mario5435
14.10.10, 13:04
Witam,
W markach mieszkam od 2 miesięcy, wcześniej mieszkałem 7 lat w Ząbkach
więc mam jako takie porównanie jeśli chodzi o infrastrukturę miast.
W tym czasie do Marek wybrałem się zaledwie kilka razy bo jest tu ciekawy
salon motocyklowy, poza tym nie zauważyłem nic ciekawego.
Swoją strukturą miasto przypomina Małkinię, miejscowość rozciągnięta
na sporym odcinku wzdłuż trasy głównej. Choć tam ulica i chodniki
sprawiają lepsze wrażenie, może dlatego ,że nie rozjeżdża jej tysiące tirów na dobę
jak tutaj. Tylko pytanie - walczycie o obwodnicę a czy ktoś pokusił się nad obliczeniem
ile to miasto przez to straci? Czy poupadają stacje benzynowe, firmy świadczące usługi itd.?
Następne pytanie jakie mam to gdzie jest centrum miasta i czy takowe w ogóle istnieje?
Miasto sprawia wrażenie jakby czas się tu zatrzymał 20 lat temu, szczególnie gdy patrzy się na budynek poczty choć nie tylko. Ale być może dzięki temu przynajmniej na ulicy na której zamieszkałem ludzie spotykają się i rozmawiają ze sobą. Fajnie jest czasem
razem ponarzekać (a jest na co). Pojeździłem trochę po Markach i doznałem szoku.
W niektórych bocznych uliczkach nie ma w ogóle drogi tylko coś co wygląda jak powierzchnia Marsa. Nie da się tam przejechać niską osobówką. Dziwne to jest bo domy, które się tam znajdują nie wyglądają na nowe. Współczuję ludziom którym przyszło tam mieszkać. Stąd kolejne pytanie na jakiej ulicy mieszka burmistrz Marek?. Chętnie zwiedzę okolicę jego zamieszkania żeby mieć porównanie.
Mój kolega , który tu mieszkał od urodzenia i przeniósł się do Warszawy kilka lat temu
powiedział ,że kiedyś Marki wyglądały o wiele gorzej i ,że sporo się już zmieniło na lepsze.
I ,że jest nadzieja na przyszłość dla tego miasta o ile będzie się rozwijać a nie zostanie tylko
podwarszawską sypialnią.
Jeśli większość mieszkańców jest taka jak ludzie w mojej okolicy to nie będzie źle.
Myślałem ,że jako nowi spotkamy się z wrogością rodowitych mieszkańców a tu odwrotnie.
Jeden sąsiad powiedział ,że siła napędowa tego miasta leży w rękach nowych bo nowym jeszcze się chce coś działać i nie boją się ,że podpadną władzy. Ile w tym prawdy nie wiem.
Szkoda tylko ,że nie ma tu prywatnych inwestycji związanych z kulturą i rozrywką bo miasto samo sobie z tym nie poradzi na pewno. Przydało by się coś takiego jak kino, sala sportowa z prawdziwego zdarzenia, basen itd. No i jakiś fajny deptak otoczony sklepikami kafejkami itd.
Takie miejsca istnieją w miasteczkach dziesięć razy mniejszych niż Marki więc czemu nie tu?