flash3
12.11.05, 11:25
Do tego że ci co bardziej oszczędni mieszkańcy Marek wyrzucają (a właściwie
podrzucają) swoje śmieci do koszy ulicznych mogliśmy się przyzwyczaić – to
taka nasza smutna norma.
Ale to dzisiaj zobaczyłem to już „lekka” przesada – otóż będąc na cmentarzu
przy ul. Bandurskiego odkryłem, i ż w stertach szklanych zniczy, starych
kwiatów leżą... m.in. obierki, jakieś butelki, pojemniki po śmietanie,
jogurcie etc. – wszystko powyrzucane w torebkach, cześć jednak była rozdarta i
dlatego znam ich zawartość.
Jak człowiek musi być zdegenerowany aby na cmentarz wywozić śmieci? Tam gdzie
może leży jego ojciec, matka, a może nawet własne dziecko.
Ale to jeszcze nie wszystko – naprzeciwko bocznej bramy też leżą porozrzucane
różnego rodzaju odpady domowe (pewnie tej osobie rozdarła się torebka i już
nie doniósł śmieci na cmentarz).