student_uw_s
10.07.11, 10:02
Mareccy radni PO, którzy przy każdej okazji powtarzają, że to Marki są najważniejsze, od samego początku i z niezwykłą aktywnością sabotują i krytykują akcję Marki w pierwszej strefie.
I nie miejmy złudzeń, czynią to tylko i wyłącznie z politycznych pobudek. Mareckim strukturom PO bardzo zależy na tym aby przypadkiem oszołomom z PiS-u coś się nie udało.
Całą akcję ‘MWS’ ogłosili populistyczną manipulacją, hipokryzją i awanturą mającą kosztować budżet miasta 6 mln złotych.
Radny P. wylicza ile boisk można za to zbudować, szkół, mostów tuneli oraz huśtawek. Radny W. który jak twierdzi nie jest politykiem, zaraz po zrobieniu sobie wspólnego zdjęcia z Donaldem T. ironizuje, że równie dobrze można wybudować w Markach stację metra.
Dlaczego radni wprowadzają w błąd opinię publiczną?
Bo oto ZTM informuje, że nie żadne 6 mln tylko wzrost o około 750 000 rocznie w stosunku do tego co dzisiaj miasto płaci. Po tej niewygodnej informacji radny P. nie daje za wygraną i po raz kolejny przedstawia nierzetelne informacje o wzroście nie o 300% lecz o 136%. Podobno tak czasem bywa, że kłamstwo powtarzane dostatecznie często i głośno po pewnym czasie się legitymizuje. No, ale chyba nie w przypadku czystej matematyki.
No to jeszcze raz- dzisiaj komunikacja kosztuje miasto trochę ponad dwie bańki. Po wprowadzeniu Marek do pierwszej strefy (jeżeli w toku negocjacji Werczyniak nic nie utarguje) budżet zapłaci poniżej trzech milionów. Więc gdzie tu wzrost o ponad 100 %. I nie wierze że radny po raz kolejny nie potrafi liczyć.
Po prostu z uporem wartym lepszej sprawy chce storpedować ten pomysł. Dla PO może Marki są najważniejsze, ale chyba mieszkańcy korzystający z komunikacji miejskiej, nie mieszczą się w tej definicji.
Jak widać na załączonym obrazku polityka miłości pewnej partii ma swoje granice.
Ciekawe czy mareccy radni PO posuną się dalej i użyją swoich znajomości we władzach Warszawy by przypadkiem Marki nie zostały wprowadzone do I strefy. Przecież to oni mają monopol na prawdę i dobre uczynki.