Dodaj do ulubionych

Ze sportu...

28.04.05, 13:20
Sport to zdrowie.
Dzisiejszy artykuł w Życiu Warszawy.
::::::::::::::::::::::::::::::::::::
Z mazowieckich boisk wieje grozą

Bójki nastoletnich piłkarzy, zastraszanie sędziów i samosądy kibiców – tak
dziś wyglądają niektóre spotkania piłkarskie na mazowieckich boiskach.

W niedawnym spotkaniu chłopców z rocznika 1990
Agrykola – Marcovia doszło do bitwy między piłkarzami. Włączyli się do niej
także rodzice. W obu zespołach gra 15 reprezentantów Mazowsza.
W Łomiankach, Radomiu i Lesznie jest na porządku dziennym bicie arbitrów
przez kibiców, nawet po wygranych meczach. Sędziowie przed spotkaniami są
zastraszani wywiezieniem w bagażniku do lasu... Podczas meczów ligowych w
niższych klasach na Mazowszu okrada się i dewastuje samochody.

– Tak być nie może – mówi prezes Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej Zdzisław
Łazarczyk. – Od początku nowego sezonu sędzia będzie miał prawo nie rozpo-
czynać meczu w razie braku odpowiedniego zabezpieczenia. Zamierzamy także
radykalniej egzekwować przepisy licencyjne. W tym celu odwiedzimy wszystkie
366 klubów na Mazowszu – dodaje prezes Łazarczyk.

Większość incydentów na mazowieckich boiskach jest prowokowana przez piłkarzy
i trenerów, którzy nie znają przepisów gry w piłkę nożną. Z 366 klubów tylko
dwa skorzystały z sędziowskich prelekcji na temat przepisów futbolowych.

– Spotykamy się z brakiem zainteresowania klubów obowiązującymi przepisami.
Dla prezesów małych klubów najważniejsza jest zaściankowa, chora rywalizacja –
twierdzi przewodniczący kolegium sędziów Kazimierz Stępień. Podczas meczów w
75 proc. mazowieckich klubów od ligi okręgowej w dół nie ma służb
porządkowych. Na spotkaniach 95 proc. drużyn z naszego regionu brak jest
ochrony, straży czy policji.

– Stosujemy kary regulaminowe i dyscyplinarne wobec sprawców niebezpiecznych
zdarzeń. Sędziowie, obserwatorzy i delegaci związku będą dokładnie opisywać
zdarzenia i wskazywać winnych – obiecuje prezes Łazarczyk.

Największy problem jest ze spotkaniami młodzieżowymi, gdzie rodzice uzurpują
sobie prawo do podejmowania decyzji sportowych. – Chora rywalizacja sportowa
zaczyna się zbyt wcześnie. Dlatego stworzyliśmy projekt, by zespoły do lat 14
nie grały o punkty, a jedynie w meczach towarzyskich – mówi wiceprezes MZPN
Data: 2005-04-28

www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=13&news_id=62053

Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka