moje wrażenia po spec-sesji

10.08.11, 14:23
1. nie widziałem całej
2. pan przewodniczący, prowadził sprawnie. starał się "osłaniać" urzędników miejskich przed "agresją" i naporem mieszkańców, chociaż w przypadku "blondynki z trzech ulic" oraz "pana Bogdana" się to nie udało w pełni.
3. pan przewodniczący, "zręcznie" przerwał pani Marii P-P, która chciała omówić sprawę obchodów rocznicy 1 sierpnia. zrobił to niegrzecznie.
4. pan przewodniczący pozwolił sobie na żarcik, gdy mówiono o kupnie "czegoś tam na okna", że "to nie jest drogie, ze 40 złotych, tak jak wieniec".
5. pan przewodniczący był rozluźniony i spokojny w czasie całych obrad.
6. pan Werelich, był spięty i zdenerwowany w czasie całych obrad, a szczególnie pod koniec, gdy odpowiadał pani Marii, że "sobie nie wyobraża, żeby musiał dawać swoje teksty na bloga do oceny pani Marii."
7. nie jestem pewien, co rada w końcu uchwaliła w sprawie "deszczowej".
bo tak, byli mieszkańcy, burmistrz i inni się gęsto tłumaczyli, ale jakoś mi umknęło na czym stanęło. jedyne co było dla mnie oczywiste, to to, że pan przewodniczący "notował nazwiska i ulicę, i obiecał, że się zajmie". może rada opublikuje jakiś protokół ze spec-spotkania, to się zobaczy.
8. miałem też wrażenie, że pan Werelich zgłosił wniosek do rew-komu o kontrolę zwolnień podatkowych, jako zasłonę dymną, żeby "przykryć" "pamiętanie" i "wiązanki".
9. miałem też wrażenie, że wice-przewodnicząca "gra" razem z przeciwnikami burmistrza, a przecież, ona chyba została wybrana z właśnie z "drużyny Werczyniaka". czyżby to jest rewanż za jakąś "przysługę ze strony przeciwników burmistrza? hm, czy to może być sprawa nadania imienia mokowi? aż nie chce mi się wierzyć.
10. wielkie brawa dla pani Marii, która miała odwagę samotnie bronić honoru rady w sprawach obchodu rocznicy 1 sierpnia. tylko pani Elżbieta nieśmiało potakiwała, reszta w zasadzie była przeciw poruszaniu tej sprawy.
11. po obserwacji zachowania pana przewodniczącego nie mam najmniejszych wątpliwości, że dla niego sprawa "wieńca" nie jest ujmą, w żadnym znaczeniu tego słowa. nie mam złudzeń, co do jego postawy.
    • darek721 Re: moje wrażenia po spec-sesji 10.08.11, 14:36
      w sprawie wiązanki za 40 złotych to po wyjaśnieniach "spontaniczności inicjatywy" odnoszę wrażenie ,że pewne osoby "dały twarzy" w "oczywiście przypadowej" ustwce oczywiście przypadkowej gdyby nie to, że pojechały składać wieniec nie mając go ze sobą. Dlaczego?
      • radwis Re: moje wrażenia po spec-sesji 10.08.11, 14:47
        > że pojechały składać wieniec nie mając go ze sobą. Dlaczego?
        to jest właśnie przykład poprawnego i logicznego myślenia. gratuluję.

        przedstawiłem, już swój pogląd na ten temat - dlatego, że chodziło o zamieszczenie zdjęć na blogach radnych oraz w serwisie marki.pl, tak, żeby pokazać, że "pamiętamy".
        jest to wytłumaczenie proste jak cep i takie "burackie", ale innego nie widzę, a pan przewodniczący nie był w stanie, nawet nie przekonać, ale przedstawić swojego wytłumaczenia.
        stąd wnioskuję, że pewnie mam rację. (nie cierpię tego)
Pełna wersja