Marki oczyma nowego i kilka pytań,

14.10.10, 13:04
Witam,
W markach mieszkam od 2 miesięcy, wcześniej mieszkałem 7 lat w Ząbkach
więc mam jako takie porównanie jeśli chodzi o infrastrukturę miast.
W tym czasie do Marek wybrałem się zaledwie kilka razy bo jest tu ciekawy
salon motocyklowy, poza tym nie zauważyłem nic ciekawego.
Swoją strukturą miasto przypomina Małkinię, miejscowość rozciągnięta
na sporym odcinku wzdłuż trasy głównej. Choć tam ulica i chodniki
sprawiają lepsze wrażenie, może dlatego ,że nie rozjeżdża jej tysiące tirów na dobę
jak tutaj. Tylko pytanie - walczycie o obwodnicę a czy ktoś pokusił się nad obliczeniem
ile to miasto przez to straci? Czy poupadają stacje benzynowe, firmy świadczące usługi itd.?
Następne pytanie jakie mam to gdzie jest centrum miasta i czy takowe w ogóle istnieje?
Miasto sprawia wrażenie jakby czas się tu zatrzymał 20 lat temu, szczególnie gdy patrzy się na budynek poczty choć nie tylko. Ale być może dzięki temu przynajmniej na ulicy na której zamieszkałem ludzie spotykają się i rozmawiają ze sobą. Fajnie jest czasem
razem ponarzekać (a jest na co). Pojeździłem trochę po Markach i doznałem szoku.
W niektórych bocznych uliczkach nie ma w ogóle drogi tylko coś co wygląda jak powierzchnia Marsa. Nie da się tam przejechać niską osobówką. Dziwne to jest bo domy, które się tam znajdują nie wyglądają na nowe. Współczuję ludziom którym przyszło tam mieszkać. Stąd kolejne pytanie na jakiej ulicy mieszka burmistrz Marek?. Chętnie zwiedzę okolicę jego zamieszkania żeby mieć porównanie.
Mój kolega , który tu mieszkał od urodzenia i przeniósł się do Warszawy kilka lat temu
powiedział ,że kiedyś Marki wyglądały o wiele gorzej i ,że sporo się już zmieniło na lepsze.
I ,że jest nadzieja na przyszłość dla tego miasta o ile będzie się rozwijać a nie zostanie tylko
podwarszawską sypialnią.
Jeśli większość mieszkańców jest taka jak ludzie w mojej okolicy to nie będzie źle.
Myślałem ,że jako nowi spotkamy się z wrogością rodowitych mieszkańców a tu odwrotnie.
Jeden sąsiad powiedział ,że siła napędowa tego miasta leży w rękach nowych bo nowym jeszcze się chce coś działać i nie boją się ,że podpadną władzy. Ile w tym prawdy nie wiem.
Szkoda tylko ,że nie ma tu prywatnych inwestycji związanych z kulturą i rozrywką bo miasto samo sobie z tym nie poradzi na pewno. Przydało by się coś takiego jak kino, sala sportowa z prawdziwego zdarzenia, basen itd. No i jakiś fajny deptak otoczony sklepikami kafejkami itd.
Takie miejsca istnieją w miasteczkach dziesięć razy mniejszych niż Marki więc czemu nie tu?





