zielu52
19.04.13, 18:56
Podając za Wikipedią to: Ok. 2300 p.n.e. w cywilizacji Indusu wprowadzono w miastach system kanalizacji.
Ja z zazdrością czytałem o tym wydarzeniu sprzed około 4300 lat, ale wreszcie też mam.
Po dwóch dniach totalnego bałaganu na podwórku i na ulicy ekipa robotników wynajęta przez super spółkę wodociąg marecki kierowaną przez super specjalnego prezesa Pana Specjalskiego podłączyła mój dom do kanalizacji miejskiej. Chyba wydam z tej okazji bankiet. Ale...
...Żebym nie był zbyt szczęśliwy to jeszcze nie skończone. Rozebrano kostkę i nie ułożono jej z powrotem bo...? Bo ekipa wykonawcy robi kilkanaście robót takich jak u mnie na raz, ale brukarzy ma jedną ekipę. I majster mówi do mnie " panie przecież się nie rozerwę".
No zupełnie jak żaba w tym kawale gdy Lew kazał stawać zwierzętom w takiej kolejność:
mądre na lewo
piękne na prawo
żaba stojąca po środku zapytana dlaczego nigdzie nie przechodzi odpowiedziała no qrwa przecież się nie rozerwę.
A już sama robota rozłożona na dwa dni gdzie do wykonania było przyłącze 4 m długości to zupełnie inna bajka. Nagrałem sobie film i wybieram się z nim na posiedzenie Rady. O zepsutym cały mieście z tej okazji pisałem już wielokrotnie. O tym jest drugi film. Będzie wesoło zapraszam w środę. A Pan Prezes otrzymuje nagrody i pobiera wysokie wynagrodzenie, a ponadto kilkakrotnie byłem świadkiem jak śpiewał peany na własną cześć.
Ja też już śpiewam z radości i do znudzenia puszczam sobie pana majstra w wykonaniu kabaretu Dudek. Polecam kto nie oglądał.
I na koniec na cześć władzy mareckiej i wodociągów trzykrotne hip hip hurra!!!!!!!!!