palenie śmieci vs nowotwory

23.10.11, 17:01
czy w Markach jest problem palenia śmieci ?
jeśli tak warto przeczytać ten artykuł

TRUCICIELE
    • gekon-3 Re: palenie śmieci vs nowotwory 23.10.11, 17:35
      Pytasz czy jest problem palonych śmieci?
      Odkąd zrobiło się chłodniej wieczorem snuje się mgła, mgła. Tylko to nie mgła a dym z aromatem jakichś palonych plastików i innego cholerstwa. Chce się przewietrzyć dom ale nie można bo dymek wdziera się do domu i próbuje pozostać.
      Niestety piece centralnego ogrzewania nie robią tylko za piece co ale robią też za piece spalarni śmieci, niestety. Łatwiej wrzucić śmieci do pieca i spalić wieczorem, kiedy nie widać aż tak bardzo kto puszcza czarny dym w niebo niż śmieci zebrać i wyrzucić do śmietnika.
      A jeśli cena wywozu śmieci pójdzie jeszcze w górę to takich spalarni będzie dużo więcej, niestety.
      • markowianin234 Re: palenie śmieci vs nowotwory 23.10.11, 20:46
        Dokładnie, ta "mgła" zabija (choroby płuc) więcej ludzi w ciągu roku niż ta smoleńska, tak lansowana przez niektórych polityków. Smoleńska była "medialna" i głośna a ta zimowa cicha i skromna, lecz nie mniej zabójcza...

        a tak na serio to problem spalania śmieci jest marecką tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie, nawet urząd miasta( wydział ochrony środowiska) zdaje się jej zwolennikiem, co pokazuje nic z tym faktem nie robiąc. Może jest to taka "miejska strategia utylizacji odpadów"??


        • edzia_edzia Re: palenie śmieci vs nowotwory 24.10.11, 22:42
          Taaaaak, to widac, slychac i czuc i tylko szkoda, ze nikt nic z tym nie robi. Chociazby na takiej ul. Bandurskiego, prawie pod nosem wladzy.........smrod i wielkie polacie dymu z domkow jednorodzinnych, ze az z dzieckiem na spacer wyjsc sie nie da!!!!!
    • kazio1927 Re: palenie śmieci vs nowotwory 24.10.11, 22:54
      Panowie Radni, zacznijcie działać na rzecz oczyszczenia mareckiego powietrza.Jak mają żyć nasze dzieci w tym krematorium? Powstają nowe domy, co raz więcej w nich pieców opalanych wszystkim,węglem,drzewem, śmieciami. Nikt tego nie kontroluje! A miało to być miasteczko zieleni i czystego powietrza. Pozostanie nam używać masek p.gaz. Ludzie póżniej dziwią się że chorują na raka.W wielu miejscowościach, przy mniejszej gęstości zabudowań nie dopuszcza się do instalacji pieców na drzewo,węgiel.Po kilkunastu latach mieszkania tutaj- mam dosyć.Powietrze zatrute, zieleni coraz mniej. Jest coraz gorzej. Nie życzę nikomu takiego miejsca zamieszkania. Dla sprecyzowania dodam -dotyczy to terenu Struga Pustelnik.
      • syn_ksiedza Re: palenie śmieci vs nowotwory 25.10.11, 11:56
        oczywiście, pozamykajcie dodatkowo wszystkie zakłady przemysłowe, które produkują szkodliwe substancje chemiczne unoszące się potem do atmosfery. a szanowni mieszkańcy niech zezłomują swoje samochody - ich spaliny również zanieczyszczają powietrze.
        • gekon-3 Re: palenie śmieci vs nowotwory 25.10.11, 13:35
          syn_ksiedza napisał:

          > oczywiście, pozamykajcie dodatkowo wszystkie zakłady przemysłowe, które produku
          > ją szkodliwe substancje chemiczne unoszące się potem do atmosfery. a szanowni m
          > ieszkańcy niech zezłomują swoje samochody - ich spaliny również zanieczyszczają
          > powietrze.


          Nikt nie mówi , pisze, o tym by zamykać zakłady itd. Weź tylko pod uwagę kilka aspektów. Po pierwsze spalając np. plastyki w piecu co. Uwalniasz do atmosfery setki trujących związków. Można je utylizować poprzez spalanie ale to się wiąże z tym, że spalanie następuje w dużo wyższych temperaturach co powoduje, ze wiele trujących związków jest spalana a powstający dym przed wypuszczeniem do atmosfery jest filtrowany. – mowa o spalarniach śmieci. Najlepiej jednak takie odpady posegregować i oddać. Przecież w Marach jest bezpłatny odbiór śmieci segregowanych. Nie dosyć, że za darmo, to jeszcze pójdą do ponownego przerobu.
          Zakłady przemysłowe coraz częściej muszą też spełniać określone wymogi dotyczące ochrony środowiska.
          Co do samochodów to zwróć uwagę, że nowe samochody muszą spełniać kolejne wypróbowane normy Euro. Starszych nie zmienisz, ale kiedyś i one padną i zostaną zezłomowane.

          A tak w ogóle co byś powiedział gdyby to twoje dziecko z astmą oskrzelową musiało wdychać taki dymek wieczorem przed pójściem spać. Co byś powiedział, gdy do „przewietrzonego” pokoju wchodzi dziecko i zaczyna kaszleć a kaszel jest tak silny że z tego wszystkiego zaczyna wymiotować i trzeba podać mu leki przez inhalator.

          Może wtedy byś zrozumiał o czym mowa.
          • syn_ksiedza Re: palenie śmieci vs nowotwory 25.10.11, 15:20

            > spalając np. plastyki w piecu co. Uwalniasz do atmosfery
            > setki trujących związków. Można je utylizować poprzez spalanie ale to się wiąże
            > z tym, że spalanie następuje w dużo wyższych temperaturach co powoduje, ze wie
            > le trujących związków jest spalana a powstający dym przed wypuszczeniem do atm
            > osfery jest filtrowany. – mowa o spalarniach śmieci.

            czyli wszystko rozbija się o pieniądze - spalanie odpadów we własnym zakresie jest zwyczajnie tańsze (de facto - darmowe) niż przekazanie ich do spalarni.


            > Przecież w Marach jest bezpłatny odbiór śmieci
            > segregowanych.

            wiem o tym.
            i wystarczy się przejść ulicami Marek w dniu odbioru śmieci aby się przekonać, że mieszkańcy z tego na dużą skalę korzystają.
            więc może problem spalania śmieci nie jest aż taki wielki, jak go tutaj co poniektórzy wyolbrzymiają?


            > Co do samochodów to zwróć uwagę, że nowe samochody muszą spełniać kolejne wypró
            > bowane normy Euro. Starszych nie zmienisz, ale kiedyś i one padną i zostaną zez
            > łomowane.

            ale obecnie po drogach jeździ dużo więcej samochodów niż jeszcze kilkanaście lat temu.
            suma sumarum - w kontekście ogólnej emisji spalin przez samochody kiedyś vs. dzisiaj - na jedno wychodzi.



            > co byś powiedział gdyby to twoje dziecko z astmą oskrzelową musia
            > ło wdychać taki dymek wieczorem przed pójściem spać. Co byś powiedział, gdy do
            > „przewietrzonego” pokoju wchodzi dziecko i zaczyna kaszleć a kaszel
            > jest tak silny że z tego wszystkiego zaczyna wymiotować i trzeba podać mu leki
            > przez inhalator.

            zmierzając do sedna - substancje powstałe w wyniku spalania śmieci stanowią zaledwie ułamek wszystkich znajdujących się w powietrzu zanieczyszczeń. duże miasta, w których problem palenia śmieci praktycznie nie istnieje, i tak zmagają się ogromnymi chmurami smogu, które niekiedy wręcz gołym okiem widać. jeżeli nawet ja bądź ktoś inny się zatruje, to równie dobrze może to być wywołane przez zanieczyszczenia przywiane z Warszawy. dlatego ściganie "płotek" jak np. Pan Kowalski spod "piątki" jest irracjonalne i bez sensu.
            • macarthur Re: palenie śmieci vs nowotwory 25.10.11, 17:41
              sorry ale nie mogę się zgodzić z twoją opinią synu księdza - przy takim podejściu jak prezentujesz
              to można się też nie myć bo i tak zaraz się zabrudzisz - jak wyrzucę jeden papierek po cukierku w lesie to i tak to nic nie zmieni bo tam jest setki różnych śmieci - po co mam głosować w wyborach
              jak mój pojedynczy głos niczego nie zmieni i tak dalej i tak dalej
              jednak twoje pochodzenie genealogiczne powinno cię do czegoś zobowiązywać
              :)

              • syn_ksiedza Re: palenie śmieci vs nowotwory 25.10.11, 19:41
                macarthur napisał:

                > sorry ale nie mogę się zgodzić z twoją opinią synu księdza - przy takim podejśc
                > iu jak prezentujesz
                > to można się też nie myć bo i tak zaraz się zabrudzisz - jak wyrzucę jeden papi
                > erek po cukierku w lesie to i tak to nic nie zmieni bo tam jest setki różnych ś
                > mieci - po co mam głosować w wyborach
                > jak mój pojedynczy głos niczego nie zmieni i tak dalej i tak dalej
                > jednak twoje pochodzenie genealogiczne powinno cię do czegoś zobowiązywać
                > :)
                >
                >

                najwyraźniej się nie zrozumieliśmy.
                miałem na uwadze, że nie ma sensu przejmowanie się pierdołami, podczas gdy dużo większe problemy się pomija.
                przykład elektrowni bełchatowskiej (wiem, że to problem bardziej emisji dwutlenku węgla niż chemicznych zanieczyszczeń, ale w obu przypadkach ma to zgubny wpływ na środowisko, więc analogi sytuacja zostaje zachowana) - duża część państw europejskich odchodzi od tradycyjnych źródeł energii na rzecz bardziej ekologicznych, alternatywnych. natomiast w Polsce nadal ponad 90% energii wytwarza się z węgla.
                właśnie, po co rozwijać system energetyczny? przecież na to trzeba własne pieniądze wyłożyć... lepiej kupić od kogoś "białe certyfikaty" i mieć wszystko gdzieś, a ewentualnym wzrostem ceny produkcji energii obciążyć konsumenta.
                lepiej więc - udając, że się coś robi - chodzić po ludziach i sprawdzać co palą w swoich piecach. nie trzeba wydawać pieniędzy, tylko jeszcze coś na mandatach wpadnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja