                Nie jest prawda ,ze za dlug odpowiedzialne sa wylacznie kontrakty . Jak bym
                slyszal demagogiczna wypowiedz dzialacza zwiazkowego z frakcji , ktora nam ten
                burdel reformatorski stworzyla. A , zapomnial bym , trzeba jeszcze pare
                ladnych lat nauki , doswiadczenia. No i oczywisci nie mozna byc prezesem.

                Najlepszego
                • fotog Re: Moralnosc pana Dupek. 03.02.02, 21:06
                  Prosze tylko o kulture, bo cala Polska czyta.

                  W dużym mieście tłum ludzi na ulicy przygląda się popisom ulicznego
                  linoskoczka, który bez żadnego zabezpieczenia idzie po linie rozpiętej pomiędzy
                  dachami dwóch czteropiętrowych kamienic. Jako się rzekło, nie ma ani
                  zabezpieczającej siatki, ani asekuracyjnej linki, ani nawet długiej tyki
                  balansowej i,co więcej, by było jeszcze trudniej - idąc, gra na skrzypcach
                  skoczną melodię. Na ulicy milczący tłum z zapartym tchem trwa w napięciu i
                  takiej ciszy, że słychać jak stojący w tłumie Rosenkranc mówi do znajdującego
                  się obok Zylbersztajna:
                  - Tia, Paganini to on nie jest...




Inne wątki na temat:
Pełna wersja