a tata Marcina powiedział...

03.12.10, 22:15
A TATA MARCINA POWIEDZIAŁ!

Pamiętacie ten program? Ja często słyszę: a znajomy z Kobyłki powiedział: u mnie jest dużo lepiej i ciągle się coś dzieje! To samo w Ząbkach, Radzyminie etc.

Też mam znajomych z różnych części kraju. Rozmawiając z przedstawicielem mediów o Małej Mili okazało się, że jest z Kobyłki ? co usłyszałem? ?Wy to macie fajnego Burmistrza, cały czas się coś dzieje?. O co chodzi? Ktoś chwali Janusza Werczyńskiego? Okazuje się, że tak ? osoba z Kobyłki, uważa że Janusz to jest gość!

Mam też kolegę z Kobyłki! Grał w 2-óch TPM CUP?ach i co mówi ? że u nas przynajmniej są takie turnieje. Też wtedy tego nie rozumiałem. W ogóle przy organizacji turnieju i późniejszych wyjazdach ze swoją drużyną na turnieje do okolicznych miast, trochę posłuchałem, pooglądałem.

Jakie wnioski ? turnieje, biegi, koncerty są tak samo w innych miastach jak w Markach. I tak samo Burmistrzowie raz dokładają z kasy miejskiej do tego, raz nie dokładają.

Nie wiem czy to jest nasza narodowa tendencja czy coś innego. Sam czasem myślę, że w Kobyłce to jest liga, turnieje dwa razy w roku, Dni Kobyłki itp. Itd. Tylko po zastanowieniu primo -nawet nie chciałbym, żeby bezpośrednio urząd zajmował się więcej niż kilkoma takimi imprezami, secundo ? właśnie we wspomnianej Kobyłce tak jest ? pojawia się inicjatywa to urząd wspiera ją finansowo (często nie tak hojnie jak w Markach). Wydaje mi się, że społeczeństwo w Kobyłce jest bardziej zwarte, wykształciło się kilka grup społecznych, które organizują takie działania. U nas z takich ?sił społecznych? doliczyłem się 2-óch ( TPM i MSG), a w ostatnim czasie, chyba należy za taką uznać Marki 2020 (ale pozwólcie, że opinie o niej ukształtuje sobie po dłuższej obserwacji ? na razie mam kilka małych znaków zapytania, ale myślę, że ich rozwiązanie to kwestia czasu)

To o imprezach.

Generalnie słucham też, że Marki są znacznie lepiej postrzegane przez sąsiadów jako miasto, niż nam się to wydaję z lektury chociażby forum internetowego. A mi się wydaję też, że wcale nie jesteśmy gorszym, ani lepszym miejscem do życia. Tu zacytuje Kazika:

Greenpoint, Greenpoint jest wielki na wieki
Największa atrakcja światowej turystyki

Turyści tu spędzają przeciętnie osiem lat
Mimo, że jeszcze gdzieś indziej jest piękny świat

Mahsbet na Queensie albo cuda na Jackowie
Też jest cudownie i tego mi nie powiesz

Ale ona jednak na to miejsce trafiła
I tutaj chyba będzie żyła
Pełna wersja