Fatum nad ul.Rejtana?

21.08.06, 18:56
Nad ulicą Rejtana wisi chyba jakieś fatum.
Niedawno po obfitych opadach deszczu powstało wielkie jezioro, a dzisiaj
powstała na chodniku ogromna wyrwa i zapadł się chodnik.
A powodem była pęknięta rura wodociągowa, która nie dość że zrobiła ogromną
wyrwę w miejscu gdzie był chodnik, to jeszcze woda zalała prywatną posesję.

Wniosek z tego taki, że jak nie z nieba to z podziemi, ale ulica Rejtana musi
być dotknięta zalaniem.


    • xyz777 Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 10:32
      logan.marki napisał:

      > Nad ulicą Rejtana wisi chyba jakieś fatum.
      > Wniosek z tego taki, że jak nie z nieba to z podziemi, ale ulica Rejtana musi
      > być dotknięta zalaniem.

      Fatum?
      Ta ulica domaga się stanowczo modernizacji, i skoro mieszkańcy nie potrafią
      dostatecznie głośno tej potrzeby wyartykułować, ulica sama przejęła inicjatywę.
      Dał tu chyba o sobie znać patron ulicy. Brawo REJTAN!!!
      • pix3 Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 15:02
        Już kilka razy pisałem na tym forum o stanie technicznym tej ulicy i generalnie
        o trudnościach technicznych jakie muszą pokonać ci, którzy idą od przystanku
        Rejtana w stronę osiedla za UM.
        Przejrzyj moje poprzednie posty to się przekonasz.
        A że mieszkańcom tej ulicy nie przeszkadza jej wygląd to już ich sprawa.
        • logan.marki Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 15:31
          pix3 napisał:

          > A że mieszkańcom tej ulicy nie przeszkadza jej wygląd to już ich sprawa.

          W wiesz dlaczego tak jest?
          Jak wyślesz pismo w tej sprawie do UM to się okarze że...
          Na kawałku (pomiędzy blokami a al. Piłsudskiego) nie ma kanalizacji, więc
          dopóki mieszkańcy domków się nie podłącza nie opłaca się budować nowego
          chodnika i kłaść nowej nawierzchni asfaltowej; że trzeba by zlikwidować te
          słupy stojące co parę metrów i wiszące miedzy nimi kilometry kabli różnego
          rodzaju – ale zaraz wynikną problemy że trzeba postawić nowe (prawdziwe)
          latarnie, że trzeba zmieniać instalację energetyczną z napowietrznej na
          podziemną, że TP SA nie będzie chciała swoich kabli telefonicznych puścić
          ziemią i będzie robić problemy itd.

          W efekcie dostaniesz od Burmistrza pismo, że jest tyle problemów, komplikacji,
          przeszkód w tej sprawie, i takie to są koszty że miasta nie stać na takie
          wydatki.

          I tak sprawa się skończy.
          • pix3 Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 15:39
            Ale, jak by tak być upartym - chodzi tu przecież o nasze zdrowie i
            bezpieczeństwo ( mam też namyśli zwężenie chodnika przy Piłsudskiego ).
            To ,że roboty jest od cholery, to nie znaczy że nie jest ona do zrobienia.
            Burmistrz bierze pieniądze za to, aby rozwiązywał problemy mieszkańców.
            Już kiedyś wspominałem o możliwości dofinansowania z UE - niech ci nasi mędrcy
            z samorządu ruszą cztery litery aby coś zrobić w tym kierunku. Chcieli władzy
            to niech mają. Jak się chce to wszystko można zrobić.
            Pozdrawiam.
          • lulici Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 19:17
            logan.marki napisał:

            > W wiesz dlaczego tak jest?
            > Jak wyślesz pismo w tej sprawie do UM to się okarze że...
            > Na kawałku (pomiędzy blokami a al. Piłsudskiego) nie ma kanalizacji, więc
            > dopóki mieszkańcy domków się nie podłącza nie opłaca się budować nowego
            > chodnika i kłaść nowej nawierzchni asfaltowej; że trzeba by zlikwidować te
            > słupy stojące co parę metrów i wiszące miedzy nimi kilometry kabli różnego
            > rodzaju – ale zaraz wynikną problemy że trzeba postawić nowe (prawdziwe)
            > latarnie, że trzeba zmieniać instalację energetyczną z napowietrznej na
            > podziemną, że TP SA nie będzie chciała swoich kabli telefonicznych puścić
            > ziemią i będzie robić problemy itd.
            >
            > W efekcie dostaniesz od Burmistrza pismo, że jest tyle problemów, komplikacji,
            > przeszkód w tej sprawie, i takie to są koszty że miasta nie stać na takie
            > wydatki.
            >
            > I tak sprawa się skończy.



            ale to znaczy że ktoś już interweniował konkretnie do burmistrza?
            czy to przypuszczenia?
            • pix3 Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 19:23
              A to Szanowny Pan Burmistrz nie raczy wiedzieć jaki jest stan techniczny ulicy
              i chodnika położonych tuż za UM Marki?
              • lulici Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 19:43
                pix3 napisał:

                > A to Szanowny Pan Burmistrz nie raczy wiedzieć jaki jest stan techniczny ulicy
                > i chodnika położonych tuż za UM Marki?


                no własnie też się nad tym zaczęłam zastanawiać :)
                • logan.marki Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 19:55
                  Jakieś dwa lata temu miałem okazję mijać rankiem burmistrza Werczyńskiego jak
                  szedł chodnikiem przy Rejtana od strony osiedla. I co ciekawe każdemu kogo
                  mijał mówił „Dzień Dobry”.
                  • krystyna.siennicka Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 19:59
                    logan.marki napisał:

                    > Jakieś dwa lata temu miałem okazję mijać rankiem burmistrza Werczyńskiego jak
                    > szedł chodnikiem przy Rejtana od strony osiedla. I co ciekawe każdemu kogo
                    > mijał mówił „Dzień Dobry”.

                    No i co z tego ma wynikać?
                    I co sensacyjnego w tym że mówił każdemu „Dzień Dobry”?

                    Krystyna Siennicka
                    • logan.marki Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 20:05
                      krystyna.siennicka napisała:

                      > No i co z tego ma wynikać?
                      > I co sensacyjnego w tym że mówił każdemu „Dzień Dobry”?

                      Nic z tego nie wynika. Stwierdziłem tylko fakt.
                      • krystyna.siennicka Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 20:10
                        logan.marki napisał:

                        > Nic z tego nie wynika. Stwierdziłem tylko fakt.

                        Ot tak sobie?. Bez celu i podtekstu?

                        Krystyna Siennicka
                        • logan.marki Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 20:17
                          krystyna.siennicka napisała:

                          > Ot tak sobie?. Bez celu i podtekstu?

                          A jaki może mieć podtekst stwierdzenie zwykłego mieszkańca, że mijał na
                          chodniku innego człowieka pełniącego funkcję publiczną, który to mówił
                          wszystkim napotkanym osobom „Dzień dobry”?


                          • krystyna.siennicka Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 20:43
                            logan.marki napisał:
                            > A jaki może mieć podtekst stwierdzenie zwykłego mieszkańca, że mijał na
                            > chodniku innego człowieka pełniącego funkcję publiczną, który to mówił
                            > wszystkim napotkanym osobom „Dzień dobry”?

                            Może.
                            > Jakieś dwa lata temu miałem okazję mijać rankiem burmistrza Werczyńskiego jak
                            > szedł chodnikiem przy Rejtana od strony osiedla.

                            Co to znaczy - rankiem?
                            I skąd nagle informacja o tym spotkaniu sprzed dwóch lat?
                            Krystyna Siennicka
                            • logan.marki Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 21:01
                              krystyna.siennicka napisała:

                              > Co to znaczy - rankiem?
                              > I skąd nagle informacja o tym spotkaniu sprzed dwóch lat?

                              Była to moja reakcja na wątpliwości innych czy burmistrz wie jak wygląda
                              chodnik przy ulicy Rejtana.

                              • krystyna.siennicka Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 21:08
                                logan.marki napisał:

                                > Była to moja reakcja na wątpliwości innych czy burmistrz wie jak wygląda
                                > chodnik przy ulicy Rejtana.

                                No i co tej informacji wynika?
                                Że burmistrz dwa lata temu widział ten chodnik?
                                Taką informacją to można, jak mawia mój sąsiad, tyłek sobie podetrzeć.

                                Krystyna Siennicka
                                • logan.marki Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 21:16
                                  krystyna.siennicka napisała:

                                  > No i co tej informacji wynika?
                                  > Że burmistrz dwa lata temu widział ten chodnik?

                                  A wynika z tego fakt, że burmistrz poruszał się niegdyś pieszo po tej okolicy.
                                  Co nie zmienia faktu, iż nie mogę wykluczyć iż robi to nadal, bo to że go nie
                                  spotykam nie znaczy że togo nie robi.
              • krystyna.siennicka Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 19:57
                pix3 napisał:
                > A to Szanowny Pan Burmistrz nie raczy wiedzieć jaki jest stan techniczny ulicy
                > i chodnika położonych tuż za UM Marki?

                A skąd ma niby wiedzieć?

                Jest taki dowcip który kończy się tak:
                Ty mnie daj szansę, kup chociaz los na loterię.
                Dajcie szansę Burmistrzowi. Napiszcie do UM.
                Czy naprawdę sadzicie, że to forum jest środkiem komunikacji z UM?

                Krystyna Siennicka


                • logan.marki Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 20:04
                  krystyna.siennicka napisała:

                  > Dajcie szansę Burmistrzowi. Napiszcie do UM.
                  > Czy naprawdę sadzicie, że to forum jest środkiem komunikacji z UM?

                  A to się Pani srogo myli.
                  Burmistrz Werczyński jest zawsze doskonale zorientowany z tym co dzieje się na
                  forum, czemu często daje wyraz w wypowiedziach.

                  A było już wiele przypadków kiedy Ja pisałem na forum o pewnych sprawach, a one
                  w krótkim czasie stawały się obiektem zainteresowania UM.

                  Choćby ostatnio pisałem o chodniku przy Bandurskiego na którym rosła trawa po
                  kolana. Nie minął tydzień, a jadę sobie samochodem, a tu na sporym odcinku
                  elegancki chodnik bez jednej kępki trawy... zostało im jeszcze sporo, ale od
                  soboty tam nie byłem, i może prace się dalej aktualnie toczą.
                  • krystyna.siennicka Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 20:09
                    logan.marki napisał:
                    > Burmistrz Werczyński jest zawsze doskonale zorientowany z tym co dzieje się na
                    > forum, czemu często daje wyraz w wypowiedziach.

                    No i bardzo fajnie.
                    Ale zmierzam do czegoś innego.
                    Dlaczego nie napisać wprost do UM lub Burmistrza, tylko rozpisywać się na forum
                    i to często z dziwnymi komentarzami?
                    Trochę to pachnie dziecinadą.

                    Ale to nie mój problem.
                    Jak mam problem z zębami to zwracam się bezpośrednio do dentysty.

                    Krystyna Siennicka
                    • lulici Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 20:13
                      ale ale forum internetowe jest chyba po to żeby mieszkańcy mogli się na nim
                      wypowiadać prawda? :P
                      • krystyna.siennicka Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 20:40
                        lulici napisała:
                        > ale ale forum internetowe jest chyba po to żeby mieszkańcy mogli się na nim
                        > wypowiadać prawda? :P
                        Czy ja twierdzę coś innego?
                        Tylko jeśli zacznę się skarżyć leśniczemu, że mnie buty cisną, to nie mogę mieć
                        pretensji do szewca na brak reakcji.
                        Wytłumaczyć jeszcze prościej?

                        Krystyna Siennicka
                        • lulici Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 20:56
                          krystyna.siennicka napisała:

                          > lulici napisała:
                          > > ale ale forum internetowe jest chyba po to żeby mieszkańcy mogli się na n
                          > im
                          > > wypowiadać prawda? :P
                          > Czy ja twierdzę coś innego?
                          > Tylko jeśli zacznę się skarżyć leśniczemu, że mnie buty cisną, to nie mogę mieć
                          > pretensji do szewca na brak reakcji.
                          > Wytłumaczyć jeszcze prościej?
                          >
                          > Krystyna Siennicka


                          ależ oczywiście że pisanie na forum to jedno a interwencje w UM to drugie ale
                          tego akurat chyba nikt tu nie podawał pod wątpliwość.
                          • krystyna.siennicka Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 21:05
                            lulici napisała:

                            > ależ oczywiście że pisanie na forum to jedno a interwencje w UM to drugie ale
                            > tego akurat chyba nikt tu nie podawał pod wątpliwość.

                            Nie dla wszystkich jest to oczywiste. Niektórzy za powód do dumy uznają fakt, że
                            piszą o czymś na forum, ale nie zniżą się do tego aby napisać do UM.
                            I obnoszą się z tym jak pawie.
                            Żeby nie być gołosłownym:

                            logan.marki napisał:
                            > A było już wiele przypadków kiedy Ja pisałem na forum o pewnych sprawach,
                            > a one w krótkim czasie stawały się obiektem zainteresowania UM.
                            > Choćby ostatnio pisałem o chodniku przy Bandurskiego na którym rosła trawa po
                            > kolana. Nie minął tydzień, a jadę sobie samochodem, a tu na sporym odcinku
                            > elegancki chodnik bez jednej kępki trawy... zostało im jeszcze sporo, ale od
                            > soboty tam nie byłem, i może prace się dalej aktualnie toczą.

                            No i z czego tu być dumnym?
                            Ze swojej dziecinady?

                            Krystyna Siennicka
                            • logan.marki Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 22:04
                              To Ja powiem że nie ma sensu wysyłać pism w tej sprawie.
                              Ostatnio jakiś radny zgłosił wniosek aby gdzieś w okolicach Wspólnej zbudować
                              chodnik, bo ten który się aktualnie znajduje się w stanie głębokiego rozkładu,
                              to Burmistrz odpowiedział że budżet miasta nie przewiduje tej inwestycji w tym
                              roku, a tym samym nie ma pieniędzy na wykonanie jej w roku bieżącym – może w
                              przyszłym jeżeli będą pieniądze.

                              Jak interweniujący radny nic nie wskórał, to jak mieszkaniec wyśle pismo to się
                              dopiero Burmistrz przejmie.

                              • rafal.redel Re: Fatum nad ul.Rejtana? 22.08.06, 23:12
                                logan.marki napisał:
                                > Ostatnio jakiś radny zgłosił wniosek aby gdzieś w okolicach Wspólnej zbudować
                                > chodnik, bo ten który się aktualnie znajduje się w stanie głębokiego
                                > rozkładu, to Burmistrz odpowiedział że budżet miasta nie przewiduje tej
                                > inwestycji w tym roku, (...)
                                > Jak interweniujący radny nic nie wskórał, to jak mieszkaniec wyśle pismo to
                                > się dopiero Burmistrz przejmie.

                                Nie do końca tę Twoją wypowiedź rozumiem. Czy nie jest tak, że burmistrz
                                wykonuje budżet uchwalony przez radę? Czy nie jest też tak, że realizacja zadań
                                nieujętych w budżecie jest poważnym przekroczeniem kompetencji?

                                Czy ów radny (zakładając roboczo, że Twoja relacja jest rzetelna) nie powinien
                                był raczej zgłosić tego chodnika w czasie prac nad budżetem? I czy propozycja,
                                by ten chodnik ująć w budżecie przyszłorocznym (choć uchwalać go będzie rada
                                kolejnej kadencji, to zakładam, że istnieje ciągłość prac samego urzędu nad
                                planami inwestycyjnymi) jest rzeczywiscie dowodem "nieprzejmowania się"?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja