zielu52
12.10.11, 16:32
W maju tego roku rozpoczęto prace kanalizacyjne na ul. Zielenieckiej i końca tych prac nie widać. Najpierw od strony Ząbkowskiej do Koszalińskiej robiono kawałek. Teraz robiona jest kanalizacja na odcinku pomiędzy Warszawską, a Koszalińską podobno za chwilę ma być robiony kawałek deszczowego odwodnienia od Traugutta do... No właśnie. Nikt nie wie, dokąd. Prawdopodobnie kawałek za Warszawską w kierunku Ząbkowskiej. A w takim razie, co z resztą ulicy? Po co rozbabrywać ulicę cztery razy w roku i w efekcie przenosić prace na rok przyszły. Sąsiedzi ci bardziej zainteresowani przychodzą do mnie z pytaniami, (bo byłem ich przedstawicielem jak walczyliśmy o asfalt, oświetlenie, zwalniacze itd.), jaki jest sens tych robót? A ja odpowiadam, że sensu nie ma jak we wszystkim, co robi Urząd Miasta. Teraz po tych rozkopach muszą położyć asfalt, a w przyszłym roku znowu go zerwać. To już będzie piąte podejście na jednej ulicy. Brawo. Gratuluje Panu Burmistrzowi organizacji.
A ja póki, co mam zamiar złożyć do Urzędu miasta o odszkodowanie zniszczonego zawieszenia w moich samochodach, bo tempo prac jak i ich wykonawstwo w całych Markach wołają o pomstę do nieba. I jeszcze jedno. Zapytałem o sens tego działania Przewodniczącego Rady. I odpowiedź mnie nie zaskoczyła. Brak kasy. To, po co zaczynać robić jak się nie ma kasy na całość ulicy. To trzeba było przenieść te wszystkie roboty na przyszły rok jak będzie kasa. A tak robiona kilka razy ta sama ulica będzie kosztowała więcej. Podejrzewam, że nie tylko nasza ulica. Takiego bałaganu nie miała żadna ościenna gmina. Nie wiem jak wy, ale ja mam dość.