Dodaj do ulubionych

Wybory w Markach bada Sąd Okręgowy

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.02, 21:34
Czy wybory w Markach zostały sfałszowane?

Sąd Okręgowy w Warszawie II Wydział Cywilny prowadzi postępowanie
nieprocesowe, mające na celu wyjaśnić, czy w trakcie wyborów samorządowych w
Markach doszło do manipulacji wyborczych.

Sąd Okręgowy ma przesłuchać przewodniczącego Miejskiej Komisji Wyborczej w
Markach Jerzego C. oraz trzech innych świadków.
Marek Z. ma zeznać, że widział jak Janusz W., burmistrz i kandydat na
burmistrza Marek odbierał w nocy z 27 na 28 pażdziernika 2002 r. ze Szkoły
Podstawowej nr 3 w Marakch przy ul. Pomnikowej 21 protokoły wyborcze i
przewoził je własnym samochodem bez obecności niezależnych obserwatorów do
Miejskiej Komisji Wyborczej.

Ustalenia Komietu "Mieszkańcy dla Marek"

Robert T. widział jak Janusz W. 27 października 2002 r. w godzinach
popołudniowych dowoził druki wyborcze do szkoły Podstawowej nr 2 w Markach
przy ul. Szkolnej 9. Ponadto świadek dowiedział się co następuje:
* Komisje Obwodowe w Markach zostały wybrane bez losowania, według klucza
ustalonego przez Janusza W., czyli w skład Komisji Obwodowych wchodzili:
- dwoje pracowników Urzędu Miasta
- dwie osoby ze szkół podległych burmistrzowi Januszowi W.
- pozostali w dużej mierze według koneksji z Januszem W.
* Do niektórych Komisji Obwodowych niedopuszczeni zostali mężowie zaufania
zgłoszeni przez Komitet Wyborczy "Mieszkańcy dla Marek" i SLD.
* Członkowie Komisji Obwodowych sugerowali wyborcom własnych kandydatów,
m.in. w Komisjach w Szkole Podstawowej nr 1 oraz Szkole Podstawowej nr 2.
* Janusz W. przebywał kilkakrotnie w godzinach 24.00-3.00 podczas liczenia
glosów w Komisji w Szkole Podstawowej nr 1 i Szkole Podstawowej nr 3.
* Janusz W. w godz. 3.00-3.30 przewoził osobiście Przewodniczącą Komisji ze
Szkoły Podstawowej nr 3 z dokumentacją wyborczą, protokołami i pieczątkami.
Nie było przy tym osób bezstronnych.
* Członkowie Miejskiej Komisji Wyborczej urzędującej w Urzędzie Miasta mieli
przez Janusza W. zabronione otwieranie kopert z wynikami poszczególnych
komisji obwodowych w czasie jego nieobecności, aż do chwili jego powrotu.
* Głosy wyborców były zdepopnowane w dwóch pokojach w Urzędzie Miasta,
kontrolowanych przez Janusza W. i jego najbliższych współpracowników tj. w
Gabinecie Burmistrza Janusza W. oraz Sekretarza Urzędu, Marii K.
Świadek Robert T. słyszał rownież, że w trakcie drugiej tury wyborów 10
listopada 2002 r. ktoś w Komisji Obwodowej w Strudze dorzucił do urny 300
kart do głosowania. Wierygodność tej informacji próbuje potwierdzić.

Burmistrz nie wstydzi się

Janusz W. uważa, że nie zrobił niczego złego. Po prostu pomagał w pracy
Miejskiej Komisji Wyborczej. Potwierdzi, że dostarczał do Obwodowych Komisji
Wyborczych formularze wyborcze oraz woził protokoły wyborcze własnym
samochodem.
Prawnik z Biura Prawnego Państwowej Komisji Wyborczej w Warszawie twierdzi,
że niedpuszczalne jest, by kandydat na burmistrza miał kontakt i dostęp do
dokumentów wyborczych.
Jest jednak mało prawdopodbne, by uchybienia te spowdowały uznanie wyborów w
Marakch za sfałszowane i podjęcie decyzji o ich powtórzeniu.
Sąd Okręgowy w Warszawie ma wypowiedzieć się w sprawie protestu wyborczego w
terminie do 12 grudnia 2002 r.

Jerzy Krajewski
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka