Życie nie lubi pustki - PJN w Markach

29.05.12, 20:31
"Gazeta Wyborcza" wieszczy sukces PJN? - Marek Migalski: "widz i uczestnik" - Salon24 . migal.salon24.pl

Kiedy na początku roku pisałem, że następuje upadek hegemonii PO, śmiano się ze mnie. Kiedy parę tygodni temu pisałem, że obecna sytuacja w PO i PiS sprzyja PJN-owi, także nie szczędzono mi kpin. A wczoraj i dziś, w "Gazecie Wyborczej", znalazły się rozważania ta temat tego, co może stać się z rozczarowanymi wyborcami Platformy, rozglądającymi się za jakąś nową partią, która ich nie zawiedzie, tak jak zawiodła formacja Donalda Tuska.

Powtórzę - Platforma nie zdradziła Polski, ale zdradziła ideały liberalizmu i konserwatyzmu, którym obiecywała być wierna. Liberalizm zdradzała podnosząc podatki, zwiększając biurokrację, zadłużając kraj (to było w pierwszej kadencji). Obecnie zdradza konserwatyzm, idąc na wojnę z Kościołem, zapowiadając odebranie mu dotychczasowych form finansowania, szantażując katolików wprowadzeniem ustawy refundującej zabiegi in vitro itp. Dlatego coraz bardziej odwraca się od tej partii elektorat prawicowy, młody, konserwatywny. Czyli ci, którzy znajdują się na prawym skrzydle PO.

W PiS sytuacja jest dla PJN także korzystna - powstanie Solidarnej Polski ZZ skupia uwagę Jarosława Kaczyńskiego na tym ugrupowaniu. Zgodnie ze swoją starą zasadą, iż nie można pozwolić sobie na powstanie jakiejkolwiek formacji na prawo od PiS, szef tej partii ściąga ją na skrajna prawicę, po to by zadusić ziobrystów i nie dać im żyć. Ale to czyni PiS na długie miesiące podmiotem nieatrakcyjnym dla wyborcy centrowego, czyli znajdującego się na lewym skrzydle PiS.

Zatem największe szanse na sukces w następnych wyborach ma formacja znajdująca się na prawo od PO i na lewo od PiS. To dokładnie to miejsce, w którym znajduje się PJN. Nie udało się nam przed pół rokiem - bo obie partie były wówczas prawie u szczytu swej popularności. PO i PiS nie powstały przecież wówczas, gdy AWS i UW święciły największe triumfy, ale zostały zbudowane na ich gruzach. Podobnie będzie z PJN - nie mieliśmy szansy na sukces dopóki ugrupowania Tuska i Kaczyńskiego były w najlepszej formie. Ale mamy ogromne szanse na to, by zbudować coś ważnego i pożytecznego w chwili, gdy obie te formacje zaczną słabnąć i tracić elektorat. Czyli dokładnie w chwili obecnej i w następnych miesiącach.

Część rozczarowanych wyborców PO pójdzie do lewicy, ale ci, którzy mają poglądy centroprawicowe, nie mogą tego zrobić. Muszą szukać czegoś po drugiej stronie sceny politycznej. A tam są dziś PiS, ziobryści i my. Do Kaczyńskiego nie pójdą z bardzo wielu powodów (także psychologicznych, bo musieliby się przyznać, że ich dotychczasowa niechęć do niego była błędem). Tym bardziej nie będzie dla nich atrakcyjny Ziobro, Kurski czy Dorn. A Kowal, Jakubiak, Poncyljusz, Migalski? Chyba już bardziej, prawda? Dlatego głęboko wierzę, że czas działa na naszą korzyść. Być może uda się nam samodzielnie, być może trzeba to będzie robić w porozumieniu z kimś jeszcze. Ale przyszłość będzie dla nas na pewno bardziej przyjazna, niż była niedawna przeszłość. Widzi to nawet "Gazeta Wyborcza". A to symptomatyczna rzecz. Nie wierzycie mi? Ok. Ale uwierzcie w lęki redaktorów z Czerskiej.


    • sportif Re: Życie nie lubi pustki - PJN w Markach 29.05.12, 23:51
      migalski to ten, co o 6 rano po pijaku siada do tweetera i ćwierka?
      • tomt3 Re: Życie nie lubi pustki - PJN w Markach 30.05.12, 08:08
        To ten co podpisuje listy obecności na komisjach (za uczestnictwo w komisji dostaje kasę)po czym w te pędy leci do domu...
        • sportif Re: Życie nie lubi pustki - PJN w Markach 30.05.12, 10:39
          jak to ktoś trzy schodki wyżej napisał "życie nie lubi pustki". Jak pjn będzie mieć więcej takich "działaczy", to nigdy ponad te 3% się nie ruszy
          • gekon-3 Życie nie lubi pustki - kup Pan kota. 30.05.12, 11:46
            Witam Pana Orłowskiego.
            Nareszcie z Pańskiego wpisu czuć jak bije radość i nadzieja. Tylko zanim wpadnie Pan w stan ekstazy proszę trochę popatrzeć w przeszłość.

            Po zmianie ustrojowej żadna partia nie cieszyła się przez dłuższy okres zaufaniem wyborców. Po wielkich obietnicach i próbach realizacji swych programów wyborczych spotykała się z wrogością opozycji oraz niezadowolonych grup społecznych które przy pomocy swych związkowych watażków demonstrowali swoje niezadowolenie. Do tego dochodziły wewnętrzne tarcia i walka o władze. Tak upadły rządy AWS, SLD czy PIS. Każdy kto próbuje podjąć jakiekolwiek niepopularne lecz z punktu widzenia gospodarki konieczne reformy strzela sobie w stopę. Przy następnych wyborach nie ma szans na powrót do władzy.

            Pisze Pan:
            Powtórzę - Platforma nie zdradziła Polski, ale zdradziła ideały liberalizmu i konserwatyzmu, którym obiecywała być wierna. Liberalizm zdradzała podnosząc podatki, zwiększając biurokrację, zadłużając kraj (to było w pierwszej kadencji). Obecnie zdradza konserwatyzm, idąc na wojnę z Kościołem, zapowiadając odebranie mu dotychczasowych form finansowania, szantażując katolików wprowadzeniem ustawy refundującej zabiegi in vitro itp. Dlatego coraz bardziej odwraca się od tej partii elektorat prawicowy, młody, konserwatywny. Czyli ci, którzy znajdują się na prawym skrzydle PO.
            Co do zdrad wartości to bym tak trochę uważał na tego typu sformułowania. Ludzie z PJN-u też szli pod sztandarem na którym były wypisane pewne wartości. W pewnym momencie stało się tak, że okazało się, że coś jest nie tak. Że idee reprezentowane przez PIS to nie jest to. Odchodząc z PIS w pewien sposób zdradzili swe poglądy.
            Poruszył Pan problem zadłużania kraju. Proszę pokazać rządy które po przemianach ustrojowych nie prowadziły polityki zadłużania kraju w celu pozyskania środków na funkcjonowanie kraju. Pomijam Balcerowicza.
            Poruszył Pan problem finansowania Kościoła. Jestem za tym by wreszcie zakończyć ten cały cyrk z odszkodowaniami dla Kościoła i funduszem kościelny. Dawno już powinno się zająć tym zjawiskiem. To nie państwo powinno utrzymywać Kościół, to zadanie wiernych. Niech wierni utrzymują kościół. Nie rozumiem dlaczego Pan zarzuca PO, iż straszy katolików wprowadzeniem refundacji za zabiegi in vitro. Uważam, ze to bardzo dobre rozwiązanie i lepiej państwo zrobi wydając pieniądze na tego zabiegi niż płacąc na różnego rodzaju kościoły i związki wyznaniowe które czasami ocierają się o sekty.

            Uważa Pan, że niezadowolony elektorat PO jak również PIS zostanie wchłonięty przez PJN? PJN nie jest partią która może samodzielnie odnieść sukces. Nie było w historii III RP takiego przypadku i nie wredno będzie by jedna partia łyknęła całą władze dla siebie. Lewica jak i prawica odnosiły sukcesy tylko wtedy, gdy szły pod jednym sztandarem. AWS święciło sukces gdy było koalicją wielu różnego rodzaju komitetów i partii prawicowych. Żadna z tych „partii” samodzielnie nie miała szans na łyknięcie władzy. Po poparciu sięgającym grubo ponad 30% mandatów po rozłamie z 2001 roku nie była w stanie wejść samodzielnie do Sejmu. Wyjątek Blok Senat 2000.
            SLD mogło wygrać wybory tylko wtedy gdy stało się kotłem do którego wrzucono wszystkie lewicowe środowiska łącznie z Unią Pracy. To dało im o ile dobrze pamiętam ponad 40% głosów w parlamencie i możliwość rządzenia przy pomocy PSL-u. wewnętrzne tarcia oraz próby zrobienia czegokolwiek pożytecznego w kraju zakończyły marzenia SLD o wygraniu kolejnych wyborów.
            Tak samo PIS. Święcił tryumfy w Momocie gdy był liderem prawicowej koalicji różnego rodzaju koalicji. Oraz gdy nie wchodził w drogę LPR. Rozbicie partii, odejście Marka Jurka i jego frakcji, konflikt z Dornem, czy też próba przejęcia władzy przez bliźniaków oraz próba realizacji programu politycznego ale tylko w sposób wybiórczy, ten najbardziej spektakularny doprowadziły do tego, że Pis przegrał wybory parlamentarne dwukrotnie. Tak wygląda pobieżnie historia wyborów.

            Nie bardzo rozumiem na co liczy PJN. Jest partią marginalną bez jakichkolwiek szans na wygraną w wyborach. Nie ma co liczyć na to by sięgnąć po władzę. Może spełnić marzenia tylko i wyłącznie wchodząc w koalicje. Tylko z kim? z nikim mu nie po drodze. Nie wejdzie przecież w koalicję z PIS – przecież z tamtą d dali drapaka, czy zobrystami – za słaby razem by sięgnąć po władzę. Z SLD czy Palikowe było by ciekawie a może z krytykowaną PO. Z PSL też za granicy progu wyborczego

            A nawet zakładając, że wejdzie w koalicję z kimkolwiek to będzie jego porażka. Bo nie będzie mógł realizować tylko swego programu a tym samym zacznie zdradzać hasła wypisane na własnym sztandarze.
            Panie Orłowski by myśleć o przyszłości trzeba spojrzeć przez ramię w przeszłości i tam szukać sposobu na wygraną w przyszłości. A co do tych na Czerskiej to Pana sformułowanie mnie rozśmieszyło troszeczkę. Myśli Pan że boją się PJN?

            A tak w ogóle. PJN nie jest najlepszym lekarstwem by zapełnić pustkę w życiu. Znam lepsze sposoby.
            • j.w.orlowski Re: Życie nie lubi pustki - kup Pan kota. 30.05.12, 12:44
              Szanowny Panie ........ gekon-3
              Z pańskiego wpisu wynika, że czyta Pan wybiórczo. Po pierwsze cały artykuł napisał dr Marek Migalski, Ja go tylko dalej przekazałem gdyż uważam, że w pewnym stopniu Europoseł ma rację a każdy ma prawo do swojej interpretacji i przemyślenia. Uważam też, że politykę robi się dwa lata naprzód tak zrobiło PO tworząc Ruch Palikota, tak zrobiło PiS tworząc Solidarną Polskę, czy dobrze? widzimy wyniki. Obecnie większość wyborców na jednych jak i na drugich się zawiedli a to jeszcze nie koniec.
              Obecnie zgodnie z programem partii PJN nie mamy zamiaru wchodzić z nikim w koalicję i nie mamy zamiaru zdradzać nasze hasła wyborcze, które są obecnie kopiowane (PiS – faktury i podatki, SLD – program emerytalny) i nie mamy też zamiaru nikogo straszyć, stwierdzamy fakt i rzeczywistość codziennego życia lub przeżycia. Czas wyborczy pokaże jak będzie wyglądało dobro Polski bo Polska Jest Najważniejsza.
              Koordynator PJN na Marki Jan Orłowski
              www.stronapjn.pl/

              • gekon-3 Życie nie lubi pustki - kup Pan kota. 30.05.12, 14:56
                Panie Orłowski może i ja czytam wybiórczo skoro pan tak sądzi, ale pan w taki razie nie wie co pisze. W pierwszym poście w ostatnim bloku pisze pan:

                Być może uda się nam samodzielnie, być może trzeba to będzie robić w porozumieniu z kimś jeszcze. Ale przyszłość będzie dla nas na pewno bardziej przyjazna, niż była niedawna przeszłość.

                Jak to rozumieć?

                Co do straszenia

                Widzi to nawet "Gazeta Wyborcza". A to symptomatyczna rzecz. Nie wierzycie mi? Ok. Ale uwierzcie w lęki redaktorów z Czerskiej.

                Nie ja to napisałem, tylko pan jako koordynator PJN na Marki.


                I jeszcze jedno. Niech mi Pan odpowie. Pisze Pan że PJN jako partia zgodnie ze swym programem nie ma zamiaru z nikim wchodzić w koalicję. Więc jaki ma sens w waszym przypadku przygotowywanie programu politycznego i głoszenie go np. na tym forum. Z gruntu rzeczy każda partia posiada określony program polityczny który może realizować poprzez zdobycie władzy. Czy uważa Pan że w ten sposób będziecie mogli realizować swój program polityczny? Moim zdaniem nie. Możecie go realizować poprzez próbę wywierania nacisku na rządzących. Ale czy rządzący posłuchają głosu 3% społeczeństwa mając większość w parlamencie ? Śmiem wątpić.

                Pisze Pan o tym, że każdy ma prawo do swoich przemyśleń, więc ja Panu zaprezentowałem swoje na temat który Pan zarzucił na tym forum.
                • j.w.orlowski Re: Życie nie lubi pustki - kup Pan kota. 30.05.12, 17:07
                  gekon-3 napisał:
                  > Panie Orłowski może i ja czytam wybiórczo skoro pan tak sądzi, ale pan w taki razie nie wie >co pisze. W pierwszym poście w ostatnim bloku pisze pan:
                  > Być może uda się nam samodzielnie, być może trzeba to będzie robić w porozumieniu z >kimś jeszcze. Ale przyszłość będzie dla nas na pewno bardziej przyjazna, niż była niedawna >przeszłość. Jak to rozumieć?

                  Przepraszam, ale nie wiem już jak odpowiadać. Po pierwsze, pierwszy post jest napisany przez dr Marka Migalskiego Ja go tylko za zgodą upubliczniłem co zrozumiał post drugi i trzeci.

                  gekon-3 napisał:
                  >Co do straszenia
                  > Widzi to nawet "Gazeta Wyborcza". A to symptomatyczna rzecz. Nie wierzycie mi?
                  > Ok. Ale uwierzcie w lęki redaktorów z Czerskiej.
                  > Nie ja to napisałem, tylko pan jako koordynator PJN na Marki.

                  Nie wiem czy Pan zrozumiał ale powtarzam, nie Ja to napisałem, lecz upubliczniłem a to jest różnica.

                  Polityka koalicyjna PJN i sens istnienia Partii uważam za rozsądną, dla przypomnienia PO istniała wiele lat jako Partia marginesowa, dopadła właściwy grunt i jak na razie ma się dobrze. Co nie mogę powiedzieć o PiS, która z natury była szumna a dziś każdy członek tej Partii żyje na własny kredyt do przetrwania.
                  PJN jest partią, która uważa, że Polska Jest Najważniejsza, ale niektórzy o tym zapominają.
                  PJN jest przeciw polityce opartej na agresji i kłótni.
                  PJN nie patrzy na sondaże, lecz w potrzeby społeczeństwa.
                  Pozdrawiam
                  • gekon-3 Re: Życie nie lubi pustki - kup Pan kota. 01.06.12, 14:20
                    Panie Orłowski po co ta irytacji, proszę się uśmiechnąć a poczuje się Pan lepiej.

                    Co do Pana irytacji. Upublicznia Pan na ogólnym forum teks blogu (czy czegoś takiego) jednego z czołowych przedstawicieli formacji politycznej, wręcz lidera, której jest Pan członkiem. Nie komentuje go Pan, nie odcina się od tego. Odnosi się wrażenie, że słowa Migalskiego są dla Pana ścieżką życia. Za każdym razem podkreśla Pan, że jest koordynatorem PJN na Marki. Czytając więc tekst który Pan zaprezentował zadałem Panu pytanie jako osobie, która identyfikując się z PJN i jej liderami. skoro Pan mi cały czas próbuje wmówić, że przedstawione przez Miglaskiego opinie są tylko jego gdybaniem to może Pan się do tego odniesie, chyba, że to co mówi - pisze Pan Migalski Panu odpowiada.


                    Wydaje mi się Panie Orłowski, że trochę Pan przeinacza historyczne fakty. Nie podejrzewam jednak by robił to Pan specjalnie.


                    PO nigdy nie było partią marginalną. Powstała jako odpowiedź pewnych środowisk politycznych na kryzys po prawej i po środkowej stronie sceny politycznej. Powstała na przełomie 2000/2001 roku. Pierwszym testem dla jej twórców i osób związanych z tym ugrupowaniem były wybory parlamentarne 2001 roku, gdzie zyskała coś około 12% poparcia co umożliwiło im wejście do parlamentu. A dalej było tylko coraz lepiej. I to was jako PJN różni od PO. W ostatnich wyborach poparcie dla PJN wyniosło około 3% skazując w niebyt parlamentarny Wasze ugrupowanie.

                    Co do agresji. Pewnie, ze PJN jest partią pokojową, wszyscy jej członkowie zmieszczą się w jednym niezbyt dużym pokoju. –. ;-)

                    A tak poważnie niech mi Pan wskaże chociaż jedną partię, która z podobnym poparciem jak PJN najpierw jako „plankton polityczny przerodziła się w wieloryba” i weszła samodzielnie do parlamentu. Chodzi mi oczywiście o okres po zmianie ordynacji wyborczej i ustanowieniu progu wyborczego na poziomie 5%.
                    • sportif Re: Życie nie lubi pustki - kup Pan kota. 01.06.12, 16:27
                      "Pewnie, ze PJN jest partią pokojową, wszyscy jej członkowie zmieszczą się w jednym niezbyt dużym pokoju. –. ;-) "

                      ja bym poszedł dalej tym tropem - sądzę, że jest to partia kanapowa - wszystkie znane z TV twarze PJN zmieszczą się na jednej kanapie z IKEI
                      • j.w.orlowski Re: Życie nie lubi pustki - kup Pan kota. 01.06.12, 21:16
                        Szanowni Panowie (sportif, gekon-3) od tolerancji i poszanowania przeciwników politycznych. Może macie swoje szerokie poglady polityczne i dobrze, lecz Ja wolę realistyczną pokojową lub kanapową partię znającą problemy Polski i polskiej rodziny niż partię nie mieszczącą się w kinie , która oglada fantazję futurystyczną lub Polską tragikomedię. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja