citoc
11.02.13, 16:40
Przez ostatnie dwa tygodnie żyłem w błogiej iluzji... ale pierwszy dzień po feriach sprowadził mnie do rzeczywistości. Znowu obserwuję jak marna szykuje się moja starość, skoro tylu nastoletnich inwalidów podróżuje komunikacją. Kto będzie pracował w przyszłości, jeśli obecni nastolatkowie są tak słabi, że po kilku godzinach siedzenia w szkole muszą usiąść w autobusie, nie bacząc na wiele starszych osób jadących razem z nimi.
Z drugiej strony, zakładając że rodzice uczą ich właściwych zachowań, to może rodzice powinni się zainteresować co dzieje się w szkole ich dziecka, że jest tak "straszliwie zmęczone" - jednak jest to raczej mocno naciągana teoria.
Jeśli jednak rodzice dobrze uczą i szkoła nie torturuje dzieci, to znów tragiczny wniosek - pewnie i umysłowo ta młodzież jest w gronie inwalidów... skoro nie potrafi pojąć podstawowych zasad zachowania. Gorzej jeśli to rodzice dają taki negatywny przykład albo nie dają przykładu pozytywnego...