Okólna czyli jak się jedzie 100 km/h

09.12.05, 12:59
Witam !!

Chciałabym się dowiedzieć jak mieszkańcy tej ulicy oraz z pewnością paru
innych zapatrują sie na pokazy brawury naszych rodzimych kierowców, którzy na
ulicy Okólnej przekraczają prekość co najmniej o 100 %. Co myślicie o progach
zwalaniających ??? Jeżeli okazałoby się, że nie tylko Okólna ma ten problem,
może by warto wystosować pismo do komisji bezpieczeństwa przy Starostwie w
wołominie lub komenty powiatowej policji ?? Czekam na refleksje.


radek z okólnej
    • jorgusw Re: Okólna czyli jak się jedzie 100 km/h 09.12.05, 16:06
      > jedynym pewnym rozwiazaniem tego problemu byloby przymusowe usuniecie
      > pozostalosci mozgu u tych kretynow. Zwiekszenie ilosci ogranicznikow, swiatel
      > itp prowadzi tylko powoli do zawieszenia wogole ruchu kolowego. Patrz
      > Pilsudskiego ze swoja nadzwyczaj rozwinieta architektura
      niezsynchronizowanych
      > swiatel i dziur. Dodatkowo ciekawe, ze Okolna i kawalek Lewandow jest
      zupelnie
      > nie odsniezona. Za tabliczka Wawa dopiero robi sie to troche podobne do drogi
      >
      > ahh cala piekna kacza polska
    • orlowski8 Re: Okólna czyli jak się jedzie 100 km/h 10.12.05, 14:05
      > ulicy Okólnej przekraczają prekość co najmniej o 100 %. Co myślicie o progach
      > zwalaniających ???

      Podziwiam odwagę kierowców bo na Okólnej przy szkole są progi.
      • flash3 Re: Okólna czyli jak się jedzie 100 km/h 10.12.05, 14:18
        orlowski8 napisał:

        > Podziwiam odwagę kierowców bo na Okólnej przy szkole są progi.

        To coś nazywa Pan progami zwalniającymi? Chyba nie widział Pan prawdziwych
        progów zwalniających, bo tych betonowych pagórków wylanych bezpośrednio z taczki
        nie można tak nazywać. Jak Pan chce zobaczyć progi zwalniające (takie
        prawdziwe) to polecam pojechać do Warszawy – szerokie, wykonane z odpornego
        tworzywa, pomalowane w czarno-żółte pasy, i co najważniejsze przykręcane do
        jezdni (można je w razie potrzeby zdemontować bez uszkodzenia) – taki jeden
        łącznie z montażem kosztuje prawie 5 000zł – u nas za tę kwotę robi się z 10
        pseudo-progów zwalniających (jakie możemy podziwiać na ulicach naszego jakże
        dziwacznego miasta).
        • orlowski8 Re: Okólna czyli jak się jedzie 100 km/h 10.12.05, 14:22
          tworzywa, pomalowane w czarno-żółte pasy, i co najważniejsze przykręcane do
          > jezdni (można je w razie potrzeby zdemontować bez uszkodzenia) – taki jed
          > en
          > łącznie z montażem kosztuje prawie 5 000zł – u nas za tę kwotę robi się z
          > 10

          Bardzo przyjemnie się pisze o progach. Takie drogie progi zostały zamontowane
          na przedłużonej ulicy Płockiej (równoległa do Piłsudskiego. pozostały tylko
          dziury po śrubach.
          • flash3 Re: Okólna czyli jak się jedzie 100 km/h 10.12.05, 15:03
            orlowski8 napisał:


            > Bardzo przyjemnie się pisze o progach. Takie drogie progi zostały zamontowane
            > na przedłużonej ulicy Płockiej (równoległa do Piłsudskiego. pozostały tylko
            > dziury po śrubach.

            Spłycił Pan problem do poziomu kradzieży.
            A w takich przypadkach sprawa ma drugie (a czasami nawet i trzecie dno).

            Otóż pospolitym zjawiskiem w Polsce jest to, że ludzie domagają się na ulicach
            przy których mieszkają progów. I jak uda im się je wywalczyć to nawet się
            cieszą, ale tylko do czasu.
            Po jakichś 2-3 tygodniach osoby mieszkające w pobliżu takiego progu mają już go
            serdecznie dość – nie mogą wytrzymać tego ciągłego „podbijania” samochodów na
            progu podczas ich przejazdu.
            I co robią?: te same osoby które niedawno krzyczały że chcą progów, teraz pod
            kurtyną nocy systematycznie starają się rozbierać taki próg zwalniający, bądź to
            jeżeli mają doczynienia z takim przykręcanym do jezdni porostu go demontują
            wspólnie z sąsiadami i ląduje on gdzieś w piwnicy, albo jest zakopywany u kogoś
            za domem.
            I wcale bym się nie zdziwił jak by było tak w przypadku opisanej przez Pana ulicy.

            Innym (też pospolitym) przypadkiem jest kradnięcie tych progów przez firmy które
            same je montują. Otóż taka firma wygrywa przetarg (najczęściej to mała lokalna
            firma), montuje próg, przechodzi odbiór... i po tygodniu pojawiaj się nocą i
            sami próg demontują (a robią to szybko, bo wiedzą jak go sami wcześniej
            zamontowali). Potem z takim progiem można ponownie stanąć do innego przetargu
            (wystarczy mieć lipną fakturę o zakupie rzekomo nowego progu – co nie jest takie
            trudne) i już po wygranym przetargu montuje się ten sam próg w innym miejscu...
            i tak można aż do czasu dopóki taki próg nie będzie nosił widocznych znamion
            zniszczenia.
          • vrx1 Re: Okólna czyli jak się jedzie 100 km/h 10.12.05, 15:14
            Nie mam pojęcia jak można Okólna jechac 100km/h. Największą prędkośc jaką
            rozwinęłem na Okólnej to było 40km/h. Przeciez ta ulica to jest jeden wielki
            próg zwalniający-dziura na dziurze. Ale najwyraźniej sa tacy którzy jeżdżą za
            szybko.
            Ja nie widze w tym żadnego problemu. Podobno Policja narzeka na brak
            pieniążków. Otóż wystarczy dyskretnie stanąć z radarem. Problem z
            głowy...napewno na 10 samochodów jadących ul Okólna jeden przekroczy predkość.
            Czysty zysk.
        • pwsrd Re: Okólna czyli jak się jedzie 100 km/h 13.03.06, 00:01
          flash3 napisał:

          > orlowski8 napisał:
          >
          > > Podziwiam odwagę kierowców bo na Okólnej przy szkole są progi.
          >
          > To coś nazywa Pan progami zwalniającymi? Chyba nie widział Pan prawdziwych
          > progów zwalniających, bo tych betonowych pagórków wylanych bezpośrednio z taczk
          > i
          > nie można tak nazywać. Jak Pan chce zobaczyć progi zwalniające (takie
          > prawdziwe) to polecam pojechać do Warszawy – szerokie, wykonane z odporne
          > go
          > tworzywa, pomalowane w czarno-żółte pasy, i co najważniejsze przykręcane do
          > jezdni (można je w razie potrzeby zdemontować bez uszkodzenia) – taki jed
          > en
          > łącznie z montażem kosztuje prawie 5 000zł – u nas za tę kwotę robi się z
          > 10
          > pseudo-progów zwalniających (jakie możemy podziwiać na ulicach naszego jakże
          > dziwacznego miasta).


          dla usciślenia

          wyróżnia sie dwa rodzaje progów zwalniających:
          - jedne potocznie zwane guzami ( to te kolorowe modułowe które mają zmusić
          kierowcę do wyhamowania prawie do zera w praktyce to jest 15-20km/h dla h=7-8cm)
          - drugie to garby ok h=5cm które mają obnizyć prędkość do ok 30km/h (najczęście
          wylewane z asfaltu)

          te piersze stosuje sie tylko na drogach wewnetrznych (osiedlowych)ewentualnie w
          pobliżu szkół



Pełna wersja