Polska dla Polaków?

14.09.11, 08:38
Polska dla Polaków?

W ostatnich miesiącach w mediach oraz ostatnio w polityce pojawiają się oskarżenia, że Polak i Polska to kraj w którym prześladuje się ludzi o innym kolorze skóry, wyznaniu, narodowości a nawet poglądach. Izrael ustami swego ambasadora w Polsce oskarża polaków o antysemityzm przez pryzmat zbezczeszczenia pomnika w Jedwabnym, synagogi w Orli. Litwini czepiają się i żądają wyjaśnień w sprawie dewastacji dwujęzycznych tablic w Puńsku i okolicy. Polscy Tatarzy z Podlasia czują się zastraszani bo ktoś podpalił meczet w Białymstoku. A na koniec pewne środowiska żądają by Nergal był cenzurowany, by został wyrzucony z TV bo odbiega od wizerunku przeciętnego Polaka. Dlatego też pytam, czy w tym kraju nie ma już miejsca dla ludzi o innym kolorze skóry, wyznaniu, myśli. Czy Polak musi być postrzegany jako konserwatywny katolik który będzie w każdym obcym widział tylko ludzi których należy śledzić, spychać do intelektualnego getta. czy polska ma być tylko dla polaków o białej skórze, rzymskokatolickim wyznaniu, myślących jak o. Rydzyk, gdzie nie ma miejsca dla innych wyznać, myśli. Bo jeśli takim postawom przyklaśniemy to w niedługiej przyszłości na naszych ulicach pojawią się młodzi ludzie z wygolonymi głowami z krzyżami na szyi którzy za pomocą kijów będą przekonywać innych do jedynie słusznych racji i jedynie słusznej religii. A to już prosta droga do nacjonalizmu politycznego i wyznaniowego. Taka wizja kraju wcale mi nie odpowiada. Chcemy jeździć po świecie, chcemy być traktowani w sposób cywilizowany, nie chcemy by wytykano nas palcami. Chcemy być traktowani jak pełnoprawni obywatele świata. Tylko jeśli my sami nic od siebie nie damy to czy inni dadzą coś od siebie? Czy jeśli będziemy atakować innych, to inni będą nas witać jak normalnych ludzi, czy będą postrzegać jak których należy sięgać bo niosą ze sobą miecze inkwizycji i będą próbować narzucać innym swoje poglądy a jeśli nie zdołają ich narzucić to będą się izolować i stwarzać problemy. Pamiętajmy o tym, że od wieków Polska była oazą tolerancji i otwartości na innych ludzi, ich inność. Chciałbym by nadal tak było, że polak to człowiek otwarty na innych ludzi, na ich inność.
    • p33m3k Re: Polska dla Polaków? 14.09.11, 10:10
      Ciężki temat, chyba za ciężki na "forum" żeby go nie spłycić. Domniemując intencje i obawy Twojego wpisu może uspokoję ... za 20 - (50 lat najdalej) w Polsce będzie znacznie bardziej kolorowo niż niejeden Wszechpolak w swych najczarniejszych snach-horrorach może sobie wyobrazić. Ani Rydze, ani Nergale tego nie ukształtują tylko demografia. "Dziś" jest "żółto" na bazarach i ulicznych azjatyckich fast-food'ach a "jutro" w tym miejscu albo obok powstaną fajne restauracje - bo to bardzo pracowici ludzie są, ich dzieci zaczną się kształcić i integrować. Polacy przed 1939 byli w swej strukturze społecznej bogatą mieszanką wielu mniejszości, którzy byli Polakami bo tak się czuli, a wielokulturowość jest kluczem do zrozumienia pochodzenia naszej kuchni, zwyczajów, sztuki, muzyki ... wszystkiego co się zowie kultura polska. Polska jako kraj miała praktycznie żaden wpływ kolonialny więc rasizm jest pojęciem obcym i zapożyczonym - jeśli już to byliśmy zwykle "murzynem" Europy :-) zatem dobrze rozumiemy jak to jest. To, że z czasem będzie bardziej "brązowo" i "czarno" wynika z globalnych trendów demograficznych i dotyczy całej Europy i Świata Zachodu.
      Kultura Zachodu przedkłada bogactwo i teraźniejszy konsumpcjonizm a Trzeci Świat nie wie co to jest bogactwo i mnoży się na potęgę, a bida aż piszczy i wcale im w tym nie przeszkadza.
    • nomad997 Re: Polska dla Polaków? 14.09.11, 12:03
      Kościół rzymsko-katolicki ma obecnie jeden podstawowy problem: nie potrafi zatrzymać odpływu wiernych. Odpływ wiernych chodzących regularnie do kościoła jest na tyle duży, że widoczny dla każdego, nawet w Markach. Szukając jakiegoś wyjścia kościół rzymsko-katolicki bardzo radykalizuje swoje poglądy i działania. Powszechnie wiadomo że wszystkie formy radykalizmu może i koncentrują pewne grupy utożsamiających się z daną ideą, ale na dłuższą metę prowadzą do kolejnych podziałów i konfliktów społecznych. A w przypadku kościoła rzymsko-katolickiego jest dodatkowo problem "zamiatania pod dywan" wszystkich patologii wewnątrz środowiska samych księży. Nie da się głosić szczytnych idei pouczając innych przy jednoczesnym spadającym autorytecie.
    • k-skorpion Re: Polska dla Polaków? 14.09.11, 12:08
      gekon-3 napisał:
      Pamiętajmy o tym, że od wieków Polska była oazą tolerancji i otwartości na innych
      > ludzi, ich inność. Chciałbym by nadal tak było, że polak to człowiek otwarty n
      > a innych ludzi, na ich inność.

