Dostałem list...

13.10.11, 22:37
Dostałem dzisiaj list, a konkretnie fakturę z Telekomunikacji Polskiej. Z czego więc się cieszę? A z tego, że otwieram skrzynkę, biorę kopertę do ręki a tam doklejona od spodu metalowa blaszka, czyli z uśmiechem poznaję iż to InPost, który jak widać wszedł z usługami na teren Marek i łamie monopol Poczty Polskiej ;-)
    • p33m3k Re: Dostałem list... 13.10.11, 23:37
      Coraz więcej firm, które muszą wysyłać dużo przesyłek zaczyna dostrzegać, że koszt InPost (list+makulatura)<koszt Poczta PL(List).
      Chichot absurdu w Twoim przykładzie jest jeszcze w tym, że:
      1. Za komuny to jedno i to samo przedsiębiorstwo było: POCZTA-TELEGRAF-TELEFON
      2. TP SA to w praktyce też jeszcze monopolista
      • piotrg4 Re: Dostałem list... 14.10.11, 00:17
        do mnie przesyłki InPost już od jakiegoś roku przychodzą, mam tych blaszek już trochę :)
        • tadek1947 Re: Dostałem list... 14.10.11, 11:41
          Ja też dostaję takie przesyłki, z tym ze już bez blaszek, tylna część często rozerwana i do skrzynki wetknięta byle jak, a jak pada to prawie połowa mokra.
          Wcale mnie to nie zadowala.
          • nomad997 Re: Dostałem list... 14.10.11, 12:42
            A jesteś pewny że Twojej skrzynki nie odwiedza także jakiś "przedsiębiorczy" zbieracz złomu, który znalazł sobie łatwy sposób na zarobek poprzez odzyskiwanie blaszek z listów i sprzedawanie ich w skupie złomu?
            • gekon-3 Re: Dostałem list... 14.10.11, 12:51
              Podchodzę do skrzynki, przez okienko widzę DOSTAŁEM LIST, otwieram skrzynkę drżącą ręką wyjmuje go ze skrzynki iiiiiiiiiiiiiiii czar prysł – przysłali rachunki za prąd, bez blaszki, Poczta Polska ;-(
          • cegan Re: Dostałem list... 16.10.11, 11:59
            Niestety listonosz ze Strugi ma swoje warszawskie zwyczaje: zamiast listu poleconego wrzuca awizo nie sprawdzając, czy ktoś jest w domu. Na dodatek listy są mocno spóźnione - ostatnio rachunek z Wołomina przyszedł po 16 dniach od wysyłki. Chyba znów trzeba jakąś awanturę zrobić, to może na chwilę się poprawi...
Pełna wersja