    • antybezradny Re: Marki oczyma nowego i kilka pytań, 14.10.10, 14:49
      Czemu nie tu? Bp tu władzy się nic nie chce. Odprawią kilka mszy, puszczą fajerwerki dwa razy do roku, poczęstują grochówką i wygraną mają w kieszeni. Ale tym razem nie będzie cudów nad urną, więc mogą zacząć się już pakować.
    • mdzalewscy1 niezła prowokacja, wybory tuż tuż i widać chwytają 14.10.10, 19:31
      się wszystkiego. Trzeba mieć IQ poniżej 50, aby nie dostrzec iż cały ten post to wielka ściema wyborcza, cytuję "Stąd kolejne pytanie na jakiej ulicy mieszka burmistrz Ma
      > rek?. Chętnie zwiedzę okolicę jego zamieszkania żeby mieć porównanie. " ciekawy który kandydat za tym stoi ?.
      • edyta824 Re: niezła prowokacja, wybory tuż tuż i widać chw 14.10.10, 19:47
        Ot i właśnie podejście ludzi w Markach! Powiesz coś źle o Burmistrzu i wszystko sprowadza się do wyborów. Człowieku masz oczy?
        Bareja Świętej Pamięci, mógłby tu filmy o PRL kręcić!
        Pozdrowienia dla Lenia JW!!!
      • mario5435 Re: niezła prowokacja, wybory tuż tuż i widać chw 14.10.10, 20:33
        Żaden, i nie będzie stał aż do momentu kiedy się nie rozeznam w sytuacji.
        O waszym burmistrzu nie mam zdania bo go nie znam i nie miałem do czynienia z tym człowiekiem. Czy jest nowobogackim chamem zapatrzonym w swoją dupę czy człowiekiem z
        zasadami też nie mam pojęcia i szczerze to mnie to mało obchodzi. A dlaczego?, ano dlatego
        ,że burmistrz to jest urzędnik państwowy. Jeśli robił jakieś przekręty czy nie dopełnił obowiązków to trzeba się tym zająć a nie pier.... farmazony. Nie wystarczy ,że siedzi na stołku, niedopełnienie obowiązków też jest ważne. Ale jak na razie to tylko słyszę utyskiwania a konkretów zero. To jedno, drugie to polityka i to jest najbardziej przykre.
        Ludzie z zasadami, wiedzą i doświadczeniem i nie mają żadnych szans bo ktoś musi za nimi stać. A jak już stoi to zasady przestają mieć znaczenie.
        Naprawdę przykro mi się zrobiło czytając Pana post ale rozumiem to bo toczycie teraz walkę.
        Oby ta walka przyniosła coś dobrego dla tego miasta, a nie skończyła się tylko walką o stołki.
        To miast mi się podoba dlatego ,że wygląda jak nie zaorane pole i bardzo wiele jest tu do zrobienia. Ale czy starczy sił nawet tym nowym, i czy się nie wpier... w brudną choć przynoszącą zapewne korzyści politykę tego chyba nie wie nikt.
        Mam tylko jedną prośbę nie oceniajmy ludzi po jednym poście.
        • mdzalewscy1 Grafologia – to dziedzina nie tylko rozpoznająca 14.10.10, 22:13
          charakter pisma, ale również język, ukryte nastawienie autora do tematu, osoby i inne rzeczy niewidoczne, jak kłamstwo, rejon pochodzenia, a nawet przebyte choroby

          popatrzmy co mamy w tekście powyżej, autor, który się określił jako neutralnie nastawiony do osoby X i liczymy "nastawienie", cyt "O waszym burmistrzu nie mam zdania bo go nie znam i nie miałem do czynienia z tym człowiekiem".

          mamy
          8 zwrotów negatywnych do X-a: nowobogacki, cham, zapatrzony w dupę, robił jakieś przekręty, 2 x nie dopełnił obowiązków, siedzi na stołku, konkretów zero
          i 1 pozytywny: z zasadami

          I ja żeby nie narzucać swego zdania, proponuję wszystkim, którzy przeczytają teksty "nowego neutralnego mieszkańca" przeanalizować i wyciągnąć w nioski, albo od razu powiązać to ze słowami "wybory", "kontrkandydat" , " nieuczciwa walka"

          Pozdrawiam
          • antybezradny Re: Grafologia – to dziedzina nie tylko ro 14.10.10, 22:49
            Ja z kolei proponuję przeanalizować na tym forum wpisy użytkownika o nicku mdzalewscy1, bo w każdym swoim poście drze szaty w obronie burmistrza niezależnie od tego, czy jest to temat polityczny, czy nie. Czyżby ta osoba startowała w wyborach ze Wspólnoty? A może jest pracownikiem Urzędu Miasta? Pani M. Zalewska była członkiem obwodowej komisji wyborczej podczas ostatnich wyborów. Czy została zgłoszona jako pracownik urzędu, czy przez jeden z komitetów jest informacją niejawną.

            Teorii spiskowych możemy tworzyć na pęczki, tylko co nam to da? Jak pomoże naszemu miastu?
            • mdzalewscy1 dementuję !!! zbierzność nazwisk przypadkowa 15.10.10, 12:36
              nie znam Pani Z., nigdy jej nie widziałem (chyba, że nie wiedziałem, że to ta Pani), nic mnie nie łączy osobiście z Urzędem Miasta i pracującymi tam Urzędnikami, nie startuję w wyborach, ja jestem również dość nowym Markowianinem. Generalnie polityką się nie interesuję, staram się być obiektywny na to co widzę...
          • mario5435 Re: Grafologia – to dziedzina nie tylko ro 15.10.10, 09:29
            Takie doszukiwanie się teorii spiskowych wszędzie gdzie się da powoduje tylko
            to ,że nastawia ludzi negatywnie w stosunku do Pańskiej osoby.
            Przyznaję ,że nie analizowałem swojego tekstu pod takim kontekstem jak Pan.
            A poza tym nie miałem zamiaru nikogo obrażać. Przepraszam wszystkich za użycie wulgaryzmów
            ale pisałem pod wpływem emocji bo wkurzyły mnie te oskarżenia o jakąś tam prowokację.
            Napisałem tylko to co myślę. Jeśli dalej Pan uważa ,że jestem jakimś prowokatorem
            to zapraszam do mojego skromnego lokum na kawę. Wprawdzie mieszkanie nie jest jeszcze
            wykończone w całości ale gruz został już uprzątnięty.
            Dalszą dyskusję na ten temat na forum publicznym uważam za zbędną więc przesyłam
            Panu swój prywatny e-mail, gdyby chciał pan dalej podyskutować na ten temat.

            Wolałbym poznać odpowiedzi na moje pytania:
            -Gdzie jest centrum Marek, albo jaki rejon jest za nie uważany?
            -Czy ktoś wie czy i jakie straty dla miasta przyniesie wybudowanie obwodnicy?
            I czy myślano nad innym rozwiązaniem typu dwie lub trzy główne ulice
            wiodące po obrzeżach miasta? Albo czy są jeszcze jakieś inne możliwości?
            A i tak z ciekawości bo nie mogę się nigdzie doszukać, czy Marki mają
            tzw. miasto bliźniacze?
            • mdzalewscy1 Re: Grafologia – to dziedzina nie tylko ro 15.10.10, 12:45
              " Gdzie jest centrum Marek, albo jaki rejon jest za nie uważany? " - miasto nie musi mieć wyraźnie określonego centrum miasta, taki jest charakter miasta, są setki takich miast, brak starówki i już. Ale to wina bliskiego położenia z Warszawą. Parę dni temu byłem z kolegą na piwku i w pubie cisza, o 21:00 poza nami nikogo nie było, dlaczego ?, wolą jeździć do warszawy ?.
              " -Czy ktoś wie czy i jakie straty dla miasta przyniesie wybudowanie obwodnicy?" - obwodnica to odległy termin, teraz mówi się już o 2015, realnie to pewnie będzie 2020-25, natomiast w ciągu 2-3 lat ruch ma wzrosnąć na Piłsudskiego o jakieś 20% na wskutek rozbudowania Toruńskiej, koszmar dopiero się zaczyna.....

              Pozdrawiam
    • zombi_1 Re: Marki oczyma nowego i kilka pytań, 14.10.10, 19:52
      Takiej sciemy jaką funduje mieszkańcom od 12 lat burmistrz ze swoją switą nie ma chyba w całej Polsce , Panu JW i jego radnym już dziękujemy, czas na zmiany
Pełna wersja