      O jakiej inności mówisz. Uważasz się za tolerancyjnego. A czy wybrałbyś np. na Burmistrza naszego miasta człowieka, który z jednej strony okazuje się:
      błyskotliwym biznesmenem - a z drugiej nałogowym alkoholikiem
      świetnym negocjatorem - ale gejem
      daje gwarancje wprowadzenia nas do czołówki gmin - ale nie zawaha się przed korupcją
      ma sukcesy gospodarcze - ale jest murzynem i modli się w meczecie
      itd.itd.
      czy zagłosowałbyś na takiego kandydata? Jeżeli tak to znaczy, że jesteś super tolerancyjny. Albo super przebiegły. O jakiej tolerancji mówimy. Gdzie jest jej granica?

      Polska jest teraz jak kiedyś Holandia. Otwarta na świat. Kto zechce ten przyjeżdża. A później, co? Zajmujemy się jakimiś ludźmi z innego kraju, bo jakiś dziennikarz rozdmuchał temat chorej matki i jej 5 dzieci, a nie widzimy naszej biedy i patologii. A kto ma się zająć np. matką naszych kilkunastu dzieci, która na swej drodze nie spotkała dziennikarza. Takich matek w Polsce jest multum. Samotne zdane tylko na siebie. Albo zajmowanie się bezdomnymi psami i kotami, a nasi bezdomni ludzie śpią w kanałach i jedzą odpadki ze śmietnika. Był u nas taki Radny, który strasznie ubolewał nad pieskami. Ale nie słyszałem żeby ubolewał nad biednymi dziećmi. Może sam ich nie miał, a miał psa. Zawsze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

      Nagonka koscioła na Nargala nie bierze się z dobroci i dbałości o innych. Bierze się z przekory. Zgodnie z zasadą nie będzie nam katolikom przyświecał jakiś demon zła. A kto powiedział, że on jest demon. Rydzyk? Nie wiem, który z nich większy demon. I co - to znaczy, że ja jestem tolerancyjny, bo dopuszczam przed swoje oblicze Nargala, który drze Biblię? Nie! To znaczy, że ja uznałem, że jego czyn jest mi obojętny i nie groźny dla mnie i moich już teraz wnuków. To rodzice wychowują dzieci, a nie Nargal. Wiadomo, że jakiś tam wpływ mają idole. O ile są idolami. Nie sadzę żeby Nargal miał aż tylu zwolenników w Polsce. Już prędzej za granicą. I gdzie tu tolerancja kościoła.

      A z drugiej strony tolerancja czasami kończy się tak jak w przytoczonej przeze mnie Holandii, w której byłem kilka razy i mam rodzinę. Większość Holendrów już teraz po latach żałuje swojej tolerancji. Gdyby mogli wyrzekliby się jej na zawsze. Mają dość tych tabunów bezrobotnych Murzynów, Turków, ludzi pochodzenia Bałkańskiego i innych nacji. Mają dość rzeszy gejów i innych odmieńców. Mają dość chorych na AIDS narkomanów. Ale dość mają normalni ludzie. Politykom i rządzącym nie wypada, więc robią dalej swoje. Są tolerancyjni.

      Polska jest krajem póki, co mało tolerancyjnym, tylko czy nam jest potrzebna aż taka tolerancja czy możemy coś z tego wybrać? Jak możemy to ja nie chcę być w pełni tolerancyjny. Chce mieć prawo do własnego zdania, ale nie koniecznie do takiego jak ma kościół. I nie koniecznie do takiego jak ma rząd i politycy. Do mojego zdania chcę mieć prawo. Może Kali miał rację? Może jego filozofia miała swoja mądrość.

