Pytanie do rowerzystów,

20.04.11, 08:56
Jadąc Piłsudskiego w stronę Radzymińskiej mamy zakaz poruszania się po ulicy rowerem.
Nie jest to najbezpieczniejsze miejsce bo wielu kierowców jadących lewym pasem w stronę
Radzymińskiej w ostatniej chwili przypomina sobie ,że właśnie mieli zjechać na Toruńską.
Pomyślałem ,że da się przejechać w tamtym kierunku lokalną ulicą która przebiega po lewej stronie, ale niestety. Jadąc tą uliczką docieramy na plac budowy.
(Ciekawe jak sobie radzą osoby ,które muszą tamtędy dostać się na przystanek.)
Jak więc mam przejechać od Piłsudskiego do Obi na Radzymińskiej?
Czy ryzykować jazdę pod zakaz, czy nadrobić nie wiadomo ile km.?
Może ktoś wie jak najprościej przejechać w tamtym kierunku.




    • embeo Re: Pytanie do rowerzystów, 20.04.11, 10:40
      To miejsce jest faktycznie niebezpieczne dla rowerzystów, z powodów które opisałeś. Ja ten zakaz jednak ignorowałem (na zasadzie obywatelskiego nieposłuszeństwa i świadomy ryzyka), bo irytowało mnie, że tak łatwo można zakazywać nie dając w zamian żadnej alternatywy. Obecnie tam nie jeżdżę, ale pewnie najkrócej było jechać boczną ulicą i przechodzić tak jak piesi na przystanek. Jeśli teraz to niemożliwe (budowa), to musisz nadrobić i pojechać jakoś tak: link
      • mario5435 Re: Pytanie do rowerzystów, 20.04.11, 21:58
        Dzięki za podpowiedź, no niestety makabra bo trzeba sporo nadłożyć.
        Szpitalną pojechałem do końca bo nigdzie nie było wcześniej asfaltu
        tylko lokalne uliczki pełne dołów, psów i dorosłych z dziećmi przed
        sobą na skuterach.
        No i to bardzo przykre jechać prostopadle do kierunku celu podróży.
        Wniosek jest jeden, z Marek do Warszawy tylko przez Ząbki.
        Ręce opadają, :((
        Wracając do Marek wzdłuż Piłsudskiego równoległą ulicą też nie jest kolorowo.
        Cwańsi od reszty stojących w korku kierowcy pędzą tą uliczką na złamanie karku.
        Da się jechać tylko chodnikiem. Też jeżdżę "pudełkiem" ale niektórym chyba już całkiem
        odbija.
        Wniosek jest tylko jeden, Marki dla rowerzystów są odcięte od Warszawy.
        Dalej już nie chce mi się pisać bo pozostają tylko niecenzuralne słowa....

        • jacian Re: Pytanie do rowerzystów, 21.04.11, 10:01
          Mnie uderza podobieństwo znaku zakazu poruszania się dla rowerzystów ze znakiem całkowitego zakazu ruch ;).
          Jeździłem przez ząbki ale tam niewiele jest bezpieczniej a znacznie dłuższa droga.
          Już nie jeżdżę rowerem.
          • embeo Re: Pytanie do rowerzystów, 21.04.11, 11:55
            Przyglądałem się dziś temu miejscu pod wiaduktem i tam spokojnie jadąc do Warszawy można by się było przedostać. Może tu i ówdzie poprowadzić kawałek rower, ale ogólnie nie powinno być problemu.
    • mizi_mizi Re: Pytanie do rowerzystów, 21.04.11, 12:17
      ostatnio tamtędy jechałam. Jadąc w stronę Wwy, najpierw jedziesz uliczką z lewej strony, aż do świateł na szpitalnej. Potem przejeżdżasz na drugą stronę i jedziesz żwirówką do samego zjazdu na Toruńską. Tam proponuję przeprowadzić rower przez ulicę i już dalej po wiaduktem jest ładny chodnik przy M1. W czym problem? że nie wszędzie jest asfalt?
      • mario5435 Re: Pytanie do rowerzystów, 21.04.11, 13:43
        mizi_mizi napisała:

        > ostatnio tamtędy jechałam. Jadąc w stronę Wwy, najpierw jedziesz uliczką z lewe
        > j strony, aż do świateł na szpitalnej. Potem przejeżdżasz na drugą stronę i jed
        > ziesz żwirówką do samego zjazdu na Toruńską. Tam proponuję przeprowadzić rower
        > przez ulicę i już dalej po wiaduktem jest ładny chodnik przy M1. W czym problem
        > ? że nie wszędzie jest asfalt?


        To ,że nie wszędzie jest asfalt nie ma dla mnie znaczenia.
        Twój sposób przejazdu jest chyba najbardziej optymalny
        bo po lewej stronie trwa budowa.
        Dzisiaj to sprawdzę bo takiego wariantu nie brałem pod uwagę.

        Fajnie by było gdyby była droga dla rowerów z Marek do Macdonalda
        na Radzymińskiej, i drogi rowerowe wzdłuż Toruńskiej...
        no cóż pomarzyć można.
        pozdrowienia dla cyklistów

Pełna wersja