orlowski8
26.08.04, 08:44
Dnia 25 sierpnia 2004 na wniosek wolontariuszy Towarzystwa Opieki nad
Zwierzętami w Markach p. Bogusławę Stankiewicz i p. Wiesławę Szlesinger
zostałem przez p. Prezes TOZ Zarząd Okręgu Warszawskiego Annę Rudnik
oskarżony o znęcanie się nad bezpańskimi kotami i psami. Znęcanie polegać ma
na tym, że nie udostępniam i nie pozwalam bezpańskie dzikie koty dokarmiać w
piwnicy z której jako najemca korzystam oraz aby psy wałęsające się i
zagrażające społeczeństwu były wyprowadzane na spacer w kagańcu i na smyczy.
Żądałem, bo już teraz nie mam odwagi, przestrzegania podjęte przez Radę
Miasta Uchwał (Uchwała Rady Miasta Nr X/72/2003 z dnia 19 listopada 2003 r.
oraz Uchwała nr IX/65/2003 z dnia 29 października 2003 r.
Moje interwencje u administracji budynku jak i w Urzędzie Miasta nie
przynoszą żadnego skutku a jak wynika z oskarżenia, jest odwrotnie. Więc mam
pytanie czy jest sens podejmowania Uchwał przez Radę, które nie są mają
możliwości być egzekwowane. Co o tym myślicie i jak mam się bronić w takiej
sytuacji. Nie należy ustępować głupcom bo jaki to będzie świat.