      • nomad997 Re: Polska dla Polaków? 14.09.11, 18:42
        Przypominam o jednym:
        Jeszcze nie tak dawno kościół katolicki tworzył zbiory dział zakazanych. Wszystko co nie mieściło się w ówczesnych "normach" było zakazane. m.in publikacje podważające to że ziemia jest płaska. Teraz jak widać tradycja się odradza, i hierarchowie kościelni chcą decydować kto może występować publicznie, a kto nie.
        Ja się tylko obawiam jednego - swego czasu w czasach średniowiecza ówcześni księża specjalizowali się w tropieniu opętanych osób, w tym szczególnie czarownic. Jak uznano że jakaś kobieta była opętana przez diabła to trafiała żywcem na stos i nie było zlituj - a wszystko działo się w majestacie wiary. Czy zatem nie wrócą pomysły eliminowania ze społeczeństwa tych "opętanych"?
    • msp1 Re: Polska dla Polaków? 15.09.11, 10:35
      Zapatrzyliśmy się na ten Zachód, niebezpiecznie się zapatrzyliśmy. Tamte kraje mają zobowiązania wobec tych, z których bogactw i pracy budowali swój dobrobyt. Nie wypadało im nie wpuścić ich do kraju tak wiele im zawdzięczającego. Niech się teraz męczą, nie ma darmowych lanczy. Co innego podróżowanie, a co innego imigracja. My, którzy nic nie skorzystaliśmy z eksploatacji innych narodów o odmiennych kulturach, nie mamy żadnych zobowiązań i nie widzę powodów, żebyśmy ochoczo zaludniali nasz kraj ludźmi, tak od nas różnych kulturowo. W ostatnich czasach mamy sporo odstręczających przykładów popularyzowanej do niedawna polityki multi-kulti, z której jej twórcy próbują się wycofać. Stan nasycenia społeczeństwa o jednolitej kulturze z przybyszami kulturowo odmiennymi, próbowali wykorzystać postępowcy lewackiego rodowodu. Zaczęto lansować model społeczeństwa wielokulturowego, ponieważ stało się ono łatwe do manipulacji, podatne na demagogię. Zaowocowało to wzrostem przestępczości, upadkiem dobrych obyczajów i innych zachowań aspołecznych. Obciążyło znacznie budżety państw, ponieważ ci przybysze nie bardzo rozumieli konieczność zajęcia się pracą zarobkową. Tubylcy zaczęli być grupą dyskryminowaną we własnym kraju. Musieli z większą ostrożnością kultywować swoje zwyczaje i tradycje, żeby nie drażnić przybyszów. Polska tolerancja, z jakiej słusznie możemy być dumni, nie polegała na tworzeniu przywilejów dla obywateli o innych kulturach., nie byli ciężarem dla rdzennych Polaków. Ich inność była tolerowana, oni tolerowali naszą inność. My czerpaliśmy z ich kultury to, co nam odpowiadało, oni tak samo z naszej.
      Trudno mówić o takich pojęciach: jak tolerancja, akceptacja, dzięki postępowi zmieniły one swoje pierwotne znaczenie, a to co obecnie one znaczą, powinno znaleźć się w słowniku nowomowy. Konieczne wydaje się opracowanie takiego słownika, który byłby aneksem do słownika języka polskiego, żeby łatwiej nam było się porozumiewać i zrozumieć słowa płynące z ust "autorytetów".
      • jacian Re: Polska dla Polaków? 18.09.11, 00:12
        Chcecie być tolerancyjni, to zacznijcie tolerować inne poglądy nie tylko te wskazywane przez tzw. polityków. Czy muszę lubić gejów, kolorowych i inne hultajstwo? Dlaczego w mediach jest szlaban na rzeź wołyńską? Mało polityczne? Ukraińcy Banderze pomniki stawiają, u nas w tym czasie cisza.
        Nasi "dobrzy włodarze" robią z Polski k... co przed każdym kolana rozstawia.
        • p33m3k Re: Polska dla Polaków? 18.09.11, 10:00
          Chcecie być tolerancyjni, to zacznijcie tolerować inne poglądy nie tylko te wskazywane przez tzw. polityków.
          Przeczytałem wszystkie posty i mie wiem... do czgo "pijesz" - walnąłeś jak łysy grzywką o parapet.
          Czy muszę lubić gejów, kolorowych i inne hultajstwo?
          Oczywiście, że nie musisz - ja też toleruję Twój "hultajski" wpis przyrównujący kolorowych do hultajstwa i na niego odpowiadam, choć mocno odstaje od wątku treścią i stylem przekazu.
          Dlaczego w mediach jest szlaban na rzeź wołyńską?
          Kiedy oglądałeś ostatnio TVP Historia? Program ogólnodostępny w DVB-T
          Mało polityczne? Ukraińcy Banderze pomniki stawiają, u nas w tym czasie cisza.
          Pojedź Trasą Toruńską w stronę Warszawy. Po lewej stronie (za Wisłą) będziesz mijał duży krzyż - to pomnik poświęcony Ziemi Wołyńskiej, ofiarom i wszystkim ważnym miejscom wydarzeń. Wiele tablic, informacji. Jest też deptak, ławeczki... idź tam, usiądź i zastanów się nad swoim wpisem.
          Nasi "dobrzy włodarze" robią z Polski k... co przed każdym kolana rozstawia.
          To Ty to robisz takimi wpisami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja