Wybory w PZPN-ie Boniek Prezesem

26.10.12, 20:15
Nie lubiłem go wtedy, wredny jak każdy rudy i zarozumiały jak nikt z 25 którzy byli na obiekcie. A wspominam 1978 rok jak byli u nas na obiekcie w Rembertowie przed wyjazdem na WM 78. Miał wtedy 23 lata i ilość jadu, jaką w sobie posiadał zadziwiała, bo dopiero zaczynał wielką jak się później okazało karierę. Tomek człowiek, który zatrzymał Anglię potrafił z nami chłopakami z LO pić kawkę, Włodek Lubański grał z nami tenisa, a Grzesiek Lato do późnych godzin siedział na dyżurce podoficera ( ASG Rembertów była obiektem wojskowym) a on kazał sobie tę kawę donosić. Znany już wówczas dziennikarz Szczepłek (autor biografii Kazimierza Deyny) musiał mu za wywiad zapłacić.

Od tamtej pory minęło 34 lata. I ja i Boniek mamy wnuki. Mogę powiedzieć znam osobiście dziś wybranego szefa PZPN, chociaż grałem przeciwko niemu tylko w meczu sparingowym ale wielokrotnie wtedy rozmawialiśmy bo Boniek lubił pogadać ale nie z każdym.

Ale czy ten wybór mnie cieszy? Powiem tak. Na chwilę obecną tak. Boniek był już we władzach PZPN za kadencji Listkiewicza. Ja wtedy zasiadałem w Zarządzie MZPN. Wtedy nie poszliśmy do przodu. Ale teraz mam nadzieję na zmiany. Liczę na to, że Boniek doprowadzi do zmiany przepisów, a co za tym idzie do ponownych wyborów w Wojewódzkich Związkach i pozbycie się betonu, który zgniata niezależnych działaczy klubowych.
Wolałbym jako były zawodnik CWKS Legia żeby wygrał Kosecki, ale Kosa nie gwarantował zmian bo dogadał się z betonem MZPN.

Boniek jest człowiekiem sukcesu i za sukcesem zawsze pójdę. Dla dobra Polskiej Piłki.

Gratulacje Panie Prezesie.
Pełna wersja