za czy przeciw?

30.09.11, 11:30
Przeglądając informacje dotyczące wyborów, programów natknęło się na coś takiego:
www.czasdebaty.pl/news-odpowiedzi-komitetow-wyborczych-na-pytanie-dnia-z-29,nId,362427
Ciekaw jestem waszego zdania osobiście jestem za opodatkowaniem Kościoła – żeby nie było, ze wywołuje temat lub urządzam jakąś prowokację.
    • k-skorpion Re: za czy przeciw? 30.09.11, 12:47
      Jestem za. I to jak najprędzej. Kościół to najbogatsza instytucja w Polsce. Ja w ogóle nie rozumiem jak to możliwe że oni żyją ponad prawem. Podatków nie płacą, molestują dzieci bezkarnie, mają ciche rodziny itp, itd i żyją jak chcą. Kto z nimi zrobi porządek oddam dożywotnio swój głos.
      • nomad997 Re: za czy przeciw? 30.09.11, 12:53
        Oj marzyciele ;-)
        70% ludzie działających w polityce (od szczebla samorządowego na sejmie kończąc) to ludzie którzy są wręcz uwieszeni do sutann kleru.
        Zresztą dam przykład: niech przyjdzie dowolny ksiądz na Radę Miasta i powie że chce za darmo tę działkę naprzeciwko UM (warta kilka milionów złotych), bo będzie budował klasztor, sierociniec czy cokolwiek innego. Ilu radnych odważy się sprzeciwić? Odpowiedź znacie sami. Nie tylko oddadzą bez szemrania, a nawet jeszcze dopłacą z miejskiego budżetu.
        • perrocanario Re: za czy przeciw? 30.09.11, 13:52
          Nomad nie pisz publicznie takich rzeczy!!!!
          Może czarne jeszcze nie wpadło na ten pomysł z tą działką naprzeciwko UM a po przeczytaniu Twego wpisu może im ta myśl pod kopułą zaświtać.
          • gekon-3 mała prośba 30.09.11, 13:56
            Mała prośba. Zdaje sobie sprawę z tego że wywołałem dość drażliwy temat. Nie oznacza to, że musimy obrażać innych.
            • perrocanario Re: mała prośba 30.09.11, 14:27
              Czy sugerujesz, że Nomad nosi sutannę i może poczuć się obrażony?
              • gekon-3 mała prośba 30.09.11, 14:35
                Nie sugeruję, że Nomad jest księdzem i nosi sutannę. Tylko chcę by udział w dyskusji wzięły osoby za i przeciw. Jeżeli będziemy obrażać tych co mają inne poglądy to będziemy podobni do radwisa.
                • perrocanario Re: mała prośba 30.09.11, 14:47
                  Ok, ja jestem stanowczo ZA opodatkowaniem.
                  Jeśli o poglądy chodzi to w tej kwestii mam dokładnie takie same jak Nomad.


                • nomad997 Re: mała prośba 30.09.11, 14:47
                  Stanowczo protestuję przeciwko insynuacjom jakobym był księdzem.
                  Mi się ręce nie trzęsą na samą myśl o pieniądzach. Jak je zarabiam to robię to uczciwe własną ciężką pracą, i nie wmawiam nikomu że nie zarabiam ich dla siebie, ale dla jakichś wyższych celów.
    • perrocanario Re: za czy przeciw? 30.09.11, 13:48
      Skończyć z dotowaniem z budżetu państwa i opodatkować czarną mafię!
      Kto chce niech dobrowolnie płaci dodatkowy podatek na kościół (jak w innych krajach) wtedy się okaże , że mamy nie 90% a 10% katolików.
    • p33m3k Re: za czy przeciw? 30.09.11, 15:26
      gekon, aleś "armatę" wyciągnął...

      Jestem za ... no właśnie ... ale za czym?
      Takie ogólne "Za" to to jednak dla mnie albo populizmem albo brakiem zorientowania zalatuje. Wiec muszę bardziej szczegółowo...
      Przeczytałem dotychczasowe wpisy i tak... nie mieszałbym dewiacji i przekrętów kleru z podatkami - jestem zdecydowanie przeciw dewiacjom i uważam, że Państwo powinno z przekrętami walczyć w sposób szczególny ze względu na społeczną rolę Kościoła.

      A co do podatków... w skrócie....
      Mamy PIT, CIT i VAT.
      Generalnie to VAT kler płaci jak kupuje. Jak kler tworzy spółkę, to CIT też. Zwykle jednak organizacje kościelne funkcjonują jako fundacje albo stowarzyszenia, czyli sektor non-profit - ale to dotyczy i świeckich, a to co płaci się w kościele to datki - czyli darowizny. Więc w największym stopniu może chodzić o PIT. I tu pragnę uczulić, że opodatkowanie ślubów, pogrzebów i innych usług kościelnych uderzy nie w kler a w wiernych. W wymiarze społecznym budżet Państwa zyska (w tym Niewierni) dodatkowe "myto" za to, że pochówek jest z Księdzem. No i tu mam pewien problem, bo - co do zasady to - jestem raczej za obniżaniem "myta". Ale tu pewnie - w wielu głosach i wpisach - ważne jest - "jak wszyscy to wszyscy, babcia też" - i ekonomia nie ma nic do tego.

      Problem jest, owszem, w nierównym traktowaniu kleru jako grupy społecznej, nie zawsze uzasadniona ze względu na interes społeczny ... patrz przykład Nomada ... i to rodzi sprzeciw, bo nie lubimy (i ja też nie lubię) grup uprzywilejowanych bez jasnego, ogólnie akceptowanego powodu. I to mi przeszkadza - JESTEM PRZECIW
      Ale to jest problem społeczny, a nie prawny.
      Konkluzja - propozycja deklaracji darowizny jako źródło finansowania Kościoła jest ok. (i jestem ZA) ale i tak nie załatwi wszystkich problemów, które dotykają kleru.



      • tomt3 Re: za czy przeciw? 30.09.11, 15:54
        Jestem przeciwny dotowaniu kościoła przez państwo. Tak samo jak jestem przeciwny podatkowi "osobistemu" który płacą księża. Płacą ryczałt jak np. artyści, choć czasami wydaje się że jest między nimi zawodowe pokrewieństwo. Wydaje mi się że z tą kwestią najlepiej poradziły sobie państwa zachodnie.Ci którzy czują się wspólnotą religijną płacą miesięczną daninę na utrzymanie kościoła. Oprócz tego płacą też za śluby pogrzeby i inne tego rodzaju ceremonie. Te darowizny są księgowane, a kościół jako instytucja musi płacić od tego podatek. Od państwa kościół nic nie dostaje. Tylko u nas takie coś nie przejdzie....
      • gekon-3 Re: za czy przeciw? 03.10.11, 09:42
        p33m3k napisał:

        > gekon, aleś "armatę" wyciągnął...
        >
        > Jestem za ... no właśnie ... ale za czym?
        > Takie ogólne "Za" to to jednak dla mnie albo populizmem albo brakiem zorientowa
        > nia zalatuje. Wiec muszę bardziej szczegółowo...
        > Przeczytałem dotychczasowe wpisy i tak... nie mieszałbym dewiacji i przekrętów
        > kleru z podatkami - jestem zdecydowanie przeciw dewiacjom i uważam, że Państwo
        > powinno z przekrętami walczyć w sposób szczególny ze względu na społeczną rolę
        > Kościoła.
        >
        > A co do podatków... w skrócie....
        > Mamy PIT, CIT i VAT.
        > Generalnie to VAT kler płaci jak kupuje. Jak kler tworzy spółkę, to CIT też. Zw
        > ykle jednak organizacje kościelne funkcjonują jako fundacje albo stowarzyszenia
        > , czyli sektor non-profit - ale to dotyczy i świeckich, a to co płaci się w koś
        > ciele to datki - czyli darowizny. Więc w największym stopniu może chodzić o PIT
        > . I tu pragnę uczulić, że opodatkowanie ślubów, pogrzebów i innych usług koście
        > lnych uderzy nie w kler a w wiernych. W wymiarze społecznym budżet Państwa zysk
        > a (w tym Niewierni) dodatkowe "myto" za to, że pochówek jest z Księdzem. No i t
        > u mam pewien problem, bo - co do zasady to - jestem raczej za obniżaniem "myta"
        > . Ale tu pewnie - w wielu głosach i wpisach - ważne jest - "jak wszyscy to wszy
        > scy, babcia też" - i ekonomia nie ma nic do tego.
        >
        > Problem jest, owszem, w nierównym traktowaniu kleru jako grupy społecznej, nie
        > zawsze uzasadniona ze względu na interes społeczny ... patrz przykład Nomada ..
        > . i to rodzi sprzeciw, bo nie lubimy (i ja też nie lubię) grup uprzywilejowanyc
        > h bez jasnego, ogólnie akceptowanego powodu. I to mi przeszkadza - JESTEM PRZEC
        > IW
        > Ale to jest problem społeczny, a nie prawny.
        > Konkluzja - propozycja deklaracji darowizny jako źródło finansowania Kościoła j
        > est ok. (i jestem ZA) ale i tak nie załatwi wszystkich problemów, które dotykaj
        > ą kleru.
        >
        >
        >
        Więc wyraźnie powiem. Jest za tym by kościół oraz inne związki wyznaniowe działające na terenie naszego kraju, w tym wszelkiego rodzaju kapłani byli traktowani na równi z innymi obywatelami tego kraju. Dlatego też jestem za:
        - tym by płacili podatek na takich samych zasadach jak obywatele tego kraju, /by było jasne jestem przeciw jakimkolwiek przywilejom, np. artyści, rolnicy, księża itd./ wszyscy płacą podatek na równych zasadach. Uprzywilejowanie jednej z grup rodzi tylko patologie.
        - piszesz o tym, że mamy podatek PIT, CIT, VAT. Zapominasz tylko o jednym, nie cały kościół płaci podatki w Polsce. Wystarczy spojrzeć na imperium o. rydzyka.

        wiadomosci.wp.pl/kat,1349,title,Ojciec-Rydzyk-nie-placi-podatkow-bo-nie-jestbiznesmenem,wid,346991,wiadomosc.html?ticaid=1d221
        Tak więc są równi i równiejsi.

        - co do opodatkowania „usług kościelnych.” Uważam, ze należy postawić sprawę jasno. Nie wszyscy księża ewidencjonują przychody z tytułu chrztów, komunii, ślubów i pogrzebów. Skoro państwo już uporało się z lekarzami, prawnikami i wymogło na nich konieczność operowania za pośrednictwem kasy fiskalnej na takich samych zasadach jak cała reszta osób prowadzących działalność gospodarczą. To dlaczego księża mają być traktowani inaczej. Płacę za usługę udzielenia ślubu dostaje paragon. Nie wszyscy ludzie jedzą mercedesami i jedzą kawior.
        P33m3k napisał:
        Problem jest, owszem, w nierównym traktowaniu kleru jako grupy społecznej, nie zawsze uzasadniona ze względu na interes społeczny ... patrz przykład Nomada ... i to rodzi sprzeciw, bo nie lubimy (i ja też nie lubię) grup uprzywilejowanych bez jasnego, ogólnie akceptowanego powodu. I to mi przeszkadza - JESTEM PRZECIW
        Ale to jest problem społeczny, a nie prawny.
        I zgadzam się tylko z częścią tej wypowiedzi. Uprzywilejowanie pewnych grup społecznych to problem – właśnie prawny a nie społeczny. To uchwalone prawo pozwala na to by pewne grupy były uprzywilejowane.
        • p33m3k Re: za czy przeciw? 03.10.11, 16:17
          Gekon,
          z całym szacunkiem, ale w ostatniej ripoście piszesz jednak coś trochę innego niż w wątku zagajającym... a to zmienia postać dyskusji...

          Bo co innego jest być "za" albo "przeciw" opodatkowaniu kleru jako grupy społecznej (zbyt ogólne i jednak bardziej wprowadzające w błąd) a co innego dyskutować czy system podatkowy jest "ok." czy nie.

          Dla porządku zarysuję kwestie, które nas różnią - tak jak rozumiem Twój wpis.

          A. Uważasz, że prawo podatkowe jest do poprawy, bo nadmiernie uprzywilejowuje Kościół.
          Zgadzam się bo mam takie same odczucia, ale uważam, że większym problemem jest sam fakt, że Kościół w Polsce ucieka od jawności dochodów, bo jawność jest niczym innym jak skrępowaniem istniejących praktyk - jakże często budzących kontrowersje - pozyskiwania pieniędzy.

          Generalnie rzecz biorąc osoby duchowne płacą ryczałt od przychodów związanych z pełnieniem funkcji duszpasterskich. Istnieje jednak możliwość zrzeczenia się opodatkowania ryczałtowego i wybór opodatkowania na zasadach ogólnych!

          Jeżeli osoby duchowne uzyskują dochód ze stosunku pracy i stosunków pokrewnych są zobowiązane do płacenia podatku dochodowego na identycznych zasadach jak inne osoby uzyskujące tego typu dochody.

          Przychody z działalności duchownych, osiągane z innego tytułu niż umowa o pracę, są traktowane jak przychody z działalności wykonywanej osobiście. Podlegają one łączeniu z dochodami z innych źródeł (np. ze stosunku pracy) i płacony jest od nich podatek tak jak u wszystkich innych zjadaczy chleba tj. wg. skali podatkowej.

          Uważam, że ...
          W istniejącym prawie podatkowym wystarczy podnieść kwoty ryczałtowe podatku, o którym mowa, aby osobom duchownym "opłacało" :-) się wybrać opodatkowanie na zasadach ogólnych od całości osiąganych przychodów, czyli od chrztów też.
          Podlegają wtedy kontroli skarbowej w zakresie uzyskiwanych przychodów.
          - a to jest możliwe w ramach istniejącego! prawa, leży we właściwości ministra finansów i panującego nam rządu!

          B. Uważasz, że to problem prawny, a nie społeczny.
          Zapewniam Cię, że jakiekolwiek zabiegi prawne bez odpowiedniej presji społeczeństwa (tj. i "wiernych" i "niewiernych") w kierunku jawności finansów Kościoła i osób duchownych będą zawsze, i tak gdzieś na końcu - przekazywaniem datków (przecież tej największej części przychodów!) - "pod stołem", z jeszcze jednym argumentem "za": bo tak taniej - bo bez podatku.
          To jest problem społeczny!
          Jak chodzisz do Kościoła to zadajesz sobie, co niedziela, pytanie czy na tacę to 50gr, 2 zł czy 10zł? Po pierwsze, trzeba sobie zadać pytanie. Po drugie, samemu na nie odpowiedzieć, a nie tylko patrzeć ile inni dają i ile mówią, żeby dawać. Jak proboszcz ma nowego "merola" i codziennie kawior na stole to pewnie bliżej 50gr, a jak starego poloneza to pewnie bliżej 10zł - i tak to powinno działać.

          PS. Temat Rydzyka odpuszczam - bo to inny aspekt jest
          • gekon-3 Re: za czy przeciw? 03.10.11, 19:49
            Opodatkowanie kleru to nic innego jak reforma obecnego systemu podatkowego. Nie mam nic przeciwko ryczałtom, bo to w wielu przypadkach upraszcza ludziom życie np. karta podatkowa czy podatek linniowy. Trudno wymagać od kogoś kto prowadzi warzywniak by prowadził księgowość na takich samych zasadach jak przedsiębiorstwo zatrudniające kilkaset osób. Niemniej jednak od każdego kto , nazwijmy to w uproszczeniu nie jest etatowcem wymaga się żeby jego przychód był ewidencjonowany. Daje to przejrzystość i jakieś wyobrażenie o tym jakimi pieniędzmi obraca. Sprawa kosztów to już sprawa tego kto prowadzi działalność. Im mniejsze tym większy podatek do zapłacenia – w uproszczeniu. Jak już wspomniałem jestem przeciw uprzywilejowaniu określonych grup społecznych czy zawodowych, w tym również księży.

            Celowo w treści poprzedniego postu umieściłem link do artykułu. Nie chodzi mi o samego o. rydzyka ale o to, że pomimo prowadzenia działalności gospodarczej kościół może unikać opodatkowania dochodów. Przykład o. rydzyka – najbardziej jaskrawy.

            Trudno wymagać też od wiernych by sami z siebie żądali od księdza „paragonu” w przypadku gdy osoby te nie są zobowiązane do posiadania urządzeń rejestrujących przychód.

            Dlatego też jestem za tym by wszystkie kościoły i związki wyznaniowe oraz ich kapłani byli traktowani na równych zasadach jak inni obywatele i inne grupy zawodowe. Jestem też za tym by wreszcie skończyć z udawaniem, że wielkie inwestycje poczynione przez kościoły w różnego rodzaju przedsiębiorstwa do zarabiania pieniędzy były zwolnione z opodatkowania bo nie służą one w większości kultowi religijnemu a jedynie zarabianiu pieniędzy.
            • p33m3k Re: za czy przeciw? 03.10.11, 22:57
              No i tym sposobem doszliśmy do porozumienia... :-)

              Teraz pozostaje tylko rozstrzygnąć czy i kto to skutecznie zrobi nie psując więcej po drodze? Pytanie - przynajmniej w intencjach - jest całkowicie otwarte i żadne sugestie na tym etapie nie są ukryte.
    • nomad997 Re: za czy przeciw? 03.10.11, 19:18
      Proste i prawdziwe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja