Sporty Miejskie...

26.07.05, 11:02
Zakładam ten wątek specjalnie po to, gdyż zauważyłem parę
dość „specyficznych” sportów jakie uprawiają codziennie mieszkańcy naszego
miasta.

Oto niektóre z nich które sam widuję (bądź sam je uprawiam):

Pierwszy z nich to: „Przedzieranie się przez krzaki i bagna na czas” –
głównymi zawodnikami w tej dyscyplinie są mieszkańcy osiedli przy
Małachowskiego – oni to codziennie rano przedzierają się od swojego osiedla
przesz cały teren okalający zwałkę (czyli krzaki, jeziora i bagna) aby
dotrzeć na pętle Marki FOC gdzie mogą jak cywilizowani ludzie spokojnie
usiąść na miejscu siedzącym. A dlatego napisałem że ta dyscyplina jest „na
czas” bo ograniczają ich godziny odjazdów autobusów... i bardzo często
kierowcy widząc wyłaniających się z tych zarośli ludzi ponownie zatrzymują
autobusy i czekają na nich aż dobiegną.

Drugi sport (który osobiście uprawiam) to „Bieg za autobusem z przeszkodami” –
a polega ona na tym że ludzie biegną za autobusem po dziurawych i krzywych
chodnikach, i każdy nieuważny krok grozi co najmniej kontuzją stopy
biegnącego.

A może ktoś zna jeszcze jakieś inne „Mareckie sporty”?
    • anmaro Re: Sporty Miejskie... 26.07.05, 22:48
      Tak znam. Przede wszystkim bieg na orientację po nie oświetlonych w większości
      ulicach Marek. Można mnożyć te przykłady. Myślę że zebrało by się przynajmniej
      tyle ile dyscyplin olimpijskich w Totolotku. A o czym to świadczy Panie flash.
      • flash3 Re: Sporty Miejskie... 27.07.05, 10:32
        anmaro napisał:

        > A o czym to świadczy Panie flash.

        A świadczy to o tym, że coś w Markach jest nie tak jak potrzeba. Tylko co?
        • anmaro Re: Sporty Miejskie... 27.07.05, 22:11
          flash3 napisał:

          > A świadczy to o tym, że coś w Markach jest nie tak jak potrzeba. Tylko co?

          > A to że to miasto nigdy nie miało dobrego gospodarza(czytaj Burmistrza) ani
          Rady > której na sercu leżałoby przede wszystkim jego dobro. Wątki sportowe są
          zawsze
          > na miejscu dlatego pozwoliłem sobie włączyć się do dyskusji.
          • flash3 Re: Sporty Miejskie... 28.07.05, 11:06
            anmaro napisał:

            > A to że to miasto nigdy nie miało dobrego gospodarza(czytaj Burmistrza) a
            > ni Rady której na sercu leżałoby przede wszystkim jego dobro. Wątki sportowe
            > są zawsze na miejscu dlatego pozwoliłem sobie włączyć się do dyskusji.

            Opiszę Panu dwie przykładowe sytuacje które zdarzyły się w Markach na
            przestrzeni od czerwca 2004 do dnia dzisiejszego:

            Pierwsza: na początku czerwca 2004 do naszego burmistrza zgłosił się
            pomysłodawca organizacji pewnej imprezy w Markach. Miała by się ona odbywać
            jako impreza cykliczna na istniejących już kortach tenisowych na terenie
            naszego miasta, gdzie co roku miała się rozgrywać kilkudniowa impreza sportowa
            z udziałem zagranicznych sław, a rangą miała dorównywać już istniejącemu
            turniejowi tenisowemu o światowej renomie w Sopocie.
            Warunkiem powodzenia całego przedsięwzięcia było przekazanie przez miasto Marki
            na rzecz organizatora kwoty 8000zł – w zamian miasto Marki miało być oficjalnym
            patronem całej imprezy. Burmistrz wszystko przedstawił na Radzie Miasta radnym,
            a Ci głównie głosami radnych będących w opozycji i paru z zaplecza burmistrza
            odrzucili propozycję, gdyż uznali że są w Markach ważniejsze rzeczy niż
            wydawanie 8000zł na jakieś cytuje: „nikomu nie potrzebne turnieje”.

            Druga: Burmistrz na wyraźne życzenie radnych znalazł osobę, która zgodziła się
            wytyczyć w sposób profesjonalny na terenie naszego miasta ścieżki rowerowe.
            Znalazła się osoba z Polskiego Związku Turystyki która za kwotę 25 000zł
            zobowiązała się wytyczyć (i wytyczyła ponad 40km ścieżek rowerowych na terenie
            Marek), w sposób profesjonalny oznakować (wyszło jest ponad 1000 różnego
            rodzaju znaków pionowych, a także zwykłych tabliczek) i wyznaczone ścieżki
            wpisać do Europejskiej Bazy Ścieżek Rowerowych (tzn. nasze ścieżki byłyby
            opisane i oznaczone na mapach nie tylko Polskich, ale i tych wydawanych we
            wszystkich krajach UE) – nie znam końca tej sprawy, ale z informacji jakie
            posiadam na pewno pomysł ten został także bardzo krytycznie przyjęty (zupełnie
            nie przypadkowo) przez radnych opozycyjnych którzy zarzucili burmistrzowi że 25
            000zł to jest stanowczo za dużo za tyle pracy, i (prawdopodobnie) z winy samych
            radnych mogliśmy mieć jeszcze w te wakacje ponad 40km ścieżek rowerowych, ale
            mieć nie będziemy.

            Jak Pan w tej sytuacji widzi rolę burmistrz Werczyńskiego – sam burmistrz nic
            nie może, a nawet najlepsze pomysły jakie proponuje Radzie Miasta są bardzo
            często torpedowane przez Radnych... a potem np. radna Świstowska która pisze na
            tym forum jak to dba i troszczy się o mieszkańców, jednocześnie w obu opisanych
            przypadkach była (z tego co Mi wiadomo) wielką przeciwniczką pomysłów
            zgłoszonych przez burmistrza i glosowała przeciw nim.
            Czy nie wydaje się to Panu za ironię losu – burmistrz nawet najlepszy przy
            takich radnych jakich mamy w Markach nic nie zrobi choćby starał się jak tylko
            może – bo nawet najlepsze jego pomysły i inicjatywy będą cały czas torpedowane,
            a na końcu okaże się że jaki to burmistrz jest zły i że nic nie robi, a radni
            to są w ogóle najlepsi na świecie.

            • xar-rax Re: Sporty Miejskie... 29.07.05, 11:03
              Gloria, Gloria ......... a miś i tak jest do bani!
              Zaczynasz wątek o "sportach miejskich" wykazując bezsilność misia następnie
              wychwalasz go bo 2 jego dobre propozycje nie przeszły - rozdwojenie jaźni, czy
              celowe zawracanie kijem wisły?
              - Gdzie był miś gdy chodziło o fundusze unijne, które można było pozyskać dla
              naszego miasta?
              - Gdzie był miś gdy chodziło o fundusz poręczeń kredytowych dla małych i
              drobnych przedsiębiorców z terenu naszego miasta do którego przystąpiły
              wszystkie miasteczka naszego powiatu oprócz Marek i Strachówki?
              - Gdzie był nasz miś gdy chodziło o promowanie naszego Miasta i przystąpienie
              do programu Przejrzysta Polska?
              - Gdzie był nasz miś gdy ...........
              Jak masz takie dobre wejścia w Radzie to możesz dopisać jeszcze wiele punktów
              gdzie nasz miś zaspał lub poprostu wylał dziecko z kapielą.
              A jak dalej odpowiada Tobie sposób rządzenia naszego misia to uprawiaj dalej
              bieg z przeszkodami po nierównych chodnikach ....,
              Pozdrawiam xar :-)
              • flash3 Re: Sporty Miejskie... 29.07.05, 11:43
                xar-rax napisał:

                > Gloria, Gloria ......... a miś i tak jest do bani!
                > Zaczynasz wątek o "sportach miejskich" wykazując bezsilność misia następnie
                > wychwalasz go bo 2 jego dobre propozycje nie przeszły - rozdwojenie jaźni,
                czy
                > celowe zawracanie kijem wisły?

                Jak zawsze naciągasz interpretację wypowiedzi innych do swoich potrzeb... w
                mojej wypowiedzi pokazałem tylko, że taki stan Marek jaki jest obecnie
                zawdzięczamy w dużej mierze nie burmistrzowi (bo on jak można usłyszeć za
                zamieszczanych nagraniach z sesji i komisji) – wysuwa praktycznie zawsze jakieś
                inicjatywy – tylko 90% z nich nie wychodzi nawet z komisji, a tym co przejdą
                przez sito, są w większości torpedowane na Radzie Miasta – przy takiej
                współpracy daleko nie zajdzie nawet wytrawny ekonomista .

                > - Gdzie był miś gdy chodziło o fundusze unijne, które można było pozyskać dla
                > naszego miasta?

                Pozyskał – przeszło 4 miliony złotych – przez 15 lat nikomu w Markach nie udało
                się pozyskać tyle pieniędzy zewnętrznych (gdybyśmy chcieli zsumować wszystkie
                pozyskane fundusze z tych 15 lat razem) co on zrobił za jednym razem.

                > - Gdzie był miś gdy chodziło o fundusz poręczeń kredytowych dla małych i
                > drobnych przedsiębiorców z terenu naszego miasta do którego przystąpiły
                > wszystkie miasteczka naszego powiatu oprócz Marek i Strachówki?

                Było. Radni na Radzie Miasta przegłosowali że przystąpienie do tego funduszu
                jest zbędnym zachodem.

                > - Gdzie był nasz miś gdy chodziło o promowanie naszego Miasta i przystąpienie
                > do programu Przejrzysta Polska?

                Było. Także Radni zdecydowali że akurat w tamtym czasie była ważniejsza sprawa
                z pozyskiwaniem funduszy z UE, i że nikt nie ma czasu angażować Marek w tą
                akcję (pisała nawet o tej sprawie któraś z Pań radnych na tym forum).

                > Jak masz takie dobre wejścia w Radzie to możesz dopisać jeszcze wiele punktów
                > gdzie nasz miś zaspał lub poprostu wylał dziecko z kapielą.

                Nigdzie nie napisałem że „mam dobre wejścia w Radzie Miasta” – proszę o podanie
                linka do wypowiedzi gdzie tak napisałem – inaczej potraktuje to jako publiczne
                oszczerstwo.

                > A jak dalej odpowiada Tobie sposób rządzenia naszego misia to uprawiaj dalej
                > bieg z przeszkodami po nierównych chodnikach ....,
                > Pozdrawiam xar :-)

                Jeszcze raz powtarzam... to co jest zawdzięczamy tylko i wyłącznie radnym... to
                oni rozdzielają pieniądze – burmistrz to może tylko przedstawić projekt i
                jeżeli zostanie przyjęty to go zrealizować.
Pełna wersja